Login lub e-mail Hasło   

Wrogowie zdrowiia

łatwo ich zidentyfikować.
Wyświetlenia: 3.158 Zamieszczono 26/06/2011

Pożytki z medytacji można wypisać w wielu punktach: rozluźnienie napięć, osiągnięcie wewnętrznej harmonii .... itp., itd. Można o tym wyczytać w wielu książkach i poradnikach. Intencje osób piszących poradniki nie są tak do końca jasne. Często piszą oni nie po to, żeby komuś pomóc, tylko po to, żeby zabłysnąć wiedzą lub ściągnąć ludzi na prowadzone przez siebie zajęcia. Chodzenie na jogę, fitness, siłownię staje się trendi, albo kool. Owiane nimbem wyższości nabiera znaczenia ceremoniału dla wybranych. Grono osób chodzących na jogę stara się robić wrażenie elity. Przecież mogą sobie na to pozwolić tylko ci, którzy mają czas i pieniądze. Co jednak mają począć ci, którzy mają bardzo napięty plan każdego dnia, obarczeni są rodziną, pracą, a czasem własnym domem? Własny dom, z niewielkim nawet trawnikiem, stwarza przecież całą masę  obowiązków, których nie da się odłożyć. Co mają począć ci, których zwyczajnie nie stać na to, żeby wydzielić z budżetu środki potrzebne na jogę? Czy wszystko dla nich stracone? Nie mogą osiągnąć wewnętrznej harmonii? Nie mogą poprzez świadome oddychanie osiągać wyższych stanów świadomości? Nie mogą likwidować w sobie napięć wewnętrznych? Oczywiście takie zajęcia i ćwiczenia są dla naszego zdrowia bardzo dobre, warto jednak o tym zdrowiu także po przyjściu z fitnessu nie rzucać się w fotel. Każdy z nas może zapewnić swojemu ciału optymalne dla zdrowia warunki, wystarczy zidentyfikować największych wrogów zdrowego życia i ... ich unikać.

OPARCIA – są naszym największym wrogiem. Wszystkie krzesła, fotele, kanapy – to przyrządy – o ile można je tak nazwać, za pomocą których robimy sobie największą krzywdę. Najkorzystniej dla zdrowia byłoby oczywiście korzystać wyłącznie z taboretów, bez krzywienia pleców, uciskania żeber i miażdżenia płuc. Nie flaczałyby wtedy nasze mięśnie grzbietu i brzucha, nie robiłyby nam się okrągłe brzuszyska. Natura nie przygotowała ciała człowieka do korzystania z oparć, ale możesz temu zaradzić. Nawet teraz siedząc przy komputerze. Wystarczy, że odkleisz  plecy od oparcia i cofniesz ramiona do tyłu. Prawda, że lżej oddychać? Zachowanie takiej postawy przez dłuższy czas jest na początku męczące ale po pewnym okresie świadomego jej przybierania Twoje mięśnie brzucha i grzbietu usztywnią się i będziesz przybierał właściwą postawę odruchowo, bez udziału świadomości. Powinieneś do tego dążyć, bo właściwa postawa to bardzo ważny krok do osiągnięcia wewnętrznej harmonii i życia zgodnie z naturą. Przybieranie właściwej postawy nie wymaga przy tym żadnych nakładów finansowych ani czasowych. Można to robić siedząc przy kompie lub TV, stojąc na przystanku, w kościele, chodząc za kosiarką ....

PODUSZKI – bardzo wielu z nas krzywdzi się w nocy podkładając pod głowę zbyt wiele poduszek, utrudniając w ten sposób oddychanie i pogłębiając skoliozę, której i tak nikt z nas nie uniknie. Co gorsza po przewróceniu się na bok lub na brzuch ciało przybiera jeszcze mniej zgodną z naturą pozycję. Najbardziej optymalna dla zdrowia byłaby rezygnacja ze wszystkich poduszek lub zastąpienie ich jednym małym jaśkiem włożonym nie pod głowę ale pod kark. Spróbuj jednak dzisiaj usnąć z jaśkiem włożonym pod środek pleców, zobaczysz jak zwiększy się komfort oddychania.

ZAKŁADANIE NOGI NA NOGĘ – pomimo, że wiem jak jest szkodliwe, ciągle mi się to przydarza. Jakoś tak odruchowo, bez udziału świadomości i wbrew woli. Zdaję sobie sprawę, że poprzez ucisk kolana na łydkę, zakłócam obieg krwi w całej kończynie. Ponadto po założeniu nogi na nogę bardzo trudno zachować wyprostowane plecy. Zdarza się jednak, że gdy tylko przestaję o tym myśleć jedna noga sama wskakuje na drugą.

OBUWIE – oczywiście najkorzystniej dla zdrowia byłoby chodzić boso. Zapewniłoby to człowiekowi optymalny kontakt z podłożem i ułatwiłoby zachowanie właściwej postawy. Niestety nie zawsze  boso chodzić wypada i nie zawsze chodzić boso można. Pamiętajmy jednak o tym, że stopa dana jest człowiekowi po to, żeby mógł stąpać po ziemi całą jej powierzchnią, a obcasy stworzyła cywilizacja wbrew naturze. Jeżeli więc po przeczytaniu tej wzmianki, chociaż jedna z pań przed włożeniem buta na wysokim obcasie pomyśli chwilę o własnym zdrowiu i zmieni decyzję na rzecz obuwia płaskiego, to znaczy że warto było o tym wspomnieć.

 

To oczywiście tylko niektórzy nasi wrogowie i mam wrażenie, że są dobrze przez nas wszystkich znani, kiedyś jednak trzeba zacząć z nimi walczyć, a przecież jutro będzie pierwszy dzień reszty naszego życia.

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1473
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1580
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1200
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2410
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2041
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 2822
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 672
10
komentarze: 123 | wyświetlenia: 974
10
komentarze: 156 | wyświetlenia: 795
10
komentarze: 20 | wyświetlenia: 1139
10
komentarze: 65 | wyświetlenia: 3378
10
komentarze: 81 | wyświetlenia: 2318
10
komentarze: 38 | wyświetlenia: 1571
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 527
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Bar_ka  (www),  26/06/2011

I natychmiast po zapunktowaniu zdjęłam założoną nogę :) Chyba się tego nie oduczę :)

  barkarz  (www),  26/06/2011

Bardzo ciężko to idzie, trzeba się ciągle pilnować.

Co do butów, masz rację Barkarzu... najlepiej je zdjąć gdzie tylko się da. Już dawno zrezygnowałam z obcasów i teraz mogę się poszczycić zdrowymi stopami :):):)

  barkarz  (www),  26/06/2011

Zrobiłaś to dla zdrowia, we własnym dobrze pojętym interesie.

No pewnie :) Poza tym, dużo wędruję w górzystych miejscach, więc o nogi dbać muszę. Drugi obiecany artykuł o Ardszpaskich Skałach już jest - przewalczyłam edytora :) Kiedy następna relacja z jakichś ciekawych miejsc, Barkarzu?

  Noemi*,  26/06/2011

Barkarzu, jogę można ćwiczyć na swoim własnym kawałku trawnika lub podłodze, jedyną inwestycją jest kilka treningów z profesjonalnym instruktorem, później możesz ćwiczyć sam, wymaga to tylko systematyczności i konsekwencji. Joga to nie tylko ćwiczenia fizyczne, to jest pewien styl życia, im prostszy tym lepszy. Twoje powyższe wskazówki są jak najbardziej prawdziwe, dodałabym do nich jeszcze, zdrowe odżywianie, świadomy oddech i życzliwy stosunek do siebie i otoczenia.

Oj tak... z naciskiem na życzliwy stosunek do siebie i otoczenia :)

  barkarz  (www),  26/06/2011

Właśnie to miałem na myśli pisząc ten tekścik. Jogę można uskuteczniać wszędzie i stosować w życiu. Pozwala się wyluzować, a niektóre asany sprzyjają nam przy zaglądaniu do wnętrza.

Ja daję + za zdjęcie, mówi o istocie medytacji, droga jogi.

  hussair  (www),  27/06/2011

Ja śpię na poduszce płaskiej jak naleśnik albo w ogóle bez. :) A medytuję na podłodze. Twardo, ale mam wrażenie, że kręgi się cieszą. Poza tym przywykłem i nawet miło się zdrzemnąć. ;-)

  Mirka_ B,  27/06/2011

Oj dawno już zapomniała o obcasach ;) no i mam zdrowsze stopy!
Pozdrawiam.

  lilith123  (www),  27/06/2011

Jaka wielka jest moc drobiazgów:)

Obcasy zakładam tylko na wesela i to niechętnie, jak tylko mogę, to spaceruję na boso, ewentualnie w sandałach. Pozdrawiam serdecznie :)

  andrzejs,  27/06/2011

Czytając, odruchowo zdjąłem nogę załozoną, na nogę :-)
A poduszek unikam od dawna, głownie dlatego (o czym wspomniałeś), że lubię spać na brzuchu. Z poduszkami to niewykonalne... prawie.
Świetny artykuł.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska