Login lub e-mail Hasło   

Lato w Norwegii

Ciepłych dni w Norwegii jest w roku bardzo mało.
Wyświetlenia: 3.659 Zamieszczono 03/06/2011

  

                                                             Lato jest tu krótkie ale za to intensywne i jasne. Białe noce zaczynają się tu w czerwcu  i trwają do końca lipca. Nie są to takie białe jak za Kołem Polarnym w Narwiku czy Tromso, ale w porównaniu z Europą, tu w środkowej Skandynawii jest w nocy jasno.

         

   Środek lata "Midsomer", koniec czerwca, jest tu celebrowany przez cały tydzień, aż do lipca. Ludzie grillują, leżą na plażach, bawią się do samego ranka, dziwnie to zabrzmiało " do ranka". Wydaje się jakby  ludziska tutaj jadły te słoneczne, ciepłe dni, na zapas, jakby nie mogli nacieszyć się słońcem i ładną pogodą. Drzewka owocowe tutaj rosną sporadycznie i jest ich mało, za to runo leśne, maliny, jagody, borówki i molta inaczej zwane po polsku "złoto Laponii" występuje tu w dużych ilościach i przez Norwegów jest kupowane za duże pieniądze na spożycie od zaraz i na zapasy na zimę. Grzybów tu ludzie nie zbierają i dlatego jest ich mnóstwo, przez co las wygląda dziewiczo.

 

    Poza białymi nocami, runem leśnym, jest tu naprawdę wielka frajda łowienia ryb nad fiordami. Ta przyjemność jest też za darmo, a okazy bywają czasami olbrzymie. Popularnymi rybami są tu: dorsz, czerniak, łosoś, flądra, halibut i pstrąg o różnych barwach. Te przyjemności zaczynają się w maju i kończą we wrześniu, a dalej to już tylko zima, zima i jeszcze raz zima. W grudniu słońce wychodzi na krótko, leciutko nad horyzont, trochę postoi i znika, tak, że od godz.15 do 9,30 trwa noc a później udawany dzień. 

 

 Jedno jest tu jeszcze super, są to zarobki i ceny w sklepach. Za to super sprawą, są przeceny ubrań i nie tylko, z 1000 koron na 100 a nawet 50, to lubię, a moja żona uwielbia. Naszym  jedynym marzeniem, jest powrót do kraju. Choć tam jest wszystko prawie na głowie, to lato jest normalne i reszta roku też. Jak się ma już pieniądze, to marzy się o tym, by je dobrze wydać a najlepiej wydaje się je w Polsce. Zapomniałem dodać, że dobra jest tu opieka socjalna i polityka prorodzinna. Tanie pampersy i duże dopłaty do dziecka w pierwszych trzech latach (4 tyś nok.) na miesiąc po roku dziecka i becikowe 35 tyś.

 

   Reszta jest tu niezbyt cacy, droga żywność, samochody, domy i mieszkania są tu o 100-200% droższe niż w Polsce i Unii. Latem pomidory malinowe kosztują nawet 100 koron za kilogram, a o ogórkach gruntowych z pola i kiszonych należy zapomnieć.  Papierosy kosztują ok. 60-80 nok, wódka 250 koron za 0.7 a za słabe piwo w sklepie ok 10 złotych a w barze 35 zł. Tym optymistycznym zakończeniem, poprawiłem trochę humory rodakom w kraju, gdzie dobry pomidor kosztuje 3 zł kg, tyle co piwo. Trzy złote to 6 koron.    

   

                                                                                                                                               

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1324
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 746
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 984
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1056
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1027
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 773
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 429
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 566
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 547
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 858
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1376
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 409
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 475
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 623
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 972
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Bardzo ciekawy artukuł:) czekam na wiecej. Może przybliżyłbyś nam Norwegię troche bardziej?

  greenway,  03/06/2011

A ja tak chciałabym zobaczyć norweskie fiordy. :-)

  oculus,  03/06/2011

Kiedyś stanie się to.:)

  ...,  03/06/2011

OCULUS swego czasu miałem przyjemność jechać norweskimi górami zimą z ładunkiem 22 ton. Może nie bedę sie rozpisywał co przeżyłem... Jazda zimą po pewnych miejscach tego kraju nie jest wykonywaniem transportu ale rodzajem sportów ekstremalnych. Im wyżej na północ tym ciekawiej się robi.

  oculus,  03/06/2011

To rzeczywiście nie jest łatwe, twoi koledzy po fachu opowiadali mi o różnych przygodach. Jak będziesz kiedyś znów w Norwegii środkowej, to zapraszam na kawę, mieszkam przy Shellu w Orkanger.:)

  ...,  03/06/2011

Jeśli tylko będe to z pewnością skorzystam z zaproszenia.

  oculus,  03/06/2011

Dziękuję za zainteresowanie, postaram się pisać o Norwegii wiecej.:)

  barkarz  (www),  03/06/2011

Koniecznie ze zdjęciami.

  oculus,  03/06/2011

W tym roku będę jechał na urlop do Polski przez Finlandię, opiszę wrażenia i dam dużo zdjeć.:)

O, to to to... :) Emigranckie i podróżnicze przygody są zawsze ciekawe. I z tego widać, że nie tylko ja lubię je czytać:)

  hussair  (www),  03/06/2011

Oculusie, towarzyszu w emigracji, ciepło i ciekawie napisane. Pozdrawiam z Irlandii. :)
PS - dalibóg, wszyscy wrócimy do Domu, decyduje o tym... informacja genetyczna zapisana w sercu. ;-)))

  oculus,  03/06/2011

Mądrze powiedziałeś, Polskę ma się w genach i w sercu.:)))

  hussair  (www),  03/06/2011

Absolutnie! :)

  Tauryd,  03/06/2011

A ja dołączę się do mądrych powiedzeń i przybliżę stare dobre (śląskie) powiedzenie :
"Starych korzeni się nie przesadza "

Brachu wyjechany
Supcio! Napisz jeszcze o Norwegii. Skandynawia to dla mnie terra incognita. Myślę, że wielu z nas chciałoby ją poznać. Ale tak po ludzku, jak napisałeś, a nie "po przewodnikowemu".
Dzięki:-)

  oculus,  04/06/2011

Postaram się pisać więcej o Skandynawii. Najdalej byłem w Tromso, skąd miast jechać na Nord Kap, pojechałem do Rovaniemi odwiedzić Świętego Mikołaja. Niestety zdjęcia są jeszcze nie przerobione, więc musi to poczekać.
Pozdrawiam Szkocję!.

Napisz koniecznie! Zakończę wówczas rodzinny spór o istnienie/nieistnienie św. Mikołaja. Będziesz mym koronnym świadkiem! Bo przecież istnieje. No musi...
3-maj się:-)

  hussair  (www),  04/06/2011

U mnie też twardo upieramy się, że istnieje i działa! Czekam na raport, Oculusie. ;-)

  oculus,  04/06/2011

Jeśli będzie ładna pogoda, to może pojedziemy w to lato do Polski nie tylko przez Finlandię południową, ale odwiedzimy taże Santa Klausa. Moja dwuletnia córka będzie miała frajdę i pamiatkę zarazem.:)

Zazdroszczę,a tak tam wybieram się latami,napisz jeszcze o Skandynawii

  oculus,  04/06/2011

Dla Ciebie Szymonie napiszę o moich wyprawach na zbiory runa leśnego w Laponii szwedzkiej.:)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska