Login lub e-mail Hasło   

Harem

Czy los chłopki pańszczyźnianej był lepszy od losu haremowej faworyty? Nie byłabym taka pewna …
Wyświetlenia: 3.299 Zamieszczono 03/09/2011

Harem – to słowo wywołuje uśmiech na większości męskich twarzy i skojarzenia raczej jednoznaczne.

Ale ma ono nieco szersze znaczenie. W islamskiej kulturze było to miejsce przeznaczone wyłącznie dla pana domu i jego rodziny. Takie prywatne komnaty w pałacu.

Prawo koraniczne ograniczało liczbę żon do czterech.  I one stały na szczycie haremowej hierarchii.

Urodzenie potomka, zwłaszcza płci męskiej, mogło skutkować swoistym awansem dla jego matki. Nawet, jeżeli „startowała”, jako zwykła niewolnica. Posiadanie syna było jednym z priorytetów muzułmańskiego władcy.

Tak na marginesie, wspomniane na początku męskie uśmiechy, błyskawicznie ugasiłaby informacja, że właściciel haremu miał obowiązek utrzymywać jego mieszkanki na przyzwoitym poziomie.

Harem miał też znaczenie prestiżowe. Mężczyzna-władca lub wysokiej rangi urzędnik musiał go posiadać. Harem sułtana mógł liczyć nawet kilka tysięcy kobiet. Był to barwny świat pełen muzyki, tańca, zabaw, ale także intryg i skrytobójczych zamachów. W walce o zdobycie lepszej pozycji wszystkie chwyty były dozwolone. Państwo w państwie.

Haremy w kulturze islamskiej były czymś oczywistym.

Należałoby się zastanowić, czy dla wszystkich kobiet, które znalazły się w haremie, stanowiło to tragedię. Czy los chłopki pańszczyźnianej był lepszy od losu haremowej faworyty? Nie byłabym taka pewna …

Strażnikami w haremach byli eunuchowie. Niektórzy z nich osiągnęli wielkie wpływy i wspięli się na wysokie urzędy.

W świecie chrześcijańskim też istniały „nieoficjalne” haremy. Pierwszy mąż królowej Marysieńki, wojewoda sandomierski, Jan Zamoyski, słynął życia, hm, niezbyt ascetycznego. Szczególnie lubił słynące z urody, czarnookie i czarnowłose Czerkieski, których całe stadko mu przypisywano.

Jeden z najsłynniejszych biografów Marysieńki, Tadeusz Boy-Żeleński, był autorem hipotezy, że w „prezencie” od rozpustnego męża biedna Marysieńka otrzymała chorobę weneryczną. I stąd jej wieczne kłopoty ze zdrowiem. A Jan Zamoyski nie był w swoich upodobaniach odosobniony.

Wielu europejskich władców i arystokratów, oprócz poślubionej w obliczu Boga małżonki, utrzymywało, niemal oficjalne, faworyty, często dzierżące w swych rękach olbrzymie wpływy.

Nie inaczej bywało w sułtańskich haremach.

Najsłynniejszą chyba kobietą, która zrobiła w takim miejscu karierę była Roksolana. Historycy spierają się, czy była Ukrainką, (ale w granicach ówczesnej Rzeczypospolitej) czy Rosjanką. Niektórzy twierdzą, że, urodzona  na początku XVI wieku, Roksolana nazywała się Anastazja Lisowska.

Z tureckiej niewoli trafiła do haremu sułtana Sulejmana Wspaniałego. Otrzymała imię Churrem, czyli Radosna, Kwitnąca. Po urodzeniu syna została uznana oficjalnie za żonę władcy. Inspirowane przez nią intrygi doprowadziły do śmierci wielu wpływowych osób. Aby zapewnić tron swojemu synowi, rozkazała zabić dzieci Sulejmana z innymi kobietami.

Niektórzy historycy uważają, że względnie dobre stosunki z Turcją za rządów Sulejmana, Rzeczypospolita zawdzięcza właśnie jej. Dlatego piszą o niej raczej ciepło, „zapominając” o okrucieństwie i bezwzględności Roksolany.

Bardzo ciekawą postacią, związaną ze światem haremów, jest Regina Salomea Rusiecka, żyjąca w pierwszej połowie XVIII wieku, uważana za pierwszą polską lekarkę.

Jako czternastoletnia dziewczyna poślubiła lekarza Jakuba Halpira. Jemu zawdzięczała swoją medyczną wiedzę. Była jednym z prekursorów higienicznego trybu życia i zdrowego odżywiania.

Z powodzeniem prowadziła własną praktykę lekarską. Zasłynęła, jako nadworny medyk haremu sułtana Imperium Osmańskiego.

Barwne, wręcz awanturnicze życie Salomei znamy z pozostawionych przez nią pamiętników.

Jak już pisałam, w czasach silnego rozwarstwienia społecznego i powszechnej niskiej pozycji kobiet, nie zawsze życie haremowe było tą gorsza opcją, nawet dla Europejek.  Los wielu z nich nie był bynajmniej godny pozazdroszczenia. Nie możemy o tym zapominać, oceniając odmienną i często niezrozumiałą dla nas kulturę islamu.

A porównywanie na poziomie „moralnym”, obarczone jest, niestety, sporą dawką hipokryzji.  

Współczesną Europejkę, posiadającą pełnię praw i szerokie możliwości samorealizacji, haremowa kariera raczej nie skusi. A przynajmniej nie powinna.

 

Alicja Minicka

http://mysli-o-ludziach.blog.onet.pl

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 857
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 916
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 335
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 930
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1527
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1779
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 689
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 383
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 955
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 460
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 382
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 867
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 381
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 424
10
komentarze: 143 | wyświetlenia: 476
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  03/09/2011

Harem to drwina z seksualności gdzie wykastrowani strażnicy pilnują niewyżyte kobity

To prawda. Pamiętaj jednak, jaka była kiedyś pozycja kobiety. Kobieta mogła się wybić jedynie dzięki protekcji mężczyzny. I to umożliwiało nieraz znalezienie się w haremie. Dlatego podałam przykład Roksolany.
Natomiast z tym zyciem sekualnym masz świętą rację. Tym problemem zajmowała się między innymi wspomniana przeze mnie Rusiecka. Aplikowała kobietom w haremie sułtana środki zmniejszając ...  wyświetl więcej

  Noemi*,  03/09/2011

Ze względu na to, że islam zakazywał brania w niewolę muzułmanek, wszystkie niewolnice w haremie były cudzoziemkami, najczęściej chrześcijankami lub żydówkami. Prawo islamskie odnosiło się łaskawie do problemu niewolenia chrześcijan lub żydów. Ale też tylko nieliczne kobiety pozostawały tam do końca życia, sułtan mógł obdarzyć je wolnością, co umożliwiało poślubienie zamożnych i wpływowych mężczyz ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  05/09/2011

A ja już to czytałem, Alicjo!
Przedwczoraj, na Twoim blogu. ;)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska