Login lub e-mail Hasło   

Socjalizm a sprawy ludzkie.

Socjalizm jak trąd, przeżarł nas na wskroś, bez żadnego ratunku. Zależnie od immunologii umysłu, każdy z nas nosi w sobie tę straszną zarazę.
Wyświetlenia: 2.218 Zamieszczono 05/06/2011

Socjalizm  a  sprawy  ludzkie.

Nawywnętrzałem się tu nad socjalizmem aż do własnego obrzydzenia, co chyba nikogo nie dziwi. Bo socjalizm z istoty swojej samej budzi obrzydzenie. Równie obficie nawymyślałem demokracji w socjalistycznym wydaniu. To znów z tego powodu, że socjaliści lubią obecnie, by ich zwać demokratami, co stanowi kompletne rzeczy pomieszanie. Pisząc krótko, socjalista jest akuratnie takim demokratą, jak minister Klich specjalistą od wojska.

Ale to wszystko już wcześniej, w odpowiednich miejscach wyłożyłem.

A teraz się zastanawiam nad kwestią toksyczności socjalizmu na sprawy takie zwyczajne, ludzkie, nasze sprawy. I kiedy się nad tym zastanawiam, dochodzę do strasznego wniosku, że socjalizm jak trąd, przeżarł nas na wskroś, bez żadnego ratunku. Że w mniejszym lub większym stopniu, zależnie od immunologii umysłu, każdy z nas nosi w sobie tę samą zarazę. Nie ma na to rady, ponieważ wobec totalnej cechy socjalizmu, wszyscy musimy żywić się podobnym, zatrutym pokarmem.

I nie mam na myśli takich formalnych, a jednak powierzchownych kwestii w rodzaju, na przykład, kodeksów. Będą je w przyszłości podziwiać prawnicy jako monstra, usiłujące nadać socjalizmowi maskę kapitalizmu. Napisałem nie bez powodu „w przyszłości”, ponieważ prawnicy obecni, jak wszyscy noszący w sobie tę samą zarazę, prawdziwego oblicza kodeksów nie dostrzegają. Albo też: wolą nie dostrzegać. Bo tak są po prostu ćwiczeni.

Oto, co znaczy kamuflaż.


Tak wszyscy jesteśmy ćwiczeni. Od małego do dużego. Nie dostrzegać tego, co jest prawdziwe, dostrzegać wyłącznie to, co nakazane. Jak myślicie, czemu prawda jest deficytowa?

Bo socjaliści zrobili z prawdy prostytutkę, zszargali jej opinię na amen. Swoją „względnością”, swoim „punktem widzenia i siedzenia”, swoimi przekrętami najprostszych i najbardziej oczywistych słów i znaczeń. Każdy, teoretycznie, szuka prawdy – ale wpierw skrupulatnie bada jej „poprawność”, bada swój własny „punkt widzenia i siedzenia”. W rezultacie wybiera nie prawdę, ale to, co za prawdę uchodzi. Więc komu jest naprawdę potrzebna prawda?

Nie ma popytu – nie ma podaży. Każdy z nas wie, albo tylko domyśla się, że po tym strasznym okresie przewagi socjalistów, prawda byłaby tym bardziej gorzka, musiałaby wywrócić nam wnętrzności, dobrać się do naszych najtajniejszych schowków, do najskrytszych myśli. Na to niewielu się decyduje. Wielu zaś, zbyt wielu, wybiera drańską wygodę. No bo wygoda jest „w porządku”. Wygoda jest „na topie”. Mało kto wygodnemu draniowi wykrzyknie w oczy, że jest draniem. Więc jeśli tak, na diabła nam prawda?

Nie ma popytu – nie ma podaży.

Błędem jest wierzyć, że miliony zjadaczy medialnej papki – to durnie. Oni są tylko wygodni. Zarabiają jako tako, mają ten telewizor, pralkę, lodówkę, telefony komórkowe, komputery – idzie żyć. Za „komuny” ani im się wszystko to nie śniło. Wmawiać im, że mogliby mieć więcej, że ktoś im kradnie to, czego nie widzą na oczy – beznadziejna sprawa. Jakże mogą uznać za prawdę coś, czego nie widzieli na oczy?

Kiedy im się ukradnie stówkę z portfela – wrzeszczą. Kiedy im się stówki nie dopłaci – nawet nie zauważą. Więcej, są wyćwiczeni w tym, by w niedopłatę wcale nie wierzyć. Jeszcze więcej, głosicieli prawdy o tych niedopłatach to oni uważają za durniów.

„Komuna”, która była raczej tylko prymitywną odmianą socjalizmu, nie uczyła myślenia. Wyrafinowany socjalizm obecny zdecydowanie wykracza poza wyobraźnię przeciętnego „zjadacza chleba”. Po prostu jest za trudny. Zaś wobec wysokiego stopnia wyrafinowania i kamuflażu, w postaci takich narzędzi, jak demokracja właśnie, humanitaryzm czy ekologia – trudność staje się nie do pokonania.

Bo jakże tak: demokrację odrzucić? Humanitaryzm? Ekologię? Tego by się nie dało pomieścić w głowie.

Oczywiście, że by się nie dało. I niczego nie należy odrzucać. Nawet tej demokracji, byleby nie była to demokracja socjalistyczna. Byleby nie był to socjalistyczny humanitaryzm i socjalistyczna ekologia. Bez cholernego socjalizmu wszystko daje się znieść.

Teraz pewnie spytacie, czym jest po mojemu socjalizm. On jest nie tylko po mojemu, ale nie będę kłócił się o taki drobiazg. Chodzi o coś naprawdę poważnego.

Napisałem wyżej, że socjalizm jest za trudny. Dobrze napisałem. Bo nikt nie jest w stanie ogarnąć go w całości, nie tylko ze wszystkimi, lecz choćby nawet z większością szczegółów. Sama totalność socjalizmu kompletnie to wyklucza. Poza tym, jeśli już chodzi o szczegóły, coraz częściej należałoby szukać ich w nas samych. Jesteśmy nie tylko nosicielami, ale i siewcami socjalizmu.

Natomiast określenie tego, czym jest socjalizm, nie sprawia żadnych kłopotów. Jest tak dziecinnie proste, że aż bierze śmiech. Jednakże wymaga, by je napisać dużymi literami: SOCJALIZM NIE ZNA WINNYCH.

Rzecz jasna, jeśli ktoś buchnie dorsza z lady – jest winny. Jeśli ktoś strzeli do włamywacza – jest winny. Jeśli ktoś posłuży się lewym rachunkiem – jest winny. Jeśli ktoś udusi teściową – jest winny. Jeśli ktoś obśmieje kindersztubę prezydenta – jest winny.

Ale jeśli ktoś okradnie nas z miliardów na korzyść jedynie słusznej religii – nie ma winnych. Jeśli ktoś sprzeda za bezcen majątek narodowy – nie ma winnych. Jeśli ktoś doprowadzi do samobójstwa trzech kolejnych złoczyńców dla zatarcia sprawy – nie ma winnych. Jeśli ktoś doprowadzi do bankructwa kwitnącą firmę – nie ma winnych.

I nie ma winnych temu, że dorsza buchnięto z głodu, że bronić się wolno jedynie perswazją, nie pistoletem, że „biznesmenowi” brakuje na czynsz, albo nawet na wódkę, że z braku własnego mieszkania mamy kąt u teściów, że na prezydenta mianowano gościa bez kindersztuby.

Co? Nie mianowano tylko wybrano? Nie róbcie sobie wody z mózgu! Przynajmniej nie wylewajcie jej na innych…

Lepiej pomyślcie, czym się różnią te dwie grupy win.

One różnią się zasadniczo. Ta pierwsza grupa, to są winy indywidualne, po prostu nasze winy. Nie ma znaczenia, czy słuszne, czy niesłuszne. Nie ma znaczenia, czym spowodowane. Ta druga grupa – to winy systemowe. A system jest nietykalny, nie zna pojęcia winy. System jest nie tylko niewinny. System zasłużony jest ponad wszystko. Nie wolno narzekać na system.

A więc, co począć, co należy zrobić, skoro już tkwimy w tej wilczej paści bez szans na wyskoczenie?

To też jest proste, chociaż trudne. Należy uwierzyć, że skoro wykopano dla nas wilczą paść, to nie jesteśmy baranami. Nieważne, że karmią nas trawą. My chcemy mięsa i krwi. Póki co, chcemy po dobroci. Bo może być za późno. Wilk, karmiony trawą, i tak wpadnie w amok.

A wówczas nie daj Boże, by ktoś choćby zapachniał baranem…

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1581
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1198
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1006
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 837
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 946
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 924
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 540
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 869
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 756
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 759
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  oculus,  05/06/2011

To jest chyba jeden z lepszych twoich artykułów. Dobrze się czyta i wszystko jest jasne, bez dwuznacznosci.
Pozdrawiam.

  hussair  (www),  05/06/2011

Powiem krótko: forma w górę, Panie Zbysławie.
A trochę z innej beczki: nic mnie tak nie relaksuje jak czeskie kino socjalistyczne.

Oszczędzę pochwał i zachwytów i po prostu ..dziękuję za artykuł.

  Hamilton,  05/06/2011

Widmo krąży po Europie – widmo komunizmu i wciąż straszy. Jedynie się przebiera w inne, modniejsze ciuchy. Na mordzie inny makijaż, inny puder, lepsze perfumy, lecz zdzira ta sama. I dobrze Zbysławie, że ją fotografujesz i pokazujesz.

Socjalizm to kontrola. W kapitalizmie każdy ma własna miskę, talerz czy menażkę. W socjalizmie jest jeden wspólny kocioł i "sprawiedliwy" podział. W kapitalizmie nie ma tego, który rozdziela. Dlatego kapitalizm to wolność. Natomiast społeczeństwo sprawiedliwości społecznej musi mieć grupę ludzi kontrolujących wszystkie dobra i sprawiedliwie je dzielących. Ten, kto stoi przy kotle, ten, kto dzieli, ...  wyświetl więcej

  ...,  05/06/2011

Skomentuję krótko, bo w zasadzie ten świetny tekst komentarza nie wymaga: z antysoacjalistycznej tyrady, którą pan nas raczy na eiobie, ten tekst jest najlepszy. Po prostu.

Pozdrawiam pana panie Zbyslawie jako kogoś, kto gra na tych samych, co ja skrzypcach.

Debilstwo trzeba tępić tak długo, aż może kiedyś szlag je trafi raz na zawsze. Chvciałbym w to wierzyć.

  goodbye...  (www),  05/06/2011

nawet się nie będę mądrzyć... podoba mi się ten tekst :)

... ja po prostu zapunktowałam i tyle :) Tekst rzeczywiście nie wymaga komentarza, oprócz "dziękuję".

Dziękuję za zgodny chór akceptacji, ale... Ameryki przecież nie odkryłem. Opisałem to, co wiemy wszyscy, samych socjalistów nie wyłączając.

  lilith123  (www),  06/06/2011

Artykuł znakomity - a te kociaki to po prostu poezja:)

  Elba,  07/06/2011

Druga plaga naszych czasów to podatność na konformizm. Na nim głównie bazuje socjalizm kreując swoje pozory prawdy. Ludzie, czyli my wszyscy, mamy ograniczone możliwości poznawcze. Dlatego z powodu natłoku informacji, sugerujemy się tym, co robią i wybierają inni. Wszyscy podlegamy tym samym prawom, ale nie wszyscy jesteśmy świadomi ich istnienia. Nieświadomi to stado baranów. Świadomi to wilki. ...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  07/06/2011

;-) te kociaki Panie Zbysławie są boskie ! ...co rano rozbawiają mnie do łez ;-)))
...a artykuł jak zwykle znakomity!!

Też tak pomyślałem, że te kociaki to są skurczybyki!

Po kociej jodze będzie i psia joga.

  Gamka  (www),  08/06/2011

Tym bardziej czekam na nastepne jogowe wygibasy ;D

Socjalizm jak trąd, przeżarł nas na wskroś, bez żadnego ratunku. Zależnie od immunologii umysłu, każdy z nas nosi w sobie tę straszną zarazę"
Czy Rydzyk,prymas i wnuczek kowalskiego co dopiero raczkuje też?

Wiecej: http://eiba.pl/2vn

A co, ten wnuczek gorszy?
Totalizmu zaś socjalizm uczył się od pierwszego ojca rydzyka.

Poczytajcie sobie dziś na Onecie: "Kontrowersyjna decyzja sądu w sprawie 10-latki"
http://wiadomosci.onet.pl/regi(...)sc.html

Bo może jej tatuś wcześniej zrzuci owczą skórę.

jeszcze zapytam, czy te koty to tak naprawdę czy tylko udają?

Co mają udawać? Czy kocia joga nie istnieje?

  goodbye...  (www),  08/06/2011

hmm... faktycznie, głupio pytam...

  hussair  (www),  08/06/2011

Piękne te koty, swoją drogą... Mam do nich słabość opiumowego rodzaju, Panie Zbysławie.

Świetny tekst.
Ale...
>"Każdy, teoretycznie, szuka prawdy – ale wpierw skrupulatnie bada jej „poprawność”, bada swój własny „punkt widzenia i siedzenia”. W rezultacie wybiera nie prawdę, ale to, co za prawdę uchodzi".

Obiektywna prawda, czy może inaczej: prawda uniwersalna nie istnieje. Nie ma takiej prady. Po prostu nie ma, chyba że... matematyka.

No! Zapachniało mi nomen-omen rewolucyjnym zapałem a nawet... Powiem wprost, toż to, bardzo mało zakamuflowane, wezwanie do czynu jakiegoś!
A czy pamięta Pan co władza uczyni rękom na nią podniesionym?
Świetny tekst! A nawet lepszy bo się z nim "cakiem, cakowicie" zgadzam. Ot co!
:-)

"...co władza uczyni rękom na nią podniesionym? "

Wszystko, co władza może uczynić - czyni naszymi rękami.

  ulmed,  12/06/2011

Oj, z duszy mi wyjąłeś ten wspaniały, a tak lekko napisany tekst. Gratuluję.
Ja bym dodała - wy nam pozwolicie wynieść kawałek kiełbasy, a my będziemy was popierać. I nie będziemy się czepiać o jakieś głupie miliardy.

No więc na razie tak właśnie jest - nie czepiamy się o te miliardy, za co dostajemy kiełbasę. A że tylko wyborczą... Na przemian z (mową) - trawą.

  ulmed,  12/06/2011

Wyborczą, powiadasz. Aa, nawet jeden tytuł prasowy pasuje, jak ulał.

  Darwolf  (www),  13/06/2011

Jak tu już niektórzy pisali - tekst nie wymaga komentarza. Dorzucę jednak kilka zdań do ostatniego akapitu.
Tak, wilk zawsze pozostanie wilkiem. Ale niestety, barany, których jest zawsze "większość", wybiorą na przywódcę... barana! I dzięki temu socjalizm kwitnie, a barany są szczęśliwe - dopóki w pobliżu nie pojawią się wilki! :)

  ulmed,  13/06/2011

Barany? To tak nieładnie brzmi, nowomodne określenie-lemingi. To ładniej wygląda.
"D" wiesz jak ciężko się przyznać, że dało się zrobić z siebie balona. Tzw. większość nie potrafi przeskoczyć tej poprzeczki, bo musieliby przyznać się...

"Błędem jest wierzyć, że miliony zjadaczy medialnej papki – to durnie. Oni są tylko wygodni.", pisze Pan Autor.

Nie, nie tylko, niestety. Tu Pan świadomie, boć nie z durnoty, popada w wygodnictwo.

Oni, czyli my, poza tym, że są wygodni, są częściej niż rzadziej - bezmyślni, gnuśni, i zwyczajnie niepojętni, by z popełnianych błędów wyciągać nauki dla własnej korzyści później.

...  wyświetl więcej

"Mój Kościół" - właściwie mówi wszystko.

Utożsamianie się z kościołem jako religią - to jedna sprawa, poza możliwą dyskusją. Utożsamianie się z kościołem, jako reprezentantem spraw pozareligijnych - tu mogę wyrazić współczucie. Ale nie tylko - mogę jeszcze szukać sękatego kija.

Autor napisał: ''Zarabiają jako tako, mają ten telewizor, pralkę, lodówkę, telefony komórkowe, komputery – idzie żyć. Za „komuny” ani im się wszystko to nie śniło.'' Człowieku, przecież w czasach komuny nawet na kapitalistycznym zachodzie ludzie nie mieli komputerów, czy telefonów komórkowych, ponieważ albo one jeszcze nie istniały, albo dopiero były produkowane. Dziś w kapitalizmie nie stać robot ...  wyświetl więcej

Zbyslawie jak moglem przegapic ten art?

Jednym z największych paradoksów grudniowych strajków w 1970 roku było to, że nad bramami niektórych protestujących zakładów obok białoczerwonych flag pracownicy - nadal wierzący w mit o tzw. "klasie robotniczej" - ku wielkiej konsternacji ówczesnych władz wywieszali również czerwone sztandary... później, w 1980 roku zamienione już na zółtobiałe...

...  wyświetl więcej

@youngcontrarian: Na pinocheta się powołujesz? Wiesz, że ten wariat doprowadził do wzrostu nędzy i biedy w Chile, oraz zamordował tysiące ludzi, nie wspomnę już o tym, że kilkadziesiąt tysięcy ludzi torturował w tym dzieci i kobiety!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska