Login lub e-mail Hasło   

Dlaczego religia nie gwarantuje moralności

Gdyby bóg nie istniał należałoby go wymyślić- mówią piewcy religijnych pseudo wartości. Fakty jednak wyglądają zupełnie inaczej. Dowiedz się dlaczego.
Wyświetlenia: 6.073 Zamieszczono 24/06/2011

Gdyby bóg nie istniał należałoby go wymyślić- mówią piewcy religijnych pseudo wartości, bo ich zdaniem bez religii nie można rzekomo prowadzić życia, być zrównoważonym szczęśliwym człowiekiem itp. Masz zawierzyć i być posłuszny bogu, (kościół, jakiś guru, organizacja itp.) wręczać mu pieniądze i dać się wykorzystywać na wszelkie możliwe sposoby i najważniejsze, żeby dawać pieniądze.

 

Ciekawe swoją drogą, że w kościele katolickim (celowo pisane małymi literami) i w wielu innych religiach bóg, czy bogowie mogą wszystko, tylko jakoś nie mogą wyczarować sobie pieniędzy. Obiecują w zamian jakieś rajskie, życie po śmierci. Wygodny to sposób, bowiem nikt wtedy nie wróci z reklamacją.

 

Wróćmy, jednak do wartości moralnych, jakie niby reprezentuje religia, w tym najbliższe nam chrześcijaństwo i tzw. święte pismo znane, jako biblia.

 

ST Księga Wyjścia rozdział 32

26 Zatrzymał się Mojżesz w bramie obozu i zawołał: "Kto jest za Panem, do mnie!" A wówczas przyłączyli się do niego wszyscy synowie Lewiego. 27 I rzekł do nich: "Tak mówi Pan, Bóg Izraela: "Każdy z was niech przypasze miecz do boku. Przejdźcie tam i z powrotem od jednej bramy w obozie do drugiej i zabijajcie: kto swego brata, kto swego przyjaciela, kto swego krewnego"". 28 Synowie Lewiego uczynili według rozkazu Mojżesza, i zabito w tym dniu około trzech tysięcy mężów. 29 Mojżesz powiedział wówczas do nich: "Poświęciliście ręce dla Pana, ponieważ każdy z was był przeciw swojemu synowi, przeciw swemu bratu. Oby Pan użyczył wam dzisiaj błogosławieństwa!"

 

Kiedy takie rzeczy czytam w książce, jaka ma zdaniem wielu pomyleńców wytyczać mi standardy postępowania to mówię po prostu stanowcze NIE.

 

Wolę pozostać jednak przy moim ateistycznym rozumieniu dobra i zła.

 

Z resztą instytucja taka jak kościół katolicki ze swoją historią pełną zbrodni jest śmieszna, gdy mowa o moralności, nie tylko w świetle jego działalności, ale i biorąc pod uwagę sprzeczność zachowań samych kapłanów z treściami, jakie głoszą dla swoich owieczek.

 

Kardynałowie, którzy nocą przemykali się po ulicach Rzymu i odwiedzali burdele, w dzień zaś wyprawiali luksusowe polowania z tuzinami jeźdźców, tworzyli historię Kościoła; wielu z nich dostąpiło godności papieskiej.

 

Żeby nie było, iż piszę tylko o katolikach, nie tak dawno w Izraelu sąd ortodoksyjnych rabinów skazał na ukamienowanie bezdomnego psa. Rabini uznali, że wstąpiła w niego dusza zmarłego, obłożonego wcześniej klątwą.

Powiedz sam drogi czytelniku, czy to jest mądre i to na początku XXI wieku?

 W Rumunii W klasztorze św. Trójcy w miejscowości Tanacu, aby wypędzić diabła kobietę przywiązano do drewnianego krzyża i zakneblowano ręcznikiem. Po trzech dniach na krzyżu, bez jedzenia i picia, 23-letnia zakonnica zmarła. To nie jest historia ze średniowiecza. Wydarzenie miało miejsce w 2005 roku.

Wielu przeciwników ateizmu mówi o jego rzekomym wpływie na zbrodnie XX wieku.

Mam już dosyć wyzywania od komunistów i lewaków wszystkich niewierzących ze względu na Stalina czy nazistów Hitlera. Swoją drogą ciekawy to przykład ateistów, którzy mają naczelne hasło Gott Mit Uns, mieli krzyże na mundurach, krzyże jako odznaczenia wojskowe, krzyże na nagrobkach, kapelanów w wojsku i podpisane umowy międzynarodowe z Watykanem.

Mówić, że brak wiary w osobowego boga  odpowiada za zbrodnie komunizmu to jak przyznanie się do totalnej ignorancji, jeśli nie wręcz głupoty.  Tak jakby nie było w tym systemie innych czynników politycznych lub przede wszystkim ekonomicznych. Bo te w przeciwieństwie do niewiary miały główny wpływ na zaistnienie tragedii. Zdecydowała o tym głównie niewydolna ekonomia. Winę ponosi socjalizm, natomiast ateizm oznacza jak sama nazwa wskazuje tylko i wyłącznie stosunek do bytu nadprzyrodzonego zwanego bogiem, a nie jakiekolwiek inne rzeczy.

Jako przykład, że bieda nie zależy od ateizmu, lecz od gospodarki najlepiej posłużą Chiny. Kraj biedny i zacofany, kiedy panował w nim socjalizm. Jednak, kiedy przeszli do kapitalizmu stali się potężnie rosnącą gospodarką, tytanem współczesnego świata. Zachowali jednak laicki charakter państwa, a większość w kraju stanowią ateiści.

Jasno z tego wynika, że to nie ateizm był przyczyną zbrodni komunistycznych i biedy, lecz tylko i wyłącznie socjalizm.

Kraj taki jak Czechy również ma przewagę ateistów. Nie widzimy tam ani masowych mordów, ani innych tego typu rzeczy. Mam z Pragi bardzo pozytywne wspomnienia, kościoły są pozamykane, lub względnie spełniają funkcje turystyczne i ludzie spokojnie sobie funkcjonują.

Ateista może być i liberałem ekonomicznym, konserwatystą, lub kimkolwiek innym, ratownikiem, lekarzem, policjantem.

Ciekawe, co osoby uważające ateistów jedynie za komuchów powiedzą na te cytaty:

Thomas Jefferson: Wszystkie religie są podobne oparte na baśniach i mitologiach.

Abraham Lincoln: Biblia nie jest moją książką ani chrześcijaństwo moim zawodem.

Którzy ateiści są jeszcze zbrodniarzami komunistycznymi? Czy Woody Allen, Lance Armstrong, Issac Asimov, a może Bill Gates?   

Skąd bierze się, zatem moralność i tzw. sumienie?

Nauka odpowiedziała na to pytanie. Otóż człowiek jest istotą społeczną. Mówiąc wprost: inteligentnym zwierzęciem stadnym, którego zachowania są spuścizną po poprzednich pokoleniach. Mamy to w sobie, gdyż występuje w naszych genach. Wynik doboru naturalnego wyszedł po prostu z faktu większych szans przetrwania osobników w stadzie, kiedy te potrafią ze sobą współpracować i w miarę zgodnie koegzystować. Ja przyniosę ci jedzenie, kiedy indziej ty mnie, ja podrapię ciebie, a ty mnie.

Moralność kształtują cztery powiązane ze sobą funkcje mózgu. Dwie spośród nich to zdolność do okazywania troski, zakorzeniona w przywiązaniu do potomstwa i jego wychowywaniu oraz umiejętność rozpoznawania stanu emocjonalnego innych, dająca możliwość przewidywania ich zachowań. Do tego można dodać zdolności społecznego uczenia się, a więc naśladownictwa, tworzenia analogii, odbierania bodźców itd.   

Widać to już w badanych niemowlakach. Na University of Britisch Columbia w Vancouver badano reakcje 6-miesięcznych niemowląt na przedstawienia kukiełkowe i co ciekawe dzieci, gdy dać im później do wyboru zabawkę wybierały pozytywnego bohatera. Również postać szlachetna była częściej wybierana, od postaci neutralnej.

Tak małe dzieci raczej trudno posądzić o zgłębienie zasad jakiejś religii. Można śmiało nazwać ich małymi ateistami. Czy się to komuś podoba czy nie, każdy człowiek rodzi się ateistą i ma wrodzony bagaż zachowań społecznych, jakie gwarantują mu geny.

Ludzie wierzący często roszczą sobie prawo do monopolu na moralność. Popatrzmy tylko na kraje najbardziej religijne, chociażby w Ameryce Południowej. Większość krajów jest biedna, mafia rozpasła się, ludzie giną. W Meksyku z gangami nie radzi sobie już nawet wojsko. W Rio de Janeiro mają pomnik Jezusa patrzący jak toczy się regularna wojna między światem przestępczym, a policją. Ludzie żyją w piekle, a turyści w chronionych dzielnicach nie doświadczają tego.

Wszystko w katolickich krajach. Mafiozi meksykańscy, czy włoscy, to pobożni katolicy i nadzwyczaj hojni darczyńcy. Jednego dnia taki katuje ofiarę, która spóźniła się z haraczem, ćwiartuje i pakuje kogoś do beczki, następnego idzie do kościoła i udaje porządnego człowieka.

 

Na zdj. widok bardzo częsty w katolickim Rio.

 

Problem terroryzmu islamskiego, czy panujące w wielu krajach zwyczaje również nie pozostawiają złudzeń. Tam gdzie największy radykalizm, mamy również biedę i ludzkie tragedie z ofiarami w ludziach włącznie.

Religia nie gwarantuje moralności. W przeciwnym razie więzienia były by pełne jedynie ateistów, lecz kiedy przyjrzymy się kto w więzieniach przeważa, sytuacja staje się jasna.

To nie kościoły i szamani dający w nich występy podtrzymują bezpieczeństwo. Robi to policja i świecki kodeks karny. Celowo podkreślam świecki, bo według biblii wolno jest na przykład zabić dziecko, gdy nie słucha rodzica itp.

 

Wolę swoje ateistyczne rozumienie moralności.

Podobne artykuły


26
komentarze: 44 | wyświetlenia: 6546
132
komentarze: 65 | wyświetlenia: 44011
90
komentarze: 98 | wyświetlenia: 65402
58
komentarze: 37 | wyświetlenia: 11746
41
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7119
34
komentarze: 113 | wyświetlenia: 7120
31
komentarze: 54 | wyświetlenia: 7141
26
komentarze: 39 | wyświetlenia: 10684
17
komentarze: 3 | wyświetlenia: 9045
23
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2860
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19362
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2470
385
komentarze: 337 | wyświetlenia: 411951
17
komentarze: 19 | wyświetlenia: 7782
27
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7696
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



  Strzyga  (www),  25/06/2011

Napisałam to już kiedyś pod innym artykułem o Bogu i KK ale powtórzę raz jeszcze...
Wiara Boga jest piękna i czysta, a całą resztę stworzyli i dopisali ludzie. I to niezbyt mądrzy.

Ludzie tworzą sobie bogów na swe podobieństwo.

  Bar_ka  (www),  25/06/2011

Religia na pewno nie gwarantuje moralności.
"bo według biblii wolno jest na przykład zabić dziecko, gdy nie słucha rodzica itp." ?????? Gdzieś Ty to wyczytał?
Stary Testament dostarcza nam bardzo wielu drastycznych opisów wojen, w których ginęły tysiące ludzi.
Ale jest to historia Izraela, który ciągle nie dowierzał Bogu, łamał jego prawa.
Chrystus zastąpił 10 przykazań ...  wyświetl więcej

św Augustyn to ten świr, co mówił jak to kobieta nie zaśługuje na miano człowieka i wiele innych bzdur. Sorry nie rajcuje mnie to

musisz również pamiętać że każda epoka ma swoje pojęcie moralności to co kiedyś było prawe dziś za takie nie uchodzi. każdy ma prawo się mylić - takie jest prawo człowieka, że jest niedoskonały. zresztą Ty też możesz się mylić prawda;p

  karolc,  30/06/2011

Skoro się mylił i tego nie zauważył, to napewno nie należało go za to robić świętym. Nie usprawiedliwiajmy tego w tak prosty i banalny sposób.

  karolc,  30/06/2011

Podstawowy problem Boga w religii obecnie rzymskokatilickiej lub watykańskiej (nie chrześcijańskiej) to fakt, że istnieje Bóg A) starotestamentowy mściciel i zazdrosny Bóg jak sam o sobie mówił w pięcioksiągu - oraz Bóg B) kochająca istota z wielkim miłosierdziem. I ... nie da się tych dwóch sfer boskich połączyć w jedno, innymi słowy wynika tu nawet błąd logiczny, ponieważ Bóg jako BÓG nie może p ...  wyświetl więcej

Religia, każda religia, jest narzędziem nadzoru i kontroli. Nie uczy moralności, gdyż nie służy przykładami własnych zarządców-kapłanów. Zasady etyczne każdy człowiek wypracowuje sobie sam, poprzez doświadczenie dobra i zła w trakcie podążania życiową ścieżką. Im większy rozwój osobisty i poszerzona świadomość, tym mniej agresji, chęci zysku, gromadzenia, narzucania swojej woli, itp.

arko, widocznie dobrze trafiłaś - na porządnych LUDZI w sutannach. Lokalny ma to wydźwięk jednak...

  rzeczny,  25/06/2011

Czarny Wilku, czy twoje częste utyskiwanie na niemoralność kościołów wynika z tęsknoty za świętością tych organizacji? Jeżeli jesteś ateista to świętość lub grzeszność Biblii nie powinna cie interesować, tak jak zapewne nie interesuje cię świętość lub grzeszność Iliady.
A jeśli chodzi o "narodziny" moralności to chyba jej rodzice to geny i wzorce społeczne. Jeżeli uważasz, że religie dawały gorsze wzorce społeczne niż inne duże organizacje to się jednak mylisz.

Jak najbardziej powinna mnie interesować, póki religianci roszczą sobie prawo do pouczania innych o moralności. Obecny świecki kodeks karny, prawa człowieka, konstytucja są o wiele lepsze. Religia stała się zbędna.

  rzeczny,  25/06/2011

Religianci jak wszyscy ludzie mają prawo wypowiadać swoje widzi mi się. Na szczęście dożyliśmy czasów, że nie ma obowiązku słuchania. Ty też prowadzisz pewnego rodzaju nawracanie i wypowiadasz się o moralności. Nie możesz tego prawa odbierać innym, o ile w twojej moralności mieści się uczciwość (w co wierzę). To co dla ciebie jest zbędne nie musi być zbędne w ogóle, a nawet jeśli jest zbędne, to co z tego. Wszak zbędnych jest masa rzeczy i nic nie przeszkadza w ich istnieniu.

Rzeczywiście prawo chcieć to oni sobie mogą tylko, że na tym się niestety nie kończy. W Polsce jest wścibianie się do rządzenia, życia prywatnego innych, z kim się śpi, czy używa prezerwatywy czy nie. I wiele innych.
Wierzysz w swojego boga ? Świetnie, no to sobie żyj jak chcesz i wara z życia innych.

mój drogi moralność w instytucjach kultywujących Prawa człowieka jest równie daleka od ideału jak Kościoła. za przykład niech posłuży ONZ, będące jawną kpiną z moralności, praworządności i wszystkiego czego miała być strażnikiem. ONZ na walnych posiedzeniach stara sie jak najmniej angażować w prawy polityczne czy religijne dzięki czemu trwają w Afryce rzezie niewinnych. nie angażują się w żadne ko ...  wyświetl więcej

TO co piszesz Wilku jest utopią. Przecież działa to w obie strony. Nie wierzysz to wara ci od kościołów. Każdy stara się przekonać innych do swoich "racji", czego i ty jesteś przykładem. Nie broń tego innym ludziom w tym i Benediktus'ow. Pamiętaj, że jeżeli będziesz zabraniał innym ograniczysz sam swoją obronę gdy tobie ktoś zacznie zabraniać.

@ Ryszardzie Oczywiście nigdy nie zrobisz prawa idealnego, ale to i tak lepsze od wariactw jakiego można doszukać się w biblii, czy koranie. ONZ wszędzie siłą nie wejdzie i tak wielkiego kontynentu jak Afryka nie upilnuje. Moim zdaniem nie powinno się w ogóle im tam pomagać. Sami sobie na swój los zapracowali. Państwa kolonialne zostawiły im po sobie sprawną infrastrukturę i wymarzone warunki, a c ...  wyświetl więcej

To dotyczy także ateistów, a twój artykuł jest po prostu ateistycznym kazaniem, czy tego chcesz czy nie. Z jednym tylko się zgodzę Religia niesie w sobie zagrożenie, ale w momencie kiedy jest mocno zinstytucjonalizowana, albo ociera się o monopol. Ten sam grzech dotyczy państwowego ateizmu, powtórzę za tobą, "czy tego chcesz czy nie" w bloku wschodnim panował w sensie wyznawanej filozofii sprawowa ...  wyświetl więcej

  Psst,  25/06/2011

Ten, którego krytykujesz ma niewiele wspólnego z instytucją, która rości sobie do niego prawo. Są jak faryzeusze w piśmie - ślepi przewodnicy.

@rzeczny Nigdzie w tym tekście nie napisałem o zabranianiu wierzenia, czy kultu. Pokazałem tylko, że religia moralnosci nie gwarantuje i da się dobrze funkcjonować bez niej. Czytać ze zrozumieniem proszę.

Religia została powołana po to, aby ludzie mogli znaleźć wyjaśnienie i ukojenie dla swojej wrażliwości. Tutaj należy szukać moralności, lepszego życia, współżycia. Podkopywanie istniejących religii w powyższy sposób na pewno nie jest chwalebne ani dla wyznawcy ani dla ateisty, bo to, co robisz to tylko dalsze rozbijanie, chociaż chwiejnej jedności wyznawców. Twórcze byłoby wyjaśnienie i wskazanie ...  wyświetl więcej

Religia to nie wyjaśnienie tylko oszukiwanie się. Wiadomo że piorunu nie wywołuje gniew boski tylko warunki atmosweryczne. Wszystko wyjaśnmia nauka nie religia. Podkopywanie religii w taki sposób jest na bank chwalebne bo jest merytoryczne. Rozbijanie złudzeń też jest dobre. Wrew temu co piszesz lepszą drogę też pokazał. Prawa człowieka jako alternatywę.

  Psst,  26/06/2011

A czy 2000 lat temu ludzie wiedzieli co wywołuje piorun? Nie, nie wiedzieli, więc nie dziw się, że tak tłumaczyli to zjawisko.

Bez przesady, ukojenie dla własnej wrażliwości można znaleźć w pierwszym lepszym oddalonym od miasta lesie czy na łące, nie mówiąc o spokojnej tafli jeziora... dochodzi jeszcze muzyka i sztuki plastyczne. Jest wiele miejsca dla wrażliwców. Mogą tez opiekować się słabszymi i chorymi jako wolontariusze.

Moje piękne miasto pełne jest wierzących i religijnych ludzi i to gorliwie religijnych, a

...  wyświetl więcej

  lilith123  (www),  25/06/2011

Dla mnie idea Boga jako absolutu i doskonałości, oraz największej tajemnicy jest piękna, ale religia jako system to inna sprawa...

Też tak czuję. Religia to system który ma na celu rządzenie i utrzymywanie w ryzach społeczności po to, aby 'rządziciele' mieli spokój. religia i władza zawsze się wspierały. Co innego mieć osobiste przeżycia i własne pojmowanie absolutu szanując prawo innych do podążania własną drogą. Ale do tego potrzeba odwagi, łatwiej wtopić się w religijny tłum.

Dlaczego religia nie gwarantuje moralności? Odpowiem, pytaniem na pytanie. - A dlaczego miałaby gwarantować?

  Psst,  26/06/2011

I tu się z tobą zgodzę.

  karolc,  30/06/2011

Jak to Nietzsche powiedział kiedyś (albo napisał): Ostatni chrześcijanin umarł na krzyżu. Niemniej jednak uważam i to nie jest mój wybryk, a raczej ciągłe poszukiwania - Bóg jako coś, kula materii, duch zjawisko sfera astralna lub sfera czystej świadomości istnieje, gdyż przemawia za tym kilka dowodów, m.in. to, że jest matematycznie, ani nawet biologicznie niemożliwe, żeby np. z tzw. prazupy pows ...  wyświetl więcej

  epegeiro,  01/07/2011

Oto inny przykład moralności "Prawa Mojżeszowego"Zobacz co relacjonuje Mojżesz...Pwt 2:32 I Sychon wyruszył przeciwko nam wraz z całym swoim wojskiem do walki do Jahas.
Pwt 2:33 Lecz Pan, nasz Bóg, wydał go nam i pobiliśmy go wraz z jego synami i całym jego wojskiem.
Pwt 2:34 Zdobyliśmy w tym czasie wszystkie jego miasta. Obłożyliśmy klątwą każde miasto i wszystkie zburzyliśmy, wycię ...  wyświetl więcej

O Bogu, Chrześcijaństwie czy Buddyźmie informacje czerpiesz z Gazety Wyborczej ? ;-) Skąd to utyskiwanie na Katoilików czy inne religie, skoro jesteś ateistą? Przecież nie masz kontaktu z wyznaniami. A pisanie jak to ingeruje( w Polsce) kościół w polityke, Twoje życie itp. jest po prostu śmieszne.

To zrozumiałe, że religia nie może dać gwarancji. Podobnie jak ateizm. Zarówno religia jak i ateizm dają jedynie przykład postępowania. Czy ktoś się do tego przykładu zastosuje, to już jego wolny wybór. Tak przy okazji - czy ateiści mają jakiś kodeks moralny/etyczny, jakiś "dekalog"? Żebym mógł porównać i ocenić :)

Brawo! Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Religia daje ludziom ułudę, ze są lepsi od innych (zwłaszcza ateistów) i to bezwysiłkowo, wystarczy przynależność. Bo religia jest łatwiejsza niż nauka.
Serdecznie pozdrawiam
Alicja

  Psst,  05/07/2011

Myślę, że poczucie własnej wartości to indywidualna sprawa niewiele mająca wspólnego z tytułem, stanowiskiem czy przynależnością.

Pozwolę sobie zacytować krótki, znany, ale za to miażdżący cytat w języku angielskim.
"Too stupid to understand science? Try religion!"

  Psst,  07/07/2011

Matematykę, fizykę, chemię i inne dziedziny naukowe dosłownie miażdży jedna dziedzina: ŻYCIE.
"Touch this!"

@Swarożyc
Wow! Czuję się prawie zmiażdżony!
PS. Czy Pana nick ma znaczyć, że Pan już spróbował?

Z tymi nawróconymi to jest zazwyczaj tak: zaczynają nowe życie, wyznają grzechy i nawet nie wiedzą kiedy, stają się hipokrytami, często ukrytymi pod pozornym płaszczykiem pokory, uniżenia, i innych cech, które tak naprawdę są mniej lub bardziej powierzchowne. W głębi czują się ,,czyści", bo wyznają grzechy, starają się z nimi zrywać, mają Boga po swojej stronie, czują się zbawieni, bo wierzą. I tu ...  wyświetl więcej

brawo! miło jest spotkać bratnią duszę



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska