Login lub e-mail Hasło   

Jak zamordować piękna ideę

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://w-poszukiwaniu-boga.blog.onet.pl/
Oto mamy piękną ideę: „człowiek jest najważniejszy”.
Wyświetlenia: 910 Zamieszczono 23/07/2011

Jak dokonać jej zniszczenia? W prosty sposób: należy stworzyć ideologię, której celem jest propagowanie powyższej idei. Niby podobne zadania, ale zmieniło się coś istotnego. W miejsce „człowiek jest najważniejszy” pojawiło się zdanie, że najważniejsze jest wcielanie owej idei. Rodzi się zatem pytanie: co robić z ludźmi którzy nie podzielają szczytnej idei? Ideologia dochodzi do prostego wniosku: skoro idea jest najważniejsza, to ludzi stojących na przeszkodzie owej idei należy wszelkimi metodami usunąć. Ideologia niszczy zatem swoje idee. Mechanizm jest zazwyczaj prosty.

Każda idea, by dotarła do szerokiego grona, potrzebuje ludzi charyzmatycznych, którzy swoja postawą, swoim autorytetem przekonają pozostałe rzesze ludzi do propagowanych treści. Tutaj jednakże, już na samy wstępie rodzi się pytanie: czy każdy człowiek jest najważniejszy? Bo jeśli tak, to może ludzie są najważniejsi, a zatem skoro ludzie, to nie każdy człowiek. Dla dobra ludzi, może warto poświęcić jednostki? A jeśli każdy człowiek jest najważniejszy, to czy przypadkiem osoby charyzmatyczne, które głoszą ową zasadę nie są ważniejsze? Bez tych osób idea nie dotarłaby do ludzi. Bez tych osób idea umarłaby śmiercią naturalną. Zatem rodzi się dość zasadne pytanie, czy jedni ludzie nie są ważniejsi od innych? Chociażby przywódcy, propagatorzy i piewcy nowej idei. Skoro tak, to człowiek jest najważniejszy, ale ludzie w sposób naturalny dzielą się na najważniejszych i „jeszcze ważniejszych”. Czy Ci „jeszcze ważniejsi” nie zasługują na rekompensatę, szczególne traktowanie, na wyróżnienie? Oczywistym jest, że tak, bowiem bez nich cała idea runie w gruzach.

Garstka przywódców, nagle całego świata bez pomocy innych, samodzielnie nie odmieni, potrzeba zatem wielu naśladowców oraz wielu chętnych do głoszenia nowych haseł. Ideologia zatem w naturalny sposób dąży do budowania całego aparatu do wcielania idei, albo przynajmniej do jej głoszenia. Rozbudowa wszelkich instytucji wymaga zaś zdobywania środków, rozbudowy instrumentów, zaś rozbudowane instrumenty potrzebują aparatu zarządzania. Im idea ma sięgać dalej i głębiej, tym instrumenty muszą być bardziej złożone, zaś aparat zarządzający bardziej rozbudowany. Rozbudowany aparat wymaga zaś hierarchiczności zarządzania. Każda zatem idea w celu rozpropagowania wymaga zaangażowanych ludzi, środków i instrumentów. Czy ludzie zaangażowani nie zasługują na rekompensaty, za stracony i poświęcony czas, za nakłady sił?

Gdy aparat ulegnie rozbudowie, gdy życie wielu ludzi zostanie zaangażowane w celu realizacji tej szczytnej idei, gdy cała budowla opierać się będzie na owej idei, gdy wielu zdobywać będzie wielkie majątki przy okazji wcielania owej idei, największe zagrożenie płynie ze strony ludzi wątpiących w ową ideę. Owe wątpliwości zagrażają bowiem całej konstrukcji, całemu powstałemu systemowi, wszystkim zaangażowany w tworzeniu dzieła osobom. Nie wolno zatem dopuścić, aby wątpliwości dotyczące idei, mogłyby doprowadzić do jej zniszczenia, a co gorsza do pozostawienia wszystkich ludzi zaangażowanych bez środków do życia. Wszak człowiek jest najważniejszy, a nie wolno zapominać o tych wszystkich, którzy wierzą w sens owej idei. Aby idea nie uległa erozji, zawczasu należy zniszczyć wszystkich tych, którzy śmią wątpić w jej sens. Najpierw należy takowych wyśmiać, potem doprowadzić do poniżenia, aby z niskiej pozycji społecznej nie mieli siły przebicia, a jeśli to nie pomaga, należy użyć wszelkich dostępnych środków, by żadne wątpliwości nie zakłócały istnieniu owej pięknej idei. A jeśli człowiek siejący wątpliwości dalej swoja postawą zagraża jej bytowi, no to chyba oczywiste są wszelkie działania, które służą dobru pozostałych ludzi. Lepiej bowiem, by jeden człowiek zginął, niż z powodu braku pięknej idei miałaby cierpieć cała ludzkość.

No cóż, wszystko wymaga czasu. To tylko czasu potrzeba, by każdy czuł się najważniejszym. Każdy na właściwym miejscu. Na właściwym miejscu ze względu na zdolności, pracowitość, społeczne pochodzenie oraz co najważniejsze: ze względu na osobiste zaangażowanie dla dobra ważnej i pięknej idei.

O tym wszystkim, o czającym się złu wiedział Chrystus i ostrzegał nas przed tym swoją postawą. By idea mogła przetrwać potrzebuje jednego: by ten co stoi na szczycie tworzonej piramidy, pozostał kornym sługą najniższego. By najwyższy władca instytucji pilnującej owej idei, najdostojniejszy, pozostał sługą najbardziej ubogiego, najbardziej marnego i najskromniejszego człowieka. Papież, który nie służy wprost najuboższemu, którego siły i działania nie są skierowane w służbie najuboższego człowieka, taki Papież nie służy Chrystusowi. Ten gest mycia stóp, ma nam o tym przypominać nie tylko od święta, ale każdego dnia. By idea mogła przetrwać musi być z dala od polityki, od pieniędzy, od splendoru, od zaszczytów. To dzięki ubogim świętym, poświęcającym swe całe życie jeszcze uboższym, nasza wiara przetrwała. By idea przetrwała, największą zdobyczą szczytów władzy, musi być krzyż, a nie złoto, korona czy zaszczyty. Aby przetrwała dalej, potrzebuje tylko jednego: powrotu do korzeni.

Poczytaj również: Bracia z Bronxu orazMord Założycielski

lek na zło

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1610
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 918
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1191
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 772
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 465
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1036
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 780
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 587
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 737
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 725
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 508
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 997
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1126
 
Autor
Dodał do zasobów: swistak
Artykuł

Powiązane tematy





  Elba,  29/07/2011

Nikt nie pojmnie Boga, gdy jego umysł rozumie tylko logikę skał, a nie rozumiemie logiki delikatnych kwiatów.
Lekkie rzeczy powinny być na górze, a ciężkie na dole. Taka też powinna być struktura społeczeństwa. Dlaczego mamy nędzę i chaos, bo politycy wdrapali się na górę i zajęli miejsce mędrców, poetów, mistyków...
Coś co jest ciężkie jak skała, nie utrzyma się długo na szczycie piramidy. Tam jest miejsce dla ludzi lekkich i delikatnych, jak motyle, czy kwiaty.

  swistak  (www),  30/07/2011

Elbo ! Też nie rozumiem jak kwiat może być ze skały. Jaki motyl na nim usiądzie bez obawy rozbicia sobie jąder.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska