Login lub e-mail Hasło   

Kilogramy pod lupę

Ile razy próbowałyśmy się odchudzić, zrzucić zbędne kilogramy. Diety cud, tabletki wspomagające, różne ćwiczenia. Wszystko ładnie i piękne, lecz co z motywacją, która zawodzi?
Wyświetlenia: 3.329 Zamieszczono 16/04/2011

 

 

Ile razy próbowałyśmy się odchudzić, zrzucić zbędne kilogramy. Diety cud, tabletki wspomagające, różnorakie ćwiczenia. Wszystko ładnie i piękne, lecz co z motywacją, która zawodzi?

 

W odchudzaniu najważniejsze jest nasze nastawienie i konsekwencja. Nie raz próbowałam zrzucić zbędne kilogramy. Czasem się udało, lecz nie na długo. Życie płatało figle. Po pewnym czasie mojej walki stawałam na różnych zakrętach. Popadałam w dołki z różnych przyczyn niekoniecznie związanych z odchudzaniem. Tym sposobem wracałam do starych nawyków, które dawały ukojenie.

Konsekwencja znikała właśnie za zakrętami życiowymi. A to miłość nie wyszła, w szkole nie tak, rodzina najbliższa z kłopotami. Zawsze coś, co odciągało moją uwagę. Czasem też było to zwykłe lenistwo i nuda. Metodom prób i błędów wypracowałam sobie opinie na temat odchudzania. Swój swoisty poradnik dla samej siebie.

Przede wszystkim siła swego mózgu. Nauczyłam się, że nie ma rzeczy niemożliwych. To mój mózg mnie ogranicza w walce np. z ćwiczeniami. Owszem są pewne granice wytrzymałości fizycznej, lecz by do nich dotrzeć długa droga. Najpierw trzeba pokonać mózg, który nie ułatwia walki z kilogramami. Nasz mózg jest odpowiedzialny również za motywacje. Słyszałam o wielu metodach motywacji: wieszanie szczupłej panie w łazience, oglądanie gazet z modelkami itd. Takie eksperymenty są jednak nie skuteczne w większości przypadków. Kobieta ćwiczy, ćwiczy i nie widzi efektów. Ogląda zdjęcie owej modelki i kompleksy wracają.

Pierwszą podstawową (według mnie) zasadą motywacji jest odnalezienie swej kobiecości. Gdy ją odnajdziemy i dodatkowo zaakceptujemy, możemy zaczynać odchudzanie. Kobieta zakompleksiona próbująca się odchudzić często nie daje rady. Kobieta, która akceptuje siebie (w większości, chociaż) zdecydowanie lepiej da rade sobie z motywacją gdyż lubi się, swoje ciało. Akceptacja tego, co mamy jest miła. A gdy to, co lubimy wymienimy na coś lepszego wtedy satysfakcja jest ogromna. Taką kobiecość można łatwo zyskać. Trzeba znaleźć swój sposób. Na jedne kobiety działa taniec, na inne mężczyzna.

Gdy już odnajdziemy kobiecość trzeba zacząć jakoś to „odchudzanie”. I tu jest kolejny haczyk. Nie warto się odchudzać. Warto zmienić coś na stałe np. ograniczyć słodycze, ale nie rezygnować z nich. Warto również zacząć ćwiczyć (KONSEKWENTNIE), lecz nie przemęczać się, bo się zniechęcimy. Osobiście polecam skakankę. 15 min dziennie w pięciu seriach po 2 minuty a do tego jakieś brzuszki, rowerki czy kto co lubi. Dobrym dodatkiem do skakanki będzie taniec. Nawet zwykła improwizacja do muzyki może być fajną zabawą, która doda kobiecości.

Odchudzanie a raczej zrzucanie zbędnych kilogramów nie jest prostą sprawa. Za tym krokiem w życiu powinna iść większa zmiana. Zwykłe odchudzanie zdaje egzamin, lecz nie zawsze. Za kobietą z dodatkowymi kilogramami kryje się osoba zakompleksiona. Musi ona odnaleźć siebie na nowo. Tego życzę każdej kobiecie.

Podobne artykuły


17
komentarze: 11 | wyświetlenia: 161034
30
komentarze: 40 | wyświetlenia: 7009
30
komentarze: 5 | wyświetlenia: 8147
29
komentarze: 9 | wyświetlenia: 5779
29
komentarze: 17 | wyświetlenia: 20340
12
komentarze: 7 | wyświetlenia: 27353
27
komentarze: 5 | wyświetlenia: 5656
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 2287
24
komentarze: 9 | wyświetlenia: 22990
22
komentarze: 2 | wyświetlenia: 15502
22
komentarze: 4 | wyświetlenia: 3770
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



"Zwykłe odchudzanie sprawdza egzamin" -> zwykłe odchudzanie ZDAJE egzamin. :)

"Gdy już odnajdziemy kobiecość trzeba zacząć jakoś te „odchudzanie”." TO odchudzanie.

"wieszanie szczupłej panie w łazience," - Budzi skojarzenia raczej makabryczne.

"Nauczyłam się, że nie ma rzeczy niemożliwych." - Uwaga na nisko latające wielkie kwantyfikatory. ;)

Ah te błędy językowe... Cóż dopiero się uczę. Mam problem właśnie z takimi błędami oraz ze składnią... ;D Staram się z tym jakoś walczyć. Dziękuje za poprawienie błędów;D To bardzo ważne dla mnie. Poprawie je zaraz gdy tylko otworzy mi się edytor... (mam z nim problemy).

  hussair  (www),  17/04/2011

Peter, głos dałeś na artykuł?? Pierwszy raz w historii?:))

  jotko49,  17/04/2011

Rany Boskie...ale przegiąłeś.Przyjdzie się ukorzyć za zwątpienie.Ja nie lepszy , też je miałem, przeliczyłem i zgłupiałem!.W jeden tydzień 10 razy ZA. "Kto jest bez grzechu,niechaj pierwszy..."czyżby jednak świat ewoluował? Któż kreuje owe zmiany? Dla własnego bezpieczeństwa - oskarżam Wiosnę!

Wy panowie może jednak podliczajcie te moje "za". Bo jak na razie, koszmarne głupoty wypisujecie. ;)
A Wiosna u mnie za oknem wyjątkowo nieśmiała tego roku.

  jotko49,  17/04/2011

No żesz ..Nie drocz się , skromność to nie wada. A jeśli dostrzegamy Twą akceptację,znaczy się -chętnie wsłuchujemy się w Twój głos-jesteś doceniany.Nawet nie zauważamy ani nie zliczamy odrzutów.Traktowałbym te uwagi jako przychylność.A głupoty? Cóż ,ten się nie myli..Wszak zaglądam na te strony by pobierać nauki różnych opcji .A że głupi umrę? czyż to ja pierwszy,czyż ostatni?Czego się nauczę ,to moje.Pozdrawiam ,życząc "galopującej wiosny"

Ludzkie panisko z ciebie - wszak mogłeś zminusować, a pochwaliłeś. :))
Dzięki, nic tak nie dodaje energii, jak świadomość istnienia grupy oddanych wielbicieli twórczości.

  hussair  (www),  17/04/2011

Aaaa, Piotrze mój wiosenny, moje wyżły szpiegowskie namierzyły, że plusujesz-adorujesz pannę Patrycję! No widzisz, jak to te spacery pośród pyłków napromieniowują:)).

"Adorujesz"? Weź ty może wróć już z tego Przedwojnia, popadasz w manierę. :))
I skąd wiesz że "pannę", Wiosenny Husarzu? ;)

  hussair  (www),  17/04/2011

Wyżły tak donoszą... Jeśli zawiodą, na charty wymienię. Żebyśmy obaj byli kontenci:))).
Dobrze, dobrze, więcej w tych pyłkach zalet niż alergolodzy przyznają. ;-)

Jakież tu rozmowy na mój temat się tworzą...;o aż strach się bać co to będzie przy dalszych artykułach <hahaha>:d

@Patrycja
Wybacz proszę koledze Hussairowi, wiosna wzmocniła u niego objawy uzależnienia od przedwojennej kultury. :))
I tak jest nieźle, mógł mnie zacząć waćpanem, albo acanem tytułować. :]

Myślę, że zrozumiem kolegę;d Każdy inaczej reaguje na wiosnę.xd

Rozumiesz, to przez te pyłki. :))

Raczej nie zrozumie do końca... Nie mam alergii na nic;D

  hussair  (www),  17/04/2011

W każdym razie artykuły będą śledzone;-). Pozostaje zagadką wpływ na kamrata mego Piotra pyłków letnich, jesiennych, i, hm, zimowych...?! :-0

Wpływ podły, choć niewielki. Kichanie, zaczerwienione oczy, czasem jakaś wysypka. Jak widzisz, nic metafizycznego. :))

  hussair  (www),  17/04/2011

Zawsze byłeś znany ze szczelnej karaceny. Mnie trochę bardziej to wszystko po żebrach kopie. ;-)
A z przedwojnia już się wyplątuję, bo jeszcze trochę i mnie wstrząs kulturowy na ulicy zabije. :) Nic tak nie przywróci równowagi psychicznej jak odrobina makabry zaprawionej ironią; ot, popisać trzeba...

>Zawsze byłeś znany ze szczelnej karaceny.<
Gratulacje serdeczne, udało ci się odesłać mnie do słownika. Niby podejrzewałem o co chodzi, ale jednak pewności brak. Signum temporis, skleroza atakuje. :))

Makabra zaprawiona ironią, mamy coś takiego. Całoroczna żałoba, zaprawiana garstką nawiedzonych ludzi, biegających po stolicy Z NAMIOTEM. :/ :))

  hussair  (www),  17/04/2011

Olaboga! W takie manewry to ja się nie włączę; zdecydowanie zbyt słaba karacena...

Mnie dwa raazy odesłałeś do słownika! A co do stolicy i rocznej żałoby... aż boje się tam jechać... Mam jeszcze tydzień na psychiczne przygotowanie. Może moja karacena to zniesie;P No chyba, że na czas mego przyjazdu złożą namioty<?>

  Strzyga  (www),  16/04/2011

Wystarczy z diety wyeliminować produkty zawierające cukier i jeść surowe warzywa i owoce. Zdrowo i kilogramy spadają :)

  Gamka  (www),  17/04/2011

Masz racje Strzygo, surowe warzywa i owoce i "M Ż" do 1000 kalorii i duuużooo sportu ...np... pływanie !;-)))

No i te pyłki ... Piotrze ;-)) widać, że wiosna wkracza w Twoje serce ;-)))))))) !

>Piotrze ;-)) widać, że wiosna wkracza w Twoje serce.<

No co ty? To z pewnością nie o mnie. :))
Mnie znacznie bliżej do tego: http://goo.gl/gFZBe

Łącze się z twoim stanem... odnośnie tej piosenki. ;x

  Gamka  (www),  17/04/2011

Oj Piotrek ;-))) ... nie mdlij nam oczków !!!

@ Patrycjo !... chwytaj miłość na wiosnę ...gdy serce bije radosnie !!
Witam Patrycjo!

>Oj Piotrek ;-))) ... nie mdlij nam oczków !!!<
To proszę oczka zamykać podczas mycia głowy. Ale nie przejmuj się, jako mały chłopiec, też miałem z tym problemy. :))

  Gamka  (www),  17/04/2011

:-))) oj Piotrek,Piotrek !!!
...ja tam oczka zamykam nie mam z tym problemu !... a głowy Tobie nie zmywam ale oczka przemywam ....na wiosnę....

Dobre!:d Miłość chwytać? Chyba zostanę przy pisaniu...;d

  hussair  (www),  17/04/2011

No właśnie miałem to napisać:)))... Przejście na dietę witariańską skutkuje NATYCHMIASTOWYM zrzutem nadwagi i złogów wewnętrznych. Bez - dodajmy - głodowania, ba - bez ćwiczeń. Pamiętam pierwszy próbny strzał witariański... w trzy dni poszło mi prawie 4 kilo:).

To nie jest raczej zdrowe... Chociaż nie znam tej diety. Poza tym ja sie skupiłam raczej na stanie umysły...

  hussair  (www),  17/04/2011

Ale co nie jest zdrowe? A stan umysłu ma wpływ niebagatelny, prawda.

"w trzy dni poszło mi prawie 4 kilo" <--- Too!:D

>"w trzy dni poszło mi prawie 4 kilo" <--- Too!:D<
IMO odwodnienie i/lub przeczyszczające skutki gwałtownej zmiany diety. We mnie, wszelkie "cudowne" diety i porady zdrowotne, wzbudzają głęboką nieufność, delikatnie mówiąc.

  hussair  (www),  18/04/2011

No nikt nie przeczy, że to było oczyszczanie - właśnie to napisałem:). I o to chodzi-można zrzucić tłuszcze bez głodowania, co niektórym nie wydaje się możliwe. A po co głodować i żołądek terroryzować? Tylko powiedz to tym dziewczętom, co amfetaminą się odchudzają;-).
Po zmianie diety moja waga ustabilizowała się na poziomie 78 kg. Więcej nie spada, co pozwala na wszelkie optymistyczne konk ...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  17/04/2011

Stan umysłu i silna wola .... zamiast batonika - woda mineralna !

Oj, Gameczko, niektórzy w stanie huśtawki emocjonalnej to tyją nawet od patrzenia na wodę ;) A co tu dopiero o silnej woli mówić???

  Gamka  (www),  17/04/2011

Kwiatuszku , widziałam Cię wczoraj;-)) wyglądasz wspaniale!

A gdzie mnie widziałaś? Spotkanie autorskie?

  Gamka  (www),  17/04/2011

Niestety nie było mi dane być na nim ;-(

Miałam na myśli fotki ze spotkania w bibliotece :)

  Gamka  (www),  17/04/2011

Tak ;-)))

@ Piotr i Tomek - z ciekawością obserwuję wpływ wiosny, pyłków i promieniowania na stan waszej emocjonalności... hihi... interesujące "dopokąd" to was zaprowadzi...

@Patrycja, rzeczywiście, każde porządki z regulacją wagi włącznie wymagają właściwego stanu umysłu i stabilizacji emocjonalnej... a najlepiej jak się zaakceptuje siebie takim jakim się jest i z umiarem korzysta ze wszelkich uro

...  wyświetl więcej

Popieram, popieram!:d

@Skalny Kwiat
Czyżbyś zaobserwowała JAKIEKOLWIEK zmiany w mojej emocjonalności?
I stanowczo zapewniam, że nie pozwolę się donikąd prowadzić. Dobrze mi tutaj, gdzie jestem. :))

  Gamka  (www),  17/04/2011

@Piotrze
>Dobrze mi tutaj, gdzie jestem. :)) >
... no ba........ w takim towarzystwie, gdzie Tobie będzie lepie.j! tak adorowanego faceta tu jeszcze nie było ;-))))

Zapewne Piotrze :) Wiesz jednak również, że czarownice posiadają zdolność sprowadzania człeka, nawet protestującego, na manowce...

Rany, adorują, sprowadzają na manowce, zapewniają doskonałe towarzystwo, bogowie wiedzą co jeszcze mają w zanadrzu. Rozumiem jak musiał czuć się Szachrijar. :)

Szeherazada była niezwykle mądrą czarownicą :) A my na eioba też bajki opowiadamy... fascynujące, by nie rzec urokliwe :)

Słabo pamiętam "Opowieści", ale czy ona aby nie poznawała swych historii od pewnego "opowiadacza"? :)
Choć jej strategii oczywiście, nie można nic zarzucić. Mądrości zresztą też, ale o ile pamięć nie płata mi figli, to widać wyraźnie, że sama mądrość to za mało, potrzeba jeszcze wiedzy.

Ah, Piotrze... czarownica to "wiedząca" kobieta... rozum z wiedzą ściśle powiązany... bo jak nie to mamy mędrka miast mędrca...

Mądrze powiedziane, kobieto. ;)
Oczywiście zgadzam się z twoją opinią. W końcu, kto chciałby narażać się czarownicy, co nie? :))

  lilith123  (www),  18/04/2011

Artykuł dobry -komentarze także ciekawa lekturka, zresztą jak zwykle;) Pozdrowionka dla wszystkich:)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska