Login lub e-mail Hasło   

Gdy kobieta igra z ogniem

Męska cielesność jest jak ogień. Kobiety często zapominają, że igranie z ogniem może doprowadzić do śmiertelnie niebezpiecznego pożaru.
Wyświetlenia: 1.369 Zamieszczono 24/07/2011
Zgłoszony przez 5 użytkowników jako zawierający nieprawdzie informacje

Facet - materiał łatwopalny

O mężczyznach mówi się przede wszystkim to, że są oni nieprawdopodobnie wrażliwi seksualnie. Facet to materiał łatwopalny - wystarczy jedna, mała iskra, żeby go rozpalić. Niestety, ogień ma to do siebie, iż łatwo stracić nad nim kontrolę, a jeśli się go dodatkowo roznieca, to można wywołać niszczycielski, śmiertelnie niebezpieczny pożar. Szkopuł w tym, że wiele kobiet bagatelizuje ten problem lub wręcz o nim zapomina. Niewiasty, które w niniejszym felietonie będę nazywać piromankami, nie zdają sobie sprawy z tego, jak wielką bezmyślnością jest igranie z ogniem, męskim ogniem.


Kpina lub pogarda

Do faktu, iż facet jest właśnie taki, przedstawicielki płci żeńskiej podchodzą różnie, zazwyczaj niewłaściwie. Są takie, które się z tego śmieją. Ten typ kobiet trywializuje problem, nie dopuszcza do swojej świadomości tego, iż sprawa jest poważna i niewesoła. Są też takie, które gardzą męską hiperseksualnością, a co za tym idzie: samymi mężczyznami. Te kobiety patrzą na facetów jak na zwierzęta, uważają ich za istoty nie do końca ucywilizowane, wpadają w złość oraz sprawiają wrażenie, jakby myślały, że mężczyźni są nadmiernie pobudliwi z czystej złośliwości. A przecież to nie wina faceta, iż jest taki, a nie inny! Odpowiedzialna za taki stan rzeczy jest natura, która stworzyła samca po to, aby biegał za samicami i je zapładniał!


Zabawa kosztem bliźniego

Najgorsze są te niewiasty, które lubią - świadomie lub nieświadomie - dręczyć mężczyzn. Co one robią? Prowokują facetów, uwodzą, rozpalają, intrygują, a gdy pobudzony mężczyzna wykonuje krok w ich stronę, wycofują się i oznajmiają, że nic z “tego” nie będzie. Krótko mówiąc: igrają z ogniem i mają radochę z tego, jak fajnie płonie. No, piromanki! Niestety, facetowi nie jest wówczas do śmiechu, ponieważ parzy go wewnętrzny płomień, którego nie może ugasić. Mężczyzna się męczy - jego dusza się pali, jakby była w piekle, a piromanka wciąż dolewa oliwy do ognia.


Jak kończą frajerki?

Zabawa jest przednia, dopóki pewna granica nie zostaje przekroczona. Wtedy ogień zamienia się w pożar i staje się niebezpieczny dla samej piromanki. Żywioł wymyka się spod kontroli, rozrasta się do monstrualnych rozmiarów i może zacząć trawić lekkomyślną kobietę. Jeśli piromance udaje się wyjść cało z tego pożaru, to zazwyczaj ma ona blizny do końca życia - jest zniszczona, poparzona i boi się płomieni.


Nie wysyłajcie sprzecznych komunikatów!

Oczywiście, opisuję to wszystko w sposób metaforyczny. Umiejcie, Koleżanki, odczytać te metafory. Przemyślcie je dokładnie i pamiętajcie o moich ostrzeżeniach! Jeśli nie chcecie, by mężczyźni patrzyli na Wasze piersi, to ich nie eksponujcie (ludzkie oko ma to do siebie, że zwraca uwagę na rzeczy, które są w jakiś sposób wyróżnione). Jeśli nie chcecie, by faceci się do Was zbliżali, to nie zachowujcie się, jakbyście chciały powiedzieć “chodź tu, misiaczku, no, chodź”. Nie wysyłajcie sprzecznych komunikatów w stylu “ciało mówi TAK, usta mówią NIE”. Skoro same nie wiecie, czego oczekujecie, to mężczyźni w Waszym otoczeniu tym bardziej nie będą wiedzieć.


Słuchajcie i się uczcie!

Refleksje, którymi się z Wami dzielę, nie są nowe. Problem, o którym piszę w niniejszym felietonie, uświadomiłam sobie już dawno - miałam jakieś szesnaście lat, kiedy dotarło do mnie, że z męską naturą nie ma żartów. Możliwe, iż doświadczyłam tego oświecenia pod wpływem utworu “Versuchung” zespołu Lacrimosa, który mną potrząsnął i który skłonił mnie do pewnych przemyśleń. Posłuchajcie sobie tego kawałka, poszukajcie w Internecie tłumaczenia jego tekstu. Te słowa, w połączeniu z poruszającą muzyką, robią naprawdę piorunujące wrażenie.


Zamieńcie egoizm na rozsądek!

Już czas, drogie Koleżanki, żebyście zaczęły myśleć nie tylko o sobie, ale także o innych ludziach. Jeżeli chcecie, by mężczyźni Was szanowali, to same ich szanujcie. Nie liczcie na to, że faceci będą skłonni do wyrozumiałości wobec Was, jeśli Wy nie okażecie zrozumienia im. Poza tym, uważajcie na siebie. Nie chcecie, aby poparzył Was ogień? To nie bawcie się zapałkami na stacji benzynowej! Tak, te zapałki i stacja benzynowa to też metafora. Mówię Wam, Kobiety, zastanówcie się nad sobą. Gdy niewiasty są nieostrożne, często dochodzi do tragedii - najpierw jest gwałt, a potem odebranie życia poczętemu dziecku. Ale trudno to zrozumieć w czasach, kiedy lansowana jest teza, według której kobieta nie może prowokować do przestępstw seksualnych.


Natalia Julia Nowak,
22 lipca 2011 roku



Podobne artykuły


45
komentarze: 96 | wyświetlenia: 32906
16
komentarze: 33 | wyświetlenia: 6116
41
komentarze: 17 | wyświetlenia: 35125
34
komentarze: 83 | wyświetlenia: 9985
55
komentarze: 41 | wyświetlenia: 23160
87
komentarze: 68 | wyświetlenia: 41697
25
komentarze: 6 | wyświetlenia: 4868
12
komentarze: 11 | wyświetlenia: 51346
39
komentarze: 12 | wyświetlenia: 57290
34
komentarze: 19 | wyświetlenia: 363485
27
komentarze: 6 | wyświetlenia: 29108
 
Autor
Artykuł



Matko ratuj, córko kieruj! Natalio, daruj sobie tego typu artykuły. Pożyj jeszcze ze dwadzieścia lat i podoświadczaj zanim ponownie na ten temat napiszesz...

Ale jaki piękny przykład rozumowania pt: "suka nie da, pies nie weźmie".
Jakie to ... typowe dla pewnych opcji światopoglądowych. Te zgwałcone to oczywiście same się prosiły, gdyby do sklepu wychodziły w burce, a poza tym siedziały w wydzielonej części domu, problemu by nie było. ;)

Aj, Piotrze, szkoda słów... do Natalii niewiele dociera z naszych komentarzy...przysłowiowy groch o ścianę ;)

>do Natalii niewiele dociera<
Zgadzam się. Czyżby zgubne skutki wsłuchiwania się w podprogowe przekazy z wiadomego radyja? ;)
Choć osobiście podejrzewam raczej prostacko-prawacki, narodowy bieda-marketing. Ot, taka autopromocja własnej osóbki spamerskimi metodami. W sam raz dla prawicowej wannabe-dziennikarki.

Bardzo mi przykro, że takie są twoje doświadczenia z mężczyznami, ale naprawdę to zdecydowana mniejszość, a twój artykuł usprawiedliwia ich podłość, dlatego go odrzuciłam...

Artykuły panny Nowak są tak tendencyjnie pisane i to jeszcze porusza tematy trudne, do których należałoby podejść po wielu doświadczeniach i przemyśleniach... a tych wielorakich doświadczeń raczej jej brakuje, by móc pisać na tematy kontrowersyjne i trudne z perspektywy zrozumienia i tolerancji, podstawą których jest szacunek do inności.

  swistak  (www),  25/07/2011

Najlepiej podrywać faceta w przeręblu to się nie zapali

Zastanawia mnie, jaki do tego artykułu mają stosunek mężczyźni, których potraktowano tutaj jako bezrozumne istoty kierowane tylko i wyłącznie popędem seksualnym i potrzebą rozprzestrzeniania swoich genów na prawo i lewo ;)
Szczerze, niezmiernie mi Ciebie szkoda, bo widzę, jak bardzo męczysz się w naszym społeczeństwie, które niestety nie traktuje już kobiet tylko jako narzędzie reprodukcji ...  wyświetl więcej

>Zastanawia mnie, jaki do tego artykułu mają stosunek mężczyźni, których potraktowano tutaj jako bezrozumne istoty kierowane tylko i wyłącznie popędem seksualnym i potrzebą rozprzestrzeniania swoich genów na prawo i lewo ;) <
Nie pretenduje do miana wyraziciela opinii WSZYSTKICH mężczyzn, ale własna opinie chyba dość jasno wyraziłem powyżej. :)

Pokornie proszę o wybaczenie :) Aczkolwiek chodziło mi o opinię na temat postrzegania mężczyzn w powyższy sposób, a takowej opinii w komentarzach jeszcze nie wyłapałam.

Heh, czyli jednak nie zasygnalizowałem tego dość wyraźnie? :)
Więc spieszę naprawić błąd. Czuję się urażony i oburzony pokazaniem w artykule mężczyzn jako "bezrozumne istoty kierowane tylko i wyłącznie popędem seksualnym i potrzebą rozprzestrzeniania swoich genów na prawo i lewo".

Pocieszam się tylko tym, że Autorce, jako istocie aseksualnej (jak pisze o sobie sama), mężczyźni są zn

...  wyświetl więcej

:):):) Niektórzy nie wyrastają... ale może jak będzie mieć rozpłodowego samca, to utonie w pieluchach i domowych pieleszach i z rozrzewnieniem będzie wspominać czasy panieńskie i "aseksualne" w wolnych chwilach.... i rzeczywiście, jak to Córka Wolanda napisała, skutecznie uchroni nas to od czytania podobnych bzdur.

Amen. Nic dodać, nic ująć :)

  swistak  (www),  25/07/2011

Artykuł rozsierdził stare mężatki, których napaleni papierochami mężowie usypiają bez gry wstępnej i seksu !

Och Świstaku masz rację, zdecydowanie niezaspokojone stare mężatki podniosły krzyk o chodzenie w mini i z dużym dekoltem:) No i zapominasz, że w dzisiejszych czasach dostępne są wibratory:)

O tak, trafiłeś w samo sedno! W wieku 21 lat muszę stwierdzić, że faktycznie mam dosyć mojego jakże starego, niedoszłego małżeństwa ;)

Taa, nic mnie tak nie rozsierdza, jak śmierdziel w łóżku i brak gry wstępnej. :))
Czy to znaczy, że jestem starą mężatką?
Doradź drogie Bravo! Co robić, jak żyć?

"Taa, nic mnie tak nie rozsierdza, jak śmierdziel w łóżku i brak gry wstępnej. :))
Czy to znaczy, że jestem starą mężatką? "
Drogi Piotrze,
Niestety z własną orientacją trzeba się pogodzić, jednak do starej mężatki Ci jeszcze daleko, chyba że rozważałeś zmianę płci. Jeśli jednak miałbyś nadal wątpliwości, napisz do Pani Domu, oni lepiej się znają na starych mężatkach...
Hmmm... Czyżbym tylko ja spełniała kryteria??:P

>Niestety z własną orientacją trzeba się pogodzić ...<
Moja orientacja jest wertykalna w dzień i horyzontalna w nocy. Pogodziłem się z tym. ;))

>Hmmm... Czyżbym tylko ja spełniała kryteria??:P<
Znaczy, denerwują cie palacze i smród papierosów? Jeśli tak, to chyba ci się oświadczę. :))

Obiecanki. :P
Problem w tym, że dobrowolnie zmieniłbyś wtedy "niezmienny stan rzeczy"-
http://eiba.pl/v
Wiesz jak ja bym się podle czuła, gdybyś porzucił swoje ideały dla mnie???:P
No i seks przez internet nie jest taki fajny, jak niektórzy twierdzą...:)
Poza tym... ekhem.... spełniam na razie WSZYSTKIE kryteria:/

Ehhh, okrutny świecie!

A niezmienny stan rzeczy to tak jakby wyzwanie do jego zmiany, nie? :))
Co do seksu przez internety się nie wypowiem, brak doświadczeń na tym polu. ;P

"A niezmienny stan rzeczy to tak jakby wyzwanie do jego zmiany, nie? :))"
Oczywiście wszystko można zmienić...
"Co do seksu przez internety się nie wypowiem, brak doświadczeń na tym polu. ;P "
To też można zmienić :P:P:P:P

>"Co do seksu przez internety się nie wypowiem, brak doświadczeń na tym polu. ;P "
To też można zmienić :P:P:P:P<

Tylko po co, skoro "seks przez internet nie jest taki fajny, jak niektórzy twierdzą...:)"? :)

Niemożliwe... Po raz pierwszy przyjąłeś moją opinię bez prób podważania jej. Może chociaż statystyki zacytuj, bo tak jakoś głupio mi...:P

Jako człowiek, który posiadł wiedzę tajemną o naturze wszechrzeczy ("Kobiety nigdy w pełni nie usatysfakcjonujesz"), nie widzę potrzeby sięgania po statystyki. :P

"Kobiety nigdy w pełni nie usatysfakcjonujesz"
No kochany, z takim podejściem to ślubu nie będzie!:)

Signum temporis. Kiedyś to choć czarną polewką poczęstowali na "do widzenia". :P

A bigos może być?:)

Potraktuje to jak zaproszenie na kolację, i poproszę o przełożenie jego realizacji na inny termin. Tym niemniej, z przyjemnością. :)

Skoro nie dysponujesz odrzutowcem.. trudno, bigos poczeka:)

Madame, pani mnie chyba z jakimś innym milionerem pomyliła. ;)

Pardon Monsieur, skoro jednak pan dysponuje odrzutowcem, czy mogłabym prosić o uzasadnienie zmiany terminu?:)

Pardon Madame, znów zaszło drobne nieporozumienie. Zamiast prostackich odrzutowców preferuję jachty, a te jak wiadomo do najszybszych nie należą. :)

Merci Monsieur, za sprostowanie... Zatem będę wyczekiwać twej osoby na pomoście z białą chusteczką w dłoni:P

Merci bien. Na znak radości z nadchodzącego spotkania, każę wciągnąć na maszt żagle w kolorze czerwieni. :)

I tym radosnym akcentem zakończmy tę kreatywną dyskusję :).

Oj tam, nie narzekaj. Wyszło skrzyżowanie klasycznego romansu z powieścią marynistyczną i mitem o Tezeuszu. :))

O którym Tezeuszu waćpan mówisz? Synu Posejdona i Ajtry, czy też synu Odyseusza i Penelopy, bo nijak nie mogę przypasować?:)

O TYM Tezeuszu. O zabójcy kreteńskiego Minotaura, o ateńskim księciu.
A syn Odysa OIDP nosił imię Telemach. ;)

O panie, nie umniejszaj waćpan zasług Tezeusza, zasłynął on również z innych zabójstw, A syn Odysa zwany był Telemachem, ale na imię miał również Tezeusz...

Jak to książę, nie miał łatwego życia. :)
Co do syna Odysa zaś, memoria ma widocznie bardzo fragilis est. :)

Memoria fragilis est- bardzo pożądana cecha po zmianie stanu cywilnego, więc skoro chcesz zmieniać "niezmienny stan rzeczy" to dbaj o nią:)

A o czymże to warto zapomnieć po "zaobrączkowaniu"? :)

Oj, o swoich błędach, nie ma sensu, by pamiętały o nich dwie osoby..:)

Ale z tego wynika, że musiałbym pamiętać o błędach partnerki. A do tego przydałaby się jednak dobra pamięć, nie? ;)

Ojej, broń Panie B! Duuużo się musisz nauczyć:P Jednak szkolenia tego typu mają z reguły charakter zamknięty.

Taaa, i z pewnością są bardzo kosztowne. To ja się już nie dziwię, że niektórzy wybierają singlizm, lub wręcz aseksualizm. :))

Hmm.. jest jeszcze coś pomiędzy... to się tak ładnie nazywa związek niesformalizowany...

W moich okolicach mówi się o "życiu na kocią łapę". Całkiem zgrabne określenie, ładnie brzmi. :)
Ale chyba jednak posiada większość wad związków sformalizowanych, poza może mniejszymi zabiegami koniecznymi do jego zakończenia.

IMO wręcz przeciwnie. Brak aktu własności jest czymś więcej, niż szybką przepustką do wolności...@:)

Hihihi...Świstak się dopiero rozkręca z komentarzami :)

Tak myślisz Kwiatuszku?:)

>Tak myślisz Kwiatuszku?:)<
Ja rozumiem że to "Kwiatuszku" to nie do mnie, ale pozwolę sobie odpowiedzieć. Kolega Świstek jest znany z komentarzy "nieco" odklejonych od rzeczywistości i poruszanych tematów.
A także ze skłonności do chamstwa i wulgarności (większej niż ja), czemu zawdzięcza ostatni, trzymiesięczny "urlop". Zresztą, komentarze masz do wglądu w jego profilu, z wyjątkiem tych powycinanych przez cenzurę.

@świstak: ja bardzo proszę.. naprawdę proszę, byś nie podrzucał tak fajnych tematów w ilości większej niż 3 w tygodniu, bo moje zmarszczki mimiczne pogłębiają się z prędkością światła...:)

  Areva,  26/10/2011

Ta autorka przedstawiła w artykule mężczyzn, którzy są totalnymi bezmózgowymi zbokami-i jeszcze (w niektórych jej artach) chce żeby traktować ich jako wyższy gatunek? w czym? może tylko w fizycznej sile (z drugiej strony społecznie i kulturowo kobieta została fizycznie upośledzona-chudość niskość i brak mięśni [nieprzydatna masa tłuszczówa] to nabyte genetyczne kalectwo przez kilka-kilkanaście tys ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska