Login lub e-mail Hasło   

Jak ja się czuję?

Może przyjmiesz to pobłażliwie, ale to już Twoja sprawa.
Wyświetlenia: 4.157 Zamieszczono 05/04/2011

 

 Czuję się jak kosmiczny podróżnik, który już nigdy nie miał wrócić na Ziemię.

Oto jednak los jest łaskawy, powrót jest możliwy, na krótko...

Zatem wypatruję w przestrzeni tej wspaniałej, cudownej błękitnej planety.

Widzę ją i trudno wyrazić to co czuję, bo widzę swój dom, nasz dom, niewątpliwie dom wszystkich żywych istot.

I myślę sobie dlaczego ludzie, którzy tak dbają o swoje małe domy, nie chcą dbać o ten wielki wspólny, najważniejszy dom.

Ziemia jest, wszakże czymś więcej niż domem. Ona dała nam ciała, a raczej na krótko użyczyła i daje nam wszystko czego potrzebujemy do życia i niesie nas przez kosmos, starannie przed jego oddechem śmierci chroniąc.

Nie mogę oderwać oczu od błękitnej planety, bowiem widok Ziemi z kosmosu jest  dla mnie widokiem „nieziemskim”, najpiękniejszym widokiem na świecie i za ten widok jestem wdzięczna naszej cywilizacji.

My ludzie jesteśmy z Ziemią w przedziwnej relacji, bowiem potrafi nam Ona odpłacić za wszelkie dobro, które dla niej uczynimy, jak gdyby była wielkim, inteligentnym, czującym systemem. A może jest?

Wróciwszy, zatem z dalekiej podróży chciałabym się ze wszystkimi ludźmi serdecznie przywitać, każdego dostrzec, każdego docenić, choć dobrze wiem, że nie każdy może być moim przyjacielem, ale od wielu mogę pobierać naukę.

Wykorzystując ofiarowaną mi szansę, wprost niewiarygodnie pragnę chłonąć każdą chwilę życia, cieszyć się każdym oddechem, każdym wymienionym uśmiechem, uściśnięciem ręki, muzyką, dobrym jedzeniem, a przede wszystkim przyrodą. Pragnę wykorzystać każdą chwilę życia, bo ona się nigdy nie powtórzy. Radość niech towarzyszy mi na każdym kroku, bo ona unosi mnie w przestrzeni wdzięczności, wdzięczności Bogu. Radość czy to nie jest imię Miłości?

Bóg poddał mnie próbie, udzielił indywidualnej lekcji.

Przyłożył do mnie swoje Boskie Dłuto i poddał bolesnej obróbce, tak bolesnej, że wydawało mi się, że umieram i nawet powiedziałam, że Mu ufam i może mnie zabrać....

Bolesne jest bowiem pozbywanie się złudzeń, naszych ludzkich złudzeń.

Lekcja została zapamiętana, każdy dzień traktuję jak gdyby był moim ostatnim dniem życia. Wiem, że w każdej chwili mogę wszystko stracić, każdy nawet najbliżsi mogą mnie zawieść, ja też mogę doznać upadku.

Wiedza ta jednak nie przydaje mi rozpaczy, wprost przeciwnie przynosi pokorę wobec Życia.

Wyrozumiale podchodzę nie tylko do innych, próbując zrozumieć ich uwarunkowania, ale otaczam też opieką siebie, chociaż to dla mnie trudne wyzwanie, którego wciąż się uczę, po tylu latach nielubienia siebie.

Mam za sobą niełatwe doświadczenia. Ot życie. Każdego dnia przychodzi mi się zmierzyć ze smutkiem, zwątpieniem i samotnością. One będą ze mną może już zawsze, gdzieś w tle grając trzecie skrzypce.

Przerabiam jak każdy z nas swoją lekcję życia, swoją własną.

Kiedy spoglądam jednak na otaczający mnie świat a zwłaszcza, kiedy patrzę w bezkres Kosmosu to widzę oczyma duszy Uśmiech Boga i słyszę Symfonię Radości.

Bo jestem tu przecież tylko na chwilę i chwilą tą chcę się nacieszyć.  A Ty? 

Zdjęcie z zasobów Google

 

 

 

Podobne artykuły


39
komentarze: 19 | wyświetlenia: 6902
32
komentarze: 24 | wyświetlenia: 7158
18
komentarze: 18 | wyświetlenia: 5726
16
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2088
19
komentarze: 57 | wyświetlenia: 6863
77
komentarze: 112 | wyświetlenia: 36665
56
komentarze: 83 | wyświetlenia: 11378
113
komentarze: 226 | wyświetlenia: 35221
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19355
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27115
40
komentarze: 55 | wyświetlenia: 4554
26
komentarze: 7 | wyświetlenia: 10069
52
komentarze: 21 | wyświetlenia: 16753
 
Autor
Artykuł



  swistak  (www),  05/04/2011

Uhm...

  hussair  (www),  05/04/2011

Greenway, przemawiając głosem Twojej duszy, przemówiłaś od razu głosem mojej. No cóż tu więcej dodać, tam gdzie Ty, tam i ja.

  greenway,  05/04/2011

@hussair, pamiętam. Tam gdzie Ty tam i ja. :-)))

Rekomenduje z radością w sercu i łączę się z Tobą w tych przemyśleniach. Dziękuję też za to piękne przesłanie właśnie dzisiaj... podaruje ci tutaj kawałeczek mojego wiersza "Ziemia dla Dzieci Tęczy"

Nie mamy Ziemi na własność, lecz w dzierżawie,
od naszych nienarodzonych dzieci -
szemrzą dźwięki wieszcza.
A tęczowe dzieci słuchają w przestworzach,
bo za dwie dekady to one właśnie
zaczną zmieniać świat.

(c) K. Georgiou

  greenway,  05/04/2011

Ja też Kwiatuszku za wszystko Ci dziękuję. I znowu jadę na komórce, więc wybacz nie mogę plusować. :-)

Greenway, nie tłumacz się :):):) nie potrzeba plusować, gdy komentarz wyraża wszystko... jeszcze kawałek wiersza ci dopisałam... Uśmiechy podsyłam, a że po akupunkturze jestem, to odzyskałam cząstkę optymizmu....

  hussair  (www),  08/04/2011

Cholera, oby szybciej troszkę...

  greenway,  08/04/2011

@hussair, ale co szybciej?

  hussair  (www),  08/04/2011

Ach, no tak, zrzuciło mnie przecież:)). Chodzi o wiersz Kasi - niech te dzieciątka zaczną świat naprawiać trochę szybciej. Załapałby się człowiek;-).

  greenway,  08/04/2011

Spokojnie, hussair, właśnie przygotowujemy im teren. :-)))

  hussair  (www),  08/04/2011

Dobra nasza!!:)

  Gamka  (www),  05/04/2011

"W człowieku spotykają się niebo i ziemia. Jak ziarnko piasku otoczone jest przestrzenią, tak nasza rzeczywistość pogrążona jest w wiecznej nieskończoności, pełnej blasku, mocy i czystości. ..>Johann G. Herder <
*****
Nasze życie jest jak płomień Greenway, jest jak budowanie domu z kart na ziemskim padole. To budowanie życia wymaga odpowiedniego fundamentu , wytrwałości, delika ...  wyświetl więcej

Żyjemy tak krótko a tak wiele potrafimy zniszczyć...

  greenway,  05/04/2011

@nokiaasiu a może coś da się naprawić... :-)

Jak najbardziej, tylko najpierw musimy uświadomić sobie, że niszczymy.

  greenway,  05/04/2011

@Gamko to właśnie niech nas łączy to po prostu radość, że właśnie Tu i właśnie My się spotkaliśmy. Dziękuję. :-)

Piękne przesłanie. Podpisuję się obiema rękami:) pozdrawiam ciepło

  greenway,  05/04/2011

@IndygoButterfy dziękuję i też Cię ciepło pozdrawiam. :-)

Przepiękny tekst - modlitwa-spowiedź-intymne wyznanie-podzielenie się z innymi swoimi uczuciami... I bardzo podobne te Twoje doświadczenia do moich! Widać trzeba czasem zejść na dno piekieł, aby doznać olśnienia i zacząć widzieć sprawy inaczej, niż dotychczas się widziało - radośnie, pięknie, z nadzieją.

  greenway,  05/04/2011

Dziękuję Januszu. To raczej było zepchnięcie nie wstąpienie do piekieł. A radość jest moją drugą naturą, z którą nie chciałam się rozstać. :-)

Dobrze że dzielisz się swoim doświadczeniem. Myślę że najważniejsze to dawanie ludziom przykładu swoim życiem, postawą, pokazywanie że można inaczej. Dawanie nadziei że słońce jeszcze zaświeci. Że to co wydaje sie niemożliwe innym się udaje więc i mnie moze sie udać. Pokazywanie różnych dróg wyboru. Ten przekaz promieniuje z Twoich komentarzy, artykułów i rozsiewasz Miłość na Świat co jest pięknym ...  wyświetl więcej

  greenway,  05/04/2011

@IndygoButterfly bardzo dziękuję i bardzo się cieszę, że Was spotkałam. Edukuję się tutaj w przyśpieszonym tempie. Jeszcze nie tak dawno nie odważyłabym się tego wszystkiego powiedzieć. Pozdrawiam. :-)

  berni*,  05/04/2011

Dużo ciepłych słów zostało już wypowiedziane .Ze swojej strony pragnę tylko dodać że czuje się jak kosmiczny podróżnik , cudem tu powróciłem . Zycie jest piękne , matka ziemia wspaniała , lecz zadaje sobie jedno pytanie : dlaczego nie wszyscy to dostrzegają i nie każdy umie się nim cieszyć ? czy prawo do szczęścia posiadają tylko nieliczni ?

  greenway,  05/04/2011

@berni,
to jest radość nie dzięki czemuś, ale pomimo wszystko. Każdy idzie swoją drogą i dokonuje swoich odkryć, czego i Tobie życzę. :-)

  berni*,  05/04/2011

Czy aż tak bardzo widać że pisałem o sobie ? Masz racje od nas samych zależy wybór drogi To nasza decyzja być szczęśliwym lub nie Pozdrawiam

  Noemi*,  05/04/2011

Mnie zawsze wzrusza moja przyjaciółka, która twierdzi, że moje życie toczy się tak jakby mi zła wróżka napluła do kołyski a ja mimo tego zachowuję pokorę i dystans do swojego życia, co w jej mniemaniu jest jakieś dziwne, niepojęte i wielce niesprawiedliwe. Pozdrawiam Greenway, coś mi się wydaje że ta sama wróżka nawiedziła również Ciebie.:))

  greenway,  05/04/2011

@noemi,
dziękuję. Piękne imię i piękna konkluzja.
Radość to jakby moje drugie imię, które czasami musiałam ukrywać a czasami bronić przed zasypaniem w popiele...
Pozdrawiam. :-)

  Strzyga  (www),  05/04/2011

hmmm....piękne :)

  lilith123  (www),  06/04/2011

"Bo jestem tu przecież tylko na chwilę i chwilą tą chcę się nacieszyć."- Ja też:)
Po prostu pięknie napisane- dziękuję!

  greenway,  06/04/2011

@lilith123 ja też dziękuję. :-)

  greenway,  06/04/2011

@Strzygo, dziękuję. :-)

Śliczny artykuł . Nic dodać nic ująć . Pozdrawiam :-)

  greenway,  07/04/2011

@anastazja dziękuję i również pozdrawiam.
:-))

Moja Droga... Przepiękne.. i dech zapiera talentem i madroscią Twoją.. Usciski.

  greenway,  02/06/2011

Marcinie dziękuję bardzo. Lecz trudno ustrzec się popiołu codzienności i zmęczenia jednostajnością. Nie codziennie jest radość, ale jest chociaż jej cień. :-)

  erin,  17/04/2012

Braterstwo dusz:)) zaiste...

Erin zaskakujące, nieprawdaż. Uściski serdeczne. :-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska