Login lub e-mail Hasło   

Bakteryjne zapalenie prostaty - jak ja się wyleczyłem?

Krótki opis historii walki z niesamowitymi bólami wywołanymi bakteryjnym zapaleniem prostaty inaczej stercza.
Wyświetlenia: 2.652 Zamieszczono 22/08/2011
Witam!
 
Tak naprawdę jest bardzo prosty sposób na pozbycie się wszelkich dolegliwości związanych z
bakteryjnym zapaleniem stercza, a przy odpowiednio długim czasie również samych bakterii
powodujących infekcję.
 
Mój problem został zdiagnozowany dwa lata temu. Od przynajmniej 7 miałem typowe, bardzo delikatne
objawy zapalenia prostaty: bóle w podburzuszu, bóle lewego jądra, bóle wewnętrznej strony ud,
ostre pieczenie cewki po wytrysku i niekiedy po oddawaniu moczu. Bagatelizowałem problem,
ponieważ wtedy nie był przeze mnie postrzegany jako problem. Z czasem moje zdrowie podupadło,
ponieważ objawy te znacząco się nasiliły. Pewnego dnia obudziłem się z bardzo silnym pieczeniem
ujścia cewki. Pomyślałem, że to przeziębienie (okres zimowy). Leczyłem się uroseptem, ale nie
pomagało. Pieczenie nasilało się i było dosłownie nie do wytrzymania. Niekiedy prowadząc samochód
nie byłem w stanie usiedzieć spokojnie. W nocy by zasnąć zdarzało się, że musiałem wejść do wanny
i wziąć gorącą kąpiel. To trochę uśmieżało ból. Badania niewiele wykazywały (oczywiście
prywatne). Ostatecznie lekarz zdecydował się na pobranie wymazu z cewki i przeprowadzenia badania
na posiew nasienia. Wyszła bakteria: Enterococcus faecalis, która powodowała u mnie: niesamowity
ból ujścia cewki moczowej, ból jąder, ból podbrzusza, ból wewnętrznej strony ud, bolesne
oddawanie moczu, ciągły wyciek przezroczystego płynu z cewki i niebywale bolesny wytrysk. Życie
seksualne spadło do zera. Chodziłem od lekarza do lekarza. Każdy przypisywał coraz to inne
antybiotyki i chemioterapeutyki bądź zwiększał dawki i okres przyjmowania. Nie pamiętam już czym
dokładnie byłem leczony, wiem, że na pewno znajdowało się wśród nich:
- Nolicin
- Travatan
- Cipronex
- Jakiś lek, który jest legalny tylko w Polsce, ponieważ powoduje wiele skutków ubocznych.
 
Okresy przyjmowania leków były różne: od 2 do 8 tygodni. Zawsze odczuwałem poprawę w trakcie
kuracji. Po odstawieniu leku mijały 2-3 dni i objawy wracały. Niekiedy ze zdwojoną siłą. W pewnej
chwili w trakcie kolejnego z badań na posiew okazało się, że Enterococcus faecalis zmienił się w
Klebsiella pneumoniae i nikt, już nikt nie wiedział skąd ona się tam wzięła, ponieważ jest to
bakteria atakująca układ oddechowy.
Moja desperacja sięgała zenitu. Nie miałem już siły na ciągłe życie w bólu, a raczej brak życia.
Zastanawiałem się na własną rękę jak można by poradzić sobie z zapaleniem. Pamiętam, że Travatan
próbowałem nawet wkładać sobie w odbyt, gdyż logika podpowiedziała mi, że w ten sposób większe
stężenie antybiotyku dotrze to źródła bakterii, którym była prostata. Wydaje mi się to głupie,
ale człowiek w przewlekłym, nieuleczalnym bólu chwyta się różnych metod. Lekarze zawiedli.
Chodziłem do znachorów, bioenergoterapeutów, robiłem głodówki lecznicze, próbowałem nawet pić
wodę utlenioną i własny mocz. Efekt? Zero rezultatów.
 
Zauważyłem jednak pewną zależność. Im bardziej osłabione moje ciało i układ odpornościowy przez
antybiotyki tym silniejsze miałem objawy. Postanowiłem spróbować w drugą stronę. Zaprzestałem
przyjmowania jakichkolwiek leków i wziąłem się mocno za siebie. Zdrowa dieta bogata w warzywa i
witaminy. Regularne i obfite posiłki. Utrzymywanie organizmu w cieple. Codzienne pływanie na
basanie, które niesamowicie wzmocniły nie tylko moje ciało, ale również układ odpornościowy i
codziennie przyjmowanie dwóch suplementów na odporność:
 
- 2x1 tabletka tranu przed śniadaniem
- Biostatic+ w trakcie śniadania
 
Efekt? Od wiosny nie chorowałem. Nie bolało mnie gardło i nie odczuwałem żadnego, nawet
najmniejszego dyskomfortu ze strony mojego układu moczowego/rozrodczego. Dziwna, śluzowata ciecz
przestała się wydobywać z mojego penisa. Bóle i pieczenia cewki ustąpiły, a orgazm jest znów taki
jak kiedyś. Czy poddawałem się ponownemu badaniu na posiew nasienia? Nie. Jednak niewątpliwie
zrobię to. Na razie czuję się dobrze. Być może moje objawy wrócą, aczkolwiek mam nadzieję, że tak
się nie stanie. W moim przypadku sprawdziła się metoda zupełnie odwrotna niż sugerowana przez
lekarzy - zamiast wyniszczać bakterie i układ immunologiczny, ja go wzmocniłem. Należy pamiętać,
że zapalenie bakteryjne prostaty to wciąż jest infekcja danego szczepu bakterii. Układ
odpornościowy jest w stanie sam je zwalczyć, bądź utrzymać na odpowiednio niskim poziomie nie
dającym żadnych objawów. Należy tylko odpowiendnio go wzmocnić.
 
Zatem, reasumując, by pozbyć się objawów ze strony zapalenia prostaty należy:
- jeść warzywa i owoce
- nie wychładzać organizmu
- codziennie uprawiać sport wzmacniający układ odpornościowy i ciało
- przyjmować tran w kapsułkach i Biostatic+, który jest suplementem pochodzenia naturalnego.
 
Powodzenia w walce z bólem i dużo, dużo wytrwałości. Wszystko da się odwrócić. Trzeba tylko
wiedzieć jak. Mi się udało. Byłem chory. Bolało mnie okropnie. Dziś cieszę się dobrym
samopoczuciem i brakiem bólu :)

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1503
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1139
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 849
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1109
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 709
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 403
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 548
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1173
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 517
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 933
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 672
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 688
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1532
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 735
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Dodałabym do tego jeszcze łyżkę miodu(dobrego) dziennie,zielone i ziołowe herbaty,i jeszcze kilka innych suplementów. Bardzo dobrze napisane.Zdrowy styl życia = brak kłopotów zdrowotnych.Wypróbowane na własnej skórze przez ostatnich 10 lat.

Dodam jeszcze kaszki i dobrze przemyślane i przygotowane głodówki zdrowotne, unikanie cukru, wszelkich używek i produktów przemysłu spożywczego. Drogi autorze, cierpiałam na szereg paskudztw, o których nie chcę tu pisać, ale leczyłam się praktycznie na okrągło i przyjmowałam leki przeciwbólowe i osłonowe. Nie mogłam ćwiczyć za bardzo, bo mój kręgosłup wył, musiałam delikatnie i powoli się wzmacnia ...  wyświetl więcej

Z całym szacunkiem, ale o ile jestem w stanie polecić wiele "naturalnych" sposobów oczyszczania organizmu, o tyle głodówki lecznicze absolutnie odradzam ze względu na bardzo złe skutki uboczne.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska