Login lub e-mail Hasło   

Silne przekonanie ministra

Czas przedwyborczej młócki jest świetnym czasem dla przepychania kontrowersyjnych ustaw w sejmie.
Wyświetlenia: 895 Zamieszczono 25/08/2011
Nie tak dawno, w czasie kampanii do innych wyborów, przepchnięto straszydło pozwalające pracownikom socjalnym na zabieranie dzieci z domów, jesli tylko pracownik ten uzna, że to jest dla dziecka dobre. Ten prawny i moralny potworek był, i słusznie, oprotestowywany przez środowiska związane z ochroną praw dziecka, kurotorów rodzinnych i organizacje pozarządowe, od prawa do lewa. A został przepchnięty, prawie bez słowa sprzeciwu mediów, w czasie innej kampanii wyborczej.

I teraz historia się powtarza.

Właśnie, w całkowitej ciszy medialnej, znowelizowano ustawę o ustroju sądów powszechnych. Ba. Znowelizowano ją z naruszeniem prawa!

Ale co tam...

“Nowelizacja” ta oznacza, w praktyce, likwidację  sądów rodzinnych oraz sądów pracy. I wepchnięcie tychże do jednego wielkiego wora, wydziałów cywilnych. O tym jaki tam już panuje burdel, nikogo przytomnego przekonywać nie trzeba. Mimo, że min. Kwiatkowski łże, w tej materii, jak pies.

Minister łże jak pies również wówczas gdy bredzi, że zapisy ustawy “usprawnią” funkcjonowanie polskich sądów. A gówno prawda panie Kwiatkowski!

Oto co o tej ustawie i o sposobie jej wprowadzenia mówią fachowcy z Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego na czele:

Pierwszy prezes Sądu Najwyższego Stanisław Dąbrowski powiedział, że w toku procesu legislacyjnego nastąpiły uchybienia proceduralne. Dlatego, że projekt nowelizacji nie został odesłany do zaopiniowania pierwszemu prezesowi SN. Ponadto – jak podkreślił sędzia Dąbrowski –ustawa powinna podlegać pierwszemu czytaniu na posiedzeniu plenarnym, nie zaś w komisji.


Co do meritum Stanisław Dąbrowski stwierdził, że istotą noweli jest zmiana nadzoru zwierzchniego nad sądami. Trybunał Konstytucyjny dopuścił nadzór ministra sprawiedliwości nad sądami. Jednak wątpliwości budzą przepisy wymieniające tylko przykładowo te formy.

- W ustawie powinien być zawarty katalog zamknięty spraw, które podlegają nadzorowi ministra sprawiedliwości – powiedział I prezes SN Dąbrowski. – Odesłanie w tej sprawie do rozporządzenia stwarza wrażenie, że jest to przepis blankietowy, a więc niekonstytucyjny.

Niepokój I prezesa SN budzi także relacja między prezesem sądu a dyrektorem. Z projektu wynika, że prezes będzie zwierzchnikiem sędziów i referendarzy, a dyrektor – całego personelu administracyjnego, w tym także – prezesa. Całe szczęście, minister sprawiedliwości zmienił te przepisy, i przesłał do Sejmu tekst ustawy, w którym relacja między prezesem a dyrektorem nieco się zmieniła: prezes wyrażać będzie zgodę na urlop dyrektora.

- Dualizm władzy może doprowadzić do dysfunkcji sądów – stwierdził Stanisław Dąbrowski. – Trzeba szukać efektywniejszych środków pracy sądów. To lekarstwo nie zadziała, a wywoła jedynie skutki uboczne. Bolączką sadów nie jest złe zarządzanie jednostką, ale złe zarządzanie sprawami.  Sędzia Dąbrowski uważają, ze przyczyną zatorów sądach jest procedura cywilna i karna, która zakłada, że sędzia jest tylko biernym arbitrem. Należałoby, więc zmienić rolę sędziów. Powinni oni być gospodarzami procesu, którzy wspólnie ze stronami rozwiązują problem.

Stanowisko Prokuratora Generalnego

Model oceny sędziów i prokuratorów, zaproponowany przez ministerstwo nie spełni swego celu – powiedział Andrzej Seremet, Prokurator Generalny. – Na ocenę składają się postawy etyczne i postawy wobec stron. Prokuratorów ocenia się wielokrotnie: poprzez wizytacje i lustracje, a dodatkowo w razie rażących naruszeń etyki i prawa– sąd dyscyplinarny. Model konkursowy, także wymaga oceny. Należałoby określić, więc zakres wizytacji.
- Będziemy kontrolować się nawzajem, a sprawy będą leżały bez załatwienia – stwierdził Andrzej Seremet.

Zdanie prezesa KRS

Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa Antoni Górski zauważył, że kolejna 44 nowelizacja ustawy w ciągu ostatnich 10 lat nie jest wskazana. Potrzeba nowej ustawy o ustroju sadów powszechnych. Jednak zasadnicze wady tego projektu polegają na tym, że projektodawcy upatrują remedium na złe sądownictwo w czynniku biurokratycznym. A biurokracja przejawia się we wzmożonym nadzorze oraz ocenach sędziów i prokuratorów. Drugą cechą biurokratycznego charakteru aktu jest wzmocnienie roli dyrektora sądu, który staje się pełnomocnikiem ministra.
- Kuriozalny jest pomysł powołania Komisji konkursowej, składającej się z 26 osób – powiedział sędzia Antoni Górski. – To tak jakby przy Sejmie utworzyć komisję złożoną z 400 osób, która przygotowywałaby ustawy.

Stowarzyszenia krytykują

Proponowana nowelizacja Prawa o ustroju sądów powszechnych zawiera pewne dobre przepisy, jednak rozwiązań złych jest więcej, jeśli nie większość - powiedział prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia Maciej Strączyński. – Dodał, że należy niezwłocznie przystąpić do pracy nad nową ustawą o sądownictwie, która objęłaby także sądownictwo administracyjne i wojskowe.

Rzecznik prasowy Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP Jacek Skała wyraził nadzieję, że podczas wysłuchania głos środowiska prokuratorskiego będzie słyszalny. Zaapelował o stworzenie całkowicie nowej ustawy o ustroju sądów i zorganizowanie okrągłego stołu wymiaru sprawiedliwości z udziałem sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców prawnych, naukowców oraz innych zawodów prawniczych. Omawiana ustawa nadaje się do wrzucenia do kosza.

A co na to ministerstwo?

Minister sprawiedliwości Kwiatkowski powiedział, że jest przekonany, iż dyskusja wpłynie na pełniejszą realizację intencji resortu. Ministerstwo Sprawiedliwości chce dzięki tej nowelizacji poprawić, jakości wymiaru sprawiedliwości. Tymi intencjami jest też podniesienie, jakości pracy sądów, a nie ingerowanie w sferę orzeczniczą - mówił Krzysztof Kwiatkowski. W ocenie resortu sprawiedliwości zmiany mają prowadzić do usprawnień i unowocześnień w funkcjonowaniu sądów i wymiaru sprawiedliwości.


Jak więc widzimy, min. Kwiatkowski ma w głębokim poważaniu to, że WSZYSCY zaiteresowani nie podzielają jego “przekonania”.

Bo jak minister mówi, że będzie lepiej to znaczy, że będzie i koniec!

PS

Nowy potworek został uchwalony. Zacznie obowiązywać za pół roku.

Powodzenia!

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 573
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 573
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1837
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1043
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 426
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 602
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 823
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 412
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 556
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 438
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 683
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 520
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 722
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 634
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 536
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ulmed,  25/08/2011

Itd..itd.,itd. :((

  Elba,  01/09/2011

Samo istnienie ministerstwa i sądów - sprawiedliwości nie czyni, no chyba, żeby było to ministerstwo braku sprawiedliwości - przez analogię do ministerstwa braku kultury. Polecam ku rozwadze ... http://www.youtube.com/watch?v(...)related

  nse,  01/09/2011

" I UJRZAŁEM TWARZ BESTII ! " , miałem okazje uczestniczyć w spektaklu sądowym ... hmm tylko żadna sztuka Teatralna nie zostawiła po sobie takiego zniesmaczenia po tym co zobaczyłem w sądzie ( upływa już rok po tym spektaklu , a ja nie potrafię powstrzymać w sobie odruchów wymiotnych powodowanych tą farsą ) . Osobiście wole kupić bilet do Teatru jest tańszy i nie skłaniający do wymiotów na wskutek samego wspomnienia , niż te wszystkie farsy w sądach !



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska