Login lub e-mail Hasło   

Znaczenie kota w medytacji

..Jak wielu z nas w swoim życiu kiedykolwiek ośmieli się spytać: dlaczego zachowuję się w taki, a taki sposób?
Wyświetlenia: 5.667 Zamieszczono 27/07/2011

 

Znaczenie kota w medytacji

 Po napisaniu książki o szaleństwie, byłem zmuszony zainteresować się jak wiele rzeczy wykonujemy z konieczności, a jak wiele z nich to absurd.

Dlaczego nosimy krawat?

Dlaczego wskazówki zegara przesuwają się "według wskazówek zegara"?

Jeśli żyjemy w świecie, gdzie obowiązuje system dziesiętny - dlaczego dzień ma 24 godziny, składające się z 60 minut każda?

Faktem jest, że wiele reguł, których przestrzegamy w dzisiejszych czasach nie ma logicznego wytłumaczenia.

Jednak, jeśli próbujemy działać inaczej, uznani zostajemy za szaleńców  lub niedorozwiniętych.

Tymczasem, społeczeństwo nadal tworzy różne systemy, które po pewnym czasie tracą rację bytu, mimo to nadal wyznaczają reguły.

Interesująca japońska opowieść ilustruje, co chcę przez to powiedzieć:

 Wielki mistrz Zen, sprawujący władzę nad klasztorem Mayu Kagi, posiadał kota, który był prawdziwą miłością jego życia. Podczas lekcji medytacji, zawsze trzymał kota przy swoim boku, żeby cieszyć się jego towarzystwem najdłużej jak tylko się da.

Pewnego poranka, znaleziono mistrza, który był już dość stary, martwego. Najstarszy uczeń zajął jego miejsce.
- Co zrobimy z kotem? - zapytali pozostali mnisi.
W hołdzie pamięci swojego byłego nauczyciela, nowy mistrz pozwolił kotu uczestniczyć w lekcjach Buddyzmu Zen.
Niektórzy uczniowie z sąsiednich klasztorów, którzy dużo podróżowali po regionie, odkryli, że w jednej z najbardziej znanych świątyń, kot bierze udział w medytacjach. Historia zaczęła się rozpowszechniać.

Minęło wiele lat. Kot zmarł, ale uczniowie w klasztorze byli tak przyzwyczajeni do jego obecności, że kupili kolejnego kota. Tymczasem inne świątynie zaczęły wprowadzać kota do swoich lekcji medytacji; wierzyły, że to właśnie kot był odpowiedzialny za sławę klasztoru Mayu Kagi i jakość jego nauczania, zapominając, jak znakomitym nauczycielem był poprzedni mistrz.

Minęło całe pokolenie. Zaczęto publikować specjalistyczne rozprawy naukowe o znaczeniu kota w medytacji Zen. Profesor uniwersytetu opracował tezę, zaakceptowaną przez środowisko akademickie, że kot posiada zdolność do zwiększania ludzkiej koncentracji i eliminowania negatywnej energii.
I tak, przez całe stulecie, kot był uważany za niezbędny element w nauce Buddyzmu Zen w tamtym regionie.

Pewnego dnia przyjechał tam mistrz, który był uczulony na sierść kota i zadecydował o usunięciu kota z codziennych zajęć z uczniami.
Wszyscy protestowali, ale mistrz obstawał przy swoim. Ponieważ był utalentowanym nauczycielem, uczniowie nadal czynili postępy, pomimo nieobecności kota.
Stopniowo, klasztory - zawsze poszukujące nowych pomysłów i zmęczone karmieniem tak wielu kotów - zaczęły usuwać koty ze swoich klas. Przez następne dwadzieścia lat pisano nowe, rewolucyjne rozprawy naukowe, noszące przekonujące tytuły, takie jak: "Zachowanie równowagi wszechświata Zen, używając jedynie mocy własnego umysłu, bez pomocy zwierząt".

Minęło kolejne sto lat i kot całkowicie zniknął z rytuału medytacji w tamtym regionie. Aż dwieście lat zajął powrót do normalności, a wszystko tylko dlatego, że w tym czasie nikt nie pomyślał, żeby spytać, czemu tam był kot.

Paulo Coelho

Pisarz, który poznał tę historię wieki później, napisał w swoim dzienniku:

"Jak wielu z nas w swoim życiu kiedykolwiek ośmieli się spytać: dlaczego zachowuję się w taki, a taki sposób? Jak często w tym co robimy używamy nieskutecznych "kotów", których nie mamy odwagi się pozbyć, bo powiedziano nam, że "koty" są niezbędne, żeby wszystko szło gładko?"

 

 

Wojownik światła, publikacja www.paulocoelho.com.br

Podobne artykuły


43
komentarze: 7 | wyświetlenia: 112724
32
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5882
72
komentarze: 26 | wyświetlenia: 107121
38
komentarze: 8 | wyświetlenia: 36531
33
komentarze: 21 | wyświetlenia: 3452
32
komentarze: 17 | wyświetlenia: 3241
31
komentarze: 20 | wyświetlenia: 51893
30
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2382
29
komentarze: 6 | wyświetlenia: 5384
33
komentarze: 23 | wyświetlenia: 5604
29
komentarze: 16 | wyświetlenia: 125234
24
komentarze: 6 | wyświetlenia: 4137
23
komentarze: 67 | wyświetlenia: 1682
22
komentarze: 2 | wyświetlenia: 15458
 
Autor
Dodał do zasobów: Gamka
Artykuł



W motywacji czy w medytacji? A może nie rozumiem przesłania?

W medytacji Piotrusiu, w medytacji... ale do niej motywuje:)

  Gamka  (www),  27/07/2011

@ Piotrze;-) Ty wiesz jak ja Cię lubię ;) ...no co? pomylały mi się literki..ale uwielbiam jak czuwasz nad wszystkim!
już...medytujemy dalej ;* ... no i motywujemy do działania!

  Ivi,  27/07/2011

oo naczelny dyżurny nadal czuwa;))))):DDDDDD

Mnie też miło Ivi, że zechciałaś nas odwiedzić. :)

  Ivi,  27/07/2011

ja zawsze odwiedzam......niespodziewanie:P

  Ivi,  27/07/2011

heheh czytałam kiedyś właśnie o tym kocie i się uśmiałam jak diabli.
Uwielbiam Coelho, bo pisze w prosty sposób o rzeczach ważnych, o których raczej sie zapomina
Dziękuję za przypominajkę;)

  fela,  30/07/2011

Fajne:)

Medytacje z czworonogiem,lepiej niż z dwunożnym

Szymonie, Ja tam wole medytowac z dwunoznym kociakiem :-)

Gamko!
Znam odpowiedzi na wszystkie postawione na wstępie kwestie. To zresztą proste.
1. Krawat jest zwykłą resztką żabotu.
2. Wskazówki zegarów przesuwają się "dookoła", bo gdyby przesuwały się liniowo, zegarek by musiał zajmować miejsce od pachy do nadgarstka.
3. Dobę i godzinę można by, oczywiście, podzielić całkiem inaczej, ale 3.500 lat temu Babilończycy używali sy ...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  04/08/2011

Zbysławie.
"Na świecie istnieją podobno dwa rodzaje ludzi. Jedni kiedy dostają szklankę dokładnie w połowie napełnioną mówią:' Ta szklanka jest w połowie pełna'.
Ci drudzy mówią: 'Ta szklanka jest w połowie pusta'.
Jednakże świat należy do tych, którzy patrzą na szklankę i mówią:'
Co jest z tą szklanką? Przepraszam bardzo... No przepraszam... To ma być moja szklanka? Ni ...  wyświetl więcej

Skromnym łosiem będąc, czuję się zawstydzony tym, iż Pan Literat raczył był publicznie z nicku mnie wymienić. Dziękuję serdecznie. :)

Nieprawda! Nawet o tobie nie wspomniałem!

Oj! Przecież nie napisałem że mnie WSPOMNIAŁEŚ, tylko że mnie WYMIENIŁEŚ. ;)

Na co wymieniłem?

O ile mnie wzrok nie myli, to Darkwatera na Świstaka wymieniłeś..., ale mogę się oczywiście mylić, bo i tak nic nie rozumiem:)

  Ba Jar,  04/08/2011

Za kotami przepadam :)
Za Coelho nie szczególnie :p

  rudzion  (www),  11/08/2011

Bo koty mają coś takiego w sobie, gdy siedzą (a właściwie posypiają) obok człowieka, to wprowadzają w niesamowity nastrój a do tego jeszcze to mruczenie uspokaja niesamowicie.. ;-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska