Login lub e-mail Hasło   

Klerykalizm w Polsce.

W religii, aby być posłusznym, trzeba najpierw być wolnym. - ks Józef Stanisław Tischner
Wyświetlenia: 4.497 Zamieszczono 14/05/2011

Ewangelizacja klerykalna.  


 

Czym jest klerykalizm? Historycznie klerykalizm wywodzi się z postulatu teokratycznego sprawowania totalnej  władzy nad społeczeństwem przez Kościół-Instytucję, jego skromniejsza  wersja zakłada zapewnienie Kościołowi maksymalnych wpływów politycznych, w tym również ekonomicznych  i kulturowych w społeczeństwie. Klerykalizm nie dotyczy jedynie Kościoła katolickiego, ale  obecny jest też w innych wyznaniach chrześcijańskich oraz w religiach niechrześcijańskich.

Pierwsza, maksymalistyczna forma klerykalizmu jest już z wielu względów niemożliwa. Pozostaje druga. Parcie do zagarnięcia jak największych wpływów politycznych, ekonomicznych i kulturowych. Każda instytucja działająca w obszarze społecznym dąży do zapewnienia sobie określonych wpływów, dlaczego nie miałoby to dotyczyć kościoła? 

 Kościół im bardziej staje się instytucją tym mniej w niej kościoła. Zyskując jedno jednak  traci to co dla religii najcenniejsze. To paradoks naszych czasów. Klerykalizm jako zjawisko ma dwa oblicza:

1 - klerykalizm duchownych.

2 - klerykalizm świeckich.

W pierwszym przypadku przejawia się w tezie " My wiemy najlepiej co dobre dla wiernych, kościoła i dla nas. My namaszczeni przez Chrystusa, Nam władza dana przez Boga." Feudalne podporządkowanie w swojej naturze powoduje czołobitność wasala przed seniorem. Przekaz jest w jedną stronę, z klauzulą bezwarunkowej wykonalności. To co wierny, lub poddany może przekazać w górę to jedynie informację o swych błędach, grzechach w atmosferze poczucia winy.  Dochodzą do tego zabiegi o dobra doczesne, często na granicy prawa, a na pewno na granicy zwykłej przyzwoitości, jak działalność kościelnej komisji majątkowej.   Kościół zdaje się zapominać,  że:

" Bogatym nie jest ten kto posiada, lecz ten co daje" - Jan Paweł II 

W drugim przypadku działa  zasada klienta wobec instytucji kościelnej. Postawa wygodna, bo  nie trzeba brać odpowiedzialności za kościół, religię, poglądy. Kupujemy gotowe rozwiązania światopoglądowe, polisę ubezpieczeniową od lepiej znających zasady życia pozagrobowego i ... mamy to z głowy. Większość naszej religijności i  duchowości to nic innego jak korzystanie z usług instytucji zwanej kościołem. Zachowujemy się podobnie jak klienci supermarketów. To powoduje zwrot duchowieństwa do większego akcentowania form urzędowego sakramentalizmu, no i ... przynosi profity finansowe. 

Tak, czy inaczej jest to „uziemnianie Boga i religii" i totalna ucieczka wiernych od wolności i odpowiedzialności, a dla duchowieństwa to  ucieczka przed prawdziwym Bogiem i człowiekiem w rytualizm oraz urzędniczy funkcjonalizm.

" Strasznie trudno będzie Panu Bogu zbawić człowieka, który nie jest wolny i nie jest rozumny. Ten człowiek wciąż jeszcze nie jest sobą. Więc co tu można zbawiać - skórę i kości? "

 — Józef Stanisław Tischner

Kościół katolicki w Polsce jest jednak wciąż  dużym stopniu tworem klerykalnym. Istnieją co prawda nieliczne wysepki katolickiej myśli i opiniotwórcze środowiska w miarę niezależne jak Tygodnik Powszechny, Znak, Więź, KAI oraz inne, ale to wciąż nic w głównym nurcie klerykalnej Polski, na czele z jej największą tubą Radio Maryja. Do tego dochodzi absolutna ekstrema ludzi w sutannach, którzy nie mieszczą się w żadnym cywilizowanym kodeksie ocen, jak to  załosne  indywiduum:

 Czy polski kościół czeka w przyszłości taki los jak kościół hiszpański, czy irlandzki. Tego nie wiem, ale klerykalizm to choroba, która może doprowadzić do poważnych następstw. Największym wrogiem dla kościoła katolickiego nie jest ateizm, ani nawet antyklerykalizm takich środowisk jak "NIE", czy "Fakty i mity" przesyconych nienawiścią do wszystkiego co katolickie, ale właśnie wewnątrzkatolickie postawy dążące do zdobycia wpływów spoza sfery religijnej i duchowej i sprowadzającej religię do medalików, obrazków, kropideł, kadzideł  i paciorków. Co czwarty kleryk w Europie jest Polakiem, ale to się w ostatnich latach zmienia. Seminaria duchowne notują ciągły spadek powołań. Według oceny biskupa Lechowicza przyczyna to  " niż demograficzny, wyjazdy młodych za granicę i brak wystarczającego świadectwa życia chrześcijańskiego u wielu kapłanów ". Może właśnie braki kadrowe, z konieczności uzupełnione przez ludzi świeckich okażą się dla kościoła w przyszłości zbawienne i wniosą nowe idee i pomysły.

" Nie wszystkie wartości są wartościami absolutnymi. Błąd polega nie tylko na tym, że się wszystko relatywizuje, ale i na tym, że wszystko się absolutyzuje."

— Józef Stanisław Tischner

 

 

Podobne artykuły


21
komentarze: 14 | wyświetlenia: 66024
12
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5830
6
komentarze: 4 | wyświetlenia: 13804
385
komentarze: 337 | wyświetlenia: 411791
72
komentarze: 26 | wyświetlenia: 107102
72
komentarze: 36 | wyświetlenia: 91197
124
komentarze: 93 | wyświetlenia: 60837
35
komentarze: 26 | wyświetlenia: 10016
30
komentarze: 47 | wyświetlenia: 5311
52
komentarze: 88 | wyświetlenia: 7662
37
komentarze: 41 | wyświetlenia: 6023
34
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5570
50
komentarze: 15 | wyświetlenia: 13639
 
Autor
Artykuł



  Gamka  (www),  14/05/2011

...."Jeśli czujesz się w religii istotą zniewoloną, rzuć tę religię. Religia niesie ze sobą doświadczenie wolności.
Przed Bogiem niczego się nie musi, wszystko się może – pisał ks. prof. Józef Tischner.

czyli on chciał

Coelho tez coś w tym stylu powiedział... Jak nie podoba ci się rzeczywistość w której żyjesz, to wymyśl sobie nową i w nią uwierz... Pozdrawiam Hamiltonie :)

Myślę, że aktor Wojtyła sam znacznie więcej brał niż dawał, a Tischner z własnych złotych myśli też sam jakoś nie korzystał. Ani nie był wolny w myśleniu, ani nierelatywny w poglądach. Od kogo, jak od kogo, ale od profesora i etyka można wymagać znajomości całej mrocznej historii katolickiego kościoła i jego dzisiejszych kantów, więc powstaje pytanie: co ten z pozoru rozsądny i sprawiedliwy człowi ...  wyświetl więcej

  dalbert,  16/05/2011

Biorąc pod uwagę, że jestem przeciwnikiem samej istoty kościoła jako instytucji nie podzielam nadziei Autora na nowe i zbawienne idee i pomysły. Za to podzielam pogląd, że to przeraźliwie wsteczna i pasożytnicza organizacja wykorzystująca od setek lat niewiedzę i strach ogłupianych ludzi.
Bardzo interesujący i inspirujący artykuł dla potrafiących samodzielnie myśleć.
Pozdrawiam :)

W pełni się zgadzam. Jak powiedział mój dziadek, odmawiając zostania folksdojczem i załatwiając sobie przez to wyjazd na obóz (pracy): "Nie da się z krowy zamienić w konia"

  ...,  16/05/2011

Tekst jest świetny. Bez wątpienia jeden z najlepszych na tym portalu jeśli chodzi o stan KK w Polsce. Hamilton pisze spokojnie i rzeczowo, bez napastliwości. Za to z sensem. Uchwycił ostotę problemu. Takie artykuły czyta się z przyjemnością choć to temat bolesny dla ludzi więrzących - nie mylić wierzących, którzy są w mniejszości z bazarowymi katolikami sprowadzającymi wiarę do pustych rytułałów.

" Dialog w Kościele to dialog dupy z kijem" - Czyje to słowa? Czy ktoś wie?
http://plfoto.com/zdjecie,repo(...)00.html

Tischner?
A transparent to chyba "z okazji" śmierci Geremka.

Według przytoczonej wyżej zasady, wezwany ongiś na dywanik Wielkiego Komitetu z powodu spostponowania partyjnego lektora, pytałem: "Kto bardziej obraża partię? Ja, nazywając lektora głupcem, czy lektor, uważając nas za głupców?"

Idealne trafienie. Szczerze podziwiam i pozdrawiam



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska