Login lub e-mail Hasło   

Czego uczę się od dzieci?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://ircia-mojeszczescie.blogspot.com/(...)ci.html
Czego uczę się od własnych dzieci?Czego ja jako osoba dorosła mogę uczyć się od maluchów które jeszcze nie poszły nawet do przedszkola?
Wyświetlenia: 2.153 Zamieszczono 30/05/2011

Co ciekawe jest tego bardzo, bardzo dużo:

  • Uczę się jak z uporem dążyć do celu, nie przejmować się upadkami, własnymi ograniczeniami, nie tłumaczyć się że świat jest zły, a schody za wysokie
  • Uczę się jak walczyć o swoje, nie poprzestawać na małym, gdy chcę więcej, marzyć i marzenia realizować tak szybko jak to tylko możliwe
  • Uczę się jak zawsze mieć wysoką motywację i chęci do działania
  • Uczę się jak przeżywać prawdziwą radość, cieszyć się z drobiazgów, dostrzegać cudowność zwyczajnych rzeczy, zachwycać się dmuchawcami, motylkami i bańkami mydlanymi, samolotem, autem i kałużą.
  • Uczę się jak spontanicznie okazywać emocje, śmiać się głośno i nie udawać że wszystko jest ok gdy nie jest
  • Uczę się niesamowitej kreatywności i wyobraźni; przechodzę nawet testy, gdy synek z dumą pokazuje mi kartkę z kilkoma kreskami, kropkami i koślawymi kółkami mówiąc - tu  je mama - już dostrzegam swoją podobiznę:) Nagle dwa klocki mogą być domem, patyk mieczem, kwiatek cudownym diamentem.
  • Uczę się nie przejmować się drobiazgami - brudna bluzka to nie koniec świata
  • Uczę się nie rozpamiętywać złych i trudnych chwil, przeżyć je i dalej cieszyć się życiem,  nie użalać się nad sobą
  • Uczę się cierpliwości, ogromnej cierpliwości
  • Uczę się odwagi, braku lęku przed śmiesznością, porażką i upadkiem
  • Uczę się jaką frajdą może być sprzątanie, układanie talerzy i inne "nudne" zajęcia
  • Uczę się wygłupiać, bawić na całego, chlapać wodą, biegać boso po placu zabaw, udawać małpkę
  • Uczę się bycia sobą, bez zbędnego udawania, bez zakładania masek i wciskania że to moja twarz
  • Uczę się zadawać pytania, prosić o to czego pragnę
  • Uczę się przyjmować prezenty bez sztucznej skromności - tak po prostu z szczerą radością .
  •  Uczę się jak okazywać miłość bez słów
  • Uczę się jak być naprawdę szczęśliwym, że szczęście jest w każdym z nas, że wystarczy go nie zakrywać
  • Uczę się co jest naprawdę w życiu ważne, a co tylko przydatne
  • Uczę się obserwując ich, żyjąc z nimi, widząc jak odbierają świat, jak go poznają, robiąc błędy, przyznając się do nich, uczę się w każdej sekundzie wspólnej zabawy, przy każdym posiłku, kąpieli, z każdym dotykiem małych łapek, z każdym uśmiechem i z każdą łezką - uczymy się od siebie nawzajem, ale mam wrażenie, że oni uczą mnie więcej i dużo cenniejszych rzeczy, które zagubiłam gdzieś po drodze...

Podobne artykuły


25
komentarze: 55 | wyświetlenia: 7586
43
komentarze: 35 | wyświetlenia: 14249
39
komentarze: 18 | wyświetlenia: 5836
40
komentarze: 10 | wyświetlenia: 49630
37
komentarze: 60 | wyświetlenia: 13011
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19558
32
komentarze: 13 | wyświetlenia: 11191
31
komentarze: 18 | wyświetlenia: 2438
31
komentarze: 14 | wyświetlenia: 2552
30
komentarze: 22 | wyświetlenia: 3408
30
komentarze: 11 | wyświetlenia: 4330
26
komentarze: 38 | wyświetlenia: 2217
25
komentarze: 8 | wyświetlenia: 34793
25
komentarze: 26 | wyświetlenia: 3276
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Gamka  (www),  31/05/2011

„Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.” >Paulo Coelho<
..to mój najulubieńszy cytat!

  hussair  (www),  31/05/2011

Ten artykuł powinien wracać jak bumerang...

Podpisuję się wszystkimi kończynami pod Twoimi słowami. Powinien wracać i nam o tym przypominać.

Bardzo prawdziwe:)
Często piszemy o podobnych rzeczach i sytuacjach :) Pięknie jest być mamą... i dostrzegać po co zostały dane nam dzieci...Dziękuję Lilith :)

A tu fragmencik z mojego albumu "Czas obietnicy - Macierzyństwo magiczne":

Opatrzność zsyła nam dzieci by nasze serca mogły się nauczyć kochać… byśmy stali się mniej samolubni… by nasze dusze mogły wyżej mierzyć w swo

...  wyświetl więcej

  lilith123  (www),  31/05/2011

Piękne słowa i bardzo, bardzo prawdziwe. Dziękuję:)

A tutaj fragment z kroniki rodzinnej :) Słoneczności :)
http://eiba.pl/2vg

Ja od moich uczę się żyć, cały czas, odkąd się urodziły. To jest Permanentny Uniwersytet Życia.
Wczoraj moja córka bycząca się u podnóża Alp napisała do mnie: "Mamo, czytam sobie teraz taka ksiązke o Mądrości Babć. Zainspirowało mnie to tego byśmy jako kobiety wprowadziły jakies wieczorki kobiece do harmonogramu, najpierw mozemy mozemy z J., z M., z jakąś Twoją chętną koleżanką i kimś jeszc ...  wyświetl więcej

Widać twoją włożona pracę w ich wychowanie:):):)

Nie wychowywałam ich. Zero pracy. Towarzyszyłam im jedynie pilnując, co by całe były. Powiedzmy, że nie przeszkadzalam im zbytnio w rozwoju. Może troszkę. Nikt mi nie wierzy, kiedy to mówię, ale nigdy nie uczyłam ich co jest dobre, a co złe, nie straszyłam, nigdy nie robiłam umoralniających wykładów i nie zaglądałam do zeszytów. Kiedy byli w gimnazjum i poczuli się dorośli, pozwoliłam im na bycie ...  wyświetl więcej

To prawie jak i mój model... niewychowywania:)
Ja ci wierzę... najgorzej to za bardzo przeszkadzać dzieciom w rozwoju :)

A czego my chcemy nauczyć dzieci? http://eiba.pl/1

  Amicus,  03/06/2011

"Brudna bluzka to nie koniec świata" (: No pewnie, że nie! Ani strup na kolanie, ani palec umazany smołą, ani nowe buty utytłane błotem, bo... "wiesz tatusiu, nie chciałam wcale wejść do tej kałuży, chciałam tylko sprawdzić czy nie jest zbyt głęboka" (: Mam takie siedmioletnie urwisiątko (: płci żeńskiej.
Pięknie napisane - dziękuję!

Właśnie obejrzałam coś o o tych "brudnych buźkach" i mi się spodobało:
http://www.smog.pl/wideo/36087(...)0_tych/



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska