Login lub e-mail Hasło   

Zapach deszczu

z niczym nieporównywalny
Wyświetlenia: 2.895 Zamieszczono 02/06/2011

Nie jestem rolnikiem i nie mam szczególnych powodów, żeby lubić deszcz, aczkolwiek zdaję sobie sprawę jak bardzo jest potrzebny. Przecież bez wody nie ma życia, a bez deszczu cała przyroda więdnie. Latem deszcz niesie ze sobą chwile orzeźwienia i ulgi od upałów. Już nieraz się jednak zdarzało, że deszcz dawał mi nieźle w kość;

Na przykład wtedy gdy zaskoczył mnie w połowie drogi między przełęczą Krowiarki, a schroniskiem na Hali Krupowej. Lał tak intensywnie, że przemoknięty plecak zamiast 30 kg zaczął ważyć 50 kg, śpiwór wysuszyłem dopiero po kilku dniach, Zrobiło się przy tym tak błotniście i ślisko, że uwalałem w błocie całe spodnie, szczególnie na kolanach i ... w innych miejscach.

Kiedy indziej płynąłem sobie kajakiem po jeziorze Żnińskie Wielkie, gdy rozpętało się istne szaleństwo. Fale zrobiły się nagle większe od kajaka i woda zaczęła się wlewać do środka. Padało przy tym tak porządnie, że nie byłem w stanie określić czy więcej wody dostaje się do kajaka z jeziora, czy z nieba.

Innym razem deszcz nadszedł gdy zwijałem namiot nad Jeziorakiem. Padało całą noc ale tropik jakoś to wytrzymał. Nad ranem przestało padać i się rozjaśniło, więc zacząłem zwijać obozowisko. Zdążyłem właśnie zdjąć tropik z 4 –osobowego namiotu kiedy lunęło. Do bagażnika powrzucałem same mokre szmaty. Zmokło wtedy wszystko – namiot, śpiwory, ubrania, no i oczywiście to co miałem na sobie, musiałem w tym jechać dalej, a to wcale nie było takie fajne.

Jednego razu gdy noc spędzałem na podłodze w przedsionku schroniska na Markowych Szczawinach padało tak solidnie, że obudziła mnie woda deszczowa, która zatopiła karimatę i przemoczyła śpiwór. To dość szokujące gdy człowiek kładzie się spać zmęczony w ciepłym śpiworze, a budzi się w zimnej wodzie, ale za to jakie orzeźwiające. Mogę zaświadczyć, że wszyscy których to spotkało zrywali się z podłogi bardzo energicznie.

Wracając jednak do tematu, pomimo licznych przygód deszczowych, które przeżyłem i niezależnie od wszystkiego uwielbiam zapach letniego deszczu. Jest on najbardziej intensywny w chwili gdy pierwsze krople wody uderzają w gorącą, suchą ziemię i nie da się go z niczym innym pomylić.

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1087
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 730
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 791
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 888
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 803
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1164
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1217
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 631
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1139
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 558
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 553
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 854
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 597
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 261
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 612
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  02/06/2011

O tak. Pachnie wolnością - to skojarzenie z czasów, gdy się miało jeszcze wakacje. :-)

  barkarz  (www),  02/06/2011

Ten zapach jest nie tylko składnikiem wakacji ale chyba całego życia.

  hussair  (www),  03/06/2011

Deszcz to czar! A nad tym Jeziorakiem, miałeś w namiocie "Pana Samochodzika"? ;-)

  barkarz  (www),  03/06/2011

Miałem go na szczęście w głowie więc się za bardzo nie zmoczył.

Lubię deszcz.
Lubię go za kojący spokój,
za deszczową chlupocząca ciszę,
mokry zapach,
kropelki drżące na końcach liści
kapanie na parapet
miękkość powietrza,
radość z pierwszego błękitnego kawałka nieba po,
za to, że nie słyszę jak samochody jeżdżą.
Lubię go za senność
za niskie ciśnienie
i za to, że czasem daje burzę

Jak tu go nie lubić?

  jbon4,  05/06/2011

Deszcz jest fajny. Kojarzy mi się z chwilą przestoju (nigdzie nie trzeba iść, bo przecież pada), spokoju, a nawet zadumy.

Uff, jak gorąco, czekamy na deszcz.

taa... przydałoby sie troche wilgoci.... jest gorąco i duszno. wytrzymc sie nie da.... :(



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska