Login lub e-mail Hasło   

Homeopatia i pamięć wody - cz.5.

Woda ma pamięć Zgodnie z hipotezą Wiktora D. Płykina – uważam, że niepodlegającą dyskusji, informacja jest podstawą: · zasadniczego stanu uporządkowania Wszech...
Wyświetlenia: 2.697 Zamieszczono 04/04/2011

Woda ma pamięć

 

Zgodnie z hipotezą Wiktora D. Płykina – uważam, że niepodlegającą dyskusji, informacja jest podstawą:

·   zasadniczego stanu uporządkowania Wszechświata,

·   istnienia materii (wszelkich substancji),

·   istnienia wszelkiego życia.

 Tak więc w hierarchii występowania Rozum Wszechświata, Najwyższa Inteligencja Stwórcza występuje na miejscu pierwszym, informacja – na miejscu drugim, energia – jako trzecia, zaś materia i świadomość – pochodzą od tych trzech pierwszych (wg Płykina).

TO  NIE  MATERIA,  A  INFORMACJA 

JEST  PODSTAWĄ  BUDOWY  WSZECHŚWIATA.

W.D. Płykin

Gdzie, w czym, występuje informacja? W jaki sposób  jest zapamiętywana, kodowana, przechowywana,  przenoszona, rozkodowywana i przetwarzana? Zastanówmy się – podstawowym pierwiastkiem w całym Wszechświecie jest wodór.  To z niego w wyniku skomplikowanych reakcji powstawały inne pierwiastki. Jednak musiał i musi istnieć wzorzec, według którego zachodzą te reakcje.

Na Ziemi substancją występującą najpowszechniej jest woda. Wchodzi w skład zarówno żywych organizmów jak i ogromnej ilości substancji (tzw. woda uwięziona). Podobną rolę do wody we Wszechświecie spełnia dwutlenek litu – LiO2. Dlaczego więc te dwie substancje są tak rozpowszechnione? Czyżby to był jedynie przypadek? W naturze przypadków jednak nie ma.

WE  WSZECHŚWIECIE  ISTNIEJĄ  DWA  RODZAJE  WÓD, 

DWIE  INFORMACYJNE  PODSTAWY  ISTNIENIA  KOSMOSU

–  H2O  i  LiO2.

 W.D. Płykin

I te dwa typy wód stanowią skarbiec zawierający ogromną ilość różnorodnych informacji. Najważniejsza więc rola wody, najważniejsze jej znaczenie – to bycie  zasadniczą podstawą biologicznego życia we Wszechświecie. „Kolejne badania wykazały, że woda jest informacyjną podstawą życia biologicznego we Wszechświecie. Nie na Ziemi – to nie przejęzyczenie – a właśnie we Wszechświecie.” (W.D. Płykin).

Woda jest ciekłym kryształem. Dziś już wiadomo, że kryształy posiadają właściwości dzięki którym możemy je kodować informacjami. W urządzeniach elektronicznych kryształy służą przede wszystkim do zapisywania danych. Szczególną rolę zarówno w technice jak i organizmie odgrywają tzw. ciekłe kryształy.

Wszelkie procesy związane z informacją nie mogą obejść się bez zapamiętywania. Czy  woda posiada  więc pamięć? Czy ma zdolność zapamiętywania informacji, a następnie ich powielania i przekazywania? Czy „pamięć” wody można porównać z pamięcią człowieka?

Ludzka pamięć zapamiętuje i wymazuje informacje raczej w sposób emocjonalny, w zależności od znaczenia lub wrażenia (w dokładnym tego słowa znaczeniu), które dana informacja zrobiła na danej osobie. Woda zaś zapamiętuje bez emocji i precyzyjnie wszystkie informacje, które do niej docierają, tzw. dobre i tzw. złe. Analogami tej metody zapamiętywania są nośniki magnetyczne – taśma magnetofonowa, płyta CD czy DVD, PenDrive itp.

WODA JAK  DYSKIETKA  ZAPISUJE   NASZE  ŻYCIE.

Вода как дискета записывает нашу жизнь.

Woda kak diskieta zapisywajet naszu żizń.

Prof. Stanisław E. Zenin

 Woda może zapamiętywać i oddawać dowolne drgania, bez utraty, zmiany czy ograniczenia wcześniej zapamiętanych informacji. Pod względem zdolności do przechowywania i przekazywania przypomina superkomputer. Istnieje nawet teoria, która mówi, że wszelka informacja kosmiczna jest przechowywana w potężnym ciekłym  krysztale, jakim są wody oceanów. Miejsce zapamiętywania oraz dokładny przebieg tego procesu w wodzie nie zostały jeszcze rozpoznane przez naukę w dostatecznym nawet stopniu i w zasadzie tylko teoretycznie. Zebrano zaś mnóstwo doświadczeń praktycznych, obserwując i badając systematycznie jej działanie. Wiemy więc, że podstawą przekazywania, zapamiętywania i wszelkiej obróbki informacji są sygnały elektromagnetyczne. Cała przecież przyroda przesycona jest takimi sygnałami zakodowanymi w molekułach substancji (piszę o tym obszernie w książce „Biomagnetyzm: cudowna moc w życiu”). Sygnały te zapisane są w pamięci wody i zdolne do przechowywania i transmisji. Woda zaś jest medium zabezpieczającym przekazywanie molekularnej informacji między cząsteczkami.

WODA  PEŁNI  KLUCZOWĄ  ROLĘ  W  PRZEKAZYWANIU

MOLEKULARNYCH SYGNAŁÓW.

 Pamięć wody funkcjonuje - w przeciwieństwie do pamięci ludzkiej - racjonalnie. Dzisiaj wiadomo, że cała struktura wewnętrzna wody jest decydująca dla jej właściwości. Te różne właściwości wpływają na przykład na trwałość wody, warunki rozwoju dla mikroorganizmów, a także przydatność do spożycia dla wszystkich organizmów żywych (w tym również człowieka), które żyją z wodą w symbiozie. Te ważne cechy, które z natury rzeczy przypisane są każdej wodzie, zanikają dzisiaj w większości na skutek oddziaływania zewnętrznych czynników.

Niesłychanie ważną właściwością wody jest  jej zdolność do przekazywania informacji w każdym organizmie. „(…) zakładamy istnienie w organizmie wielostopniowego informacyjno-energetycznego systemu strukturyzowanej wody, zdolnego do natychmiastowego przekazywania informacji do wszystkich komórek.” (prof. K.M. Rieznikow, 2001, www.vsma.ac.ru). Układ nerwowy przekazuje tylko część informacji, natomiast informacje inne, np. o zapotrzebowaniu jakiegoś organu na substancje odżywcze przenosi woda. Czy woda nasycona związkami chemicznymi pochodzącymi spoza organizmu jest w stanie przekazać właściwe informacje? I jakimi właściwościami powinna charakteryzować się woda, którą pijemy i która znajduje się w naszym organizmie?

 Cały szereg zakodowanych informacji posiada woda ze śniegu i świeże soki. Woda dysponuje informacjami o roślinie, z której wyciśnięto sok. Roślina z kolei posiada informacje, które napływały do niej ze świata zewnętrznego: o porze dnia i nocy, o porze roku, o zasobności, strukturze i zawartości gleby, o natężeniu pola magnetycznego, o położeniu słońca i gwiazd, nawet o ludziach, którzy uprawiali tę roślinę itd. Pijąc taką wodę lub sok wchłaniamy całą informację o danym miejscu i czasie. Czerpiemy z tego ożywczą energię. Adaptujemy się  więc w taki sposób do danego miejsca.

 Powiedzmy teraz o jeszcze jednym aspekcie związanym z przekazywaniem informacji do naszego organizmu poprzez odżywianie się pokarmami mięsnymi.  Jak odbywa się ubój zwierząt, z których pochodzi mięso? Czy ktokolwiek z nas był chociaż raz w rzeźni zakładów mięsnych? Jest to horror. Podczas uboju, kiedy jedne zwierzęta są ubijane, inne widząc to, usiłują się cofać, ale nie są w stanie uciec popychane przez następne tłoczące się zwierzęta.  Ich struktury wodne, zwłaszcza ich krew, przechowują wiele danych, często straszliwych: rozpacz, strach, przerażenie.

W tym momencie, na krótko przed śmiercią organizm zwierząt produkuje całą masę hormonów i innych substancji „faszerujących” komórki ciała potwornym stresem. Stan psychiczny zwierząt jest dokładnie zarejestrowany w strukturach wodnych. W rezultacie otrzymujemy mięso z trwałym śladem agonii. Teraz „faszerujemy” się tym wszystkim MY, ludzie. I struktury wodne naszego organizmu otrzymują odpowiednią informację. A później zaczynają się różnego rodzaju choroby... Czyżby zemsta zwierząt zza grobu?  Ktoś spróbuje pewnie określić to wszystko jako piramidalną  bzdurę. Kiedy jednak głęboko się zastanowić, to można łatwo dojść do wniosku, że „coś w tym jest”. Dlaczego np.  nakazy niektórych religii pozwalają spożywać tylko  tzw. „czyste” potrawy, ubój zwierząt ma się odbywać w specjalny sposób, a zabronione jest spożywanie wszelkich produktów, do których dodano krew?

 Istotę „pamięci” wody można porównać  do układanki literowej. Z tych samych liter można ułożyć różne  słowa o różnym znaczeniu, niosące różne informacje. Takimi literami w przypadku wody są jej cząsteczki. Na sposób ich ustawienia wpływ ma wiele czynników. Sposób ustawienia – to swoisty „kod” zawierający cały szereg informacji i nadający odpowiednie właściwości. Podobnie, jak w przypadku choćby kodu genetycznego organizmów żywych. „Kod” ten może się zmieniać. Oznacza to, że cząsteczki wody mogą zmieniać swoje ustawienie na skutek wzajemnych oddziaływań elektromagnetycznych z cząsteczkami innych związków chemicznych, z którymi woda ma kontakt.

Zmiana ustawienia cząsteczek, to zmieniona informacja i zmienione właściwości. Dla jeszcze lepszego zobrazowania zagadnienia można posłużyć się przykładem grafitu i diamentu. Oba minerały – to węgiel. Ale jakże różne są ich właściwości! Grafit jest czarny i kruchy, zaś diament przezroczysty i twardy. Różnice tych właściwości spowodowane zostały innym ułożeniem atomów w kryształach obu minerałów.

Podobnie woda – może  ona posiadać wybitnie uporządkowane struktury wskutek czego może przenosić informacje. Interesujące jest to, że woda potrafi przez pewien czas zachować zmienione właściwości po usunięciu wpływów zewnętrznych. I tę cechę nazwano właśnie „pamięcią strukturalną”.

Pójdźmy jeszcze dalej – woda poddaje się wpływom ludzkich uczuć i stanów świadomości. Tym razem przesadziłem, prawda? To już wydaje się kompletną bzdurą. Piszę o tym w tekście: Co wykazały doświadczenia Masaru Emoto?

http://www.eioba.pl/a/33nl/co-wykazaly-doswiadczenia-masaru-emoto-i-nie-tylko-jego

Koniec części 4. (z  8-miu) cdn.

Fragment książki: "Sekrety wody"

 Autor: Janusz Dąbrowski

Wszelkie prawa zastrezone

All rights reserved

Zamieszczenie całego artykułu na innym serwerze czy w publikacji drukowanej jest możliwe tylo za zgodą autora. Domyślnie autor zgody nie udziela. Istnieje możliwość uzyskania takiej zgody poprzez bezposredni kontakt z autorem.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1273
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1598
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1025
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 959
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 855
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 939
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 892
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 558
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 898
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 777
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Czytając ten kawałek twojej książki, myślałam właśnie o Indianach i jak przed każdym polowaniem odprawiali rytuał... jak przepraszali ducha zwierzęcia, za to, iż będzie musiało poświęcić życie, by im pomóc przetrwać. Po upolowaniu, dziękowali, że zechciało oddać życie by ich nakarmić, jednocześnie zużywając wszystkie części zwierzęcia, by nic nie zmarnować, a wszystko wykorzystać. Brali z Natury t ...  wyświetl więcej

Do: Skalny Kwiat.
Mam identyczne odczucia i spostrzeżenia dotyczące stosunku do przyrody tzw. ludów "niecywilizowanych" - wg naszego - "białych" - rozumowania. Prawdę mówiąc to my, biali, jesteśmy zwykłymi barbarzyńcami i rabusiami. Wystarczy przypomnieć kolonialne podboje - co robiliśmy np. z tubylczą ludnością. A co stało się z potężnymi stadami bizonów w Ameryce Północnej?

Tzw. p

...  wyświetl więcej

Ah, coś o tym wiem :) A na Ślężę biegam co i rusz... mam blisko. Ostatnio u jej stóp witałam z przyjaciółmi Wisenkę :)
http://eiba.pl/w
Do dziś dnia szamani rytualnie oczyszczają źródełko krystalicznie czystej wody w pobliżu Ślężańskiego szczytu.

  hussair  (www),  05/04/2011

Januszu, tak a propos tych bizonów... Oglądałem kilka dni temu "Tańczącego z wilkami". Scenę z bizonami zapewne pamiętasz. No cóż, serce mi zdławiło. Duszę zresztą indiańską mam...

Do: Hussair.
Oglądałem "Tańczącego z wilkami" wielokrotnie - bo to jeden z moich ulubionych filmów. I ciągle te sceny obdartych ze skóry leżących na prerii zwierząt budzą we mnie różne odczucia. Indianin z pewnością nie potrafił pojąc logiki białego człowieka. To pewne.

  hussair  (www),  05/04/2011

O, ten film świetnie oddaje wiele spraw, w tym właśnie prostotę - cenną prostotę - logiki Indian, co uderza przy umiłowaniu Białych do plątaniny filozoficznej i komplikowaniu sobie życia nawet w kwestiach błahych.

Do: Hussair.
I po co Ci to było - zminusowali Cię - naraziłeś się widać jakimś białym braciom... :)

  hussair  (www),  06/04/2011

:)) Ale natychmiastowe akcje ratunkowe jasno wskazują, że Manitou jest ze mną!

  Raziel,  05/04/2011

Aż musiałem się zalogować, żeby wcisnąć "odrzuć". Artykuł pełen niepotwierdzonych hipotez, przypomina raczej radosną twórczość niż publikację popularnonaukową. Drodzy homeopaci - wasze wydumane z palca teorie nie mają żadnego potwierdzenia w solidnych badaniach naukowych. Jesteście zwykłymi sprzedawcami złudzeń.

Plusik, za chęci. Ale nie warto, wierz mi. Właśnie zabrałeś się za zawracanie Wisły kijem. :)

Do: dakwater.
I Ty również Piotrze, masz u mnie plusik :). Bo masz rację - faktycznie Raziel zabrał się za zawracanie kijem Wisły...

>Bo masz rację - faktycznie Raziel zabrał się za zawracanie kijem Wisły...<
Wiem. Wiem też, że pod tym określeniem, rozumiemy zupełnie różne zjawiska. :)

P.S. Też dostałeś plusa, niestety akurat przyszedł jakiś frustrat z misją minusowania, i ...

Do: darkwater (piotr grunt).
Tylko Ty mi, Piotrze, nie frustruj się. Dałem Ci na wszelki wypadek znów plusa - na wzmocnienie..:). Widzisz sam, jakie to wszystko jest proste - coraz częściej zgadzamy się ze sobą. Tym razem znów przyznaję Ci rację - CYT. "...że pod tym określeniem, rozumiemy zupełnie różne zjawiska. :)"

A co do plusowania czy minusowania... Przyznam, że bardzo niechęt

...  wyświetl więcej

Do: Raziel.
Kochany Raziel-u - doceniam Twoje chęci i Twój wysiłek. I właśnie dlatego bardzo dziękuję! :). Uwielbiam sceptyków... :) Wyobrażam jednocześnie Twoją mękę - ten obowiązek odrzucenia takiego obrzydlistwa, fuj! Zwłaszcza, że to wszystko wyssane - jakie to niehigieniczne - z palucha. Dlaczego nie dodałeś, że z brudnego? Czasem warto posłużyć się "klasykami". A propos niehigieniczno ...  wyświetl więcej

>Tylko Ty mi, Piotrze, nie frustruj się.<
No co ty? Piękny dzień, wiosna itd., szkoda czasu na jałowe frustracje.

>Dałem Ci na wszelki wypadek znów plusa - na wzmocnienie..:).<
Dziękuję, w imieniu własnym i plusa. :)

>Widzisz sam, jakie to wszystko jest proste - coraz częściej zgadzamy się ze sobą.<
Confirmation bias.

>Tym razem znó

...  wyświetl więcej

Jacy uprzejmi :):):) Poplusowali, podsmarowali... i wszystko pozytywnie naenergetyzowane... Ubawiłam się tą wymianą zdań. Miłego wieczoru, Piotrze i Januszu.

Po tylu latach, doszliśmy do niejakiej wprawy. Wzajemnie, miłego wieczoru. :)

Do: Skalny Kwiat, darkwater.
Trzymajcie się doskonale - oboje. Jak widać - wszystko można - byle z wolna i ostrożna - jak powiada ludowa mądrość, czyli można się różnić, nie zgadzać, wymieniać poglądy itp. bez chęci wdeptania adwersarza w glebę. Bo i po co? Przecież Piotrek jest i tak częścią mnie, a ja jego. Pewnie zaprotestujesz? Ostrzegam - nie kłóć się teraz, Piotrze, bo Cię na odległoś ...  wyświetl więcej

>Przecież Piotrek jest i tak częścią mnie, a ja jego. <
Co prawda nie jestem pewien, czy aby rozumiemy to stwierdzenie tak samo (:)), ale zasadniczo się zgadzam.

>I co powiedzą wówczas Twoi zwolennicy, hę?<
Mylisz mnie z jakimś mesjaszem, otoczonym gromadką oddanych akolitów. Nic z tych rzeczy, nie kręci mnie to. Gdybym pragnął odpowiedzialności za grupkę ludzi, założyłbym rodzinę.

Dobranoc.

Słyszałem o wodzie: ciężkiej, twardej, mineralnej, morskiej i.t.p., ale nigdy, że LiO2 jest wodą. Jest to ponadtlenek litu, chyba nie otrzymano go w stanie wolnym, łatwo ulega też jonizacji, więc jak ma wyglądać zapis informacji w czymś takim?
„Kolejne badania wykazały, że woda jest informacyjną podstawą życia biologicznego we Wszechświecie” - A dzieciaki w szkołach uczą o jakichś fantazjac ...  wyświetl więcej

Zależy od użytego kodowania, kompresji i entropii wejściowych plików. :))

Do: Mariusz Godlewski.

Według W.D Płykina, rosyjskiego naukowca, członka Międzynarodowej Akademii Informatyzacji przy ONZ, we Wszechświecie istnieją dwa rodzaje wód – dwie informacyjne podstawy istnienia Kosmosu – H2O i Li2O.Dwutlenek litu Li2O jest podobny do wody w swoich właściwościach, przede wszystkim rozpuszczalnika. Pełni zresztą podobną rolę jak woda – odgrywa bardzo ważną funkcję

...  wyświetl więcej

Januszu, nie do mnie się zwracałeś, więc tylko dwie uwagi.

Co do LiO2, są różnice pomiędzy warunkami laboratoryjnymi, odtwarzającymi warunki panujące we wnętrzu gazowych olbrzymów, a warunkami "normalnymi", w których żyjemy. Więc wspominanie o nich w kontekście homełka i czarów pana Emoto, jest potężnym nadużyciem z twojej strony, delikatnie mówiąc.

>(...) białko reaguje, zmieni

...  wyświetl więcej

Do: darkwater.
W takim razie dysponujemy innymi informacjami.

Januszu, czas potrzebny na zajście reakcji chemicznej, z definicji jest nieporównanie dłuższy od czasu potrzebnego na przepływ ładunku elektrycznego. I żadne czarowanie rzeczywistości tego nie zmieni.
Ale, z ciekawości, chętnie zapoznałbym się z twoimi źródłami tej "sensacyjnej" informacji.

Do: darkwater.
Oho! Widzę, że ogarnęły Cię wątpliwości, co do swojej racji. To już dobrze, że choć wątpliwości masz.
A teraz zadedykuję Ci fragment komentarza Hussair'a (mam nadzieję, że nie będzie mnie włóczył po sądach w sprawie o prawa autorskie... ):
CYT.: "Przestańże więc wysługiwać się ludźmi i to nie na zasadzie prośby nawet, lecz rozbrajającego chochliczego formatu gro ...  wyświetl więcej

darkwater: Sam mnie ostrzegałeś przed zawracaniem kijem Wisły. :) A Pan Janusz jest rozczulający ze swoją przesłodzoną uprzejmością.

>Oho! Widzę, że ogarnęły Cię wątpliwości, co do swojej racji. To już dobrze, że choć wątpliwości masz.<
To nadinterpretacja faktów z twojej strony. Zapytałem skąd zaczerpnąłeś te informacje, z ciekawości, czy to one były błędne, czy raczej ty opacznie je zrozumiałeś.

Co do cytatu z Hussair'a, to obawiam się, że nie jest on dla mnie żadnym wyznacznikiem postępowania, ni miernik

...  wyświetl więcej

@raziel
Dla mnie to rodzaj masochistycznej rozrywki, wiem czym to grozi. :))
Podejrzewam zresztą, że i Janusz czerpie z tego jakąś satysfakcję, choć pewnie mocno specyficzną.

  hussair  (www),  07/04/2011

Widzisz, Januszu, Piotr ciągle się tu zjawia, coś go przyciąga wyraźnie:). I tylko patrzeć, jak ujrzymy go w naszych szeregach:)).

Prędzej piekło zamarznie, dobry człowieku. :)

  hussair  (www),  07/04/2011

:))

Do: hussair, darkwater.

Oczywiście, że ciągnie :)). Rozczulający jest Piotr... Widzę już diabłów drżących z zimna... Co się dzieje? Epoka lodowcowa zaczyna się w piekle?
A na jakiej podstawie to mówię? Piotr zrobił już pierwszy krok w dobrym kierunku. Przecież wielkiej inteligencji nikt mu nie odmówi, to pewne. I właśnie dlatego Piotr popełnił rzecz STRASZNĄ! Z punktu widzenia tych

...  wyświetl więcej

Nie słodź Januszu, nie słodź, to nic nie pomoże. :))
A co do mojej, rzekomej, wielkiej inteligencji, to obawiam się że jesteś jedynym, który tak myśli. Dla innych jestem po prosu "biorobotem inwigilującym", co w sumie też nie brzmi źle.
Co do odrzucania zaś, jakoś mi się nie chce, co bynajmniej nie oznacza że uznaje ich treść za słuszną/prawdziwą. Po prostu, twoje teksty to przekonyw ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  07/04/2011

Ale i tak, Piotrze, już prawie jesteś z nami...;-). Mózg inteligentny i dobre serce - Twój potencjał skazuje Cię na tę Unię:))

Mówiły jaskółki, że niedobre są spółki. ;)

  Raziel,  07/04/2011

@Janusz i hussair:
Widzę, że coś w was drgnęło. :) Widzę, że powoli przechodzicie na słuszną stronę racjonalizmu. :)) To, że mnie i darkwatera nie minusujecie oznacza, że jednak dopuściliście możliwość, że nasze podejście jest prawdziwe. :))) A to jest słuszny krok w dobrym kierunku. Witamy po stronie prawdy! :) Macie wielki potencjał, wiem, że jeszcze kiedyś przysłużycie się do promowania racjonalnego spojrzenia na świat! :))

@Raziel
You made my day. :))

  hussair  (www),  07/04/2011

Raziel, z Januszem łączy mnie jeszcze religia nieminusowania:).

Do: Raziel.
:)) Z zasady staram się nie minusować żadnych wypowiedzi - pisałem już o tym. Uznaję, że każdy ma prawo do własnych sądów. Niekiedy wstawiam "-", ale jedynie wówczas, kiedy dochodzi do przekroczenia pewnych granic - np.chodzi o rodzaj podżegań, jakieś nienawistne teksty itd.

Piszesz: "Witamy po stronie prawdy! :) " A cóż to jest prawda - żeby przypomnieć historię związan

...  wyświetl więcej

Do: darkwater.
Hm...
Czyżbyś, Piotrze, w zawoalowany sposób chciał rzucić w eter : "may day, may day"? Nie lepiej "Save my soul, Raziel"? Byłoby bardziej jednoznacznie :).

Januszu, to z twojej klawiatury wydobyło się owo "mayday". Czyżbyś zrozumiał, że wodne odmęty na które się zapuściłeś, prowadzą wprost w Otchłań? :)

  hussair  (www),  07/04/2011

Gdziekolwiek pójdziemy, Piotrze, Jack Sparrow udowodnił, że można wrócić:).

Wiesz, ja wolę "nieco" starsze opowieści. Takie jak ta o Orfeuszu i Eurydyce, takie które dowodzą, że z pewnych miejsc się nie wraca, pomimo starań.

  hussair  (www),  07/04/2011

Fatalistyczne podejście!

Ciężko się nie zgodzić, choć ja wole określenie "realistyczne". Ale chyba nie odmawiasz mi prawa do takiego spojrzenia? ;)

  hussair  (www),  07/04/2011

Piotrze, różni nas jakoweś 80% spojrzeń na sprawy, a ja Cię lubię jak brata! Oto moja odpowiedź:).

Dzięki. Coś w tym jest, że praktykujący Wing Chun, są zazwyczaj bardzo uczuciowymi ludźmi, z reguły również sympatycznymi. :)
Temat do zbadania w późniejszym terminie.

  hussair  (www),  07/04/2011

:)) Intrygujesz mnie nawiązaniem do Wing Chun - rozumiem, że znasz adeptów albo i sam ćwiczyłeś. Istotnie temat wart rozwinięcia;-).

Kolega, bliski kolega, w bardzo "aktywny" sposób interesuje się tym do dziś. Ja jestem mało "waleczny" i zbyt leniwy aby zainteresować się tym na poważnie, poznałem więc (daaaawno temu) tylko początek jednego "kata" (?). Tego do którego pozycją wyjściową jest pozycja "jeźdźca", z pięściami dociągniętymi do boków na wysokości mostka. Tak przynajmniej zapamiętałem, być może coś całkowicie pomyliłem, to było naprawdę dawno temu.

  hussair  (www),  07/04/2011

Dobrze pamiętasz, poza tym, że "kata" to w kung-fu po prostu formy:). Styl Wing-Chun przyciąga klawych ludzi, może dlatego, że wymyślony przez kobietę, wyrafinowany i niespecjalnie wsparty o siłę mięśni?:) Ale też bardzo często adepci kung-fu różnią się od adeptów kick-boxingu;-).

A tak, teraz sobie przypominam, że kolega właśnie sporo mi opowiadał o tym, że to nie "styl" siłowy, bo wymyśliła go kobieta, etc.
Ehhh, stare dzieje. :)

Do: hussair, darkwater.
Widzicie, chłopaki, znów w czymś dodatkowym się odnajdujemy :) Miałem 39 lat, kiedy zacząłem trenować kyokushin karate. Stare chłopisko wśród gromady dzieciaków i młodzieży. Z ok. 300 osób na pierwszym treningu po kilku tygodniach została połowa, a później wykruszali się następni. Cały czas trwałem i jakoś mi szło :), choć przecież nie chodziło o starty w zawodach (c ...  wyświetl więcej

Januszu. Ależ cóż począć, kiedy lenistwo trzyma mocno za gardło?
Z pozycji wszelakich, praktykuję tylko pozycję boczna ustaloną, przez sen. :))

  hussair  (www),  07/04/2011

Kiba-dachi, istotnie - w karate, Januszu. W Wing Chun wygląda to nieco inaczej:). Ja trenowałem karate shotokan, i tak bardzo uwierzyłem w siłę i moc stylu i własne, że kiedy stanąłem w obronie maltretowanych żab przeciw trzem obwiesiom, dostałem lekkotraumatyczny łomot;-). Kyokushin to już inna para kaloszy, twardy, wojenny styl, którego Leonidas nie odmówiłby swym chłopcom:). No i proszę, 39, ni ...  wyświetl więcej

Do: darkwater.
Kłamiesz! A pozycja computer-keybord-dachi?!

Masz rację, kłamałem, przyłapałeś mnie. Przepraszam, zachowałem się jak gówniarz.
Jutro przyjdę z mamą i kwiatami, przeprosić. ;)

  w84u6  (www),  07/04/2011

Ja należę też do tych co się wyłamują ;) Cała rodzina, a właściwie jej męska część taekwondo, treningi z oddziałami policji specjalnej (w Holandii), a ja aikido, mój syn natomiast street fighting ;)
"I tylko patrzeć, jak ujrzymy go w naszych szeregach:)). (...) Prędzej piekło zamarznie, dobry człowieku. :) "
Piotrek, pamiętasz co się Szawełowi w drodze do Damaszku przytrafiło? Kiedy ...  wyświetl więcej

Do: Darkwater.
...nnnNO!
(co prawda nie powinno używać się tak niewyrafinowanego słownictwa, ale co tam - furda!)

Do: w84u6.
Widzę, że jeszcze jeden "kopacz" dołączył :)). Ale nie o tym. CYT. : "(...) więc nie mów nigdy, nigdy."
"NEVER SAY NEVER AGAIN..." - dżems bont, ten bont :)

Hihihihihihi...computer-keybord-dachi?! Wow, no wow!

Do: hussair.
Z tym łomotem tak właśnie bywa, jak opisałeś :). Ja również miałem ok.7 lat temu podobną przygodę - w dodatku w miejscu wyjątkowo publicznym. Potraktowałem dwóch obwiesiów jak ludzi, usiłowałem z nimi rozmawiać i w efekcie dostałem niespodziewanie w dzióbek i znalazłem się w pozycji horyzontalnej :). A później wstałem i... nie chciałem żadnego z nich uderzyć, cofałem się jedyni ...  wyświetl więcej

@w84u6
Ale Szaweł był "człowiekiem mistycznym", by nie powiedzieć - fanatykiem. On zwyczajnie zamienił jeden mistycyzm na inny. Energia potrzebna do takiego przejścia, jest nieporównanie mniejsza od tej potrzebnej do "zmiany poziomu energetycznego" materializm <-> mistycyzm.
Tak więc, dziękuję za troskę, ale nic mi w praktyce nie grozi. :)

@JD
No co? Przyłapałeś

...  wyświetl więcej

Do: darkwater.
I żeby mnie to było PRZEDostatni raz. Zrozumiano?!

Aye, aye sir!!

Do: darkwater.
Na szklankę gorącego grogu zarobiłeś... :)

Pewnie, kapitanie Ahab. Najpierw się napijemy, a potem złapiemy skurczybyka. ;)

Do:darkwater.
I masz zejść do Otchłani strukturyzowanych heksagonalnie wód w pogoni za Moby Dick'iem? Uuuu...uch! OK... Kotwicę - rwij!!! Żagle - staw!!! Do stu tysięcy fur beczek zjełczałego tranu!!!

"Piętnastu chłopa na Umrzyka Skrzyni Ho-o-aj ho! W butelce rum! ..." :))
Notka do zapamiętania, nie spoglądać w Otchłań. Ma ona denerwujący zwyczaj, odwzajemniania spojrzeń.

  hussair  (www),  08/04/2011

Ano tak, Januszu, jest coś takiego jak kontrola własnych emocji. A to cenne, bo przy pięści dość wytrenowanej można w istocie porządne kuku komuś robić - i płacić trzeba, i sumienie gryzie;-). Niespecjalne nagrody za męstwo bojowe:)).
A małe łupu-cupu to każdy chyba dostał, zawsze ton jakaś lekcja pokory;-)).
Powstrzymajcie te junackie okrzyki, nim Johna Silvera na eiobę ściągniecie!

  Gamka  (www),  07/04/2011

Ale się tutaj woda przelewa ;-)) ..... codziennie więcej o Was wiemy chopaki !

  hussair  (www),  07/04/2011

Tam do kata, inwigilują!!!

Bioroboty inwigilujące! :))
Gamko, o hussairze to może i warto się coś dowiadywać, ale co do mnie, to według mnie można by cechować wskaźniki Nudnego Trybu Życia. :)

  hussair  (www),  07/04/2011

E, ja jestem nudne stworzenie kanapowo-tarasowe! idealny partner dla tych, co lubią siedzieć godzinami w objęciu i czytać książki, ale marny dla tych, co skaczą na bungee i zbierają niewypały po lasach!:))

O o o, to właśnie, zupełnie jak ja. Aby jeszcze książki przynosili i robili masaż karku, moja wizja Raju. :))

  hussair  (www),  07/04/2011

:))))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska