Login lub e-mail Hasło   

Festiwal obłudy

Hossana! Największy zbrodniarz w historii ludzkości Bin Laden nie żyje. Amerykanie, a w ślad za nimi ich posłuszni sojusznicy wykonują pląs zwycięstwa.
Wyświetlenia: 1.313 Zamieszczono 13/05/2011

   Zdjęcie przedstawia Bin Ladena z Brzezińskim w czasach, kiedy ten pierwszy był jeszcze żywy i pełnił obowiązki umiłowanego przyjaciela Stanów Zjednoczonych oraz zasłużonego bojownika o wolność i demokrację. 

     Nasi generałowie na różnych forach przybierają marsowe miny i prężą wątłą muskulaturę, jak gdyby to oni sami osobiście zabili bestię i uratowali cywilizację białego człowieka przed zagładą. Tłumaczą niuanse operacji starając się zasugerować widzowi, że gdyby mogli więcej powiedzieć to ho, ho! Wszystkim by szczęki opadły z wrażenia. Każdy chce się ogrzać przy ognisku sławy. Choćby trochę.

     Radzio Sikorski też pląsa i napina muskuły opowiadając publicznie, jak bardzo się cieszy z tej egzekucji. Sikorski to ten facio, który był towarzyszem broni Bin Ladena w czasach, kiedy to obecny Zbrodniarz (oczywiście Bin Laden, a nie Sikorski), był jeszcze Cenionym Sojusznikiem oraz  Bojownikiem o Wolność i Demokrację hołubionym i sowicie zasilanym dolarami przez Wielkiego Brata Sama. Wtedy Bin Laden robił to samo co obecnie, tyle tylko że jego aktywność skierowana była przeciwko wszetecznym Kacapom. A więc był dobry i mordował w słusznej sprawie. Kali ukraść krowę etc.
    Radzio zbesztany publicznie, że nie uchodzi, aby „dyplomata” (cokolwiek to w przypadku Radzia znaczy) tak jawnie gloryfikował zabójstwo, wzywa na pomoc nuncjusza papieskiego, który przybiega i udziela mu absolucji, stwierdzając, że wprawdzie zwykłemu człowiekowi taka radość z cudzej śmierci nie przystoi, ale mężowi stanu (Radziu w tym miejscu czerwieni się i skromnie opuszcza oczy, ale komplement łyka bez popitki), którego czoło poorały zmarszczki troski o los ludzkości, to jak najbardziej, a więc Radzio może spokojnie kontynuować swój taniec zwycięstwa. Radzio wie kogo wezwać, przecie kościół nie jedną zbrodnię w swoich dziejach rozgrzeszył i nie do jednej szczuł. Nie spisać tego na wołowej skórze. Ale zostawmy polityków i księży, są to bowiem ludzie moralni inaczej. Wszyscy oni (politycy i to od lewa do prawa, bez różnicy) usiłują wepchać się Jankesom bez mydła do ... Nota bene bezskutecznie, co ich dodatkowo poniża jako polityków, tak jakby już samo bycie politykiem było dla nich niewystarczającym poniżeniem.   
     Okazuję się jednak, że bałwochwalczy stosunek do dowolnych amerykańskich poczynań cechuje także koryfeuszy naszej publicystyki, nauki i kultury. Dzień po zabójstwie Bin Ladena na antenie pewnego radia wysłuchałem z dużą przyjemnością dyskusji towarzystwa wzajemnej adoracji, wybitnych humanistów, ludzi wrażliwych i pełnych dobrych intencji, zawsze gotowych pochylić się z troską nad losem każdego zwyrodniałego mordercy i walczyć o to, aby przypadkiem część prymitywnego społeczeństwa nie zechciała go wyeliminować stosując karę śmierci. W dyskusji (właściwie nie tyle w dyskusji, co w chóralnym wykonaniu Peanu Na Cześć Wiadomo Kogo) uczestniczyli redaktorzy Lis, Wołek, Redaktor Prowadzący i jeszcze jeden pan równie utytułowany, co na los ludzki wrażliwy.
    I oto stał się cud, ci szlachetni ludzie doznali na potrzeby proamerykańskiej propagandy nieoczekiwanej iluminacji. Okazuje się, że można torturować i zabijać, jeżeli ..........  (tu należy wpisać dowolny pretekst, byle on by uzasadniał nasze cele i doraźne potrzeby). Przykład zaiste prawdziwie księżej obłudy. Albo relatywizm moralny, którym przecież tak bardzo się brzydził nasz umiłowany Ojciec Święty (ostatnio niesłusznie zdegradowany do stopnia Ojciec Błogosławiony). Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie!  Wystarczy mieć granat.
     Gdyby to dotyczyło tylko tych czterech wzorców moralności, to pół biedy, ale ich imię jest legion. Setki ochotniczych gloryfikatorów, odezwało się ze wszystkich łamów. Podkreślam tych samych wrażliwych i humanitarnych ludzi, którzy na dźwięk słowa „kara śmierci” dostają palpitacji i trzeba im podawać sole trzeźwiące. A tu nagle dzięki cudownemu przemienieniu stają się twardymi, jak skała wojownikami o dobro amerykańskiej ludzkości, gotowymi walczyć w imię pax americana dopóki kamień na kamieniu nie zostanie.Muszę szybko zażyć aviomarin, ponieważ mam odruchy wymiotne.
    Na koniec chcę oświadczyć, iż przeciwko zabiciu Bin Ladena nic nie mam (kto mieczem wojuje etc.), ale ja w przeciwieństwie do opisanego wyżej towarzycha nie mam też nic przeciwko karze śmierci, jako metodzie eliminacji zwyrodnialców zagrażających życiu niewinnych jednostek.  Czym się różni wielokrotny morderca i gwałciciel dzieci od Bin Ladena. Tylko skalą oraz ideologicznym tłumaczeniem swoich czynów. 
      Z humanistycznym i humanitarnym pozdrowieniem

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1644
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1514
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1068
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 903
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1005
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1021
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 982
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 926
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 613
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 957
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 823
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 366
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 533
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ...,  13/05/2011

Bardzo dobry tekst, gdybyś pooddzielał szerzej kolejne akapity, czytałoby się lepiej.
Ale co do meritum - pełna zgoda, dodatkowo podoba mi się twój zjadliwy styl. Właściwy dla opiywanych zjawisk.
Dodam jeszcze, że podobna bajka była w sprawie USA kontra Saddam Hussajn. Nagle, zanim go nie powiesili, stał się wrogiem...
Ale jak gazowal kurdyjskie dzieci w Halabdży w 1988 roku, ...  wyświetl więcej

Dziękuję za opinię. Z takimi postawami trzeba walczyć ironią, inne metody umacniają tych gości w ich przekonaniach. O ile jakoweś w ogóle mają. Natomiast niewątpliwie mają mocne parcie na konfitury i całkowity brak żenady. Dobór w tych grupach zawodowych – politycy, dziennikarze, księżą, zawodowi wojskowi odbywa się na zasadzie darwinizmu politycznego. Do koryta przedzierają się osobniki o najdono ...  wyświetl więcej

  ...,  15/05/2011

Napisałem szyderczy tekst na temat pana Radka Sikorskiego, którego uważam za jednego z największych idiotow polskiej polityki.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska