Login lub e-mail Hasło   

Obraza? uczuć religijnych

Zainspirowany ostatnim wyrokiem sądu w sprawie obrażania uczuć religijnych przez niejakiego Nergala postanowiłem napisać swoje trzy grosze na temat „uczuć religijnych”
Wyświetlenia: 2.113 Zamieszczono 21/08/2011

Temat ten jest wałkowany przez media co jakiś czas, zwykle wtedy, gdy jakiś polityk poczuje się urażony czyimiś słowami lub, gdy jakiś artysta postanowi w swoim nowym „show” ponarzekać sobie na religię (przeważnie) katolicką. Jednak czy regulowanie tak nie precyzyjnej prawnie kwestii jak obraza na coś ma sens?

Z tego co mi wiadomo w Polsce jest bardzo mało przypadków skazania kogoś prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo, o którym jest ten artykuł. Sędziowie, jak się domyślam, niechętnie karzą obywateli, za tego typu przestępstwo z uwagi na kontrowersję jakie najprawdopodobniej taki wyrok wywoła. Mieliśmy już próbkę tego szumu, który pojawił się właśnie po ogłoszeniu wyroku we wcześniej wspomnianej sprawie. W moim odczuciu media bardzo dużo czasu poświeciły temu tematowi.  

Według mnie istnienie zapisu mówiącego, że nie można obrażać czyiś uczuć religijnych jest absurdem z uwagi na jego nieograniczoną interpretację oraz niemożność weryfikacji czy osoba „obrażona” czuje się tak rzeczywiście czy po prostu „robi sobie jaja”. Zastanawiam się dlaczego nie rozszerzono tego artykułu o obrazę wszelkich uczuć. Dyskryminacja? A może dlatego, że ludzie obrażają się bez przerwy i skończyło by się tym, że sądy prawdopodobnie byłyby przytłoczone takimi sprawami. Co więcej, w takiej formie w jakiej dzisiaj obowiązują regulację dotyczące związków wyznaniowych i obrażania uczuć religijnych prowadzić to może do sporych nadużyć. Wyobraźmy sobie taką sytuację: rejestruję sobie wraz z setką znajomych związek wyznaniowy i jako Boga ustalam deptak w Krakowie, następnie idę do sądu, gdyż czuję się obrażony z powodu faktu, iż setki osób dziennie depczą mojego Boga, skaczą po nim, niektórzy grają w piłkę a jeszcze inni rozlewają na niego alkohol. Czy ktoś może sobie wyobrazić co by się działo, gdyby w taki sposób w jaki mój deptak traktowano biblię? Wg mnie 3 lata paki murowane. Najgorsze jest jednak to, że nie można w żaden sposób w stu procentach stwierdzić, czy osoba urażona rzeczywiście doznała uszczerbku na psychice z tego powodu czy też nie. 

Osobną kwestią jest moralność osób religijnych, którzy idą w tej sprawie na sądową wojnę. Z nauk, które można było usłyszeć z ambony w moim kościele wynikało, że powinienem tak postępować, aby w żaden sposób nie czynić innej osobie złych rzeczy. Wyobraźmy sobie więc obywatela, który składa do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa obrażenia jego uczuć religijnych. Człowiek, który dopuścił się tego jakże szkodliwego społecznie czynu zostaje skazany. Od tego momentu zaczynają się jego problemy. Ma dzieci i żonę na utrzymaniu, ale nie może znaleźć pracy jako były skazaniec. Dodajmy mu jeszcze kredyty do spłacenia. Jego rodzina klepie biedę, a on z racji słabej psychiki popełnia samobójstwo. Oczywiście taka sytuacja jest mało realna z uwagi na niski odsetek wyroków skazujących w tego typu sprawach, ale zdecydowanie teoretycznie możliwa. Podsumowując całą tą sytuację dochodzimy do wniosku, że gorliwy katolik, który poczuł się obrażony jakimś występkiem współobywatela i podał go do sądu na pewno będzie zachwycony faktem przyczynienia się do kogoś biedy, rozpaczy, nędzy, stresu i na końcu samobójstwa. Jeżeli takie postepowanie jest zgodne z nieczynieniem drugiemu człowiekowi krzywdy, to ja chyba inaczej zrozumiałem nauczanie swojego proboszcza.

Podsumowując chce jedynie napisać, że, według mnie, przepisy, które nie są precyzyjne i dają się łatwo nadinterpretować są dużym zagrożeniem. Powodują tylko niesprawiedliwość, nienawiść, doprowadzają do kłótni. Niektóre z nich są absurdalne a wprowadzane są jedynie dlatego, że w demokratycznym Państwie politycy walczą o głosy tzw. elektoratu i mają gdzieś do jakich sytuacji mogą doprowadzić, gdyż liczą się dla nich jedynie kolejne procenty na słupkach zyskane dzięki poparciu dla jakiejś głupiej ustawy. 

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2044
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1766
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1173
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1084
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1027
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1004
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 354
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 935
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 748
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1078
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 604
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 922
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Gdzieś tam był link do głosowania za likwidacją tej głupoty.

Obraza uczuć religijnych i polityka zawsze w parze... Hehe... trzeba korzystać, póki paragrafy prawa i głupota ustalających takowe są polem do dowolnej interpretacji... a wybory tuż tuż...
Zbysławie, wiesz przecież, że głupota jest nieuleczalna... i linki do głosowania za jej likwidacją i tak są zasłoną dymną...

  berni*,  22/08/2011

Aby pozbyć się tej głupoty - należałoby, pozbyć się sejmu i kleru, co jest niemożliwe bo są nietykalni.Pozdrowienia.

Ja rozumiem, że można obrazić żonę, szefa w pracy, kolegę, ale jak do cholery można obrażać uczucia ?????!!!!! Widział ktoś kiedyś ,,obrażone uczucia" ???!!!!
Obrażać = sprawiać KOMUŚ przykrość, tak ? Jak można ,,sprawić przykrość uczuciom????!!! To jest koszmarny absurd sam w sobie, jak w XXI wieku, w środku Europy, coś takiego może obowiązywać w prawie?? Jaki prawnik napisał ten artykuł???!! Powinien dostać dożywotni zakaz wykonywania zawodu!

Absurdy nie kończą się na obrazie uczuć...

Dziękuję za prawdę

  qazqaz,  26/08/2011

Prawdziwa sztuka nie zna ograniczeń!

Nergal jest genialny<3



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska