Login lub e-mail Hasło   

Nasze w miłości oczekiwania…

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://tomaszsobolewski.pl/
Na co dzień staramy się mieć jasne i klarowne spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość.
Wyświetlenia: 953 Zamieszczono 04/09/2011

Kiedy jednak dochodzi do miłości trzymamy się uparcie i kurczowo naszych świadomych i nieświadomych wyobrażeń na temat tego jak ona powinna wyglądać Mamy też swoje oczekiwania na ten temat.

Już w okresie dojrzewania przeżywając pierwsze fascynacje, kiedy to czułość zbiega się z pożądaniem seksualnym, zakochujemy się i utożsamiamy z tą osobą spełnienie naszych wszystkich pragnień. W miłości romantycznej wybielamy i idealizujemy ukochaną osobę. Przy spacerach pod gwiazdami, odbywając wspólnie podróże na księżyc, chcemy aby miłość trwała wiecznie.
Miłość romantyczna i młodzieńcza to istotny porządek miłości dojrzałej, sęk w tym, że o ile wyrastamy z okresu dojrzewania o tyle z wizji młodzieńczej miłości niekoniecznie.

Jako dorośli ludzie wchodzimy w związki w których, ze śmiercią romantycznych oczekiwań pojawiają się napięcia i konflikty. Już Freud zwracał uwagę na to, że nawet najgłębsza miłość między dwojgiem osób nie zabezpieczy ich przed ambiwalencją uczuć, która sprawia, że nawet w najlepszym związku, małżeństwie będzie istnieć cząstka wrogości.

Związek między dwojgiem osób cechują często ukryte napięcia i konflikty i żadne dwie dorosłe osoby nie potrafią wyrządzić sobie tyle krzywdy, co sobie dwojga bliskich osób, co mąż i żona. W nasz związek, małżeństwo wnosimy wiele romantycznych oczekiwań. I jak pisze Bronisław Malinowski: „ Małżeństwo [związek] stanowi jeden z najtrudniejszych problemów w życiu pojedynczego człowieka; przepojone największymi emocjami, a zarazem najbardziej romantyczne ze wszystkich ludzkich marzeń…”

W dojrzałym związku staramy się „przycinać” nasze romantyczne oczekiwania. Nierzadko jesteśmy rozczarowani, że to co mamy, nie jest tym o czym marzyliśmy. Trudno się nam pogodzić z tym, że mamy niedoskonałe więzi, że nasza podtrzymywana więź, poprzez seks, za pomocą naszych ciał daleka jest od upragnionego ideału. Możemy być też bardzo rozczarowani jak Emma tytułowa bohaterka wydanej w połowie XIX wieku powieści „Pani Bovary” Gustawa Flauberta, która nie rezygnując z romantycznych pragnień niszczy swoje małżeństwo a później siebie.

W związek wnosimy niezrealizowane wątki z dzieciństwa, nieuświadomione tęsknoty i stawiamy przed związkiem, małżeństwem szereg wymagań. Oczekiwania jakie wnosimy, kształtowane są przez historię naszego rozwoju i pierwsze lekcje miłości.
W związku chcemy odnaleźć ukochane osoby z dawnych czasów. Nieobecnego rodzica czy też bezwarunkowo kochającą matkę. Trzymając w ramionach prawdziwą miłość, często jej nienawidzimy, bo nie spełniła naszych nierealnych prastarych tęsknot. Nasze ukryte cele są również ukryte dla naszych oczu.

To co jest wyzwaniem dla dwojga kochających się osób, aby nauczyć się odróżniać świadome i możliwe do zrealizowania cele od celów nieświadomych i nie możliwych do zrealizowania, aby rozwiązać problem wspólnego szczęścia i bycia razem.

Być może żadne osobiste więzy nie są wolne od agresji. Ale jak mówi laureat Nagrody Nobla, etiolog Konrad Lorenz: Brak agresji równa się brakowi miłości.

Odrzucenie naszych potrzeb i tęsknoty za oczekiwaniami z dawnych czasów może ubogacić naszą dorosłą, dojrzałą miłość. Możemy też, o wiele rzadziej, spacerować pod gwiazdami, podróżować na księżyc, chyląc jednocześnie czoło przed ograniczeniami i kruchością miłości…

Podobne artykuły


159
komentarze: 44 | wyświetlenia: 46279
43
komentarze: 9 | wyświetlenia: 23163
36
komentarze: 8 | wyświetlenia: 17609
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 20132
20
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4473
30
komentarze: 33 | wyświetlenia: 2248
53
komentarze: 43 | wyświetlenia: 5537
26
komentarze: 7 | wyświetlenia: 10487
45
komentarze: 34 | wyświetlenia: 5994
40
komentarze: 12 | wyświetlenia: 59482
19
komentarze: 15 | wyświetlenia: 7729
33
komentarze: 13 | wyświetlenia: 11536
32
komentarze: 68 | wyświetlenia: 12683
31
komentarze: 69 | wyświetlenia: 8912
 
Autor
Artykuł



  berni*,  05/09/2011

Witaj Tomku. W związku jest bardzo ważne, wzajemne tolerowanie ludzkich nawyków i przyzwyczajeń. Sama miłość musi być ciągle podsycana i pielęgnowana. W przeciwnym wypadku (kiedy również pojawia się szarość dnia codziennego) osłabia się i gaśnie. Najważniejsze jest nadawanie "na tych samych falach" Dokąd partnerzy mają o czym rozmawiać, istnieje szansa na powodzenie związku. Kiedy pojawia się milc ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  06/09/2011

Autorze - mądrze.
Berni - z miłym zaskoczeniem zauważam kolejne zbliżenie w poglądach. Osobiście dawno już nie zawracam sobie głowy mitem w rodzaju "przeciwieństwa się przyciągają i się sobą nie nudzą".



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska