Login lub e-mail Hasło   

Zaakceptować siebie

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://ircia-mojeszczescie.blogspot.com/(...)z2.html
Akceptuję siebie - moje dobre i słabsze strony, jestem taka jaka jestem, mogę to zmienić w przyszłości rozwijając się w pozytywnym kierunku, a teraz po prostu się akceptuję jako...
Wyświetlenia: 1.765 Zamieszczono 28/04/2011



Akceptuję siebie - moje dobre i słabsze strony, jestem taka jaka jestem, mogę to zmienić w przyszłości rozwijając się w pozytywnym kierunku, a teraz po prostu się akceptuję jako wyjątkową i niepowtarzalną osobę.

Akceptuję siebie jako kobietę, moje ciało, moje emocje i kobiece hormony. Lubię swój atrakcyjny wygląd, nogi które stają się coraz zgrabniejsze, brzuszek który staje się z dnia na dzień bardziej płaski...

Akceptuję siebie jako matkę, kocham moje dzieci i ich wpływ na mnie, akceptuję to że nie spędzam z nimi dużo czasu, akceptuję to, że robię wszystko co mogę, aby czas który mamy dla siebie wykorzystać na maksa, a brudne naczynia mają prawo leżeć i czekać... Akceptuję to że czasami jest mi ciężko zachować spokój i opanowanie, że muszę bardzo się koncentrować aby być konsekwentnym, aby właściwie okazywać im uczucia...

Akceptuję siebie jako osobę zarabiającą pieniądze, daje mi to szczęście i satysfakcję, akceptuję długie godziny poświęcone temu celowi, akceptuję różnych klientów budzących różne emocje i odczucia, akceptuję konieczność ciągłego doszkalania się i zwiększania poziomu wiedzy i umiejętności...

Akceptuję siebie jako człowieka, jestem wyjątkowym przedstawicielem homo sapiens z wszystkimi mocnymi i słabymi stronami, akceptuję swoje organy i ich potrzeby, zmysły, mózg i możliwości...

Akceptuję siebie jako żonę, kocham swojego męża, wspieram, czasem zrzędzę,narzekam i pouczam go, akceptuję mocne i słabe strony naszego związku, nasze udane rozmowy i drobne sprzeczki oraz większe konflikty i nieporozumienia, które możemy przezwyciężyć wzmacniając nas i nasze małżeństwo...

Akceptuję siebie jako kochankę, moje potrzeby i preferencje, mój sposób osiągania i przeżywania orgazmu, akceptuję lepsze i gorsze dni, wzrosty i spadki potrzeb, potrzebę eksperymentowania i odkrywania nowych doznań, akceptuję potrzebę rozmów z partnerem, wyrażania siebie...


Akceptuję siebie jako osobę bardzo gadatliwą, lubię rozmawiać i mogę wykorzystywać to w pozytywny sposób, akceptuję fakt że muszę pracować nad umiejętnością słuchania, że czasem mówię za dużo...

Akceptuję swoją inteligencję, zdolność uczenia się, kojarzenia faktów, popełniania błędów, błądzenia, strzelania gaf - daje mi to powód do śmiechu i możliwość uczenia się na własnych błędach i szukania nowych rozwiązań, oraz zwiększa kreatywność...

Akceptuję swoją więź z naturą, konieczność kontaktu z drzewami i innymi roślinami, akceptuję fakt że bez wycieczki do lasu " się duszę", akceptuję fakt że kocham zwierzęta i zawsze będą obecne w moim życiu...
Lubię słuchać śpiewu ptaków, szumu wiatru, podziwiać piękno gór i lasów, potęgę burzy i moc kropel deszczu... Akceptuję emocje które natura we mnie wyzwala.

Akceptuję swoje lęki, akceptuję lęk przed ośmieszeniem, przed porażką, przed kontaktami z ludźmi, wiem że się boję i wiem że to irracjonalny lęk, że potrafię śmiać się z siebie, że bez porażek, błędów i pomyłek nie ma prawdziwego rozwoju, wiem że kontakty z ludźmi są niezbędne w moim życiu, wiem że moje lęki coraz bardziej słabną, znam je coraz lepiej i coraz lepiej sobie z nimi radzę...

Akceptuję swoją chęć poznawania świata, wzrastającą przez kontakt z własnymi dziećmi od których łatwo można zarazić się pasją odkrywcy. Akceptuję swój "głód wiedzy", potrzebę czytania, uczenia się, akceptuję fakt że ludzie różnie na to reagują - mają do tego prawo...

Akceptuję swój niski poziom odpowiedzialności za swoje życie, niski poziom systematyczności i cierpliwości, dzięki temu że wiem jakie są mogę i to akceptuję mogę to zmienić, mogę uczyć się konsekwencji, pozbywać się bałaganiarstwa, niecierpliwości i słomiany zapał przemieniać w trwałe dążenie do celu...

Akceptuję swoje emocje, które próbują przejmować kontrolę nad moimi zachowaniami, akceptuję te pozytywne i negatywne, uczę się je sobie uświadamiać i kontrolować, tak aby były moim błogosławieństwem i wielkim darem...

Akceptuję swoją świadomość, podświadomość, nadświadomość, swój umysł, swoje myśli i emocje, swojego ducha i ciało, rozum i "serce", swoje plany i marzenia...

Akceptuję swoje ciało, swoje otoczenie i sytuacje w których się znajduję, akceptuję to miasto, ten kraj, tą planetę ten wszechświat i jego prawa...

Akceptuję swoje problemy z pełną akceptacją siebie...

Akceptuję siebie w 100% :)

Podobne artykuły


52
komentarze: 78 | wyświetlenia: 70506
43
komentarze: 9 | wyświetlenia: 22957
36
komentarze: 8 | wyświetlenia: 17500
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19907
28
komentarze: 6 | wyświetlenia: 30075
26
komentarze: 35 | wyświetlenia: 5331
24
komentarze: 8 | wyświetlenia: 10429
23
komentarze: 15 | wyświetlenia: 6493
22
komentarze: 53 | wyświetlenia: 3774
22
komentarze: 4 | wyświetlenia: 34813
22
komentarze: 2 | wyświetlenia: 15880
18
komentarze: 2 | wyświetlenia: 4675
19
komentarze: 15 | wyświetlenia: 7594
 
Autor
Artykuł



  greenway,  28/04/2011

Akceptacja wynika z mądrości i pozwala na własny indywidualny rozwój. Nie mówiąc o tym, że jest kluczem do szczęścia. :-)

Jak to łatwo powiedzieć,popularyzować i polecać,A JAK TRUDNO to na własnej skórze dokonać...i tego brak w tym artykule, różaniec,klepiemy,a co mamy?Ponadto alkoholik zgodnie z tym artykułem ma siebie akceptować do końca dni/?Nie próbować wyjść z butelki, a to jest wyższa szkoła jazdy.Zgadzam się,ze pozytywne myślenie,asertywne podejście ma sens,ale są i inne koncepcje psychologiczne nawołujące do stawiania czoła przeciwnościom...

  lilith123  (www),  28/04/2011

Dziękuję Ci za krytykę - dzięki temu widzę że warto pomyśleć jak lepiej przedstawić swoje myśli...
Najpierw należy zaakceptować to co jest, pogodzić się z tym, ale nie oznacza to że nie mamy się zmieniać, rozwijać i doskonalić -wręcz przeciwnie!
Alkoholik aby wyjść z nałogu musi przyznać że jest alkoholikiem, aby móc następnie uwolnić się od nałogu, musi zrozumieć powody powstania pr ...  wyświetl więcej

Akceptacja siebie takim, jakim jest się, to zasadniczy punkt wyjścia do tego, aby zrobić coś lepiej. Bez tego ma się zmaganie, z tym rozwiązanie. :)

  Sylwia.,  01/08/2012

Akceptuję ten artykuł:-).... Jest super.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska