Login lub e-mail Hasło   

Krótkie opowiadanie o dwóch paniach.

Jestem wdzięczny Bogu, że poznałem obie.
Wyświetlenia: 2.662 Zamieszczono 29/05/2011

W pewnej prywatnej firmie poznałem dwie panie. Nazwijmy je A i  B



 


Panna  A  miała dzwadzieścia kilka lat i była referentką zajmującą się księgowaniem wszelkich zakupów firmy.

Pani B zaś zgrabną, atrakcyjną czterdziestolatką, zawsze zadbaną, ładnie się ubierającą kobietą. Pełniła funkcję głównej księgowej i zarabiała najlepiej ze wszystkich zatrudnionych  tam kobiet.

 Panna A zarabiała niewiele, jej uposażenie oscylowało nieco powyżej najniższej krajowej. Jej twarz była zawsze pogodna, roześmiana i pełna radości.Mała w sobie  nieprawdopodobną chęć życia i optymizmu. Starała się jak mrówka, zawsze gotowa do  pomocy innym. Dla każdego miała dobre słowo, szczery komplement.  

Pani B była zawsze zadudrana, pełna złośliwości, a dla podległego sobie personelu wręcz jędzowata. Wszystko było nie tak. Świat dla niej był wypełniony wszelkimi niegodziwościami, które dzielnie, choć samotnie  zwalczała.

Panna A mieszkała z rodzicami i bratem, których bardzo kochała. Wszystko im zawdzięczała. Była panną i marzyła o swoim własnym M2. Chciała się jak najszybciej usamodzielnić i nie sprawiać im kłopotu.

Pani B  mieszkała z mężem i dwoma dorastającym synami w ładnym jednorodzinnym domku w dzielnicy willowej. O mężu i synach najczęściej mówiła " te moje dupki ".

Do A wszyscy lgnęli i bardzo ją lubili, B miała pozycję i wpływy, nie miała jednak przyjaciół, każdy jej unikał jak tylko mógł. 

Obie panie przyjeżdżały punktualnie rano, kilka minut przed ósmą, obie nowymi samochodami.

Pani B swoją zadbaną, wypucowaną zapewne przez swoich " dupków "  mazdą. Po czym zasiadała w swym biurze.

Panna A  nowym busem z wielkim napisem " Sfinansowano z środków pomocy dla osób niepełnosprawnych".

Dwóch panów wnosiło ją potem, przykutą od dziecka do wózka inwalidzkiego do małego pomieszczenia z komputerem, gdzie pracowała. Miała około metra wzrostu, zniekształcone ciało, nieco wykrzywione ręce i tę niezapomnianą buzię. Uśmiechniętą,  od ucha do ucha, pełną  życzliwości, marzeń, optymizmu  i radości, że żyje, że pracuje,  że jest komuś potrzebna, że , że.................

Jestem wdzięczny Bogu, że poznałem pannę A. Pozwoliło mi to spojrzeć inaczej na wiele spraw, problemów. Tę panią B, która też była obecna we mnie przestałem już karmić.  Niby nic, a tak wiele to zmieniło w moim życiu. Nawet modlę się inaczej. 

 Panna A już pracuje gdzie indziej, została zwolniona na wskutek reorganizacji, ale ma swoje wymarzone M2. W dużej mierze dzięki życzliwości swojego byłego pracodawcy i pracowników, którzy ją szczerze pokochali. 

Pani B reorganizacja nie dotknęła, pracuje nadal, jej życie nie uległo zmianie.

Każdy z nas nosi w sobie A i B.  My jednak jesteśmy swoimi szefami i od nas zależy która z literek  awansuje. 

 

 

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2955
15
komentarze: 0 | wyświetlenia: 3869
38
komentarze: 22 | wyświetlenia: 5407
38
komentarze: 4 | wyświetlenia: 6094
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2239
34
komentarze: 20 | wyświetlenia: 3289
32
komentarze: 13 | wyświetlenia: 6111
31
komentarze: 31 | wyświetlenia: 5380
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3641
27
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1873
27
komentarze: 17 | wyświetlenia: 21650
30
komentarze: 31 | wyświetlenia: 67760
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  hussair  (www),  29/05/2011

Jeden człowiek stanowi lekcję dla wielu.

  Strzyga  (www),  29/05/2011

Ludzie mają ogromny problem z dostrzeganiem tego, co ważne w życiu. Nie cieszą się tym co mają, zawsze pragną więcej. Te pragnienia unieszczęśliwiają ich. Natomiast ludzie, którzy potrafią cieszyć się z drobiazgów mają w sobie ogromną radość życia.

  barkarz  (www),  29/05/2011

Więc według Ciebie pani A to osoba potrafiąca cieszyć się z drobiazgów?

  Strzyga  (www),  29/05/2011

<<zarabiała niewiele, jej uposażenie oscylowało nieco powyżej najniższej krajowej>> mimo to <<Jej twarz była zawsze pogodna, roześmiana i pełna radości.Mała w sobie nieprawdopodobną chęć życia i optymizmu.>>
<<zawsze gotowa do pomocy innym. Dla każdego miała dobre słowo, szczery komplement.>> robiła to bo dawało jej to radość, dobre słowo dla kogoś jest d ...  wyświetl więcej

Człowiek w dniu narodzin otrzymał od Boga dar.Dar Wolności. Dar ten jest dla jednych darem faktycznym, a dla innych przekleństwem. To właśnie ten dar pomaga wybierać drogę swojego życia. Bo życie każdego człowieka do niego samego należy.

  Psst,  29/05/2011

Marku, zgadzam się z Tobą. Plusuję.

Piękne... I masz rację, Hamiltonie, każdy człowiek, którego poznajemy zawsze wnosi coś ważnego w nasze życie... choćby możliwość porównania i wyciągnięcia wniosków :)

  Gamka  (www),  29/05/2011

>Każdy z nas nosi w sobie A i B. My jednak jesteśmy swoimi szefami i od nas zależy która z literek awansuje.<
Masz racje Hamiltonie....!

A i B, coś w tym jest. Powieść dla dzieci "Pollyanna" opowiada o dziewczynce, sierocie, która nauczyła się grać w pewną grę - znaleźć zawsze dobrą stronę w tym, co się dzieje, nawet w sytuacji bardzo złej i nieszczęśliwej. Tak sobie marzyłam jako dziecko, że będą właśnie taką Polyanną. Ale niestety, nie zawsze mi się to udaje, bo często przychodzi pani B. I nie zawsze umiem zamknąć jej drzwi przed nosem.

Wdzięczna jestem autorowi za ten artykuł.

  baba_jaga  (www),  30/05/2011

Wspaniały i refleksyjny artykuł.

  ...,  01/06/2011

Podpisuję się pod tym komentarzem i komentarzem Skrzydkate obiema rękami!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska