Login lub e-mail Hasło   

Dowcipy o ....... zwierzętach

Co trzeba zrobić jak ptak nakapie ci na głowę? ...Trzeba dziękować Bogu, że nie dał krowom skrzydeł!
Wyświetlenia: 9.438 Zamieszczono 26/08/2011

Dowcipy o ....... zwierzętach

 


Program otwarcia pewnej wystawy rolniczej przedstawiał się tak:
godz. 11.00 - przyjazd nierogacizny i bydła nierogatego.
godz. 12.00 - przybycie zaproszonych gości.
godz. 13.00 - wspólny obiad.

Pchła pyta się pchły:
- "Gdzie byłaś w czasie wakacji?"
- "Na krecie."

Nad jeziorem siedzą dwa wróble i palą trawkę.
Podpływa do nich żaba i pyta:
- Ej, wróble, co tam macie
- Trawkę.
- Dajcie trochę - mówi żaba.
Wróble dają trawkę żabie. Po jakimś czasie żabę spotyka krokodyl i pyta:
- Ej, żaba, dlaczego tak niewyraźnie wyglądasz?
-Wróble siedzą na brzegu jeziora i palą niezły towar - odpowiada żaba.
Krokodyl podpływa do wróbli i mówi:
-Ej wróble dajcie trochę!
- Wróble patrzą na siebie, na krokodyla, znowu na siebie i mówią:
-Teee żaba ty już lepiej więcej nie pal!

Przychodzi kura do kury:
- Dzień dobry, jest mąż?
- A jest, jak zwykle, grzebie przy aucie...

Dwa psy, pudel miniaturka i owczarek spotykają się w szpitalu dla zwierząt.
Owczarek pyta pudełka: A ty tu co robisz?
- "Miałem pecha, nasikałem na dywan w salonie i państwo postanowili mnie uśpić. A ty?"
- "Zobaczyłem panią gdy pastowała podłogę, tyłek w niebo, żadnych majtek. Nie mogłem się powstrzymać!"
- "I co, teraz ciebie uśpią? - pyta pudełek."
- "Nie, dlaczego dziwi się owczarek, maja mi tylko spiłować pazury..."

 Lew zwołuje zebranie i mówi:
- zwierzęta piękne na lewo, a mądre na prawo.
Po paru minutach zwierzęta ustawiły się tylko żaba została na środku.
- a ty żaba co????
- no przecież się nie rozdwoję.

 Mały żółwik wchodzi na wysokie drzewo.
Gdy już jest na szczycie rozkłada łapki i skacze po czym z głośnym hukiem spada na ziemię. Kilka razy ponawia próbę,
ale za każdym razem kończy tak samo. W tym momencie jeden z ptaków obserwujących żółwika z sąsiedniego drzewa zwraca się do drugiego:
- "Wiesz, chyba czas, abyśmy mu powiedzieli, że jest adoptowany..."


 Przychodzi króliczek do misia i mówi:
- Misiu, mam do ciebie sprawę.
- No co, mów!
- No bo wiesz... mam fortepian i muszę go wnieść na dziesiąte piętro w wieżowcu. Sam sobie chyba nie dam rady.
- Pomogę ci wnieść ten fortepian, jeżeli na każdym piętrze opowiesz mi super kawał, taki, żebym się polał ze śmiechu.
Króliczek pomyślał chwilę i zgodził się. Misio wciąga fortepian na pierwsze piętro i mówi:
- No to teraz opowiedz mi ten kawał.
- No dobra... - i opowiedział misiowi kawał... i misio posikał się ze śmiechu.
Tak samo było na 2., 3., 4., 5., 6., 7., 8. i na 9. piętrze. Na 10. misio bardzo zmęczony i zasapany powiedział:
- No to teraz na koniec opowiedz mi najlepszy kawał ze wszystkich.
- Stary, jak ci opowiem, to nie tylko posikasz się ze śmiechu...
- OK, wal...
- To nie ta klatka...

Idzie myśliwy przez las i śpiewa:
- "Na polowanko, na polowanko!"
Z tylu wychodzi mis, klepie go po ramieniu i pyta:
- "Co, na polowanko?"
- "Nie! Jak Boga kocham, na ryby!"

Gdzieś daleko na biegunie południowym idą sobie po krze niedźwiedzica z niedźwiedziątkiem.
No i maluch pyta:
- "Mamooooo... czy ja jestem miś Grizzly?"
- "Nie syneczku, ty jesteś miś polarny."
Po jakimś czasie.
- Mamooooo... czy ja jestem miś brunatny?
- Nie mój drogi, ty jesteś miś polarny.
Znowu po chwili.
- "Mamooooo... a może ja jestem miś koala?"
- "Nie moje dziecko, ty na pewno jesteś miś polarny."
Po chwili zastanowienia mis mówi:
- "To  dlaczego jest mi tak zimno?!!!"
 

W ZOO miejskim padł goryl.
Rozpoczęto więc starania o sprowadzenie nowego, ale ponieważ zajmuje to trochę czasu, kierownictwo zamieściło ogłoszenie o pracy. Zgłosił się gość, więc mu wyjaśniono, co ma robić. Huśtał się więc w przebraniu goryla codziennie aż razu pewnego przesadził i przeleciawszy ogrodzenie wpadł do klatki z lwem.
Biega od kraty do kraty i drze się:
- "Lew, lew, ratunkuu!!!"
Lew patrzy z przerażeniem i pewnej chwili nie wytrzymuje:
- "Ty, cicho bądź, bo nas obu z tej roboty wywalą!"
 

Dwa koguty chodzą po mieście i strasznie się nudzą.
Jeden z nich w końcu mówi:
- "Chodź do garmażerii pooglądamy sobie gole kury."

 Mrówka do mrówki:
- "Jeżeli za tą górką nie będzie wody to się utopię!"

 Na podwórku rozmawiają dwa koguty:
- Czy ty z tą kurą to chodzisz na poważnie, czy tylko dla jaj?

 Na zapleczu kina mysz gryzie znany film.
- Dobry ten film? - pyta jej koleżanka.
- Książka była lepsza - odpowiada mysz.

 Lew zwołał naradę:
- Zebraliśmy się tu wszyscy...
A żaba przedrzeźnią:
- Zieplaliśmy siem tu fsiyscy.
LEW: Khm, khm, Zebraliśmy się tu...
Żaba: Zieplaliśmy siem tu...
LEW: ZIELONE, Z WYŁUPIASTYMI OCZAMI WOOOOOOON Z LASU!!!
Żaba: KROKODYL, pi pi pi pi pi ...!!!

 Mała żmija pyta się mamy:
- Mamo, czy ja jestem jadowita?
- Tak skarbie, a czemu pytasz?
- Bo właśnie ugryzłam się w język!

 Spotyka się dwóch znajomych:
- Mój królik rozumiesz stracił oczy... przyszyłem mu i widzi!
- Tak? A mojej śwince odpadła głowa... przyszyłem jej i żyje!
- Śwince? Przyszyłeś głowę?! A kto to widział?!!!
- Twój królik!

 Zajączek miał ochotę na seks.
Idzie przez las i szuka partnerki. Spotyka zwiniętego w kłębek jeża. Obchodzi go dookoła i zupełnie nie może się zorientować, gdzie jest przód, a gdzie tył. Wreszcie mówi:
- Ty, jeż mógłbyś chociaż puścić bąka, to miałbym jakiś punkt odniesienia.

 Spotykają się dwa rekiny:
- "Wspaniała uczta. Niedaleko zatonął statek z wycieczką puszystych!"
- "Ja mam dość. Tydzień temu trafiłem na statek z ruskimi emerytami. Do tej pory odbij mi się medalami!"

Idą przez las dwa smoki.
Jeden mówi do drugiego.
- "Wiesz chce mi się srać!"
- "To idź w krzaki!"
Ten poszedł za krzaki i krzyczy.
- "Poroniłem, poroniłem!!!"
Podchodzi drugi:
- "Głupi jesteś, na żabę nasrałeś."

Na stację benzynową podjeżdża samochód.
Facet obsługujący pompę widzi na tylnym siedzeniu auta dwa pingwiny. Zaskoczony pyta kierowcę:
- Co robią tu te dwa pingwiny?
- Znalazłem je i nie wiem, co z nimi zrobić.
Pompowy bez namysłu odpowiada:
- Powinien je pan zawieść do zoo.
- O, to doskonały pomysł, dziękuję!
I zadowolony kierowca odjechał. Następnego dnia znów pojawia się na stacji, a na tylnym siedzeniu jego auta siedzą te same pingwiny. Pracownik stacji mówi:
- Hej, myślałem, że zabrał je pan do zoo.
- Zabrałem, zabrałem! Spędziliśmy wspaniały dzień. Dzisiaj idziemy na plażę.

Król lew zrobił zebranie w dżungli i powiedział:
- Każdy musi opowiedzieć kawał, a jeżeli ktoś się nie zaśmieje, to opowiadający zostanie zjedzony!
Opowiada małpa, wszyscy się śmieją oprócz żółwia! Małpa zjedzona. Opowiada zebra, wszyscy się śmieją oprócz żółwia! Zebra zjedzona. Opowiada antylopa, a w środku jej kawału żółw zaczyna się śmiać.
Lew pyta:
- Z czego się śmiejesz?
- Ten kawał małpy był świetny!

Po wybuchu jądrowym na uschniętym kikucie ocalałego drzewa siedzą dwa szympansy.
- Masz coś do jedzenia ? - pyta samiec.
Samica podaje mu jabłko.
- O nie, - protestuje samiec - nie będziemy tej idiotycznej historii powtarzać od początku!

 Nawalony zając wraca po nocy do domu.
W pewnym momencie fiknął i zasnął. W międzyczasie znalazły go dwa wilki i nie mogąc dojść do zgody poobijały sobie mordy aż do utraty przytomności. Rano zając się budzi, rozgląda się po pobojowisku i mówi:
- Ja to kiedyś po pijaku cały las rozwalę ..

Idą dwa ślimaki przez las. Jeden pyta się drugiego:
- Dlaczego idziesz bez muszli?
- A, wiesz moja żona zabrała mi chatę po rozwodzie.

Jechał chłop wozem i uderzył konia batem.
Koń odwraca łeb i mówi:
- Jak mnie jeszcze raz uderzysz, to ci tak z kopa oddam, że się w lustrze nie poznasz!
Chłop zdziwiony:
- Pierwszy raz w życiu słyszę - żeby koń mówił!
- Ja też - przytaknął siedzący obok chłopa pies.

Biega jeżyk w kółko po polance i strasznie się śmieje.
Usłyszał to niedźwiedź, wyszedł na polanę i pyta:
- A ty czego tak latasz w kółko i rechoczesz, co?
- Pobiegaj sam, to zobaczysz.
Pobiegał niedźwiedź dobry kwadrans i pyta:
-  No i co w tym śmiesznego?
-  A ciebie trawa po klejnotach nie łaskocze???

 

Biegnie myszka po lesie i spotyka łosia.
Podbiega do niego od tyłu, patrzy i szepcze:
- Niesamowite!
Podbiega z przodu, patrzy i szepcze:
- Niepojęte!
Znowu obiega łosia, patrzy od tyłu i szepcze:
- Niesamowite!
I ponownie biegiem dookoła łosia. Patrzy od przodu i szepcze:
-  Niepojęte!
I tak kilka razy. Łoś zdziwiony pyta myszkę:
-  O co Ci chodzi myszko?
- Patrzę na Ciebie łosiu i nijak nie mogę zrozumieć: z takimi klejnotami , a takie rogi?

 W dżungli siedzą na palmie trzy małpy i rozmawiają:
- Wczoraj wróciłam z wycieczki do Holandii - mówi pierwsza - i kupiłam sobie krowę-holenderkę.
Druga:
- A ja wczoraj wróciłam ze Szwajcarii i kupiłam sobie złoty zegarek marki "Tissot".
Trzecia małpa milczy i zazdrości.
Następnego dnia małpy spotykają się w tym samym miejscu. Pierwsza mówi:
- Ktoś mi ukradł moją krowę!
Druga:
- Gdzieś mi zginął mój zegarek!
Trzecia spoglądając na zegarek mówi:
- O, już druga! Pora doić krowę!

Siedzą dwie sowy wieczorem na gałęzi.
Nagle jedna sowa:
- Huuu huuuu
Na to druga :
- Weź ty mnie nie strasz, bo spadnę.

Misiek, wielki władca lasu, nakazał zwierzątkom zachować trzeźwość, inaczej mówiąc wprowadził totalną prohibicję.
Idzie pierwszego dnia po lesie i patrzy, a tu leży w rowie zając.
- "Nie wiesz zając, że w lesie jest prohibicja??? Jak ty wyglądasz? Gdzie żeś się tak uchlał?"
- "Ej, no, misiek, musiałem, szwagier miał imieniny, no musiałem. Jutro już będę trzeźwy" - plączącym się językiem usiłuje się wytłumaczyć ze swojego stanu.
- "No dobra, ale żeby mi to było ostatni raz!!!"
Następnego dnia znów misiek robi kontrolę i znów widzi zająca poniewierającego się po lesie w stanie pomroczności jasnej.
- "Zając, co ty wyprawiasz!?!?!??!?! Miałeś być dzisiaj już trzeźwy!!!!!!" - wrzasnął misiek.
- "Sorry, ale kumplowi urodziły się pięcioraczki i wstyd było nie wypić. Ale obiecuję, jutro już będę trzeźwy....... 100 procent. Na pewno......" - powiedział z trudem zając.
- "Ale jak jutro zobaczę cię pijanego, to będzie nu zajac, pagadi!!!" - pogroził misiek i rozstali sie we względnym pokoju.
Następnego dnia idzie sobie misiek przez las i ani śladu pijanych zajęcy. Przechodzi obok stawu i widzi jak tam w stanie totalnej fazy pławi się jakiś szarak.
- No i jesteś znowuż pijany  !" - zagrzmiał misiek.
- "Te, misiek, prohibicję to sobie możesz wprowadzać tym głupim zwierzątkom w lesie, a od nas rybek to się odczep!"


 Złota rybka postanowiła wyjechać na urlop i poprosiła krokodyla, żeby ją w tym czasie zastąpił.
Krokodyl się zgodził. Po tygodniu rybka wróciła i pyta go, czy ktoś przychodził z życzeniami pod jej nieobecność.
- A był tu taki jeden chłop, co chciał mieć "wacka" aż do ziemi.
- I co zrobiłeś? - zapytała rybka.
- Odgryzłem mu obie nogi.

 Małżeństwo wybrało się do ZOO.
Przed klatką z gorylem żona mówi:
- "Popatrz tylko: tak właśnie powinien wyglądać prawdziwy mężczyzna! Te bicepsy, taki dziki wzrok, ta postura..."
Nagle goryl wysuwa zza krat łapę, wciąga kobietę do klatki i zdziera z niej bieliznę. Kobieta wzywa męża na pomoc:
- "Ratuj mnie!"
- "Powiedz mu to, co zwykle - że cię boli głowa."

- Dlaczego słoń nie może mieć dzieci z zebrą?
- Bo nie potrafi z niej zdjąć tej cholernej piżamy w paski!

 

 

 

No i na tym koniec.... a teraz proszę pozdejmować piżamki założyć skrzydełka i do ..... ;)

....łóżeczek moi drodzy !

 

Pszczółki to robią, muchy to robią, motyle też to robią,

Może i my też to zrobimy ?

- Eeee, zapomnij o tym!

My i tak nie nauczymy się latać.....:))))

 

Podobne artykuły


14
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1060
14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1225
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1091
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 913
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 833
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1154
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1025
11
komentarze: 8 | wyświetlenia: 731
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 794
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 812
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 605
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 870
10
komentarze: 40 | wyświetlenia: 732
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 779
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 319
 
Autor
Artykuł



Gameczko, bawisz jak zwykle:) ale czy naprawdę musiałaś o tych motylach przypomnieć?? Przez witezia czeka mnie celibat:P

  Gamka  (www),  26/08/2011

E tam....jak sobie przypomnę te skrzydełka i wyobrażani dam upust..to ...hahaha ........ nie daje rady ....wchodzę z Tobą w ten celibat, bo ze śmiechu się skręcam ;D

"Aparat gębowy motyli tworzy charakterystyczna trąbka, zwinięta w stanie spoczynku, rozwijana zaś w trakcie pobierania płynnego pokarmu..."
Nic więcej nie dodam...hahahaha"P

  Gamka  (www),  26/08/2011

...Mają one gruby i ciężki odwłok, gęsto owłosione ciało oraz wyjątkowo długą ssawkę. Niektóre gatunki zachowaniem swoim przypominają kolibry – zawisają nad kwiatami i w locie spijają z nich nektar...... hahaha ....
bo dziś zostanie mi już tylko prasownie ;)))

"Motyle, które przetrwały zimę, rozmnażają się podczas powrotu na obszary lęgowe. Gody okazują się dla nich bardziej wyczerpujące niż trudy migracji przez kontynent i ci wytrwali wędrowcy szybko giną."
Może faktycznie lepsze to prasowanie, nie chcę mieć kogoś na sumieniu:P

  Gamka  (www),  26/08/2011

Pszczółki to robią, muchy to robią, motyle też to robią,
Może i my też to zrobimy ?
- Eeee, zapomnij o tym!
My i tak nie nauczymy się latać.....:))))

"„Rzekła lilia do motyla”: ileż jeszcze mam się schylać?
Wreszcie nóżkę złamię sobie, by przyjemność zrobić tobie!
Motyl rzeknie: Ukochana, jeśli chcesz być zapylana,
To potrzebne jest ryzyko, nic za darmo- nic za friko!

Doszli do wspólnego wniosku, fifty- fifty, pół na pół.
Troszkę lilia się nachyli, przecież motyl to nie wół!
Tak przetrwały: lilia, moty

...  wyświetl więcej

Tak. No hmmm. Te zdjęcia kapitalne. A co do kawałów - idę się obwiesić. Naprawdę dobrowolnie.

  Gamka  (www),  27/08/2011

:D ...hihihi

Warto było dotrzeć aż do twojego komentarza Zbysławie... Tak. No hmm.

  Hamilton,  27/08/2011

O czym myśli kura jak ją kogut goni?
- no, zrobię jeszcze ze dwa okrążenia, żeby sąsiadki nie plotkowały.

  Tauryd,  27/08/2011


Na dachu domu publicznego kochają się dwa koty. A że robiły to bardzo namiętnie to spadły. Zauważył to przechodzący mężczyzna i woła:
- Hej dziewczynki, reklama wam zleciała!!

  hussair  (www),  27/08/2011

Klasa humor! Nie ma jak wygłupy w tym zafajdanym wyzwaniami życiu! Kura do kury - to mój hit. ;)

  Tauryd,  27/08/2011

Dobrze , że ostania nie pierwsza . Maratonu wykwintnych dowcipów dobiegają już końca :) Ja wam mówię kochani "Róbta co chceta " , pijta, palta, obiecujta złote góry i gruszki na wierzbie . Bądźta pewni siebie, oklaskujta . Oglądajta telewizję, czytajta gazetki, nie myślta zbereznie .Pożądajta żony i każdej rzeczy .Wychowujta dzieci na swój obraz . Amen :D:)))

  greenway,  27/08/2011

Gameczko złota super, choć niektóre z długą brodą. ;-)))

  Gamka  (www),  27/08/2011

Z długą brodą piszesz;) ....mogłam wykropkować co nie co, mogłam nie wstawić niektórych...ale stwierdziłam ....dlaczego ! życie bywa nieraz bardzo brutalne !:))))
Dla wrażliwszych zrobię pi pi pi pi pi pi
Całuski Green :*

  Gamka  (www),  27/08/2011

Już brodę zgoliłam ;))))

Smiech to zdrowie.
Pozdrowionka
Obśmiana Alicja
P.S. Ten wspólny obiad z nierogacizną skojarzył mi się z moim mężem i naszym psem

  Hamilton,  27/08/2011

Założę się, że pies przeżył. Psy zawsze mają więcej szczęścia.

O, Ty złośliwcze. Obydwaj zyją i mają się dobrze.
Pozdrawiam
Alicja

To co było na obiad? Myślałem, że jeden z nich został zjedzony z miłości.

  Hamilton,  27/08/2011

Poszła żaba zdjęcie sobie zrobić do paszportu. Fotograf popatrzył i mówi:
- ma pani troszeczkę za szerokie usta. Jak stryknę palcami pani powie:
- dżem. To zwęża usta i będzie OK.
Fotogram pstryk, a żaba:
- marmelada.

  greenway,  27/08/2011

A co tam kochana, w sumie niepotrzebnie się czepiam, bo całość czyta się wyśmienicie. ;-) A na całuski jestem nieodporna. ;-)

Spotyka się dwóch kolegów i jeden jest strasznie pogryziony przez psa:
- Ty, co ci się stało, że jesteś taki pogryziony?
- Aaa pierwszy raz trzeźwy wróciłem do domu i pies mnie nie poznał.

Lecą jak z rękawa różnorakie twórcze frazy..
Podziwiam i gratuluję



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska