Login lub e-mail Hasło   

Morał z przyjaźni.

Były jak ogień i woda. Dwie przeciwności złączone ponad prawami fizyki. Trwało to dwa lata. Przez ten krótki, burzliwy okres dopełniały się i ścierały...
Wyświetlenia: 2.478 Zamieszczono 20/04/2011

Były jak ogień i woda. Dwie przeciwności złączone ponad prawami fizyki. Trwało to dwa lata. Przez ten krótki, burzliwy okres dopełniały się i ścierały. Mimo znacznego przeciwieństwa łączyła je jedna wspólna cecha – egoizm. To ona doprowadziła do końca…

 

Jedna była spokojna, cicha, nie wchodziła w drogę nikomu (Woda). Druga próbowała wszystkiego życiu, czego tylko chciała. Spełniała swe marzenia. Było jej pełno, radośnie. Gdy miała zły humor nie szczędziła nikogo. Mówiła, co ma na myśli (Ogień).

Połączył je wspólny znajomy… Była to wiosna. Lato spędziły razem na poznawaniu się, dopełnianiu. Tak minęły im dwa lata. Razem robiły prawie wszystko. Wspólne spacery z psami… Same… To ogień pokazał wodzie wiele rzeczy: pierwsza jazda konno, deskorolką, na łyżwach. Wspólne wypady na rowery.

Przez pierwszy okres znajomości nie było spięć. One nadeszły w momencie połączenia spraw. Gdy obydwie dotyczyły tej samej sprawy, ludzi. Pierwsza poważna kłótnia przyszła po roku. Woda chciała dobrze dla ognia. On jednak nie zrozumiał… Trzy tygodnie wytrzymały bez kontaktu. Potem kolejne wakacje i radość. Ogień dostał się do najlepszego gimnazjum w mieście. Przestawał mieć czas dla wody. Woda cierpiała… potrzebowała ognia jak powietrza. Po kilku miesiącach miała dość… Woda i ognień pod koniec roku rozpadły się. Nikt do teraz nie wie, dlaczego...

Co pewien czas widują się na ulicy. Ciepły uśmiech ognia i „cześć”. Czy po tylu rozmowach, chwilach razem nie stać na nic więcej…? Nie, bo każda jest egoistką. Żadna nie potrafi się przyznać do błędu. Dziś to nie ma znaczenia, bo nie pamiętają swoich błędów. Były dzieciakami… Wielu mówi, że nie była to prawdziwa przyjaźń. Woda twierdzi, że było inaczej… do dziś tęskni. Mimo tylu lat.

Morał tej historii jest prosty. W przyjaźni nie może być egoizmu, lecz dwie strony muszą dawać z siebie a nie jedna. Kolejną złotą zasadą jest to by mówić sobie nawzajem, co do siebie mamy. Nawet, gdy zaboli… To magia przyjaźni.

Podobne artykuły


19
komentarze: 46 | wyświetlenia: 2493
15
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1896
15
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1758
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 2692
14
komentarze: 14 | wyświetlenia: 689
14
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1589
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 721
14
komentarze: 59 | wyświetlenia: 247
13
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1150
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 2253
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1410
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 446
12
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1145
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Tylko przyjaciela stać na prawdziwą szczerość. Pozdrawiam serdecznie:)

  berni*,  20/04/2011

Całkowicie zgadzam się z morałem, więc swój głos jako pierwszy dałem Pozdrawiam

Morał przedni, szczerość to podstawa przyjaźni, choć często boli... Tutaj, Patrycjo, masz moje przemyślenia na temat przyjaciela, jeden z pierwszych moich artykułów opublikowanych na eioba.
http://eiba.pl/2

Aj, i w ostatnich trzech akapitach wkradły ci się chochliki składniowe ;) Wartałoby je poprawić :) Pozdrawiam.

Ah ta składnia... to mój wróg. A można spytać gdzie dokładnie?...

"Gdy obydwie dotyczyły ta sama sprawa, ludzie. " Powinno być "tej samej sprawy, ludzi."
"W przyjaźni nie może być w egoizmu" - usuń "w"
"Nikt do teraz nie wie jak…" Powinno być "nie wie , dlaczego..."

Patrycjo, nie czepiam się, staram się dbać o piękno polskiego języka. Czasem warto przeczytać dwa, trzy razy, zanim się wrzuci na forum. Ciekawie piszesz, i warto by ten twój styl był również wizualnie cieszący oko.

Czuję się prawie tak, jakbym czytała historię o sobie. Prawie. To smutne.

  libra  (www),  22/04/2011

hmmm a co na to mówiła Ogień?kurcze podoba mi się, w zasadzie wyjęte z mojego zycia...

Na co konkretnie?:) Miło mi bardzo, że się podoba. Ta historia jest o mnie i o mojej przyjaciółce... Dodam, że dzień po napisaniu tego spotkałam ją. Stanęłam twarzą w twarz... "Cześć" i każda poszła w swoją stronę.

Złote Przykazania Przyjaźni , nic dodać , nic ująć. Świetnie !

osobiście wolę przysłowie mówiące, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska