Login lub e-mail Hasło   

O świcie i zmroku cisza tam trwa

Tylko w ciszy i samotności człowiek siebie słyszy...
Wyświetlenia: 1.908 Zamieszczono 05/07/2011

Ach jak przyjemnie witać wschód słońca nad brzegiem jeziora!  Z wędką w dłoni  obserwować  gonitwę   szczupaka za   drobnicą  i podziwiać figle młodych   kaczuszek   w sitowiu  Dookoła   cisza, mokradła i   urzekająca zieleń lasów . Mozaika drżących barw i niebo  bezchmurne wydobywają z  ust    słowa" kocham cię życie"  I lecą one poprzez lekkie tumany nad gładką wodą   na drugi brzeg jeziora . Zrywają do lotu   stada gęsi..Tylko czarne czaple    czekają cierpliwie na zdobycz.

Spławik na lustrzanej toni   motyle popychają  skrzydełkami   jak wiosła łódeczkę.  Figlują i  nad czaplami, a one  sterczą niby posążki,zerkają   w moją stronę jakby chciały powiedzieć”zobaczymy kto pierwszy złowi leszcza

Zakołysał się nagle spławik i  pogrążył się w wodzie. Giętka końcówka wędki naprężyła się i wygięła. Ryba ciągnęła przynętę na dno jeziora ,lekko rozluźniłem żyłkę ,niech sobie popływa ,wymęczy się. Nauka  z dzieciństwa nie poszła  w las. Ojciec na wileńskich  jeziorach  uczył jak wyciągać  na brzeg    szczupaków, rzeki i jeziora  roiły się tam od  ryb ,brały na ziarnko maku z haczyka zrobionego  z igły.. U nas .kłusownicy i dzierżawcy wytrzebili dorodne okazy.,a przemysł wody chemią i brudem zatruł

.Łowić ryby  ,bez warkotu łodzi motorowych., gdzie cisza trwa ,cierpliwie czekać na wielką rybę, tak  jak  czaple, nie każdy potrafi i nie wie ile na tym traci .Lepszego relaksu i Salomon nie wymyślił. Wędka to jest to!.

W urzekającej samotni słyszę rozmowę bobrów ścinających drzewa  Czuję jak bije zielone serce przyrody.!.Stoję w strefie chronionej ciszy wśród lasów kurpiowskich ,gdzie królestwo ryb jeszcze trwa! !Wędka to delikatna rzecz ,  stać wodzie po kolano niby czapla, czekać na wielkie branie,to wyższa szkoła jazdy

Cichutkie nastrojowe wędkowanie bez szumnych kompanów,bez wrzasku i rechotu motorowych łodzi przewracają człowiekowi utracone siły i zdrowie, a kiedy spławik znów drgnie raz i drugi i leciutko pogrąży się w wodzie i pomknie w głębinę zginając wierzchołek wędziska ,krew w żyłach pulsuje,to znak,ze taaaaka ryba chwyciła !

A , kiedy wyrzucona na brzeg skacze jak kochanka w łóżku.-to najprzyjemniejsza chwila wędkarza.

Setki kilometrów przeszedłem z wędką brzegami rzek i jezior Moczyłem kije nad zalewami :szczecińskim,zegrzyńskim i wiślanym. Łowiłem szczupaki w akwenie drawskim, liny i sandacze w malowniczych jeziorach warmińskich, pstrągi w Bobrze koło Lubania śl. Nie sposób wymienić miejsc wieloletnich połowów . Nienormowany czas pracy , podproże służbowe po kraju pozwalały na spontaniczny kontakt z przyrodą i wędkowanie urozmaicone  przygodami   -  najstarsze specyficzne zajęcie, to  moj  sposób na życie

Z wędką jak kochanką lubię się zaszyć na bezludnej wyspie  i na jej brzegu patrzeć ,jak całują się fale w noc księżycową i jak  broni się rozpaczliwie węgorz kiedy połknie przynętę i wie ze nie ma odwrotu..  Tez nie widzę odwrotu w łowieniu..To taki mój nieszkodliwy społecznie nałóg. Wolę złowić złotą rybkę niż pic pod śledzika.

Moczę kije w strefie chronionej ciszy , wśród lasów kurpiowskich  królestwo ryb jeszcze trwa! Wędka delikatna i kapryśna , może poplątać się żyłka ,urwać haczyk ,lepiej rybę kupić od kłosowników,zaśmiecić brzeg ,z kacem   wrócić do miejskiego barłogu, przy kuflu piwa opowiadać   o  wakacjach w krainie tysiąca jezior. Jak  szanować przyrodę,skoro siebie nie szanujemy  , ojczyźniane wody plugawimy,oddajemy obcym ,a bliźniego miłujemy ,aż koszula spada z niego.

Piszemy i mówimy o tym do znudzenia, zakładamy fundacje i stowarzyszenia , mamy bank ochrony środowiska, a coraz więcej śmieci, w nie których jeziorach żaby przestały kumkać, w lasach kukułki zamilkły., grzyby nie rosną,a ryby nie biorą, natomiast biorą grube ryby co pierdzą w stołki rządowe, za pieniądze podatników rosną im brzuchy i podbródki,wystarczy raz zobaczyć ,posłuchać co bełkoczą to i wędka i koszyk na grzyby z rąk wylecą`.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1274
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1598
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1025
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 962
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 855
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 940
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 892
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 558
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 900
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 780
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Z szacunkiem, Szymonie.

To dla mnie zaszczyt,dzięki,pozdrawiam Pana

Taak... pointa przednia. Szacunek, jak to Zbysław ujął.

Bóg zapłać dobru człeku,chętnie zagłosuję jeśli wystartujesz i tą zgraję zrujnujesz!

  barbarag,  05/07/2011

Wyrazy podziwu za piękny opis jeziora, mnóstwo sympatii i poparcia!

Miło mieć takie poparcie,dzięki

  berni*,  05/07/2011

To jest piękne - cisza i spokój, moczenie kija. Niegdyś próbowałem wędkować, niestety z ręcznikiem. Panie Szymonie, nigdy nie zazdrościłem nikomu a teraz zazdroszczę.Pozdrawiam życząc taaaaaaakiej ryby.

Teraz jak Pon wie wszyscy biorą,tylko ryby nie,a taaak-ie ryby w rządzie i nierządzie ością w gardle mnie staja,POZDRAWIAM

  berni*,  05/07/2011

Panie Szymonie jest Pan bezbłędny, pomijając pisownie, co wszyscy powinni zrozumieć.Moim skromnym zdaniem, nie literki lecz przekaz jest najważniejszy.Pozdrawiam

Za ortografię dowalają,ze aż huczy,a mnie wstyd,bylem przecież belfrem

  Bar_ka  (www),  05/07/2011

Już dawno przestałam zwracać uwagę na błędy Pana i je wybaczam. Bywają artykuły napisane z mniejszą, niektóre z większą ilością błędów.
Są za to naładowane tak dużą porcją przeżyć, są kawałkiem ciekawej historii ludzkiej, są tak bardzo autentyczne.

Milutko pozdrawiam

  berni*,  05/07/2011

Panie Szymonie. Tyle się nasłuchałem o: empatii, zrozumieniu,wyrozumiałości, pytam więc? Gdzie ona jest? Równi i równiejsi ? Pozdrawiam życząc dobrej nocy.

Panie Berni ,szukam już jej tylko w sobie i dla siebie,chociaz w środ ludzi nie raz można znaleźć człowieka,Pan takim jest i pozostali czytelnicy moi., z przyjacielem jak z parasolem,gdy deszcz pada to jego nie ma...pozdrawiam

Coraz mniej takich ludzi jak Pan, czujących całą duszą naturalne piękno tego świata.

Z komentarza wynika,ze Pańska taka sama,pozdrawiam

I znów, dzięki Panu "odjechałem"... Dziękuję:-)

łowiłem ryby w Angarze i Bajkale,pozdrawiam

  Strzyga  (www),  11/07/2011

<<Tylko w ciszy i samotności człowiek siebie słyszy...>> to bardzo piękne zdanie Panie Szymonie.

Pozdrawiam

  Gamka  (www),  11/07/2011

„Cisza jest głosów zbieraniem” – mówi Cyprian Kamil Norwid. W ciszy zbiera się myśli, hierarchizuje się je i dobiera słowa. Nie ma dziś edukacji do milczenia. W szkole uczą nas pisać, czytać, uczą relacji z innymi.
Nikt nie uczy nas słuchać. Ten wysiłek trzeba podejmować samemu w samotności....a słuchanie ciszy jest pięknym przeżyciem.... czy mogę z Panem, Szymonie połowić ryby?
…”S ...  wyświetl więcej

Uwielbiam czytać Twoje teksty na głos całej rodzinie. Gratuluję Ci duchowego wzroku.

Takie słowa mnie wskrzeszają,a "duchowy wzrok" się przywłaszczył juz od zaraz,dzięki



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska