Login lub e-mail Hasło   

Dlaczego czas nie może dylatować

Czas jest jednym z podstawowych i często używanych pojęć w fizyce.
Wyświetlenia: 3.702 Zamieszczono 26/03/2011

Czas jest jednym z podstawowych i często używanych pojęć w fizyce. Przypisuje mu się wiele nieprawdziwych własności bez właściwej wiedzy czym on jest i to jest najpoważniejszym błędem naukowców a postępowanie takie jest rzecz oczywista nienaukowe. Często zadawane pytania: czy czas miał swój początek, lub czy istnieje, są równie logiczne jak pytania czy ruch / zmiany miały swój początek i czy istnieją. Bez wskazania czego czas / ruch / zmiany dotyczą, udzielenie na nie odpowiedzi jest pozbawione sensu. Ja od wielu lat w różnych publikacjach wyjaśniam czym jest czas. Otóż nie ma w tym podstawowym pojęciu fizycznym niczego tajemniczego. Wręcz przeciwnie, jest ono bardzo proste. Można go określić przy użyciu dobrze znanych nam synonimów by dać jego zwięzły i zrozumiały opis. Bez użycia synonimów nie da się tego dokonać. Innymi słowy czas daje się opisać tautologicznie, poprzez odwołanie się do niego samego. Takie postępowanie określane jest jako idem per idem, ale nie ma innego obejścia jego zdefiniowania. Takowy opis czasu daje przy tym jednoznaczną odpowiedź czym on jest, a czym być nie może. Pomijam tu rzecz jasna, wieloznaczności i kolokwializmy związane z pojmowaniem znaczenia czasu, choć i w nich zawarte są jego synonimy. Ściślej, nie chodzi tu o przyjęte jednostki czasowe (jak np. definicja sekundy) ani nie o z/mierzony ruchu czegoś. Chodzi przede wszystkim o zwięzłe określenie miejsca czasu w świecie realnym. Skąd się wziął i czy w ogóle się skądś wziął, a jeżeli tak, to jak to było możliwe, skoro nie było wtedy chronometrów. Należałoby na początek przypomnieć właściwe rozumienie czasu. W skrócie można by to ująć: “Czas to ruch, zmiana”. Nie ma ograniczenia co do jego niezliczonej ilości synonimów, np.: oscylacja, wibracje, latanie, pływanie, chodzenie. Jednym słowem czasowniki. Ale nie tylko. Używając słowa “ruch” (rzeczownik), tak samo interpretujemy go jako poruszanie się. Czas (czegoś) również jest rzeczownikiem, ale można go rozumieć jako czasownik w sensie ruchu (czegoś), niekoniecznie mierzonego. Mówiąc o ruchu, zmianie itp. należy mieć zawsze na uwadze “coś”. Samo słowo “czas”, “ruch”, “zmiana” w rzeczywistości nie znaczy bowiem nic, bez wskazania czego ono dotyczy. Są one pojęciami.Tak więc dla pełniejszego zrozumienia czas można określić: “Czas to ruch dowolnej postaci materii wobec dowolnej postaci materii”, również “Czas to ruch czegokolwiek wobec czegokolwiek”. Ruch też jest tautologicznym opisem czasu. Otóż: “Ruch jest to zmiana położenia dowolnej postaci materii wobec dowolnej postaci materii” również: “Ruch jest to zmiana położenia czegokolwiek wobec czegokolwiek”. Dlaczego tak jest? Sprawa jest banalnie prosta - ruch mierzymy czasem i czas mierzymy ruchem. Bezruch, to brak czasu. Lecz w przyrodzie nie ma idealnego stanu spoczynku czegokolwiek, możemy więc mówić tylko o pozornym bezruchu. Myślę, że nie wymaga to szerszego komentarza. Rozumiejąc już co znaczy pojęcie “czas” jasno widzimy, że na ruch (czegoś), czas (czegoś) nic i nikt nie ma wpływu. Nie da się bowiem zatrzymać, zwolnić lub przyspieszyć ruchu (czasu). Jest to fizycznie niewykonalne! Co natomiast można zrobić by w efekcie zatrzymać czas/ruch czegoś, uzyskać dłuższy lub krótszy czas/ruch czegoś? Otóż można to zrobić na trzy sposoby:

Pierwszy: zatrzymać, przyspieszyć lub zwolnić coś. Przykład: jedziemy autem z Warszawy do Katowic i chcemy tam być w ciągu czterech godzin. W połowie drogi stwierdzamy że:

- jedziemy za szybko i jadąc w takim tempie będziemy godzinę wcześniej, więc zwalniamy (prędkość auta a nie ruchu/czasu).

- jedziemy za wolno i jadąc w tym tempie będziemy godzinę później, więc przyspieszamy (prędkość auta a nie ruchu/czasu).

Drugi: przy niezmiennym tempie jazdy możemy jechać albo okrężną droga, albo na skróty.

Trzeci: to połączenie pierwszego sposobu z drugim.

Jednym słowem czas (jazdy) auta wyniósł 4 godziny; auto pokonało dystans w 4 godziny, przyjechało po 4 godzinach, a wszystkie te trzy sposoby sprowadzają się do sterowania prędkością i drogą czego konsekwencją jest uzyskany czas (ruch) pojazdu. Niektórzy naukowcy popełniają ten błąd, że nie rozróżniają czasu od prędkości. Dla nich zwolnienie, przyspieszenie ruchu znaczy to samo co zwolnienie czegoś. Stąd, czas według nich może dylatować, podczas gdy nie ma on ani materialnej postaci, ani sam solo nie występuje. Czas istnieje, bo istnieje ruch i można go mierzyć, ale jest on zawsze związany z jakimś obiektem fizycznym. Czas zatem narodził się wraz z materią i przed zegarem. Pierwotny, przedmaterialny stan wszechświata nie miał czasowego punktu zaistnienia. Pytanie o czas powstania takiego (przedmaterialnego) stanu wszechświata jest w takim samym stopniu logiczne jak pytanie o czas zaistnienia / niezaistnienia NICZEGO. NIC (inaczej brak przestrzeni) ma swą komplementarną wartość wobec CZEGOŚ (elementarnego budulca wszelkich form materii - aktualnie wraz z materią). I właśnie ten brak przestrzeni stanowi ograniczenie bryły wszechświata, ale to już inna i dłuższa historia. Tyle w skrócie.

Konkludując, klasyczne pojęcie “dylatacja czasu” oznacza jego zwolnienie. Jest to oczywisty absurd (z wielu powodów). Otóż musi zaistnieć następująca kolejność:

- Najpierw coś musi zwolnić,

- następnie czas / ruch (czegoś) staje się dłuższy

Zwolnienie samego czasu / ruchu jest niemożliwe. Jest oczywistością, że zegary użyte w eksperymentach pokazywały różnice czasowe, lecz różnice te były wynikiem wpływu zmienionych warunków na mechanizm zegara (bez znaczenia czym on był), czyli materii na materię, lecz nigdy czasu na czas, czy czasu na materię i to jest najciemniejszy punkt dla próby zrozumienia tak zwanej i rzekomej dylatacji czasu, która wymaga wyjaśnienia przez naukowców, jeśli chcą podtrzymywać swoje niedorzeczne stanowisko w tej kwestii.

Reasumując, żaden zegar nie jest ani czasem, ani jego przedstawicielem, ani zastępcą. Każdy zegar używany w nonsensownych eksperymentach na rzekomą i tzw. dylatację czasu, jest zawsze ciałem fizycznym i jak wszystkie ciała fizyczne podlega takim samym prawom fizyki. Czas nie płynie. Musi on być zawsze odnoszony do czegoś, czyli do konkretnego przypadku. Dylatacja czasu jest zatem absurdem. Gdyby czas mógł dylatować, znaczyło by to, że minuta mogłaby trwać np. 70 sekund. Ale aby tak się mogło stać, należałoby zmienić przyjętą jednostkę czasu, która i tak nie miałaby wpływu na długość trwania eksperymentu czy zjawiska. Przez brak zrozumienia czym jest czas, naukowcy ogromnie pogmatwali proste rzeczy doprowadzając do powstania mnóstwa mitów naukowych, czyniąc w ten sposób świat bardziej skomplikowany, trudny do zrozumienia i nieprawdziwy.

Podobne artykuły


28
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2948
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 19895
71
komentarze: 20 | wyświetlenia: 17735
42
komentarze: 72 | wyświetlenia: 7164
36
komentarze: 36 | wyświetlenia: 12906
21
komentarze: 18 | wyświetlenia: 2257
26
komentarze: 12 | wyświetlenia: 5232
21
komentarze: 19 | wyświetlenia: 20513
15
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1133
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 4812
19
komentarze: 25 | wyświetlenia: 4326
18
komentarze: 46 | wyświetlenia: 6837
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Hamilton,  26/03/2011

Wszystko się zgadza. Na poziomie gimnazjum i prędkości poniżej .5 X C. Tylko GPS za cholerę nie chce działać
bez uwzględnienia czynnika dylatacji czasu. To samo jest z innymi systemami nawigacji satelitarnej.
Ale widocznie nie wiedziały te systemy o " fatastycznym nonsensie, że t = v " .
Gdyby nie teoria względności świat byłby prostszy, ale nie wiedziałbyś nic o telefonie komórkowym, bo by go nie było.

Kolejny "z wykształcenia ekonomista" z rewolucyjnymi teoriami, co to ze szwagrem po flaszce wymyślili. Wiosna widocznie już tuż-tuż, bo różne dziwne stwory zaczynają wracać do życia. :/

  Hamilton,  26/03/2011

Nie mogę się zgodzić z Tobą Piotrze. Ten pan od wielu już lat w różnych źródłach wyjaśnia czym jest czas. A bezruch, to brak czasu. Zapamiętaj do końca życia.

Czyli, jeśli nie będę się ruszał, będę nieśmiertelny? :D
To jeszcze trzeba tylko ustalić, względem czego mam się nie poruszać.

  Hamilton,  27/03/2011

Jak dobrze, że pan ekonomista zainteresował się fizyką, a nie medycyną. Na ból głowy w średniowieczu znaleziono sposób, wyciągano mózg, solono i wpychano z powrotem. Była skuteczna, bo bóle już się nigdy nie powtarzały. Było to uzasadnione, bo zgodnie z wyznawaną teorią Arystotelesa ośrodkiem myśli było serce, zaś mózg służył tylko do chłodzenia ciała. Widzę, że w tym przypadku Arystoteles miąl rację.

Obecnie na bóle różnorakie, poleca się wpychanie warzyw w najróżniejsze (nie)naturalne otwory ciała. :))
http://goo.gl/TVtGo

HS: Wszystko się zgadza. Na poziomie gimnazjum i prędkości poniżej .5 X C. Tylko GPS za cholerę nie chce działać bez uwzględnienia czynnika dylatacji czasu. To samo jest z innymi systemami nawigacji satelitarnej.

Czy Ziemie otaczaja strefy zdylatowanego czasu? Jezeli tak, to w jaki sposób oddzialuja one na mechanizmy zegarów. Jak i co hamuja, ze zegary daja inne wskazania? Zastanawiales si

...  wyświetl więcej

Oczywiscie, i w kazdej chwili moge je wskazac.

darkwater: Czyli, jeśli nie będę się ruszał, będę nieśmiertelny? :D

Nawet jesli ktos nie bedzie sie (pozornie) ruszal, to w jego organizmie beda zachodzic procesy przemiany materii. Co wiecej, nawet nieboszczyk nie jest w bezruchu. Powinienes wiedziec o takich rzeczach.

darkwater: To jeszcze trzeba tylko ustalić, względem czego mam się nie poruszać.

Wszystkie byty fizyczne we wszechswiecie sa w ruchu, nie wylaczajac ruchu ich budulca.

Żaden niedostatek wiedzy nie jest w stanie wyłączyć mi mózgu. Dobrze, ze mamy sredniowiecze XXI wieku. W tym prawdziwym móglbym splonac na stosie pod warunkiem, ze cholubiliby relatywistyke :D

Nos do ula. Co maja warzywa w róznych otworach wspólnego z poruszana tematyka. Jak komus brak argumentów, to wyszukuje tematy nie zwiazane z meritum. W sumie co kwestionujesz w moim artykule? Konkrety prosze.

  alama,  18/06/2017

Andrzej Lechowski, mysle, ze czas definiuje pan tak jak nauka, tylko wyciaga pan z tego bledne wnioski.. Czas to pojecie wzgledne, i to my, tworzymy dla niego definicje umozliwiajace przetworzenie go na formalizm matematyczny (wzory matematyczne). Tak jak nie istnieje obiektywna predkosc, gdyz zalezy ona od ukladu odniesienia, (ziemia, slonce, mijany pojazd), tak samo nie istnieje obiektywny uplyw ...  wyświetl więcej

  Henear,  18/06/2017

@alama: ciekawy koment, dzieki

  Hamilton,  27/03/2011

Autorze założenie, że czas ma prędkość jest " paradygmatem " uznanym w świecie " nauki ". Zapomniałeś tylko dodać, że czas ma również masę, wysokość i szerokość.

A w ogóle to biorąc pod uwagę czasowy aspekt tego zagadnienia, jest ono zbyt specyficzne w swojej strukturze obiektywnej, i wobec tego w ramach abstrakcjonizmu absolutnie nie wchodzi w rachubę. No bo jeżeli ktoś komuś coś, a nikt

...  wyświetl więcej

Pitigrilisz. W sumie co kwestionujesz w artykule?

HS: Autorze założenie, że czas ma prędkość jest " paradygmatem " uznanym w świecie " nauki ". Zapomniałeś tylko dodać, że czas ma również masę, wysokość i szerokość.

Hamiltonie Starszy, pomysl, zanim zaczniesz pisac gópoty. Uwazasz, ze czas ma predkosc? A czym on jest? Sa to jakies kuleczki mikroskopijne, czy raczej jest plaski? Jednym slowem dylatuje cos, o czym sie nie ma pojecia!

...  wyświetl więcej

Zasadniczo artykuł opiera się na jednym błędzie, zakłada, że istnieje czas, a rozważania prowadzi na ruchu. Można zgodzić się, co do jednego, owy „czas” obserwujemy przez ruchu czegoś wobec czegoś. Ale to jest wszystkim, co obserwujemy. Co ważne, to że wiemy, iż coś następuje (obserwujemy) wiemy dzięki własnej obecności. Bez niej (własnej obecności) nie moglibyśmy mówić o czymkolwiek, w tym o czas ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  27/03/2011

Twój artykuł to słowotok. Cytuję twój wywód o czasie :

" Korzystając z powszechnie znanego wzoru na czas, t = s/v, zakładamy, że ma on swoją prędkość s/t. Innymi słowy, prędkość czasu, czyli s/v = s/t. Skutkiem tego, otrzymujemy potwierdzenie fatastycznego absurdu, że t = v. Nie ma więc żadnej różnicy między czasem a prędkością!".....

...zakładamy, że ma on swoją prędkość s/t...Inn

...  wyświetl więcej

1.Czas mierzymy. Nie da sie mierzyc czegos co nieistnieje. Pisalem, ze czas istnieje nierozlacznie z materia, ta zas jest w ciaglym ruchu. Gdyby czas nie istnial, to nie mozna by bylo powiedziec, ze lot z Warszawy do Londynu trwal 2 godziny. A to przeciez s/v. Predkosc przeciez nie jest punktowa.

2.Zgadzam sie calkowicie ze czas sprowadzal sie do teraz. Tak bylo do momentu powstania materi

...  wyświetl więcej

HS: Twój artykuł to słowotok.

Az tak zle?

HS: Cytuję twój wywód o czasie :
" Korzystając z powszechnie znanego wzoru na czas, t = s/v, zakładamy, że ma on swoją prędkość s/t. Innymi słowy, prędkość czasu, czyli s/v = s/t. Skutkiem tego, otrzymujemy potwierdzenie fatastycznego absurdu, że t = v. Nie ma więc żadnej różnicy między czasem a prędkością!".....

Do tego spro

...  wyświetl więcej

C.d. bo przez pomylke mi sie wyslalo niekompletna odpowiedz.

HS: Za linki dziękuję. Mnóstwo ich jest. Teoria względności to jeden z elementów spisku. Po to powstała, aby zamroczyć światłe umysły. Dowód jest bezapelacyjny i niepodważalny - Eistein był Żydem !!!

Ja Einsteina szanuje i nie mam uprzedzen rasowych. Natomiast jestem nieprzejednanym wrogiem nonsensów naukowych bez wzgledu

...  wyświetl więcej

W grudniu 2009 w książce "Three Indispensable Steps to the Theory of Everything, nakreśliłem sposób wiodący do opisania teorii wszystkiego................
Ile pychy trzeba mieć, aby coś takiego napisać? Odpowiedz sobie autorku.

Ech... Wystarczy odciac sie od mitów naukowych i odrobine podumac.

Przez brak zrozumienia czym jest czas, naukowcy bardzo pogmatwali proste rzeczy doprowadzając do powstania mnóstwa mitów naukowych, czyniąc w ten sposób świat bardziej skomplikowany, trudny do zrozumienia i nieprawdziwy.

Pod Genewą stoi Wielki Zderzacz Handronów. Najbardziej skomplikowane urządzenie jakie kiedykolwiek zbudował człowiek. Może w nim przebywać jednocześnie prawie 2000 badaczy

...  wyświetl więcej

Cyt AL: Przez brak zrozumienia czym jest czas, naukowcy bardzo pogmatwali proste rzeczy doprowadzając do powstania mnóstwa mitów naukowych, czyniąc w ten sposób świat bardziej skomplikowany, trudny do zrozumienia i nieprawdziwy.

HS: Pod Genewą stoi Wielki Zderzacz Handronów. Najbardziej skomplikowane urządzenie jakie kiedykolwiek zbudował człowiek. Może w nim przebywać jednocześnie prawie

...  wyświetl więcej

Dyskusja z autorem "Three Indispensable Steps to the Theory of Everything" jest bezsensowna. Ktoś kto wie Everything jest niczym Bóg. Powinno się raczej do ciebie modlić. Na mnie nie licz, miałem dwóje z modlitwy.

Gdzie ja twierdze, ze wiem wszystko? Albo ze jestem jakims demiurgiem? Nie oczekiwalem modlów (jestem ateistą) ale merytorycznej dyskusji.

Ten tak zwany czas istnieje z materią, ponieważ kolejne zmiany, które następują wskazują na „upływ” ruchu. Jednak, jeśli zamkniemy oczy to doświadczamy tylko Teraz. Upływanie przemian następuje także zawsze Teraz, każą kolejną zmianę stwierdzamy tyko Teraz, po czym pozostaje ona w naszej pamięci. Czas to jedynie wymyślona metoda na mierzenie odstępów pomiędzy zmianami. Ale jest ona wymyślna. Zanim ...  wyświetl więcej

MK: Ten tak zwany czas istnieje z materią, ponieważ kolejne zmiany, które następują wskazują na „upływ” ruchu. Jednak, jeśli zamkniemy oczy to doświadczamy tylko Teraz. Upływanie przemian następuje także zawsze Teraz, każą kolejną zmianę stwierdzamy tyko Teraz, po czym pozostaje ona w naszej pamięci.

Nie istnieje pamiec bez ruchu (procesy zachodzacych w mózgu).

MK: Czas to jedynie

...  wyświetl więcej

P.S.
Mialem na mysli teorie wielkich cykli koniunkturalnych.

Zostaje systematycznie oceniany negatywnie bez logicznych uzasadnien. Na wszystkie slowa krytyki daje swoje racjonane wyjasnienia. Odnosze wrazenie, ze moje pisanie na tym portalu mija sie z celem. Przeciez tu nie chodzi o wzajemne docinanie sobie, tylko o dzielenie sie m.in. swoimi spostrzezeniami i uwagami. Ja sie wypowiadam o naukowych teoriach i hipotezach, a one jak wiadomo sa falsyfikowalne ...  wyświetl więcej

Za dużo zagadnień naraz tutaj wyszło, więc odpowiem artykułem. Teoria relatywizmu jest prawdziwa bowiem energia zmienia się (relatywizuje) w materię (masę) i odwrotnie. Moja TWCK jest tu: http://sites.google.com/site/s(...)rysunek

Gratuluję, Panie Andrzeju, i wyboru czasu jako tematu artykułu, i formy opisu. Ludzie mnóstwo głupot wypisują na temat czasu. A przecież wystarczy tylko dobrze przemyśleć temat, trzymać się faktów doświadczalnych i logiki. Pana tekst jest wyjątkowy nie tylko pod tym względem, że przedstawia Pan prawidłową ocenę i opis czasu jako fizycznego parametru i jako pojęcia. Jest on wyjątkowy także pod tym ...  wyświetl więcej

Panie Andrzeju, zgadzam się z Panem co do tego, co to jest czas. Ale na temat przestrzeni i znajdującej się w niej materii, na temat energii, mam zupełnie inne zdanie niż Pan. O tym, co myślę na te wszystkie tematy, można w skrócie dowiedzieć się z cyklu krótkich artykułów, które w tytule mają dopisek "Ależ to bardzo proste!" Oto te tytuły:
Prędkość grawitacji?
Stabilność materii? ...  wyświetl więcej

Ostateczna natura czasu --

http://eiba.pl/3

Bardzo dobry artykul stanowiacy probe zdefiniowania pojecia czasu. ktorego zdefiniowac jeszcze nikomu sie nie udalo. No moze za wyjatkiem niejakiego Einsteina, ktory zapodal, ze czas to jest to co wskazuje jego zegarek.
I dziwie sie niepomiernie czesto powaznym naukowcom, ze w te einsteinowskie bzdury wierza.
Ja probuje zdefiniowac czas jako stala materialowa, ktora dyktuje tempo pow ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska