Login lub e-mail Hasło   

Dychotomia Egzystencjalna

Natura jest ambiwalentna - ani dobra ani zła... To tylko człowiek ma nieczyste sumienie, bo zabija bez potrzeby i umiaru, a jego chciwość i potrzeba władzy nie ma granic...
Wyświetlenia: 1.833 Zamieszczono 05/04/2011

Dychotomie egzystencjalna

Na ziemski świat zdrowo przyjść chciałem,

a z płaczem ten padół witałem.

Po błogim cieple łona matki

czeka mnie ból i niedostatki.

Mleka z jej ciepłej piersi chciałem,

lecz smoczek z butelką dostałem,

więc mam wciąż biegunki i mdłości

i leki na me przypadłości.

Z rodzicami na co dzień być chciałem;

zamiast - zabawki otrzymałem,

klucze na szyję, kieszonkowe

oraz telefon komórkowy.

Kiedy się uczyć zamierzałem,

miast wiedzy - stopnie dostawałem.

Świat chciałem własną myślą badać,

lecz egzaminy muszę składać.

W mózg zatem cudze słowa wbijam -

tak umysłowo się rozwijam.

Szersze spojrzenie dostać miałem -

tylko świadectwa otrzymałem.

Byc prawym, zawsze wolnym chciałem,

a rygor, doktrynę dostałem;

teraz wpadłem w tryby maszyny

ideologii i dyscypliny.

Miłości pragnąłem totalnej -

otrzymałem prawo moralne,

prócz tego religii dogmaty,

te boskiej opieki stygmaty.

Chciałem też w pracy być spełniony,

ale zostałem - zatrudniony.

Chciałem pożytek mieć z dochodów -

niewolnik ze mnie - samochodu.

Pełnego szczęścia czułem żądzę,

w zamian dostałem więc - pieniądze.

W tym wszystkim sensu szukać miałem;

robiąc karierę - sens posiałem.

Pragnąłem jeszcze mieć nadzieję,

że w życiu tym coś wreszcie zmienię,

lecz wszyscy w czoło się pukali,

współczuli, szczuli, sekowali.

Sprawiedliwości więc żądałem,

a orzecznictwo otrzymałem!

Na usta ciśnie się pytanie,

jakże to jest sprokurowane;

że DOBRY w znoju życie spędza,

człowiek ZŁY - nie wie, co to nędza.

DOBRY garb nieszczęść z trudem nosi,

ZŁY zaś fortunę sprawnie kosi?

Odpowiedź taką przewidziałem;

że retorycznie się pytałem,

bo wreszcie zdałem sprawę sobie,

że poznam prawdę - będąc w grobie.

W klatce DETERMINIZMÓW tkwimy,

póki nie wyłamiemy kraty

i KATEGORYCZNIE wdrożymy

stary KANTOWSKI IMPERATYW!

 

Piotr Stanisław Issel

Podobne artykuły


16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1494
16
komentarze: 5 | wyświetlenia: 543
15
komentarze: 39 | wyświetlenia: 1657
15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1125
15
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1180
14
komentarze: 26 | wyświetlenia: 330
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1054
14
komentarze: 24 | wyświetlenia: 940
14
komentarze: 5 | wyświetlenia: 902
14
komentarze: 7 | wyświetlenia: 817
14
komentarze: 7 | wyświetlenia: 850
14
komentarze: 43 | wyświetlenia: 1503
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 805
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1237
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 753
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Jakbym czytała o sobie:) Wspaniałałego masz ojca. Tylko końcówki nie za bardzo rozumiem ale w sumie mam o wiele mniej doswiadczeń. Pozdrawiam ciepło

Prawdziwy przewodnik przez życie.

  Noemi*,  05/04/2011

Kant określał "Postępuj tylko według takiej maksymy, dzięki której możesz zarazem chcieć, żeby stała się powszechnym prawem". Natomiast moja babcia, która ukończyła tylko 6 klas szkoły podstawowej zawsze mi powtarzała:” Traktuj innych tak jakbyś chciała żeby inni traktowali ciebie”.

Noemi, dziękuję za pospieszenie z odpowiedzią Motylkowi... zawsze na czasie ten IMPERATYW!

Wiersz napisany przez bardzo mądrego człowieka. Kwiatuszku ucałuj Twojego Tatę w jeden policzek ode mnie, w drugi od Ciebie i podziękuj za to, że jest. Pozdrawiam serdecznie:)

Z przyjemnością to uczynię :):):)

  greenway,  05/04/2011

To są odwieczne pytania.
Ale tym "złym" też nie cały czas się wiedzie. Pozdrowienia dla Taty. :-)

  Strzyga  (www),  05/04/2011

Nawet gdy mamy plany, marzenia, idee i wizje życie szybko wybija nas z tego toru wbijając na tor rzeczywistości :) Masz mądrego tatę :)

  lilith123  (www),  06/04/2011

Nie będę oryginalna - Gratuluję wspaniałego ojca, który napisał fantastyczny wiersz!

Dziękuję :) Rzeczywiście jest on skarbnicą wiedzy i zmusza do myślenia, choć czasem i nieźle się potrafimy zaperzyć w trakcie dyskusji...

Byt określa świadomość
Rzekł klasyk do ludu
Lud kupił tę wiadomość
Oczekując cudu

Prawda to jednak być nie mogła
Klasyk pomylił sobie kolejność
Gdy kac ogromny to i myśl podła
Wytrzeźwiał i ujrzał jej chwiejność

Za późno jednak było na zmiany
I tak historia tym pozamiatała
Że ten fragmencik zrazu pijany
Ciągle i ciągle robi z nas wała.

  kev  (www),  07/04/2011

Nie myśleliście nigdy nad wydaniem rodzinnego tomiku wierszy? Ja już się piszę na pierwszy egzemplarz z autografami:p

Wojtku, moje pierwsze dwa tomiki są już wydane w radwanie :) ... a tata nie chce być na razie wydawany... zazwyczaj jest moim najsurowszym krytykiem... jak przez niego moja poezja i proza przechodzi, to znaczy że nadaje się do pokazania innym :):):)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska