Login lub e-mail Hasło   

Sylwetki reformatorów: Marcin Luter

Krótka biografia reformatora, skompilowana z fragmentów mojej książki pt. "Państwo i prawo w doktrynie św. Augustyna, Marcina Lutra i Jana Kalwina", Wyd. UŁ, Łódź, 2006.
Wyświetlenia: 2.731 Zamieszczono 16/06/2011

Marcin Luter urodził się w 1483 roku w niewielkim miasteczku Eisleben jako syn niezamożnego przedsiębiorcy górniczego. Ojciec chciał, żeby jego syn zdobył wykształcenie prawnicze; dlatego posyłał go do szkół w Mansfeldzie, Magdeburgu i Eisenach. Od 1501 do 1505 Luter studiował prawo, a następnie filozofię w Erfurcie. Po uzyskaniu stopnia magistra filozofii wstąpił do zakonu eremitów św. Augustyna. W roku 1507 otrzymał święcenia kapłańskie. W trzy lata później wyruszył w podróż do Rzymu, która okazała się wielkim rozczarowaniem i znaczącym krokiem w stronę przyszłej erupcji antypapieskiego gniewu[1]. Po powrocie z Italii Luter czytał wiele książek, z których szczególny wpływ wywarły na niego pisma św. Augustyna, mistyczny traktat Theologia germanica oraz oczywiście Biblia[2]. Przyszły reformator uzyskał doktorat teologii, a następnie został prowincjałem zakonu. W tym samym czasie rozpoczął w Wittenberdze cykl wykładów poświęconych listom św. Pawła. Dręczony wyrzutami sumienia i głębokim niepokojem oddał się Luter studiom nad pismami Pawła. Około 1513 roku nastąpił w jego myśleniu i postawie życiowej nieoczekiwany przełom: Turmerlebnis, doświadczenie w wieży.

Dyskusję wśród badaczy na temat znaczenia owego przeżycia religijnego dla poglądów Lutra relacjonuje Quentin Skinner[3]. Toczą ją zwolennicy dwóch przeciwstawnych stanowisk. Zdaniem jednych doktryna Lutra była wynikiem nagłego objawienia; według innych zaistniała jako rezultat intelektualnej ewolucji. W środowisku protestantów upowszechniła się legenda, według której nawrócenie Lutra miało miejsce w czasie jego pielgrzymki do Rzymu[4]. Sam Luter tak opisuje swe zmagania, zakończone doświadczeniem Bożej łaski:

 “Pragnąłem ogromnie zrozumieć List Pawła do Rzymian. Nic nie stało mi na drodze poza tym jednym wyrażeniem - sprawiedliwość Boga - gdyż rozumiałem, że oznacza ono tę sprawiedliwość, w której Bóg jest sprawiedliwy i sprawiedliwie czyni, wymierzając mi karę niesprawiedliwości. Moja sytuacja była taka, że choć byłem nieskazitelnym mnichem, stawałem przed Bogiem jako grzesznik ze znękanym sumieniem, nie mając żadnej pewności, że zasługi moje ułagodzą Go. Tak więc nie miłowałem sprawiedliwego i zagniewanego Boga, lecz nienawidziłem Go i szemrałem przeciw Niemu. Przywarłem serdecznie do Pawła i całym sobą pragnąłem pojąć, co miał na myśli. Rozważałem to dniem i nocą, aż dostrzegłem powiązanie pomiędzy sprawiedliwością Boga a stwierdzeniem, że “sprawiedliwy żyć będzie przez wiarę”. Wówczas pojąłem, że sprawiedliwość Boga jest to ta prawość, którą przez łaskę i czyste miłosierdzie Bóg usprawiedliwia nas przez wiarę. Wówczas poczułem się odrodzony, poczułem, że przeszedłem przez otwartą bramę do raju. Całe Pismo nabrało nowego znaczenia i tak jak uprzednio “sprawiedliwość Boża” przepełniała mnie nienawiścią, tak teraz stała się dla mnie niewypowiedzianie słodka we wzrastającej miłości. Ten ustęp z Pawła stał się dla mnie bramą do nieba (...)”[5].

 Opis powyższy jest opisem kryzysu i następującego po nim rozwiązania. Podobnie jak to miało miejsce w przypadku św. Augustyna, Luter znajduje odpowiedź na swe zmagania w “Liście św. Pawła do Rzymian”. Odkryciu znaczenia terminu “sprawiedliwość” towarzyszyły doznania nieporównywalnie głębsze niż intelektualne zadowolenie egzegety[6]. Przyszły reformator dwukrotnie zaznacza, że “wszedł do raju”; pisze też o uczuciu odrodzenia. Oba te doznania pojawiają się w opisywanym przez ewangelikalną teologię zjawisku “narodzenia na nowo”.

Owo przeżycie religijne spowodowało, że w umyśle i sercu wittenberskiego mnicha formować zaczęły się zręby światopoglądu odbiegającego od przekonań tradycyjnie ugruntowanych wśród ludzi mu współczesnych. Pierwszą, dość nieśmiałą manifestacją tej odmienności było 95 opublikowanych w 1517 r. tez Lutra, skierowanych przeciwko instytucji odpustów. W zamyśle ich autora tezy skierowane były do uczonych i stanowić miały przedmiot debaty teologicznej[7]. Stały się one jednak rodzajem manifestu przeciw nadużyciom Kościoła, który błyskawicznie obiegł całe Niemcy. Luter znalazł się w środku gwałtownego konfliktu między obrońcami starego porządku a zwolennikami radykalnych zmian religijnych, społecznych i politycznych. Przedstawiciele sił zachowawczych próbowali nakłonić wittenberskiego teologa do zmiany zapatrywań, a w każdym bądź razie do milczenia, jednakże ich wysiłki spełzły na niczym. W 1520 roku wydał on tzw. „trzy wielkie pisma reformacyjne”: O wolności chrześcijanina, List do chrześcijańskiej szlachty narodu niemieckiego o poprawie stanu chrześcijańskiego oraz O niewoli babilońskiej Kościoła. Kwestionował już nie tylko odpusty, ale także władzę papieża i wiele spośród niezgodnych z Biblią praktyk Kościoła[8]. Luter nie bał się oskarżeń i podejmował śmiałe kroki[9]. Papieska bulla ekskomunikacyjna nie zrobiła na Lutrze większego wrażenia; spalił ją publicznie wraz z księgami prawa kanonicznego, a jej autora nazwał antychrystem i ekskomunikował “w imię prawdy Bożej”. W 1521 r. Luter udał się na sejm do Wormacji, gdzie w obecności cesarza i wysłanników papieskich stanowczo odmówił odwołania swych poglądów[10]. Mimo to uszedł on stamtąd żywy i schronił się na zamku w Wartburgu pod przybranym imieniem junkra Jörga. W Wormacji wydano edykt, uznający wittenberskiego mnicha za banitę. Korzystając z odosobnienia, Luter rozpoczął prace nad niemieckim tłumaczeniem Biblii.

W tym samym czasie poruszenie wywołane jego wystąpieniem zaczęło żyć własnym życiem. Na obszarze Niemiec pękały więzi, wytwarzane przez nie dający się dotąd kwestionować system religijny. Zakonnicy opuszczali klasztory, rycerze występowali przeciw duchowieństwu, wśród chłopów narastały radykalne żądania społeczne. Niepokoje dotknęły zwłaszcza Wittenbergę, gdzie osoba i działalność Lutra była z oczywistych względów najlepiej znana. Wiosną 1522 roku reformator wyszedł z ukrycia i przybył do Wittenbergi, dzięki czemu przywrócony został tam porządek. Nastrój wśród książąt Rzeszy zmienił się tymczasem na jego korzyść. Sejm w Norymberdze uchylił edykt wormacki, zaś delegaci skierowali do cesarza żądanie zwołania soboru i usunięcia nadużyć w Kościele. Nadszedł w życiu Lutra czas działalności o charakterze politycznym[11]. Jej punktem kulminacyjnym było aktywne poparcie, jakiego reformator udzielił książętom w ich konfrontacji z powstańcami chłopskimi w 1525 r.

Reformacyjna fala przyniosła rozwiązanie licznych zgromadzeń zakonnych, co w nieoczekiwany sposób wpłynęło na życie prywatne Lutra. W roku 1525 Luter ożenił się ze zbiegłą zakonnicą Katarzyną von Bora. Od tego czasu pochłaniać go zaczyna kształtowanie zrębów ustrojowych, dogmatycznych i liturgicznych dla tej części Kościoła, która za pośrednictwem książąt znalazła się pod jego wpływem. Reformator ukształtował lokalny Kościół Saksonii elektorskiej, który stał się wzorem dla innych Kościołów ewangelickich tej doby. Kluczowym elementem wprowadzonej w życie przez Wittenberczyka koncepcji ustroju kościelnego było ustanowienie władzy książęcej jako opiekuna Kościoła. Książę miał czuwać nad organizacją kościelną i formami kultu. Dla tak zorganizowanego Kościoła reformator wydał dwa katechizmy, formuły mszy i liturgii, książeczki o chrzcie i małżeństwie, postylle.

Tymczasem między książętami, którzy opowiedzieli się za nauką Lutra, przebiegał proces konsolidacji. Jego wyrazem był uroczysty protest luteran na sejmie w Spirze (Speyer) w roku 1529. W roku natępnym cesarz zwołał sejm Rzeszy do Augsburga, gdzie ewangelicy złożyli kolejny protest[12] oraz zaprezentowali “Wyznanie augsburskie”. Autorem tego dokumentu nie był Luter, lecz jego bliski współpracownik Filip Melanchton. Wittenberczyk zaaprobował jednak dzieło “magistra Filipa”, które stało się odtąd jednym z najważniejszych sformułowań wiary ewangelickiej[13]. W tym samym roku ewangeliccy książęta i popierające Lutra miasta zawiązali Ligę Szmalkaldzką, będącą przymierzem obrono- zaczepnym, skierowanym przeciwko cesarzowi. Luter niechętnie godził się z argumentacją, według której książętom miałoby przysługiwać prawo oporu wobec cesarza. Kwestie religijne zaczęły jednak stopniowo ustępować miejsca polityce.

Zmierzch życia Lutra to czas ciągle narastającego napięcia. Wittenberski reformator zmarł w roku 1546 w rodzinnym Eisleben. Wkrótce po jego śmierci wybuchła wojna szmalkaldzka, zakończona klęską protestantów. Rozpoczęła ona długie pasmo wojen religijnych, nękających Europę aż po wiek siedemnasty.



[1] Jak zauważa Richard Friedenthal, doświadczenie Lutra, pozdrawiającego „święte miasto”, a następnie ze zgorszeniem obserwującego jego upadek moralny nie było niczym wyjątkowym w tej epoce; według tego autora z przedreformacyjnych paszkwili skierowanych przeciw grzechom Rzymu „dałoby się (...) zestawić antologię, znacznie przewyższającą to wszystko, co Luter kiedykolwiek powiedział o papiestwie i Rzymie”- Richard Friedenthal, Marcin Luter. Jego życie i czasy, przeł. Czesław Tarnogórski, Państwowy Instytut Wydawniczy 1992, s. 89.

[2] Micrea Eliade, Historia wierzeń i idei religijnych, tom III, Od Mahometa do wieku reform, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1997, s. 158.

[3] Quentin Skinner, The Foundations of Modern Political Thought, vol. Two: The Age of Reformation, Cambridge University Press 1978, s.7-8.

[4] Taką wersję przyjmuje J. H. Merle d'Aubigné w dziele pt., Historya reformacyi szesnastego wieku, przeł. Jan Pindór, Cieszyn 1886, s. 146- 147.

[5] Marcin Luter,Vorrede zu Band I der Opera Latina, der Wittenberger Ausgabe, 1545, WA 185- 186. Tłum. wg: Roland Bainton, Tak oto stoję. Klasyczna biografia Marcina Lutra, Areopag, Katowice 1995, s. 57.

[6] Friedenthal uważa, że oprócz odkrycia znaczenia terminu “sprawiedliwość” objawieniem dla Lutra “i kluczem całego jego myślenia i wiary stało się poznanie znaczenia greckiego słowa metanoia, które w obowiązującym łacińskim tekście przełożono jako poenitentia, pokuta, a które oznaczało więcej: przemianę serca”- Friedenthal, op. cit., s. 110.

[7] Wstęp do tez zawiera zaproszenie do publicznej debaty- zob. 95 tez ks. Marcina Lutra [w:] Wyznanie augsburskie. Tezy ks. Marcina Lutra, Biblioteka Klasyki Ewangelickiej, Ośrodek Wydawniczy “Augustana”, Bielsko- Biała 1999, s. 73.

[8] W owym okresie kształtowało się w Lutrze “wyobrażenie o Rzymie jako stolicy antychrysta”- Friedenthal,op. cit., s. 207.

[9] Oskarżony o husytyzm nie wahał się przyznać rację swym oskarżycielom i bronić otwarcie poglądów Husa, spalonego na stosie sto lat wcześniej pod zarzutem herezji. Oburzeni adwersarze wezwali go do sprostowania. Odpowiedzią wittenberskiego mnicha było “sprostowanie”, będące w istocie dobitnym potwierdzeniem dotychczasowego stanowiska. Luter napisał m. in.: “Myliłem się. Wycofuję stwierdzenie, że niektóre artykuły Jana Husa są ewangeliczne. Obecnie stwierdzam: nie niektóre, ale wszystkie artykuły Jana Husa zostały potępione przez Antychrysta i jego apostoła z synagogi Szatana”- Marcin Luter “Potwierdzenie wszystkich artykułów, niesłusznie potępionych w rzymskiej bulli” [za:] Bainton, op. cit., s. 152.

[10] Przemówienie Lutra przed cesarzem i legatem papieskim było raczej pełnym pasji kazaniem, wzywającym do pokuty niż mową obrończą. Swe wystąpienie zakończył znanymi słowami: „Tak oto stoję, inaczej nie mogę. Tak mi dopomóż Bóg”.

[11] W pierwszej połowie lat dwudziestych XVI w. na terenie państw niemieckich wykrystalizowały się cztery zasadnicze siły polityczne o przeciwstawnych dążeniach. Pierwszą z nich było środowisko lojalnych wobec papieża duchownych i “książąt Kościoła”. Byli oni siłą zachowawczą, i z tego względu cieszyli się poparciem cesarza. Drugą siłą byli książęta o nastawieniu reformatorskim, dążący bądź to do reformy Kościoła odpowiadającej postulatom Lutra, bądź też do osłabienia wpływów duchowieństwa. Kolejną siłę stanowiło rycerstwo, dążące do odzyskania znaczenia na drodze konfrontacji z duchowieństwem. Wreszcie siłą był również stan chłopski, który zyskał dzięki reformacji szerszą świadomość niesprawiedliwości położenia, w jakim się znajdował. Wittenberczyk obudził te przeciwstawne sobie siły z letargu, i stanął przed koniecznością wyboru sojusznika. Początkowo widział go w cesarzu[11] i podległych mu książętach niemieckich (List do chrześcijańskiej szlachty narodu niemieckiego o poprawie stanu chrześcijańskiego Lutra z 1520 r. zaczyna się apostrofą do nowo wybranego cesarza Karola V. Luter określa cesarza mianem człowieka, w którego żyłach płynie “młoda, szlachetna krew”, którego “Bóg uczynił głową” Niemców, “budząc w wielu sercach wielką i dobrą nadzieję”- Martin Luther, An den christlichen Adel deutscher Nation, bearb. Von Karl Benrath, Berein für Reformationsgeschichte, Halle 1884, s. 4). Niektórzy książęta, jak chociażby elektor saski Fryderyk Mądry opowiedzieli się po stronie wittenberskiego reformatora; cesarz jednak nie odwzajemnił jego sympatii. Entuzjastów Lutra nie brakowało wśród rycerstwa, mieszczan i chłopów. Wkrótce jednak okazało się, że Wittenberczyk nie stanie się poplecznikiem rycerstwa. Jego program odnowy religijnej był zaprzeczeniem zbrojnej rewolty antyklerykalnej, do jakiej dążyli rycerze. Luter nie był też typem trybuna ludu, walczącego o poprawę losu chłopów. Nie rozumiał on ich dążenia do usunięcia upokarzających obciążeń feudalnych (Chociaż początkowo szczerze współczuł chłopom i utożsamiał się z ich niechęcią wobec książąt- zob. Hans Jochen Genthe, Martin Luther. Sein Leben und Denken, Vandenhoeck & Ruprecht, Göttingen 1996, s. 206). Odbierał on postulaty chłopów jako świadectwo postawy buntu wobec władzy zwierzchniej. Niemożność porozumienia z cesarzem oraz nieufność wobec rycerstwa i chłopów pchnęły Lutra ku sojuszowi z książętami i miastami Rzeszy. Pozostali potencjalni stronnicy Lutra- rycerze i chłopi- ponieśli w latach 1523- 1525 druzgocące porażki w konfrontacji z książętami. Z politycznego punktu widzenia wybór wittenberskiego reformatora okazał się więc trafny.

[12] Podpisany przez pięciu książąt oraz czternaście miast, w tym Augsburg - Friedenthal, op. cit., s. 514.

[13] Dokładne dzieje “Wyznania augsburskiego” opisuje ks. Manfred Uglorz we wstępie do : Wyznanie augsburskie. Tezy..., op. cit., s. 9- 24.

Podobne artykuły


16
komentarze: 111 | wyświetlenia: 2059
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 842
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 787
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1457
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 919
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1265
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 399
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 660
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 630
10
komentarze: 298 | wyświetlenia: 939
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 684
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 569
9
komentarze: 140 | wyświetlenia: 771
9
komentarze: 107 | wyświetlenia: 994
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 957
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska