Login lub e-mail Hasło   

Muzyka, czy aby na pewno wiecie czym jest?

Muzyka! Od niepamiętnych czasów, a właściwie od początków ludzkości towarzyszy nam niemal codziennie. Tylko dlaczego w ciągu kilku ostatnich lat stała się totalnym dnem?
Wyświetlenia: 2.013 Zamieszczono 29/07/2011

Muzyka! Od niepamiętnych czasów, a właściwie od początków ludzkości towarzyszy nam niemal codziennie. Nadaje odpowiedni nastrój, koi nerwy, pobudza. Tylko dlaczego w ciągu kilku ostatnich lat stała się totalnym dnem?

Wystarczy włączyć radio, telewizje czy nawet internet i już mamy świetny dostęp do muzyki. Tylko czy to aby na pewno jest to co chcemy usłyszeć? Dobrze by było gdybyśmy tylko słyszeli to coś, lecz teledyski rzucają nam niemal żyletki do oczu. Nie ma się co dziwić, bo przecież obraz jest tylko interpretacją tekstu. Więc o co dokładnie chodzi? O trzęsące się cycki i gołe pośladki! Niestety w większości tematem przewodnim jest właśnie seks, impreza i „dobra” zabawa. Oczywiście muzyka nie jest jedyną dziedziną, która ucierpiała w dobie XXI wieku, dotyczy to właściwie prawie wszystkich mediów, ale chciałem skupić się na muzyce.

Sam mam dopiero 20 lat i aż mnie dziw bierze, że sam nie popadłem w tą pułapkę komercjalizmu, no bo niby skąd mam czerpać lepszy wzorzec niż z otoczenia? Na szczęście z nieba spadł mi wujek, od zawsze pasjonat muzyki, pouczył i wskazał odpowiednią drogę. Moje przekonania muzyczne odwróciły się o 180 stopni z czego niezmiernie się cieszę. Nie doszło by do tego gdyby nie pomoc z zewnątrz, nadal bym słuchał tego co powszechnie leci w TV. Jest to cenna lekcja, z której wynika, że winę za obecny stan rzeczy ponosimy tylko i wyłącznie my sami. Zwyczajnie zawiodła tradycja, rodzice nie wpoili nam odpowiednich dźwięków zostawiając nas młodych na pastwę losu. Niestety będzie coraz gorzej. Sami nie znając nic innego niż muzykę z radia tym bardziej nasze dzieci będą słuchać tego gniotu.

Jeszcze ważniejsza niż sama muzyka jest jej sposób odbioru. Muzyka jest wszędzie, to racja, ale kiedy przeznaczyliście choćby godzinę czasu specjalnie dla niej? Wstajemy rano, w tle coś z pewnością pobrzdąkuje, jedziemy do szkoły pracy, tam na pewno czegoś słuchamy, w miejscu pracy także i tak przez cały dzień. A teraz zasadnicze pytanie, co z tego wyniosłeś? Czy dostarczyła ci jakichś wrażeń, doznań, emocji? Z pewnością nie. Jedynie co można było stwierdzić to to, że jest to fajna piosenka i tyle! Pewnie nawet zdarza się przegapić przerwę między utworami. Kiedy sam zaczynałem słuchać ambitniejszej muzyki nieźle się zdziwiłem, kiedy wyłączając wszelkie rozpraszacze i włączając tą jedną płytę od początku do końca, zasiadając przed kolumnami i zamykając oczy wreszcie usłyszałem to coś. Jest to ciekawe uczucie, prawie takie samo jak na coś sami wpadniemy lub odkryjemy coś ciekawego. Do naszych uszu napływa więcej dźwięków, jesteśmy zaskoczeni nowymi doznaniami, poznajemy w końcu dokładnie tekst, emocje biorą w górę. Nie jesteśmy już wtedy biernymi słuchaczami a czynnymi, sami bierzemy udział w spektaklu. Ukazuje nam się całe piękno muzyki. W końcu zaczyna się to tak strasznie podobać, że w trakcie wykonywania czynności nie włączamy już muzyki, tylko czekamy na ten moment, który pozwoli nam doznać muzykę w pełni, aby nie przegapić wszystkich szczegółów. Oczywiście nie poznajemy całej płyty za pierwszym przesłuchaniem. Nawet teraz kiedy słucham albumu już setny raz potrafię wyłapać jeszcze coś, o czym wcześniej nie miałem pojęcia. O to w tym chodzi, aby się rozkoszować, doznawać, poznawać, smakować i być częścią muzyki. 

Szkoda tylko, że wie o tym tak mało osób. Na szczęście coś się zaczyna dziać dobrego w tym kierunku. nie tylko starzy wyjadacze rocka odkurzają swoje kolekcję, ale także coraz więcej młodych przejmuje za nimi pałeczkę. Tylko za mną podążyły 3 osoby,a to już bardzo dużo. Muzyka potrafi nie tylko w dobrym tego słowa znaczeniu uzależnić, ale także zarazić. Muzyka zmieniła nie tylko moje zainteresowania, ale także mnie samego i to dużo na lepsze. 

Więc teraz przejrzycie swoje wszystkie płyty, znajdźcie ulubiony album i się nim rozkoszujcie przy zamkniętych oczach. Życzę doznania tego samego co odczułem ja. Pozdrawiam przyszłych melomanów. 

muzyka

PS Za ewentualne błędy językowe i stylistyczne przepraszam. To mój pierwszy artykuł. 

Podobne artykuły


12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1384
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 912
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 970
10
komentarze: 68 | wyświetlenia: 1098
10
komentarze: 154 | wyświetlenia: 664
9
komentarze: 617 | wyświetlenia: 614
9
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1331
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 928
9
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1465
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 426
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1433
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1108
6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 129
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 575
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 492
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Amicus,  30/11/2011

"To mój pierwszy artykuł."
I od razu zrobił na mnie dobre wrażenie :)

Masz całkowitą rację. Dziwna ta nasza współczesna "kultura" muzyczna. Dlatego muzyki z mediów słucham sporadycznie. Przez co jestem czasem nieco zacofana, kiedy rozmowa schodzi na ten temat ;) W ogóle muzyka stanowi ważną część mojego życia. Skupianie się na samym jej słuchaniu daje naprawdę niesamowite efekty. Mam nawet taką przypadłość, że kiedy już wtopię się w klimat piosenki, to nie jestem w ...  wyświetl więcej

Dzięki za ciepłe słowa, bo wiecie, zajrzałem właściwie tutaj, aby usunąć ten artykuł, a tu miła niespodzianka. Temat świetny, można by było o muzyce pisać bez końca. To racja, że nie można się ograniczać do jednego rodzaju muzyki. Mi właściwie podoba się wszystko co jest zrobione dobrze. Nie poszukuje muzyki gatunkowo, choć swoje ulubione kategorie oczywiście mam.
Pozdrawiam.

Hej, nic nie usuwaj... my, Eiobowianie, lubimy wracać do co poniektórych:)

  basia30,  21/01/2012

To prawda ...o muzyce mozna pisac bez konca .

Jestem zdecydowanie ZA - za artykułem i dobrą muzyką :). A co oznacza dobra? O, to już dość trudny temat.... Dzięki za zwrócenie uwagi na tę naszą niedostrzegalną (niesłyszalną?) część naszego życia...

No właśnie:)

Dobra, hmm. Tego nie da się jednoznacznie określić, bo wiadomo o gustach się nie dyskutuję. Każdy woli co innego, Można stwierdzić, że tyle ile ludzi tyle gustów muzycznych ;)

  miki2,  24/01/2012

Patryk, określiłeś już w artykule muzykę, która jest płytka, zła, nie wnosząca właściwych wartości życiowych, tylko wypaczone. Pięknie to ująłeś: "obraz jest tylko interpretacją tekstu. Więc o co dokładnie chodzi? O trzęsące się cycki i gołe pośladki! Niestety w większości tematem przewodnim jest właśnie seks, impreza i „dobra” zabawa."
Nie wycofuj się zatem ze swojego zdania, które jest wł ...  wyświetl więcej

Z mojego zdania się nie wycofuję, kto tak napisał? Mój talent do pisania, a właściwie jego brak trochę mnie przestraszył i wyłącznie z pisania tekstów chciałem się wycofać, ale chyba niesłusznie. Co do tak skrajnych częstotliwości, racja, ale nikt nie stosuje takich praktyk na co dzień, tym bardziej, że mało które systemy audio są w stanie przenieść takie dźwięki. Na myśli miałem normalne słuchani ...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  25/01/2012

@ miki2 ..a czego Ty słuchasz ? że piszesz o stanach depresyjnych a i o samobójstwach !!!

  miki2,  25/01/2012

@ Gamka
Chodziło mi raczej o innych.
W ostatnim zdaniu mojej powyższej wypowiedzi, użyłem formy bezosobowej, więc nie koniecznie odnoszącej się do mnie. "Nie koniecznie do mnie", bo słucham muzyki selektywnie, a nie jak leci.

  miki2,  25/01/2012

@ Patryk Szczepański
Przykład niskich częstotliwości jest jednym z szerokiej gamy elementów wpływających na słuchaczy, nawet tych, którym się wydaje, że nie słuchają. W takich przypadkach nie ma znaczenia nasze odczucie.

W pełni się zgadzam, ale zauważ, że w domowych warunkach jest niemalże niemożliwe wyprodukowanie częstotliwości niesłyszalnych. Cały tor audio musiał by być najwyższej klasy, czyli mówimy tu o sumach rzędu ok. 50 tys. zł. Dobrej jakości system kosztujący ok. 5 tys. zł zejdzie z częstotliwością do ok. 40-60 Hz, a każde jego obniżenie jest coraz trudniejsze wraz z każdym hercem. Nie oszukujmy się, w ...  wyświetl więcej

  miki2,  27/01/2012

@ Patryk Szczepański. Patryk, "szeroka gama elementów" o których pisałem, nie są tylko dźwiękami na innej częstotliwości, np. wysokiej.

  Gamka  (www),  25/01/2012

Też mam stary gramofon i jeszcze czarne pyty! uwielbiam te trzaski .... tak puka serce muzyka i mruczy dusza muzyki....
Masz racje mnie muzyka również zmieniła i wyciszyła....a kiedy zakładam słuchawki to odpływam w daleki świat spokojny ... barwny i piękny a do tego ksiązka i zaczyna się bajka.
Mnie muzyka zawsze uspakaja …. :) …odpływam :P
Pisz dalej ! Patryku …..

Do odległych, barwnych podróży, polecam takich wykonawców jak Vangelis, Vollenweider, Kitaro. Zabierają nas na sam kraniec świata, a niekiedy jeszcze dalej. Czasami tak sobie wyobrażam Niebo, nieskończone piękno i pełne wyciszenie.
Pisać będę, podoba mi się przekazywanie własnych przemyśleń innym, a jeśli komuś podoba się to co tworzę to tego nie zaniecham.

  Gamka  (www),  25/01/2012

Też ich słucham!
Polecam Enya, Jani, Chillout ... - Buddha Bar rewelacyjni - Depeche Mode :)
ba jak i każdą muzykę ;))))) no bo .. Ktoś, kto lubi muzykę, nie powinien się zawężać do jednego gatunku … Pozdrawiam

  hussair  (www),  25/01/2012

Vangelis i Enya - podaję tu Wam grabulkę. :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska