Login lub e-mail Hasło   

Zielonooki Potwór

Pisałam już, jak bardzo podziwiam poetów za kunszt z jakim przekazują różnorakie treści, emocje, wrażenia, przy pomocy niewielu słów.
Wyświetlenia: 1.306 Zamieszczono 14/07/2011

Pisałam już, w artykule pt. „Zazdrość i poezja”, jak bardzo podziwiam poetów za kunszt z jakim przekazują różnorakie treści, emocje, wrażenia, przy pomocy niewielu słów. 

Pisałam pod wpływem podziwu dla maestrii Andrzeja Ballo, mistrza subtelnych i równocześnie lekko kpiarskich miniaturek. 

Podobnych wspaniałych wrażeń dostarczyła mi inna osoba z niedostępnego dla mnie kręgu poezji. Katarzyna Georgiou. Kasia jest, tak jak Andrzej i ja, jednym z autorów Wydawnictwa Radwan, ale z jej twórczością zetknęłam się na stronie Eioba.pl, gdzie publikuje pod pseudonimem Skalny Kwiat. Bardzo trafnym, ze względu na delikatność i magnetyczny urok, emanujące z jej wierszy. Na Eiobie Kasia zamieszcza wiersze i fotografie z wydarzeń, które ją do niektórych wierszy zainspirowały. 

Natrafiłam tam na zdjęcie uroczego łobuziaka buszującego w lesie wśród jagód.

I na taki oto wiersz:  

Dziwny jest Natury świat -

Opanował go mój Skrzat.

W leśnym runie dziś buszował,

garście jagód brał do dzioba.

Bródkę miał wysmarowaną

granatowym sokiem-manną,

palce słodem oblepione,

usta zmyślnie wykrzywione,

spodnie całe poplamione,

a na ciżmach piach…

 

Ja opisałabym wyprawę do lasu i chłopca, który umorusał buzię jagodami. A co robi Kasia? Tworzy cudowny magiczny świat. Bo, podobnie jak Andrzej i każdy prawdziwy poeta, Kasia tak postrzega to wszystko, co ją otacza. Widzi piękno i magię tam, gdzie nie-poeci nigdy by ich nie zauważyli.   

Przyznam, że Kasia wprawiła mnie w nastrój podobny do tego, który stał się moim udziałem po przeczytaniu „W malinowym chruśniaku” Bolesława Leśmiana. Leśmian to, obok Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Krzysztofa Baczyńskiego, mój ukochany poeta.

Zatytułowałam ten artykuł „Zielonooki Potwór”. Po raz kolejny bowiem ogarnia mnie zazdrość.

Dziękuję Kasi i Andrzejowi. Dziękuję za wzruszenia. Dziękuję, że mogłam wejść w świat magii i zobaczyć piękno, które dla mnie odkrywacie w swoich wierszach. 

I za to, że, przez Was, zielone oko Potwora jeszcze nie raz do mnie mrugnie. 

Podobne artykuły


16
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1039
15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 935
15
komentarze: 5 | wyświetlenia: 755
15
komentarze: 39 | wyświetlenia: 1415
14
komentarze: 84 | wyświetlenia: 1198
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 606
14
komentarze: 7 | wyświetlenia: 649
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 986
14
komentarze: 42 | wyświetlenia: 1105
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 993
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 998
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 750
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 711
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 678
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 610
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Alicjo, z serca dziękuję :) Cieszę się, że moja poezja cię wzrusza, to najwyższy wyraz uznania dla poetów... Mamy także wspólnych ulubieńców :) Leśmian, Maria Pawlikowska - Jasnorzewska i Halina Poświatowska napawają mnie pozytywną energią ilekroć sięgam po ich poezje.
Słoneczności i serdeczności, Kasia

Dzięki Kasiu,
Ale Ty potrafisz wzruszać i poruszać tak jak oni, a ja mogę tylko czytać, podziwiać i zazdrościć ....
Pozdrawiam

  hussair  (www),  14/07/2011

Ładnie wyrażone uznanie. Tak, Skalny Kwiat potrafi sięgnąć głębi. Żeby pisać wiersze, nie wystarczy znajomość "lotnych" słów ani wrażliwość. Trzeba jeszcze przenikliwości i wyczucia. Rzadki dar. Różne wiersze na Eiobie czytam, i często dziękuję sobie szczerze, że ja sam ich nie piszę. :)

Alicjo, dla ciebie ten wiersz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej...

Świat jak mydlana bania,

na słomce wisząc Bożej,

drży, chwieje się i kłania,

kręcąc się w barwach zorzy.

Potrąciło o mą duszę

ze siedmiobarwnym śmiechem,

świat jak mydlana bania

w złociste pióropusze,

wydęta Bożym dechem.

Ponownie dziękuję,
Dzisiejszy dzień upływa pod znakiem romantycznej poezji. I bardzo dobrze!
Alicja

  greenway,  16/07/2011

Kocham i z prawdziwą radością zanurzam się w magicznym świecie, jaki otwiera przed nami Skalny Kwiat. Mało tego odkrywam w sobie nowe światy, kobiecych fascynacji. :-) W najlepszym znaczeniu tego określenia.

Greenee, kobiecość, tajemnice i fantazja w trójcy chodzą... a jaka to radość :)

  greenway,  21/08/2011

Ba... :-)
Radość to jedno z moich imion, odkurzonych również dzięki Tobie. :-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska