Login lub e-mail Hasło   

Koszmar

Opis mojego snu tekst pierwszy, więc może zawierać błędyMile widziane komentarze
Wyświetlenia: 770 Zamieszczono 01/09/2011

„Koszmar”

Dzień apokalipsy nikt nie panikuje w końcu już i tak nic nie można zrobić, wszyscy zbierają się w domach rodzinnych. Te ostatnie chwile każdy wykorzystuje na swój specyficzny sposób.

Siedziałem z całą rodziną w największym pomieszczeniu w całym domu.

Zniecierpliwiony, starałem się dojrzeć jakąkolwiek szczelinę w deskach, które teraz szczelnie zatykały okiennice, nie przepuszczając nawet lekkiego podmuchu wiatru.

Doprowadzany już do szału dźwiękiem sygnału alarmowego, który od ponad 3 godzin był nadawany bezustannie w radiu i w telewizji. Rozmyślałem nad tym jak ludzkość sie podniesie po takiej tragedii. Czy będzie miał w ogóle, kto się podnosić? Czy ktokolwiek przetrwa ten sądny dla naszej cywilizacji dzień?

Rozmyślania przerwała jedna myśl, która przebiła moje serce jak rozpalona do białości stal: „przecież to wszystko bez sensu, co my właściwie robimy! Powinniśmy jakoś walczyć a ukrywać się jak jakieś szczury w kanałach"

Lekka panika wdarła mi się do głowy, chęć działania były silniejsze od logicznego myślenia.

W momencie, gdy sobie to uświadomiłem byłem już w trakcie skoku z okna, jedynego niezabezpieczonego w całym domu odwróciłem się, dostrzegłem przerażoną twarz brata, krzyczał coś. Jego głos zagłuszył niezmordowany dźwięk syreny w pobliskiej strażnicy. Biorąc w płuca porządną dawkę zimnego powietrza, spoglądając dookoła na powstające tornada w odległości kilku kilometrów. Na chmury, które miały kolor purpurowy i szaro-czarny. Wyciągnąłem z kieszeni aparat, beztrosko robiłem zdjęcia...Upamiętniałem upadek cywilizacji. Nagle za domem ujrzałem jedno z tornad, które jeszcze kilka sekund temu były dość daleko. Biegłem ile sił w nogach i jak już wskoczyłem szybko przez okno, kątem oka widziałem jak asfalt zaczyna się „łuszczyć”, wbiegłem szybko do salonu, gdzie cała rodzina siedziała skupiona w koncie, nikt sie nie poruszył, nikt nie drgnął, nikt nie zwrócił uwagi na moje przybycie. Podchodząc w ich kierunku poczułem jakby dom zaczynał się wywracać, mocne targnięcia miotały mną w różne strony, odbijałem się od ścian- czułem się jak zabawka w rękach małego dziecka, ze strachu zmrużyłem oczy. Poczułem najsilniejszy wstrząs, odwróciłem się, ostatnim widokiem była spadająca na mnie szafa.

Otworzyłem oczy, zlany potem, wystraszony, spojrzałem na zegarek godzina 1:12, lecz więcej nie mogłem zasnąć bałem się wrócić do świata, w którym najprawdopodobniej przed chwilą umarłem.

Tekst: Kamil Nowaczek

Korekta: Paweł Nowaczek - http://pnowaczek.wordpress.com/

Podobne artykuły


12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1313
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 846
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 935
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1027
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 546
9
komentarze: 24 | wyświetlenia: 882
9
komentarze: 104 | wyświetlenia: 325
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 887
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1280
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1290
8
komentarze: 3 | wyświetlenia: 264
8
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1166
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1168
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 259
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Ciekawy sen,może oglądasz za dużo filmów katastroficznych i bardzo się przejmujesz ich przesłaniem?

  gnostyk,  01/09/2011

Jeśli sen nie jest wdzięczną fikcją to rozpoznanie gnostyka-niestrawność;)

  Areva,  01/09/2011

U mnie wizje apokalipsy były wynikiem w dzieciństwie idoktrynizacja na kk i straszenie karą, widok na ładne miasta wywoływały mi mdłości od tych schiz. Jak porzuciło takie schizy to apokaliptczne schizy minęły tylko trauma się została. Filmy i książki o tematyce katastroficznej (w naukowej kombinacji), czy palenie trawy (ja tego nie próbowała ale moi znajomi i jak i pewnie mój brat tak) też zwołują takie sny.

  gnostyk,  01/09/2011

Arevade,z dystansem;)Ja tam lubię koszmary ale nie miewam,chyba że podpadnę Żonie;)))

  Areva,  01/09/2011

To to dobrze mój brat też lubił takie przeżywanie sennych historyjek. Jeden z jego snów; Szczególna jest akcja z najstrasznejszego horroru idziesz (musisz iść, nie wiesz po co tam idziesz) do jakiego okropnego dworu, masz świadomość że za jego drzwiami stoi jakieś straszydło, on podchodzi do podwoi otwiera i ... Ląduje w cieplutkiej plaży przy zachodzie słońca;).
Miałeś takie fazy?

Nie arevade,nie zdarzały mi się takie odloty;)))Zbliżone tak ale w realu...:)))))

Bardziej mi się podoba twój artykuł o facebooku na twojej stronie... ten o śnie, czemu ma służyć?

generalnie to nie wiem :)

ot tak po prostu z nudów, a i nie jest to strona moja, a mojego brata :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska