Login lub e-mail Hasło   

11-latek opowiedział, co jest "po tamtej stronie". Ta relacja wstrząsnęła św...

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://http://niewiarygodne.pl/
11-latek opowiedział, co jest "po tamtej stronie". Ta relacja wstrząsnęła światem nauki Eksperci reprezentujący różne dziedziny, nigdy nie byli zgodni co do źró...
Wyświetlenia: 3.885 Zamieszczono 25/06/2011

11-latek opowiedział, co jest "po tamtej stronie". Ta relacja wstrząsnęła światem nauki

 

Eksperci reprezentujący różne dziedziny, nigdy nie byli zgodni co do źródła wizji, które stają się udziałem ludzi znajdujących się na łożu śmierci. Opisy osób, które starały się scharakteryzować wrażenia towarzyszące ostatnim chwilom ich życia (np. widok bardzo jasnego i przyjaznego światła) oraz tych, którzy doświadczyli śmierci klinicznej są do siebie niezwykle podobne. Uczucie przebywania poza ciałem, wreszcie widoczne w tunelu światełko i podróż na drugą stronę życia – to szczegóły znane z relacji wielu osób, które przeżyły własną śmierć. Obecnie zjawisko NDE, czyli doświadczenia z pogranicza śmierci (ang. Near Death Experience), stanowi przedmiot zainteresowania wielu uczonych. Do najbardziej zdumiewających przykładów relacji z drugiej strony życia, należą historie dzieci, które przeżyły śmierć kliniczną.



Wbrew powszechnemu przekonaniu, dzieci, które doświadczyły niezwykłych wizji na łożu śmierci jest całkiem sporo. Historie opowiadane przez nieletnich pacjentów w sposób szczególny zainteresowały badaczy zjawiska. Przede wszystkim dlatego, że dzieci przekazują swoje przeżycia w sposób wolny od jakiejkolwiek religijnej czy ideologicznej interpretacji. Innymi słowy, są one w stanie w miarę dokładny i prosty sposób opisać wszystko to, co widziały w zaświatach.

Badaniem doświadczeń NDE wśród dzieci zajęło się kilkoro amerykańskich naukowców. Zgodnie przyznają oni, że jest to temat szczególnie drażliwy i delikatny, wymagający odpowiedniego podejścia. Niektóre z relacji zaprezentowanych przez dzieci potrafią poruszyć nawet najbardziej zatwardziałych naukowców.

Szczególnie głośno było o przypadku 11-letniego Cecila i jego brata. Zaczęło się od tego, że chłopcy udali się nad rzekę, aby razem popływać. W pewnym momencie coś poszło nie tak. Jeden z chłopców zaczął tonąć, a kiedy Cecil usiłował wydobyć go z wody, został wciągnięty przez malca pod wodę. W pewnej chwili obaj bracia stracili przytomność.

„Po jakimś czasie usłyszałem dziwny dźwięk i ogarnęła mnie błogość. Poczułem, jak dusza opuszcza moje ciało i udaje się w kierunku czarnej nicości. Było to trochę przerażające. Potem pojawił się błysk światła. Podszedłem do niego, początkowo powoli, a potem coraz szybciej. Stałem wpatrując się w światło. Zobaczyłem w nim niebo, budynki, rzekę. Wszystko nasycone kolorami. Widziałem miasto, drogę, a dalej kolejne miasto i jeszcze następne. Po drugiej stronie rzeki dostrzegłem trzech mężczyzn. Zbliżyli się do mnie. Nie podeszli ani nie podlecieli, po prostu znaleźli się obok mnie. Nie znałem ich, ale w jakiś niewytłumaczalny sposób wiedziałem, że jednym z nich jest Lynn Bibb – człowiek, który zmarł kilka tygodni przed moimi urodzinami. Czekali na mnie. To był swoisty komitet powitalny. Miałem wrażenie, że jeśli pójdę z nimi, nie będzie odwrotu, dlatego zawahałem się” – relacjonował Cecil

 

.

Chłopiec w końcu postanowił udać się za trzema mężczyznami, którzy zaprowadzili go do miejsca, w którym spotkał bliżej nieokreśloną istotę, którą potem nazwał Bogiem. Chłopiec zaczął rozmawiać z bytem, który zinterpretował jako źródło światła wypełnione miłością.

„Czemu się zawahałeś?” – usłyszał pytanie.

„Jestem zbyt młody by umierać” – zareagował.

„Dzieci także umierają” – padła odpowiedź.

Ich rozmowa trwała długo. Mały Cecil dowiedział się, czym jest dobro i zło oraz jak wygląda piekło, które „Bóg” określił jako stagnację i niemożność pomocy innym. To właśnie chęć pomocy matce, rodzeństwu oraz pragnienie uczynienia świata trochę lepszym sprawiły, że chłopak odzyskał nagle świadomość na brzegu. Wtedy też zobaczył, że jego brat nie żyje.

Amerykańska badaczka dr P.M.H. Atwater przeanalizowała 270 podobnych przypadków dochodząc do wniosku, że w 76% badanych relacji odnotowano „komfortowe” odczucia. Wyszczególniła ona przedstawiane przez dzieci poczucie błogości, "rejestrację" przyjaznych głosów czy obecność „kochającej” istoty. 19% dzieci mówiło o miłym odczuciu przebywania w „niebie”. U 3% odnotowano zaś niepokojące doświadczenie przebywania w „piekle”. 2% twierdziło, iż dzięki swym przeżyciom zdobyło szczególny rodzaj wiedzy.

Jak traktować takie relacje? Z pewnością uderzająca jest ich zbieżność z doświadczeniami osób dorosłych, które jednak zdaniem naukowców, obarczone są bagażem doświadczeń życiowych, przemyśleniami natury filozoficznej czy też religijnej.

Słynny brytyjski psycholog, dr Ian Stevenson, baczną uwagę poświęcał właśnie dzieciom w swych badaniach nad reinkarnacją. Twierdził, że pamięć o naszych poprzednich wcieleniach zanika między 5 a 8 rokiem życia. W jego opinii, dlatego tak ważne są relacje dzieci. Zdanie to podziela grupa amerykańskich naukowców - z dr Atwater na czele - według których traumatyczne doświadczenia dzieci doznających NDE mają szczególną wartość, ze względu na ich prostolinijny sposób przekazywania spostrzeżeń, unikanie prób interpretacji oraz brak chęci koloryzowania wspomnień

 



Przygotowała
Ania-Nibiru
Anna Modrzejewska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podobne artykuły


159
komentarze: 44 | wyświetlenia: 46079
41
komentarze: 9 | wyświetlenia: 7667
29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2630
16
komentarze: 5 | wyświetlenia: 6820
32
komentarze: 49 | wyświetlenia: 6927
18
komentarze: 29 | wyświetlenia: 3477
77
komentarze: 112 | wyświetlenia: 38503
29
komentarze: 13 | wyświetlenia: 3832
56
komentarze: 83 | wyświetlenia: 11758
50
komentarze: 27 | wyświetlenia: 4746
17
komentarze: 19 | wyświetlenia: 8058
14
komentarze: 12 | wyświetlenia: 17602
 
Autor
Artykuł



Jakie to ciekawe złudzenia tworzy niedotleniony mózg, kiedy mu się wyłączy niektóre funkcje.

Pilotom odrzutowców bojowych, gdy się robiło zbyt ostre zabawy wirówkami, też przychodziły takie wizje. Nawet im się wydawało, że wyszli z ciała.

I pomyśleć tylko co ten niedotleniony -ułomny możdżek ,potrafi napsuć napsuć teorii "naukowych".Powinni sprawdzić czy szatan w tym paluchów nie macza.

Nawet obecnie naukowcy coraz dogłębniej badają to zjawisko, gdyż stało się oczywiste, że nie mogą to być złudzenia tworzone przez niedotleniony mózg.

  oculus,  25/06/2011

A gdzie głos Mistrzuniu?

Jak może coś tak oczywistego wstrząsnąć światem nauki, ta nauka nie jest warta funta kłaków. Głosuję.:)))

  jotko49,  25/06/2011

Nie pierwszy i nie ostatni raz Nauka zostanie zweryfikowana...czym z pewnością..chwalić się nie będzie..

  jotko49,  25/06/2011

a nie mówiłem że macza?
Nawet nie pozwoli mi poprawić ani skasować...a kysz!

  Rotek  (www),  26/06/2011

Ciężko mi się zgodzić z założeniem, że na dzieci nie zdążyła wpłynąć religia. Ja jako dziecko może i nie byłem gorliwym bywalcem na mszy, ale w Boga zdecydowanie wierzyłem. A dziś niestety już nie wierzę.

ardzo bym chciał, żeby okazało się, że nauka nie jest w stanie tego wyjaśnić, że jest to niepodważalny dowód na istnienie innego świata, ale to niestety nie przemawia do mojego rozumu.

...  wyświetl więcej

Czy zajmował się tym ktoś sceptycznie nastawiony? Ktoś kto nie szukałby potwierdzenia swoich przekonań? Ktoś kto próbowałby w inny sposób wyjaśnić te rewelacje?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska