Login lub e-mail Hasło   

A pan premier znowu na wojnie

Włączyłem pudło. Jasna dupa, znowu wojna. Przecie się ten premier zawalczy na smierć! Szkoda chłopa...
Wyświetlenia: 901 Zamieszczono 05/05/2011
Już mi się nawet fronty mylą. Bo ten nasz premier to, o ile pamiętam, walczy i wojuje bez opamiętania. No mężny on jest jako ten, dla naprzykładu, Zawisza Czarny! Znaczy się walczak, że cho, cho!

Bo na wojnę z PiS-em wyruszył i nikt nie wie, czy z wojny tej już wrócił...

Pedofili wojowniczo chciał kastrować ale mu chyba, te, no... Prawa Człowieka przeszkodziły, czy coś...

Na wojnę z dopalaczami poszedł a Króla Dopalaczy mu wymiar, przepraszam, sprawidliwości wypuścił. Bo mu, temu Królowi znaczy się, niezależna( a jakże) sprawiedliwość może naskoczyć. Na kant...

Na a teraz wojownik za kiboli się zabiera. I już w mediach całych(też, rzecz jasna, niezależnych) larum grają.

Premierze mój ty ulubiony! Posłuchaj proszę rady z dobrego serca (mego, rzecz jasna) płynącej. Darmo daję!

Daj “se” spokój! Nie idź tą drogą! Bo PZPN-owi też możesz na kant naskoczyć. A teraz, przed EURO, to nawet na dwa kanty. To nie fikaj chłopie. Nie fikaj. PZPN głaszcz, uśmiechaj się, tak jak lubisz. Znaczy się tnij głupa. To też umiesz świetnie!

Kwiatkowski lubi cię strasznie. No ten od sprawiedliwości. Weź go na flachę( on płaci ) i zróbcie dwie rzeczy, które potem szybciutko Schetynie każesz uchwalić.

Pierwsza. Dożywotni zakaz stadionowy. Wówczas kibole będą mogli oglądać mecze na dołkach. Będzie im wesoło. Za to na stadionach bedzie smutno. No ale coś za coś...

Druga. Sto tysięcy z definicji. Jak nie ma, to ma pecha. Do pierdla na dwa lata. Też z definicji. Po pierdlu, na roboty te, no społeczno-użyteczne. Rowy, wały, nasadzania, recykling... Bo płacić nadal trzeba. Nie robi? Do pierdla, na drugie dwa. Z definicji. A jak miał przy sobie “narzędzie” to nie na dwa tylko na pięć.

Tak zrobili Angole. Działa. I wiesz premierze, co się okazało? Ano to, że liczba “miłośników” futbolu, oglądanego z policyjnych dołków, niewyobrażalnie spadła. A na stadiony zaczęły przychodzić rodziny z dziećmi w wózkach!

Sam widziałem.

A gdybt ktoś chciał załatwić PZPN na perłowo i na stałe to niech zamknie stadiony. Bo futbol bez publiki nie istnieje. I kasiorka już nie płynie. Telewizornie, reklamodawcy... I finito dolce vitae. Dopiero wówczas można zbudować coś nowego. Na zaoranej ziemi. Proste? Proste.

I dlatego w Polsce niewykonalne... Za dużo świń przy tym żłobie. Ale kasa nie lubi hałasu i dlatego w cywilizowanym swiecie kibolstwo odeszło w przeszłość.

Nasi piłkarscy “biznesmeni”, pod Grzesia Lato przewodem, jeszcze tego nie zakumali. A Grzesio nigdy nie zakuma. No nie da rady.

PZPN. UEFA. FIFA. No, koryto niewyobrażalnie głębokie... Bezbrzeżne. Nietykalne.

A ty, premierze tak kochasz piłkę. I marszałek kocha piłkę. I nie tylko...

Pokochaj też ciszę.

Będzie wam łatwiej.

Podobne artykuły


16
komentarze: 111 | wyświetlenia: 1815
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 529
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 737
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1305
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1147
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 738
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 833
10
komentarze: 298 | wyświetlenia: 812
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 585
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 555
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 516
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 492
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 420
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 541
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  jotko49,  05/05/2011

T-eraz
U-spokoi
S-kubanych
K-iboli
A potem ...coś się wymyśli nowego.

"Mecz Legii Warszawa z Koroną Kielce bez publiczności" We wszystkich telewizorniach jako news nad newsy. Wyłączyłem. Nie dałem już rady...
Idę na spacer z psem. Tak dla "spokojności".
Pozdrawiam:-)

  jotko49,  05/05/2011

Wrócisz bez guza,plastrów i jaki dotleniony.S(pacer)port to zdrowie.

Hej, widzę, ze z Andrzejsem solidarnie ramię w ramię... myślicie, że do Tuska głosy obywatelskie dotrą??? Mateńko miła, jakżebym chciała na mecz pójść... chyba bilet na wyspy wykupię ;)

Jestem kibic powiedzmy nienachalny. Mam za to w domu kibica co się zowie. I tak, w ramach ojcowskich obowiązków a nie miłości do piłki, byłem niedawno na meczach Celtic vs Rangers na stadionach obu "kochających" się klubów. Kibice idą na stadiony(oba)innymi drogami w szpalerze policji pieszej, konnej i zmotoryzowanej. Już samo to wygląda bosko! Na stadionach są wydzielone sektory dla "gości". Nie ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska