Login lub e-mail Hasło   

Thank you JP II

Wcale nie święty, na razie błogosławiony. Krytyka znalazła poparcie, ja polemizować z artykułem pani Minickiej nie będę. Wolę skupić się na wielkości człowieka, papieża.
Wyświetlenia: 1.547 Zamieszczono 24/07/2011


Dla większości Polaków, jak też i dla  wielu ludzi na całym świecie był wielkim i niekwestionowanym autorytetem, a zarazem osobą godną do naśladowania. Jego działalność ewangelizacyjna i apostolska objęła dosłownie cały świat. Żaden z papieży nie odbył tylu podróży apostolskich i nie ewangelizował świata w takim stopniu jak Jan Paweł II.

W tych naszych czasach i w naszym świecie Jan Paweł II był niezwykłym świadkiem Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Należał do grona uczniów i przyjaciół Pana. Poszedł za Nim. Utożsamił się z Jezusem i ze sprawą, dla której Syn Boży przyszedł na ziemię. Tej sprawie na imię człowiek. Z Jezusem związał całe swoje życie, od młodości. Jemu zaufał. W Nim złożył swoją nadzieję. Jezus był w centrum jego egzystencji. Jezus był dla niego wszystkim. Taką postawę człowieka nazywamy świętością.

Nie głosił siebie, tylko Chrystusa. Nie zapraszał nas do siebie, tylko do Chrystusa. Nie wzywał nas do oddania życia jemu, tylko Chrystusowi.

 

W naszych trudnych czasach zachwiania się i rozmywania wartości i fundamentów, Ojciec Święty był i jest drogowskazem, który wskazuje właściwą drogę postępowania i życia. Któż, i jakimi słowy, może przecenić ile dobrego zostało powiedziane i zrobione w kwestii  podniesienia godności człowieka, jego pracy, czy też apeli o pokój na świecie.

To on zmienił Polskę, kiedy na Placu Zwycięstwa w Warszawie w czerwcu 1979 roku wołał: "Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!" I stało się – rok później wybuchła "Solidarność" i rozpoczęła się walka o wolność Polski zakończona zwycięstwem w roku 1989.

To on zmienił Europę i świat, doprowadzając do upadku komunizmu. Przez swoje zdecydowane potępienie tej ideologii i jej zbrodni dodawał sił walczącym o wolność.

 To on, będąc zwolennikiem nowego, opowiadał się za zachowaniem depozytu tradycji i niezmienności prawd wiary i moralności. Dowodem tego jest jego zdecydowana obrona życia od momentu poczęcia aż po śmierć i niezgoda na jakiekolwiek ustępstwa w imię "postępu" i "nowoczesności". Nikt tak jak on nie walczył tak wytrwale i zdecydowanie w obronie życia od samego początku do naturalnej śmierci. Nikt tak jak on nie występował w obronie godności człowieka, również godności kobiety i matki.

 

Jako pierwszy papież w historii przybył w 1986 roku do żydowskiej synagogi w Rzymie. Tak było kiedy w 1986 roku do bazyliki św. Franciszka w Asyżu na ekumeniczne modlitwy zaprosił przedstawicieli wszystkich religii i wyznań, aby wspólnie modlili się o pokój. To on wprowadził w trzecie tysiąclecie Kościół Święty, prosząc świat o wybaczenie wszystkich błędów, których ten Kościół się dopuścił: „Dziś ja, papież Kościoła rzymskiego, w imieniu wszystkich katolików proszę o przebaczenie wszystkich krzywd wyrządzonych niekatolikom w ciągu burzliwej historii tych ludów; i jednocześnie zapewniam o przebaczeniu ze strony Kościoła katolickiego wszelkiego zła, które wycierpieli jego synowie”. To on konsekwentnie głosił i realizował program mówiący, że drogą Kościoła jest człowiek, i że to Kościół ma służyć człowiekowi, a nie na odwrót. Odważne otwarcie się na innych chrześcijan, podjęcie dialogu z innymi religiami, napomnienie hierarchów swego Kościoła, by pomni na wytyczne II Soboru Watykańskiego, nie zamykali się dla innych (encyklika "Ut unum sint").

Nie do przecenienia jest również fakt, że po wielu latach żmudnych prac teologicznych, podpisano w Augsburgu, 31 października 1999 r. Wspólną Deklarację ze Światową Federacją Luterańską w sprawie nauki o usprawiedliwieniu.

W tradycji żydowskiej trzy rzeczy przynoszą deszcz: szacunek wobec ziemi, życzliwość dla innych ludzi i znoszenie cierpienia. Mam w pamięci gest szacunku dla ziemi, do której się schylał i całował na początku każdej wizyty zagranicznej. Nie było mu ciężko uczyć wzajemnego przebaczenia podczas jubileuszu w Bazylice św. Piotra, w Jerozolimie, Sarajewie, na wielkich placach świata i w celi więziennej wobec swego niedoszłego mordercy.

 Jego życie i cierpienie stało się odniesieniem do wartości, o których będziemy sobie przypominać w chwilach zwątpień, konfliktów i ludzkich słabości. Autorytet Jana Pawła II, teologa, filozofa i humanisty, orędownika badań naukowych wywarł ogromny wpływ na środowiska akademickie i naukowe. Z ogromną wdzięcznością i życzliwością przyjęto encyklikę "Fides et Ratio", wskazującą, jak poszukiwać prawdy i prowadzić badania naukowe z pokorą wobec Stwórcy oraz poszanowaniem godności człowieka. Treść tej encykliki będzie na nowo odkrywana a stwierdzenie "wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy" jest najgłębszą myślą i drogowskazem dla odkrywania prawdy. Jan Paweł II wzbogacił motywacje dla badań naukowych, a zarazem swoimi przemyśleniami uspokoił dylematy uczonych.

 To On stał się papieżem-pielgrzymem, który niósł Dobrą Nowinę do wszystkich zakątków ziemskiego globu, do każdego człowieka. Wielki od początku aż po sam koniec. Od początku, kiedy jako "papież z dalekiego kraju" podczas inauguracji swojego pontyfikatu wołał: "Otwórzcie drzwi Chrystusowi", po sam koniec, kiedy odchodził, godnie i świadomie, mówiąc, że "idzie do domu Pana".

 W swej ziemskiej wędrówce pokazał całej ludzkości jak można godnie żyć i jak po ludzku umierać.

Znacie  innego  takiego  człowieka jak na  tym  portrecie?

Podobne artykuły


386
komentarze: 337 | wyświetlenia: 413917
23
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1794
46
komentarze: 54 | wyświetlenia: 3749
45
komentarze: 9 | wyświetlenia: 5387
37
komentarze: 41 | wyświetlenia: 6100
37
komentarze: 46 | wyświetlenia: 3819
34
komentarze: 20 | wyświetlenia: 3827
31
komentarze: 37 | wyświetlenia: 8634
29
komentarze: 51 | wyświetlenia: 4347
27
komentarze: 7 | wyświetlenia: 3011
23
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2274
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 6939
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Tauryd,  24/07/2011

Był wspaniałym człowiekiem i wciąż jest "Santo Subito " Dzięuję Bar_ko za artykuł

  Bar_ka  (www),  24/07/2011

Mamy to szczęście, że jego życie toczyło się równolegle z naszym, dzięki czemu mieliśmy możliwość lepszego poznania, pójścia za Chrystusem którego wskazywał.

  barkarz  (www),  24/07/2011

Piękne gesty i piękne słowa ok. W tym był dobry. Pielgrzymował, pozdrawiał – czy rolą papieża jest pielgrzymowanie? Nie jestem pewien. Musisz jednak przyznać, że próbował przekonywać ludzi do swoich teologicznych poglądów, a co mu nie pasowało w wizji kościoła i chrześcijaństwa, po prostu przemilczał i pomijał. Tak przecież było na przykład z rozgłośnią ojca Rydzyka, pedofilią wśród duchownych, czy też masakrami urządzanymi przez chrześcijan muzułmanom w byłej Jugosławi.

  Bar_ka  (www),  24/07/2011

Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: "Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?" Odpowiedział im: "Nieprzyjazny człowiek to sprawił". Rzekli mu słudzy: "Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?" A on im odrzekł: "Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: ...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  24/07/2011

Przypowieść ładna. Są jednak chrześcijanie, którzy traktują ja chwasty wszystkich nie chrześcijan. Ot masz przykład chrześcijanina w Norwegii z ostatnich dni.

  Bar_ka  (www),  24/07/2011

Ratunku ! barkarz a co to ma wspólnego z papieżem, z jego życiem, że ktoś w Norwegii... JP II winny?

  barkarz  (www),  24/07/2011

Oczywiście nic. To tylko przykład tolerancji chrześcijańskiej.

  swistak  (www),  24/07/2011

Pomódlmy się do Ciebie Karolu,
coś im przebaczył, choć dopadły cię
rykoszetem kule Katyńskiej masakry, które
zapamiętale i złowrogo świszczą do dziś słowami,
raniąc serca kolejnych pokoleń
Polaków i Rosjan.
Nie ucałowałeś umęczonej Ruskiej ziemi,
przesiąkniętej daremną ofiarą krwii
złożonej na fałszywym ołtarzu obłąkanych idei....
Krwi ...  wyświetl więcej

Bar_ka.
Szkoda, że pozbywszy się różowych okularów, zastąpiłaś je klapkami na oczach.

Nie podejmuję dyskusji, nie warto. Jeśli u swojego idola widzisz wyłącznie pozytywy, ignorując nawet to, co niewątpliwie dyskusyjne - sprawa nie jest godna uwagi.

  Bar_ka  (www),  27/07/2011

Ani różowe okulary, ani klapki. Ponieważ w jednym artykule padły tylko oskarżenia, chciałam na drugiej szali położyć tylko zasługi.

"Ojcze nasz, któryś jest w Niebie..."
Czy to modlitwa do
A.) Boga Ojca?
B.) JP2?

I jak tu wierzyć Jezusowi, który mówił, że "Macie tylko jednego Ojca, tego w Niebiosach". Breszył? Zapomniał?

  Paweł Malec  (www),  30/05/2012

Czego by nie pisać - Gigant.

  Bar_ka  (www),  30/05/2012

Przyznam się, że wciąż, przeze mnie w wielu wypowiedziach nieodkryty. Bogactwa myśli i wypowiedzi które zostawił nie przejrzę do końca życia.

Nawet gigant o czasami pięknych wypowiedziach musi odpowiadać za swoją organizację. W tym za jej historię.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska