Login lub e-mail Hasło   

Szare Dni - Melancholia.

Kilka słów jak radzić sobie z melancholią :)
Wyświetlenia: 620 Zamieszczono 29/08/2011

The Grey Days - Melancholy

Szare dni. Jedne z najgorszych jakie istnieją. Bez względu na pogodę, przyszłość, a nawet czekoladę.

Dlaczego są najgorsze?

Prosta odpowiedź: bo są szare – czyli ani białe, ani czarne, ani kolorowe. Nie można wtedy powiedzieć, że jest źle, bo przecież nie wydarzyło się nic co mogłoby wtrącić nas z naszej harmonii czy równowagi. Nie jest też dobrze. Znów pojawia się pytanie „dlaczego?”, bo nasze samopoczucie nie odpowiada opisowi słowa „dobrze”. Słownik podaje nam kilka definicji, m.in. : uczciwie, zgodnie z zasadami moralnymi; szczęśliwie, z dobrym skutkiem; pozytywnie, korzystnie; korzystnie pod względem materialnym; jako równoważnik zdania: jest dobrze – o sytuacji pomyślnej, spełniającej czyjeś oczekiwania. Ale co jeśli my sami czujemy się szaro, melancholijnie, nostalgicznie? Bez żadnego sensownego powodu. W głowie rozbrzmiewa muzyka – jakaś poważna, pianino, skrzypce, wiolonczela. Nie jest smutna, jest neutralna, nie ma w niej słów, więc tylko z akordów możemy wywnioskować czy autor chciał nam przekazać swoją radość czy smutek. Najgorsza jest jednak niepewność. Bo szarość może zmienić się z tą samą prędkością zarówno w biel jak i w czerń.

Jeśli jako „białe” zdefiniujemy słowo „dobrze”, „czarne” jako „źle”, to wciąż zostaje nam jeszcze „kolorowe”. Kolorowe... można by to ubrać w słowa jako... lepiej niż dobrze, dlatego, że to że jest dobrze nie znaczy, że nie ma problemów, zmartwień. Kolorowo jest wtedy, gdy jesteśmy zakochani, gdy wszystko przychodzi łatwo, wszystko jest proste, dziecinnie proste. Gdy jest idealnie.
Kolorowo = szczęście.

!Jak rozpoznać Szare Dni?

  • brak energii,

  • otaczając nas „szarość”,

  • dźwięki muzyki w głowie

!Jak z nimi walczyć?

Otóż tu się sprawa komplikuje, ale najczęściej pomagają:

  • tabliczka czekolady,

  • czekolada na gorąco,

  • mrożona czekolada,

  • dobry film (najlepiej z Morganem Freemanem albo Jim'em Carrey),

  • dobra bajka (Kaczor Donald, Kubuś Puchatek),

  • rozmowa z Przyjacielem/Przyjaciółką,

  • spanie,

  • domowe SPA,

  • kino

P.S. Kiedyś nie było depresji ani chandry. Była po prostu Melancholia albo Nostalgia.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1510
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1144
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1115
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 856
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 712
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 405
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1178
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 575
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 521
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 935
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 933
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1533
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1056
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska