Login lub e-mail Hasło   

Czego uczymy pociechy metodą pasa?

Wiele osób uważa, że bicie dzieci uczy szacunku i posłuszeństwa. Nasi dziadkowie i ojcowie powtarzają, że bite mięso smakuje lepiej. Tata też był bity przez dziadka i jak...
Wyświetlenia: 2.705 Zamieszczono 29/03/2011
Wiele osób uważa, że bicie dzieci uczy szacunku i posłuszeństwa. Nasi dziadkowie i ojcowie powtarzają, że bite mięso smakuje lepiej. Tata też był bity przez dziadka i jakoś wyszedł na ludzi, krzywda mu się przecież nie stała. Szkoda tylko, że ów tatuś zapomniał, że nie widział dziadka od bardzo dawna, bo „uciekł” z domu jak tylko skończył 18 lat.
Czego więc tatuś nauczy swoją pociechę, bijąc ją na każdym kroku i za każde przewinienie?
Żeby odpowiedzieć na to pytanie, musimy się postawić w roli dziecka. Wróćmy więc do czasów szkolnych.
 
Uczymy się nieźle, więc tata chwilowo nie zwraca na nas uwagi. Zdarza się, że czasem coś przeskrobiemy, nie wyniesiemy śmieci albo spóźnimy się 5 minut. Wtedy ponosimy bardzo bolesną karę. Dostajemy pasy i przez parę dni nie możemy siedzieć. Najgorsze, że po takiej karze wszyscy w szkole się z nas śmieją. Pewnego dnia przynosimy do podpisania sprawdzian z matmy. Widnieje na nim wielka czerwona jedynka z jeszcze większym wykrzyknikiem. Tata nie zastanawiając się wiele, wyciąga pasa i tłucze nas, krzycząc, że może to nauczy nas liczyć, po czym wygania nas do pokoju. Zapominamy, za co dostaliśmy tą ocenę. Teraz liczy się tylko to, że tata nas ukarał, bo powiedzieliśmy prawdę.
 
Parę tygodni później dostajemy kolejną złą ocenę. Pamiętając o poprzednim laniu, zastanawiamy się co zrobić. Powiedzieć i oberwać, czy nie mówić nic. Boimy się bólu i upokorzenia więc siedzimy cicho. Trzeba jeszcze coś zrobić z podpisem pod sprawdzianem. W tym momencie przypomina się nam, że w ostatniej klasie jest „kolega”, który potrafi podrobić wszystko, co tylko zobaczy. Idziemy do niego z dzienniczkiem, w którym jest parafka ojca i pytamy czy podpisze w ten sposób ocenę. Kolega się zgadza, ale nie za darmo. Pieniądze nie są dla nas problemem, bo niedawno mieliśmy urodziny. Dajemy mu 10 złotych, on podpisuje sprawdzian i po sprawie. Oddajemy klasówkę nauczycielce, zadowoleni, że udało nam się uniknąć kolejnego bicia.
 
Parę dni później zaczepia nas ten sam starszy kolega i pyta czy wszystko się udało. Zaskoczeni, że ktoś taki się nami zainteresował przytakujemy i jeszcze raz dziękujemy za pomoc. Kumpel mówi, że ma na imię Maciej i poleca się na przyszłość. Jesteśmy w siódmym niebie. Znając kogoś takiego, nic nam już nie grozi. Nie dość, że uniknęliśmy kolejnego bicia, to jeszcze zyskaliśmy wielki szacunek wśród kumpli z klasy. Teraz nikt już nam nie podskoczy. Maciej jesteś królem!!! Pójdziemy za tobą wszędzie.
  
Jak postanowiliśmy tak robimy. Coraz mniej chodzimy do szkoły, opuszczamy się w nauce, poznajemy nowych kumpli, mamy zupełnie inne życie. Wszystko układa się świetnie. Najważniejsze, że zeszliśmy ojcu z drogi i dał nam wreszcie spokój. Po jakimś czasie, idziemy do Maćka po kolejne lewe zwolnienie ze szkoły, kumpel pisze to, co chcemy i prosi o kasę. Tłumaczymy mu, że nie mamy i pytamy czy możemy zapłacić w późniejszym terminie Nie wiemy tylko, kiedy bo chwilowo nie ma perspektywy na przypływ gotówki. Maciej kręci nosem i po chwili namysłu mówi, że przymknie oko na kasę, w zamian za drobną przysługę. Ma niepotrzebne radio samochodowe, które przekłada z kąta w kąt i chce się go pozbyć. Jeżeli je sprzedamy, to będziemy kwita. Zgadzamy się bez wahania, w końcu nie mamy nic do stracenia. Maciej wręcza nam radio i życzy powodzenia.
 
W niedługim czasie znajdujemy kupca i spłacamy dług. Kumpel jest z nas dumny i proponuje sprzedaż kolejnych urządzeń. Tym razem dostajemy kilka telefonów, odtwarzacz DVD i komputer. Handel kwitnie. Teraz to my zarabiamy pieniążki. Sprzedajemy coraz to nowe rzeczy.
 
Pewnego dnia do domu puka policja i zabiera nas na komisariat. Dowiadujemy się, że sprzedane przez nas przedmioty pochodzą z kradzieży. W pierwszej chwili nie wierzymy w to, co usłyszeliśmy. Niemożliwe, żeby Maciej tak nas oszukał, to na pewno pomyłka. Tłumaczymy, że te przedmioty nie mogły być kradzione, bo przecież należą do kumpla. Policja szybko wyprowadza nas z błędu, tłumacząc, że popełniliśmy przestępstwo i będzie sprawa w sądzie. Świat znowu się nam wali. Najgorsze, że ojciec już o wszystkim wie i tym razem z pewnością zatłucze nas na śmierć.
 
Ta historia pokazuje, że dzieci, które są bite za wszystkie przewinienia, mają bardzo niską samoocenę. Są zamknięte w sobie, mają kompleksy, często ulegają negatywnym wpływom otoczenia i wkraczają na drogę przestępczą.
Mam wielką prośbę do wszystkich rodziców czytających ten tekst. Zastanówcie się proszę trzy razy zanim użyjecie pasa. Często przynosi to więcej złego niż dobrego, ponieważ dziecko będzie się bało powiedzieć nam, że coś przeskrobało i wpadło w tarapaty. Nie będziemy mogli mu pomóc, ponieważ zbyt późno dowiemy się o jego problemach.

Podobne artykuły


25
komentarze: 55 | wyświetlenia: 7601
51
komentarze: 81 | wyświetlenia: 10159
32
komentarze: 24 | wyświetlenia: 2819
61
komentarze: 19 | wyświetlenia: 24735
31
komentarze: 30 | wyświetlenia: 5871
23
komentarze: 10 | wyświetlenia: 4779
24
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2983
43
komentarze: 35 | wyświetlenia: 14266
22
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2018
34
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2663
33
komentarze: 13 | wyświetlenia: 11209
31
komentarze: 18 | wyświetlenia: 2446
31
komentarze: 14 | wyświetlenia: 2556
16
komentarze: 9 | wyświetlenia: 3908
30
komentarze: 11 | wyświetlenia: 4342
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





Bicie i inne metody przemocy, jak choćby przemoc emocjonalna, tak nagminnie stosowana, nigdy dzieciom nie wychodzi na dobre i obniża samoocenę i poczucie własnej wartości. Najbardziej boli mnie fakt, ze zwolennicy pasa, klapsa ( "dupa nie szklanka"), i dołowania działań własnych dzieci, obelżywych sformułowań pod ich adresem, nie rozumieją, iż przelewanie własnych frustracji na istotę kompletnie b ...  wyświetl więcej

Święta prawda Kwiatku, chociaż ja przed wysłaniem tych rodziców do psychologa, najpierw potraktowałabym ich tak jak oni traktują swoje dzieci.

Ząb za ząb i oko za oko to też zła ścieżka... Oni też skądś wzorce czerpali...

Smutna historia, jeśli wyznaje się takie prawa, ząb w ząb, to się krzywdę rozpowszechnia nadal.

  Remter,  29/03/2011

Stosowanie jakiejkolwiek przemocy odbiera takiemu maluchowi wrażliwość na otaczający go świat. Czuje się w nim niepewnie . Zawsze będzie się lękał silniejszego, przez co będzie nieufny. Natomiast kiedy będzie wiedział świadomie, dlaczego nie wolno mu przekraczać pewnych granic i będzie znał jakie konsekwencje to wywoła, będzie mógł się nauczyć świadomie podejmowanych decyzji i świadomie ponoszonej ...  wyświetl więcej

Zgadzam się Tereso :)

Nie tylko boi się świata zewnętrznego , niepewnie czuje się również w swoim domu gdzie przede wszystkim powinien się czuć bezpiecznie

Bardzo dobrze wiem co takie dziecko czuje bo za młodych lat też to przeżywałam co przeżywają dzieci które są bite w jakikolwiek sposób . Pozdrawiam :-)

  mpj,  30/03/2011

Pitu, pitu,,,,;.))) Tu nie chodzi o bicie dziecka z byle powodu. Żaden normalny rodzic tak nie robi. Żaden niepatologiczny rodzic dziecka również nie poniża. Według mojego oglądu sprawy problem z biciem dzieci mają tylko osoby które zdaje się nie wiedzą kiedy klapsa należy dać, a kiedy z klapsami należy skończyć. Oczekują one pomocy od innych. Kiedy taka pomoc nie nadchodzi żądają zakazu klapsów w ...  wyświetl więcej

@ mpj - Dziecko nie powinno być bite bez względu na powód. Przemoc rodzi przemoc, a każda forma wyżywania się na bezbronnych malcach, to bat kręcony na samych rodziców, który być może zaowocuje dziećmi typu "kibole", pozbawionych wrażliwości i "oddających" co wcześniej otrzymały od tych, co mieli ich wychować.

Chętnie przedstawiłbym Ci pewnego malucha, którego sytuacja rodzinna jest mi bezpośrednio znana, po czym spytałbym, czy wychowanie bez podniesienia na niego ręki wyszło mu na dobre i co w takim razie dalej z nim robić... chłopczyk, który jest jeszcze we wczesnej podstawówce, wprowadził w swoim domu reżim. Nikogo nie słucha, z nikim się nie liczy, wychowawcy i dzieci ciągle na niego narzekają. A wc ...  wyświetl więcej

@bucikxls Pisząc ten artykuł nie miałam na myśli wychowania bez stresowego. Nie trzeba bić, żeby dziecko wiedziało co mu wolno a czego nie. Dziecko powinno szanować rodziców a nie się ich bać, ponieważ strach powoduje, że dziecko zaczyna kłamać. Bijąc możemy nauczyć tylko strachu i nienawiści.

Ja nie mówię o wychowaniu bezstresowym. To jest czysta głupota! Mówię o wychowaniu w naturalnych konsekwencjach, tłumaczeniu, rozmawianiu, ustanawianiu granic, zasad wspólnie z dzieckiem...a zresztą pisałam już o tym pod jakimś artykułem. Mówimy o przemocy jako metodzie wychowawczej, która z założenia jest zła. Bezstresówka działa tak samo źle z założenia jak bicie. A składanie wychowania na babci ...  wyświetl więcej

Święte słowa Kwiatuszku.

@Skalny Kwiat
Interesującym wydaje mi się fakt, że dla "tradycjonalistów" pokroju bucika, wychowanie bez bicia = wychowanie bezstresowe (czymkolwiek by ono nie było). Czy tak ciężko zrozumieć, że słowo "konsekwencje" i "odpowiedzialność" niekoniecznie rozwijają się do "podpadłeś, dostaniesz lanie"? Czy ci ludzie nie znają żadnych innych metod wpływu na dziecko?
A może to ja nie dostrzegam jakiegoś kluczowego elementu, który pozwala na takie założenia?

No i popatrzcie...karzełki eiobowe znowu atakują... dobra, niech się pobawią minusowym i złudnym narzędziem zemsty na różnice światopoglądowe... Owocnej pracy chłopcy, że też wam się chce, zamiast na piwko wyskoczyć, albo dobrą książkę o tolerancji poczytać. Polecam artykuł o naszym filozofie Kotarbińskim :):):)

Już wczoraj tu atakowali. Mam nadzieję że im się to kiedyś znudzi.

Pas nie jest taki dobry ale też czasami jest bardzo skuteczny



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska