Login lub e-mail Hasło   

Nauka sztuk walki z dzieckiem

Hasło „sztuki walki” wzbudza emocje. Pierwsze skojarzenia - agresja, przemoc, zawadiactwo. Nadszedł czas na obalenie tych stereotypów, między innymi dzięki Treningom Rodzinnym.
Wyświetlenia: 790 Zamieszczono 25/08/2011

Za sprawą wspólnej nauki sztuk walki możemy nie tylko rozwinąć się fizycznie i duchowo, lecz także nawiązać świetny kontakt ze swoim dzieckiem.  

Wybierz wartości

Wedle obiegowej opinii sztuki walki uczą agresji i siłowego rozwiązywania problemów. Dlatego szukając trenera, warto dowiedzieć się, jakie poglądy wyznaje i zweryfikować je z własnymi wartościami. To szczególnie ważne w przypadku wychowywania młodego człowieka, który jest mniej odporny psychicznie od rodziców na wszelkie indoktrynacje. Ilu trenerów, tyle sposobów nauki sztuk walki, a także indywidualnych podejść do tematu. Sam system to o wiele za mało. Naukę np. sistiemy trzeba łączyć z szacunkiem do człowieka, mającym korzenie w religii chrześcijańskiej czy też w zwyczajnym etycznym nastawieniu do drugiej osoby – mówi Marek Talarek, instruktor z Pszczyńskiej Akademii Sztuk Walki (www.pasw.waw.pl).  Znajdując odpowiedniego trenera, możemy zarówno sami rozwinąć się duchowo, jak i przemycić pozytywne poglądy do kształtującego się systemu wartości naszego dziecka.


Popraw kondycję

Nie da się ukryć, że współcześnie coraz więcej czasu spędzamy przed komputerami. W pracy czy w domu nie możemy się oderwać od monitora. Mamy słabszy kontakt z rodziną, spada nasza kondycja fizyczna. Pogarszający się wzrok oraz otyłość – to problemy, które dotykają coraz większej liczby zarówno dorosłych, jak i dzieci. Przeraża nas myśl o treningu na siłowni czy regularnym bieganiu. Młodzież w szkole ma za mało godzin wf-u. Rodzinny Trening to wysiłek fizyczny, nauka techniki walki pomieszana ze świetną zabawą. Tutaj nie skupiamy się na traceniu kalorii. Praktykujemy, ćwiczymy, a tłuszcz spala się sam. Odpoczywają nasze oczy, ćwiczą mięśnie, poprawia się sprawność – dodaje instruktor z PASW, Marek Talarek.

Zbuduj autorytet

Jak widać wspólny trening na sali pozwala na tworzenie pozytywnych relacji z córką czy synem. W trakcie ćwiczeń nawiązujemy z dzieckiem bezpośredni kontakt, możemy zaobserwować jego pozytywne i negatywne reakcje, być świadkami kształtowania się cech charakteru. Nauka sztuk walki uczy także dyscypliny i pokory, a przecież problem z utrzymaniem w ryzach swojej pociechy ma coraz więcej rodziców. Ponadto z każdym drobnym sukcesem na sali treningowej wzrasta autorytet ojca w oczach dziecka. Rzeczywiste skutki tego procesu są widoczne szczególnie silnie poza salą. To doskonały przykład tego, że godziny spędzone na ćwiczeniach mają swoje pozytywne konsekwencje również w przyszłości. Kontakt nawiązany na treningach może stać się fundamentem naszych bliskich relacji z dzieckiem, budując więzy na całe życie.

Podobne artykuły


12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1324
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 856
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 939
10
komentarze: 6 | wyświetlenia: 559
10
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1032
9
komentarze: 238 | wyświetlenia: 385
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 894
9
komentarze: 24 | wyświetlenia: 889
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1308
8
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1199
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1316
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 287
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1081
7
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1434
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Mój syn od czwartego roku chodzi na zajęcia judo :) Najpierw to była ogólno-rozwojówka, potem coraz trudniejsze zabawy z padami, i wreszcie od sześciolatków pierwsze walki... teraz w klasie drugiej będzie zdawał na żółty pas, a ja jestem pełna podziwu dla instruktora, który nauczył swoich pupili niepoddawania się, pomimo przegranych i parcia do przodu poprzez przezwyciężanie własnych słabości i trenowanie ciała do posłuszeństwa.

  hussair  (www),  27/08/2011

Brawo, Skalna, Ty mi się coraz bardziej podobasz.:)

  hussair  (www),  27/08/2011

Nauka sztuk walki wzmacnia ciało i ducha dziecka w takim samym stopniu. Oczywiście profitów "ponadplanowych" - jeśli ograniczyć te wstępne do pięknych kopnięć i bloków deprymujących rzezimieszka czyhającego w bramie - jest całe mnóstwo. Choćby potężna doza dyscypliny i wprawa, może nawet już upodobanie, w przezwyciężaniu (przeszkód i słabości). Całe ciało zostaje też uelastycznione i zahartowane, ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska