Login lub e-mail Hasło   

Czym jest NIC?

NIC jest bardzo ważnym i nieodzownym pojęciem dla fizyki
Wyświetlenia: 1.945 Zamieszczono 14/04/2011

Antescriptum

Aby pozbyć się wieloznaczności związanych z odmianą rzeczowników COŚ i NIC, używam ich odmianowych neologizmów.

NIC oprócz powszechnie używanych kolokwializmów, znaczy brak jakiegokolwiek bytu fizycznego. Teraz może zrodzić się kolejne pytanie: “Co to znaczy brak jakiegokolwiek bytu fizycznego?”. Odpowiedź można skwitować dwoma słowami – “brak przestrzeni”. Jeżeli nie ma przestrzeni, automatycznie nic nie może istnieć. Ale jest też jego druga postać NICA. Otóż stanowi go dopełnienie przestrzeni całej objętości wszechświata zawierające wszystkie byty fizyczne. A to oznacza, że przestrzeń zajmowana przez te byty fizyczne musi być przetykana miejscami stanowiacymi pustkę doskonałą. W przeciwnym razie wszechświat byłby jednym organizmem, obiektem zlanym w jedną całość. I w tym miejscu dochodzimy do wniosku, że musi istniec w przyrodzie najmniejszy gabarytowo byt fizyczny, z którego zbudowana jest każda postać materii. W tym momencie, mógłby ktoś zapytać, czy tym pierwotnym budulcem nie jest sama materia? Uważam że nie. Natomiast nie miałbym nic przeciwko temu, aby nazwać ten byt (z wielu powodów) “pramaterią”, będącą zarazem medium (przewodnikiem) umożliwiającym wzajemne oddziaływanie ze sobą wszelkich postaci materii. Niemniej, trzymam się przyjętego nazewnictwa, czyli pojęcia “eter”, które ma swoją historyczną tradycję, bowiem już Arystoteles przewidywał konieczność jego istnienia, a później m.in. Maxwell a nawet Einstein, który przecząc swojej teorii w r. 1920 stwierdził że "przestrzeń jest niemożliwa bez eteru". Nie wdając się w inne spekulacyjne szczegóły, które omawiam w innych miejscach, elementarna jednostka eteru (nieuznawanego przez “oficjalną” naukę), miałaby sferyczną postać, bez struktury wewnętrznej, a sfery mają to do siebie (w odróżnieniu od np. sześcianów), że stykając się ze sobą muszą tworzyć puste przestrzenie między miejscami styków. Tym przydługawym wstępem doszedłem do wyjaśnienia, w których “miejscach” występują idealnie puste przestrzenie, zawierające NIC. A są one jednocześnie zarówno izolatorem umożliwiającym różnorodność form materii, jak i najmniejszym fizycznym bytem realnym. Słowo miejsce ująłem w cudzysłów, gdyż (operując powszechnie znanymi pojęciami) miejsca “poza” wszechświatem nie można nazwać “miejscem”, bo “tam” nie ma lieteralnie nic (łącznie z brakiem przestrzeni).  

Tak więc NIC jest bardzo ważnym pojęciem w fizyce, tak ważnym, jak ważne jest ZERO w matematyce. Coś, co materialnie nie istnieje i nie daje – zdawało by się – możliwości istnienia czegolwiek, odgrywa najważniejszą rolę dla możliwości istnienia Wszechświata. Innymi słowy, NIC ma swoje należne miejsce w fizyce. Podsumowując, przestrzeń kosmiczna, zawiera w sobie COŚ. Zawiera bowiem oprócz bogactwa form materii (w obszerze jej powstania, ale jej powstanie to już inny temat, który omawiam w innych miejscach) wypełniający ją eter, a więc byty fizyczne przeplatane NICEM, czyli miejscami próżni doskonałej. Natomiast ta część wszechświata, która jest granicą stanowiącą możliwość jego penetracji zwiera moim zdaniem wyłącznie ośrodek (eter), w którym nie ma już nawet mikrofalowego promieniowania tła.

Gdzie zatem szukać NICA, jeśli ma ono swoje “miejsce” we Wszechświecie? Odpowiedź na to pytanie jest prosta:
1. Wewnątrz niego samego (izolacja bytów fizycznych)
2. "Na zewnątrz" COSIA (wszechświata) czyli “poza” nim.

A dlaczego tak jest? Bo Wszechświat jest skończony. Gdyby było brak NICA, to Wszechświat musiałby być nieskończony (w rozumieniu niekończących sie warstw na podobieństwo cebuli). Wszechświat jest bytem realnym. Byty realne są wyobrażalne a to oznacza, że można, nie bacząc na skalę i dokładności naszkicować je na świstku papieru. Jeżeli Wszechświat, który jest rzeczą realną miałby być nieskończony, jak niektórzy uważaja, to wtedy nie da się go sobie wyobrazić a tym samym, naszkicować. Co to oznacza? Otóż to, że Wszechświat nieskończony nie ma prawa istnieć, bowiem każdą rzecz realną możemy w jakiś sposób sobie wyobrazić; nakreślić. Pragnę przy tym zauważyć, że pojęcie nieskończoności ma swoje użyteczne miejsce wyłącznie w matematyce. W przyrodzie nie istnieje. A to z tej prostej przyczyny, że nieskończoność należy rozumieć jako ciąg, a więc proces kontynuowania się czegoś gotowego (skończonego), bez możliwości ujrzenia finalnej (skończonej) całości. Innymi słowy jest to bezustanny ciąg następującego po sobie czegoś konkretnego (skończonego), np. liczb. W przypadku wszechświata, byłby to nieustanny jego podbój NICA, czyli musiałby się bezustannie “rozrzedzać”, co jest z wielu względów nie do przyjęcia (ale to już osobny temat).

Reasumując, NIC we wszechświecie limituje i określa jego objętość. “Poza” Wszechświatem nie ma niczego. Więc co “tam” jest? Już wiemy - brak przestrzeni.

Filozoficzne postscriptum

Pewnie niezwykle trudno jest wyobrazić sobie taką “pustą” przestrzeń, która mogłaby się ostro kończyć. Mimo że człowiekowi trudno jest to sobie wyobrazić, tak musi być. Nie ma bowiem możliwości redukcji przestrzeni na półprzestrzeń czy też jej ułamki. A trudno jest dlatego, że człowiek nie doświadcza idealnego NICA oraz braku przestrzeni. Rzeczy niepotrzebnej nie doświadczamy, a tym bardziej niemożliwej. Tak zadbała o to matka Przyroda, że nie pozwala nam na rozejrzenie się po otoczeniu z perspektywy gabarytów eteru (który mógłby wyglądać na podobieństwo gęstej mgły), bezustannie zaburzanego, o wypadkowym ruchu powodowanym przez materię.

Podobne artykuły


10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 690
10
komentarze: 55 | wyświetlenia: 1016
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1108
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1387
6
komentarze: 55 | wyświetlenia: 1077
5
komentarze: 60 | wyświetlenia: 546
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141224
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 236311
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 109499
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 121740
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Parmenides powiedział: "Byt jest, niebytu nie ma"

A matematyczne nic, czyli zero, jest, czy go nie ma?

Gdzie zero jest w przyrodzie?

Poczynilem analogie fizycznego pojecia NIC z matematycznym pojeciem ZERO. Tak jak zero jest potrzebne w matematyce, tak w fizyce potrzebne jest nic, czyli brak przestrzeni.

Coś pozwala się zlokalizować, Nic tej zdolności nie posiada, więc nie można powiedzieć, że istnieje.

Ale to nieistnienie ("dopelnienie" COSIA) jest konieczne, podobnie jak konieczne jest zero w matematyce.

Albo wszechświat jest nieskończony w postaci takiej jakiej znamy go obecnie, bez bariery, jedyna umowna granica - bariera to brak widzialnego światła najdalszych obiektów które potrzebuje czasu żeby je zaobserwować, albo na końcu widzialnego wszechświata jeśli w ogóle widzialny koniec istnieje, istnieje coś w rodzaju ściany - bariery z tym że jest to nieskończona bariera, coś w rodzaju nieskończon ...  wyświetl więcej

Ten opis wszechswiata jest skomplikowany, niezrozumialy i niewyobrazalny. Jezeli nieskonczony wszechswiat może isniec, to prosze odręcznie naszkicowac go na papierze. Da się?

>> Ten opis wszechswiata jest skomplikowany, niezrozumialy i niewyobrazalny. Jezeli nieskonczony wszechswiat może isniec, to prosze odręcznie naszkicowac go na papierze. Da się? <<

Oczywiście. Narysuj linię prostą, w geometrii będzie ona odpowiednikiem nieskończoności. Powie ci o tym każdy matematyk/geometra.

Uciekaniem sie do syboliki nie zrobisz szkicu nieskonczonego wszechswiata. A tak przy okazji spytam - miala by to byc linia prosta?

Linia prosta w sensie potocznym różni się od tego, co pod tym pojęciem określa się w matematyce. Potocznie „prosta” oznacza „niezakrzywiona”. W geometrii euklidesowej „prosta” albo „linia prosta”, oprócz tego, że nie jest zakrzywiona, musi rozciągać się nieograniczenie w obydwie strony i mieć zerową „grubość”.

Jeśli niezakrzywiona linia o zerowej grubości rozciąga się nieograniczenie tylko

...  wyświetl więcej

Te pojecia sa mi znane.

  mojra  (www),  15/04/2011

wystarczy wyjać coś z pudełka by zostało nic

To jest kolokwialne rozumienie pojecia "nic". Jesli z pudelka wyjmiemy cos, to i tak bedzie w nim mnóstwo "cosiów".

  Gamka  (www),  15/04/2011

Kobieta mówi do mężczyzny :>>>
..."Co się stało?
- NIC
To o co ci chodzi
- O NIC..."

  Psst,  21/04/2011

Tak jak mrok nie istnieje- jest tylko brakiem światła, tak też nic nie istnieje-jest tylko brakiem wszystkiego.
Tak samo strach nie istnieje, jest tylko brakiem miłości w pierwszej osobie-ja.

NIC/NICOŚĆ od zawsze przeraża i fascynuje...
lubię tego typu zagadnienia :) a oto link do mojego arta ;) http://goo.gl/hwuyp

Dlaczego istnieje raczej coś niż nic ? http://eiba.pl/2



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska