Login lub e-mail Hasło   

Skazany na zagładę

Drugi w Polsce po Malborku, pod względem wielkości zamek krzyżacki w Szymbarku.
Wyświetlenia: 3.901 Zamieszczono 04/05/2011

Od zewnątrz prezentuje się imponująco, bardzo wysokie mury i droga dojazdowa wyposażona kiedyś w most zwodzony. Szokuje swoim ogromem, stoi właściwie na pustkowiu wśród lasów i jezior w oddaleniu od jakichkolwiek miejscowości, daleko od ważniejszych dróg.

 

Na próżno można by w nim szukać dwóch takich samych baszt, bo każda jest budowana w innym stylu. Być może dlatego, że budowano go dość długo, a w tym czasie zmieniały się zasady obronności i kolejne baszty stawiano w myśl nowych wymogów.

 

Możliwe jest także to, że dużą rolę odegrały liczne przebudowy dokonywane w XVI i XVIII wieku w celu uczynienia z zamku jak najwygodniejszej rezydencji. W założeniu i w pierwotnej wersji, czyli w XIV wieku zamek miał mieć funkcje obronne.

 

O ile wiadomo nie doszło jednak nigdy do oblężenia i obrony.

 

Dlatego zamek powoli zmieniał się w typową rezydencję, pełnił rolę siedziby rodu, oryginalnego pałacu.

 

W murach obronnych zamiast strzelnic wybito wygodne okna,

 

A po rezygnacji z mostu zwodzonego zbudowano szeroki podjazd do bramy dogodny dla powozów. Brama jest umieszczona wysoko, ponieważ dziedziniec wewnątrz murów położony jest znacznie wyżej niż grunt pod murami. Krzyżacy budując zamek sprytnie wykorzystali wzgórze, obudowali je murem zewnętrznym, a następnie zniwelowali grunt w środku,  między murami.

 

Po wejściu na dziedziniec zamek przestaje wyglądać oszałamiająco, robi raczej przygnębiające wrażenie.

 

 Nie chce się wierzyć, że większa część tego dziedzińca była do1945 roku zabudowana. Przez część XVIII, cały XIX i  początek XX wieku, a więc około 200 lat zamek był siedzibą bogatej pruskiej rodziny. Przez cały ten czas upiększali go i gromadzili w nim dzieła sztuki, w zamku były 52 pokoje, ogromna biblioteka sala teatralna, oranżeria, a pod zamkiem ogród i korty tenisowe.

 

Wszystko to przetrwało do II wojny światowej, przetrwało także prawie całą wojnę i stacjonowanie różnych jednostek niemieckich. Nie przetrwało niestety krótkiego okresu, na który zajęła zamek Armia Czerwona. Żołnierze radzieccy nie prowadzili na zamku żadnych działań militarnych (chociaż trudno w to uwierzyć oglądając ruiny) oni tam tylko  stacjonowali. Wandalizmem i dewastowaniem zajmowali się zapewne dla zabawy albo z wrodzonej inteligencji. Zniszczyli wszystko co nie dało się wydłubać, odłupać, wywieźć, a później jeszcze pozostałości podpalili i powysadzali.

 

Nie pomógł także zamkowi okres PRL-u i zapobiegliwość okolicznych chłopów, kto wie w ilu domach i oborach kryją się pod tynkiem krzyżackie cegły. Zapewne nie pomoże zamkowi fakt, że jego właścicielem został prywatny przedsiębiorca. No bo co on niby może z nim zrobić.

Podobne artykuły


11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1018
20
komentarze: 21 | wyświetlenia: 3312
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1688
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1051
15
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1994
22
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2065
11
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1529
21
komentarze: 5 | wyświetlenia: 6410
131
komentarze: 42 | wyświetlenia: 101931
16
komentarze: 2 | wyświetlenia: 3747
15
komentarze: 2 | wyświetlenia: 7156
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 903
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1404
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 651
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1020
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Zamek odchodzący w zapomnienie. Smutne, bo był piękny. :-)

W pierwszej chwili pomyslalem, ze chodzi o zamek w Szymbarku kolo Gorlic
http://mapa.nocowanie.pl/gorli(...)958556/
który mial wiecej szczescia, nie popadajac w kompletna ruine.

  barkarz  (www),  04/05/2011

Szymbarków w Polsce jest dużo.

Tak zbyt wiele. Zresztą to bardzo znaminny fakt naszej polskiej kultury. Podczas gdy wszystkie narody dbają o posiadane zabytki, w Polsce wolimy wyburzać to co piękne. Nawet jeśli nie chcemy adoptować takich budowli na muzea, można zrobić z nich hotele czy coś w tym stylu. Dzięki temu zdołamy uratować zabytek i przy okazji wypromować kraj. Bo gdzieś turyści ze świata muszą jeździć, dlaczego nie do Polski? Ale rządy mają to gdzieś w czterech literach...

No właśnie... Co ten biedny przedsiębiorca ma zrobić... A może by tak "światło i dźwięk"? W końcu ile takich ogromnych, historycznych budowli mamy w Polsce? Do tego uruchomić kemping z prawdziwego zdarzenia, spotkania fascynatów starego oręża i sztuki militarnej itd. itp. Miejscowi bezrobotni znaleźliby zatrudnienie, a i romantyczne spacery zakochanych, przy dźwiękach jęków jakiejś Białej Damy też ...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  04/05/2011

Owszem można jeszcze coś pokombinować, bo chłopcy z Armii Czerwonej nie dali rady zrównać z ziemią szymbarskiego zamku, ale w przypadku innych pałaców i dworków radę dawali. Nie zachowały się nawet ślady po niektórych rezydencjach. Barbarzyństwo tych naszych wyzwolicieli nie miało granic. Żyją jeszcze ludzie, którzy widzieli jak Sowieci krótko po wojnie łowili ryby w Kanale Bydgoskim wrzucając do śluz granaty.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska