Login lub e-mail Hasło   

Masakra warszawska

Powstanie warszawskie, czyli jak kochamy wielbiec kolejne klęski...
Wyświetlenia: 1.201 Zamieszczono 28/07/2011

Takiej masakry żadne polskie miasto nie doświadczyło. W wyniki tej „walki” straty po stronie polskiej wyniosły około 10 tys. zabitych i 7 tys. zaginionych, 5 tys. rannych żołnierzy oraz ok. 120–180 tys ofiar ludności cywilnej. Czy tak pompatyczne czczenie jednej z największych klęsk militarnych i moralnych ma sens? Okazuje się, że tak. Wszak Polska słynie z celebrowania kolejnych klęsk.

W wyniku ataku na WTC 11 września 2001 roku śmierć poniosło blisko 3 tys. osób. Ta nie wyobrażalna tragedia musi uzmysłowić światu, że właśnie tylu co dziennie ginęło Warszawiaków w bezmyślnym Powstaniu Warszawskim. Na jednego niemieckiego żołnierza przypadało stu Polaków. Co nie zmienia oczywiście bohaterstwa powstańców, którzy w nierównej „walce” z okupantem próbowali stawić im czoła. Próbowali, gdyż z tak słabo uzbrojoną partyzantką w ogóle nie powinni brać udziału w akcji zbrojnej. Niestety przywódcy Powstania- dziś wynoszeni pod niebiosa- zadecydowali inaczej. I to także na nich spoczywa moralna wina za Warszawską katastrofę, za wymordowanie miasta i obrócenie go w dywan gruzu.

Dla lepszego zobrazowania jakież to „cenne” wyposażenie posiadali powstańcy wyliczmy, iż „ Całe uzbrojenie powstańców w dniu wybuchu powstania składało się z 7 ckm, 60 lkm, 1000 kb, 300 pm, 1700 pistoletów i 25 tys. granatów i 15 piatów. Prawie połowę broni strzeleckiej, jaką powstańcy posiadali, stanowiły pistolety, które jako broń krótka - osobista, w warunkach walk miejskich o umocnione gmachy, forty, barykady, nie miała znaczenia w natarciu pododdziałów"[1]. Jakiż racjonalnie myślący dowódca zezwoliłby w związku z tak słabym uzbrojeniem na podjęcie walki? Zapewne gdyby nie PRL, dowódcy Powstania zostaliby zohydzenie nie oficjalnie przez komunistyczne władze lecz przez zwykłych ludzi, co i tak miało miejsce już po powstaniu. Bić się jednocześnie z Niemcami i zarazem nie dać się Sowietom- oto przesłanie, które przyświecało dowódcom. Jak było zgubne pokazała historia.

Znajdą się zapewne i tacy, którzy głosić będą, że powstanie musiało wybuchnąć, gdyż pięć długich lat okupacji zrobiło swoje, że Warszawiacy dość już mieli upokorzenia, niemieckiego terroru i buty. Należała im się kara. Należała się jak najbardziej, ale czy nie przysłoniło to realnej i trzeźwej oceny szans na powstanie? W takich a nie innych warunkach powstanie nie miało żadnych szans, cena za głupotę i nieodpowiedzialność dowódców była okrutna. Zginął kwiat polskiej młodzieży, inteligencja, której tak zabrakło w latach późniejszych. A samo miasto po prostu zdechło.

Aby realne przesłanie Powstania Warszawskiego wreszcie dotarło do nas Polaków musimy odrzucić lansowaną przez media piękną i bohaterską tragedię Warszawy i zadać sobie pytanie za jaką to było cenę? Trzeźwych wszak ocen nie brakuje:


Gen. Władysław Anders: „Stolica pomimo bezprzykładnego w historii bohaterstwa z góry skazana jest na zagładę. Wywołanie powstania uważamy za ciężką zbrodnię i pytamy się, kto ponosi za to odpowiedzialność”.(...). Byłem całkowicie zaskoczony wybuchem powstania w Warszawie. Uważam to za największe nieszczęście w naszej obecnej sytuacji. Nie miało ono najmniejszych szans powodzenia, a naraziło nie tylko naszą stolicę, ale i tę część Kraju, będącą pod okupacją niemiecką, na nowe straszliwe represje. (...) Chyba nikt uczciwy i nieślepy nie miał jednak złudzeń, że stanie się to, co się stało, to jest, że Sowiety nie tylko nie pomogą naszej ukochanej, bohaterskiej Warszawie, ale z największym zadowoleniem i radością będą czekać, aż się wyleje do dna najlepsza krew Narodu Polskiego.
Byłem zawsze, a także wszyscy moi koledzy w Korpusie zdania, że w chwili, kiedy Niemcy wyraźnie się walą, kiedy bolszewicy tak samo wrogo weszli do Polski i niszczą tak jak w roku 1939 naszych najlepszych ludzi – powstanie w ogóle nie tylko nie miało żadnego sensu, ale było nawet zbrodnią.(...)

Prof. Wiesław Chrzanowski: „Wywołanie Powstanie jest karygodną zbrodnią, za którą ponoszą odpowiedzialność pewne polskie ośrodki. Tak te wypadki ocenia polskie społeczeństwo, tak wyglądają one w rzeczywistości. Winni muszą ponieść odpowiedzialność".

Władysław Pobóg-Malinowski: „Za decyzję porwania się do walki, która w warunkach chwili była bezsensem politycznym, a militarnie - szaleństwem wręcz zbrodniczym, zapłacono niewiarygodnie wysoką cenę”.

Gen. Kazimierz Sosnkowski: " Powstanie bez uprzedniego porozumienia z ZSRR na godziwych podstawach byłoby politycznie nieusprawiedliwione, zaś bez uczciwego i prawdziwego współdziałania z Armią Czerwoną byłoby pod względem wojskowym niczym innym jak aktem rozpaczy".

Prof. Marian Stępień: „Jak nazwać to, co robi się dzisiaj w rocznicę powstania warszawskiego? Zamiast głębokiej zadumy nad największą polską tragedią, zamiast przedstawienia jej w całej trudnej złożoności, bez niedomówień i przemilczeń, by młode pokolenie Polaków wyprowadzało właściwe wnioski z doświadczeń ich ojczyzny - dochodzi do nadużywania najszlachetniejszych uczuć patriotycznych dla doraźnej, cynicznej polityki. Jakich tu słów użyć spośród tych, którymi w cytowanych materiałach określano decyzję wywołania powstania”?

Paweł Jasienica: „ Powstanie Warszawskie było wymierzone militarnie przeciwko Niemcom, politycznie przeciwko Sowietom, demonstracyjnie przeciw Anglosasom, a faktycznie przeciw Polsce”.

Por AK. Krystyna Kulpińska-Cała: „ Każda wojna ma dwa wizerunki: heroiczny, na ogół przedstawiający losy operacji wojskowych i bohaterstwo żołnierzy, oraz obraz cierpień w okopach, schronach, brudu, głodu, losu cywilów, braku lekarzy, szpitali opatrunków, obraz bólu i poczucia klęski. Mamy wiele przykładów w dziejach, gdy z przyczyn źle zorganizowanego zaplecza załamywały się fronty, ofensywy, wojny. Powstanie Warszawskiej ujawniło wszystkie te oblicza, i to w sposób skumulowany”.

Idea Powstania Warszawskiego została w Polsce tak zmitologizowana i przesiąknięta polityką historyczną, że doprowadziło to do absurdów, takich jak idea, aby uczynić 1 sierpnia świętem państwowym, czego prekursorem był prezydent Lech Kaczyński. Żołnierzom, kombatantom i ludności cywilnej należy jednak złożyć hołd, gdyż zdali swój egzamin. Cenzurkę wystawić jednak dowódcom powstania, którzy zaślepieni politycznymi korzyściami zapomnieli o konsekwencjach idiotycznej „walki”.

Przypisy:

1- Jan M. Ciechanowski – „Powstanie Warszawskie. Zarys podłoża politycznego i dyplomatycznego”. Wydawcy: Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Geysztora w Pułtusku, Bellona s.a., Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR. Warszawa-Pułtusk 2009.]

Podobne artykuły


17
komentarze: 107 | wyświetlenia: 2255
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1136
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1079
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 805
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 593
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 630
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 999
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 691
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 655
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 504
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 724
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 408
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ,  31/07/2011

Oddaje się cześć ofiarom tamtych wydarzeń. Nie wielbi się klęski.

  swistak  (www),  31/07/2011

Już w maju 1944 r. samoloty sowieckie zrzucały nad Warszawą ulotki nawołujące do akcji zbrojnej. 29 i 30 lipca Radio Moskwa i radiostacja "Kościuszko" nadawały wezwanie do mieszkańców Warszawy: "Walczcie przeciwko Niemcom". Pod koniec lipca wojska I Frontu Białoruskiego pod dowództwem marsz. Konstantego Rokossowskiego dotarły na przedpola Warszawy, a 1. Armia Wojska Polskiego gen. Zygmunta Berlinga zbliżyła się do Puław. Do zburzonej Warszawy Rosjanie weszli dopiero 17 stycznia 1945 r.

Świstak.
Nie powielaj onetowych bredni, zabierz się sam za jakiś kąsek wiedzy.

  swistak  (www),  31/07/2011

Zbysławie ! Onet to koszerne medium i zawsze wie co trzeba pisać.

Poczekaj do północy, to se dopiero poświstasz.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska