Login lub e-mail Hasło   

List blondynki ........

.....sama śmiać się nie będę ;)
Wyświetlenia: 8.229 Zamieszczono 16/09/2011

       List  blondynki ........

            .... czyli z czego się śmieją nie tylko Polacy !

 

 

Heloołł!!  Cześć Gabrycha!!!


Nie wiem co mam ze sobą zrobić, ale on mnie chyba nie kocha, bo nie zadzwonił do mnie.  Chyba popełnię samobójstwo!!!
Od jutra mam zamiar pić mleko 3,2% i przestanę chodzić na Solarium.
Zbieraj na kwiaty.
 
A wiesz gdzie go poznałam? Jechałam swoim autkiem tak coś koło 130, a on stał na poboczu i machał do mnie takim fajnym lizakiem. No to się zatrzymałam i zapytałam czy go podwieźć, ale wiesz, że on chciał za to dwie stówy?
Powiedział, że może z tego zrezygnować w zamian za loda. No ale gdzie ja mu na środku drogi loda znajdę, no gdzie? Dałam mu te dwie stówy i pojechałam. Pod domem zobaczyłam, że cieknie mi coś spod maski. Takie brudne, brązowe, lepkie. Więc dzwonię do mechanika i mówię, mu, co i jak i że mi cieknie i, że takie lepkie i brudne i brązowe,a on mi na to: - To olej! No to olałam i się rozłączyłam.
 
I wiesz? Normalnie los to chciał, abyśmy byli razem z tym od lizaka, no chciał i już!!! Spotkałam go wieczorem na dyskotece. Chciał ze mną pogadać, ale powiedziałam mu, że jestem zmęczona i wzięłam go do tańca. Później siedliśmy w lodzi.
No wiesz, takie głębokie wersalki w kształcie nauki jazdy.
On gada z kumplem na ucho. No to go pytam, dlaczego tak gada na ucho z tym kumplem, a nie ze mną. To mi powiedział, że nie chce, żeby mi echo łeb rozwaliło. Nie wiem o co mu chodziło, ale strasznie się przestraszyłam i podziękowałam mu, że dba o moją głowę. Później chłopaki opowiadali o jakimś blond wilku, który wpadł w potrzask. Wiesz, że biedak odgryzł sobie trzy łapy i nadal był uwięziony? Wszyscy się rechotali z tego biednego zwierzaczka, a ja ich kompletnie nie rozumiałam i miałam łzy w oczach.
Faceci to serca nie mają.

Posiedzieliśmy trochę i zgłodnieliśmy on zamówił mi schabowego, a kelner się mnie pyta: z bułką tartą i masłem czy saute? Powiedziałam mu, że jasne, że sałatę, bo tartą bułkę to cholernie źle się smaruje masłem.
To on mi zaproponował, że w takim razie może pizzę? No to wzięłam tę pizzę. A on znowu mnie pyta czy pokroić ją na 6 czy na 12 kawałków.  Normalnie jak na przesłuchaniu się czułam. I mówię mu, że jasne, że na sześć, przecież dwanaście to bym nawet nie zjadła. Nie chciałam utyć.
 
A wiesz, tak aprofos tycia, to czytałam, że makaron potrafi utuczyć. I wiesz co? Już wiem czemu ja jestem chuda, a ty gruba, bo Ty pewnie jesz makaron w poprzek.
 
Po kolacji poszliśmy na spacer, ale padało, więc mu powiedziałam, żebyśmy poszli do auta, bo jestem już wilgotna. Przystał na to z ochotą, ale nie wiem czemu od razu zaczął się do mnie dobierać. Wkurzyłam się trzasnęłam go w dziób i poszłam na autobus. Jak kupowałam bilet u kierowcy to ten się mnie pytał czy ma być normalny. Świnia jedna.
A jaki miał być??!! - A czy ja ku … a wyglądam na idiotkę? – burknęłam podając mu pieniądze. Powiedział mi, że nie, ale, że może się mylić.
Faceci to jednak świnie są.
 
Wiesz dla odstresowania poszłam dziś na zakupy, ale kurde zdurniałam. Byłam w obuwniczym kupić sobie sznurowadła do tych wiązanych kozaczków, co to żeśmy sobie je razem kupiły. Ale ta babka przy ladzie to jakaś głupia była. Mówię do niej, że proszę sznurowadła do tych kozaczków, co sobie miesiąc temu kupiłam, a ona mnie pyta: Jakie? No gupia jakaś. No, ale się nie denerwowałam, że nie wie, bo na gupiom przecież nic nie poradzisz. Mówię jej więc grzecznie, że jedno prawe, a drugie lewe. Naprawdę patrzyła na mnie jak idiotka. Więc zrezygnowała i poprosiłam o pastę do butów, a ona mnie znowu pyta: Do jakich?  No to ja jej znowu grzecznie, że do 38. Durnota wybiegła z krzykiem. No to sobie poszłam i dupa z zakupów. Aaa, aprofos zakupów, to wiesz, że sklepikarz z warzywnego, wiesz z tego u mnie pod blokiem, to powiedział, żebym se inny sklep znalazła? Jeszcze w poniedziałek jak kupowałam jabłka, to był miły i uśmiechnięty. Sprzedał mi 2 kg  i każde z uśmiechem zapakował mi osobno - tak jak prosiłam. Wczoraj był tak samo miły, gdy pakował mi osobno 3 kg kiwi, tylko jakoś uśmiechu nie miał. A dziś  mi nie chciał sprzedać maku i powiedział, żebym sobie sklep zmieniła. Nie rozumiem takich ludzi.
 
A wiesz, i nieszczęście miałam w domu. Moja mam wczoraj nogę złamała. Jak grabiła liście. Spadła z drzewa. A mówiłam jej, że w sobotę sama się tym zajmę to mnie nie słuchała.
 
Dobra kończę ten list, bo już strasznie długo piszę, zmęczyłam się tym i idę spać.  Postawiłam sobie dwie szklanki na noc na szafce. Jedną z colą, a drugą pustą, a bo to w końcu wiadomo czy będzie mi się chciało pić czy nie?
 
Trzymaj się i buziaczki mniamniuśne Twoja Mariolka.
 
PS.
A wiesz, przypomniała sobie coś.  Ostatnio słyszałam kawał o blondynkach: Wiesz dlaczego blondynki jedzą ogórki kiszone tylko z beczki a nie ze słoika?  Bo się im głowa do słoika nie mieści. I wiesz, kompletnie nie rozumiem tego kawału. Przecież ja jem ogórki kiszone ze słoika. No i w ogóle nie rozumiem czemu Ci ludzie czepili się tych blondynek.
 
No to jeszcze raz buziaki i wice wersja.



********************************************************************

Wszelkie podobieństwa do osób i zdarzeń są zamierzone, a blondynki, które poczuły się dotknięte do żywego proszone są o składanie pozwów cywilnych o zniesławienie, tudzież o dyskryminację kolorystyczną.

 

***

 Rozmawiają dwie blondynki i pierwsza mówi do drugiej:
- Wiesz, że nowy rok wypada w tym roku w piątek.
A druga na to:
- Oby nie trzynastego.

 

 

 

 Fot. Martin ValigurskyShutterstock.c / Inne

 

 

 

 

Podobne artykuły


16
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1228
14
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1055
14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1223
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1086
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 910
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1019
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 830
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1151
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 792
11
komentarze: 8 | wyświetlenia: 726
10
komentarze: 40 | wyświetlenia: 725
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 595
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 806
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 865
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 777
 
Autor
Dodał do zasobów: Gamka
Artykuł



  phak,  16/09/2011

Dawno tak się nie ubawiłem. Brawo!

  Gamka  (www),  16/09/2011

Ja też :D:D:P

Oj, Gameczko. Szarżujesz:) Mnie się niedawno oberwało za określanie kolorem włosów wrodzonej głupoty, więc tylko cichutko przycupnę przy głosujących:)
A dowcipu z nowym rokiem nie rozumiem:P:P:P

  Gamka  (www),  16/09/2011

Oj tam...;D..The Meaning :) od razu szarżujesz !...to tylko lekka kawaleria :P
Uwielbiam dowcip o gołębicy :P i cosik mi się wydaje,że jesteśmy bardzo podobne do siebie;)....nie jestem blond laską ;))...no i dlatego to jedyny dowcip, który się pojawił pod artykułem !... właśnie ten bo też go nie rozumiem ;DDD

Ja też nie jestem blond... :D

Ale ja jestem... bblonddi... ;))))))

Asiu, to może Ty rozumiesz o co chodzi w tym dowcipie z nowym rokiem , bo z Gamką to jakieś ciemne jesteśmy:P

Nie rozumiecie????? Jeżeli rok zaczynał by się 13 w piątek to był by baaardzo pechowy ;)))))))

  Gamka  (www),  16/09/2011

Aaaaa ....no to ja teraz wiem, dlaczego mam taki udany rok !..no bo ..... zaczął się w sobotę ;D
Jesteś cudowna NokaAsiu ; )**

Naśmiałam się, chociaż sama jestem blondynką (no może nie do końca naturalną). Na pociechę dodam, że kawały o blondynkach wymyślają zazdrosne brunetki.
Pozdrawiam
Alicja

  Gamka  (www),  16/09/2011

Bardzo się cieszę Alicjo i pozdrowienia od szatynki przesyłam ;)

  hussair  (www),  16/09/2011

:)))
Nie ma to jak spaść z drzewa przy grabieniu liści!

  Gamka  (www),  16/09/2011

No właśnie...zastanawiam się dlaczego tego nigdy nie robiłam ;D

  hussair  (www),  17/09/2011

Przyznaj się. To nie wyjdzie poza Eiobę. ;)

Wiecie, co to znaczy, gdy blondynka ma odrosty?
To znaczy, że rozum jeszcze walczy :)

  jotko49,  16/09/2011

Jakież to szczęście że blondynów to nie nie dotyczy...

  Bar_ka  (www),  16/09/2011

Strzał w dziesiątkę, rozbawiłaś mnie bardziej niż list :)

Jotko, ja znam jeden dowcip o blondynach..., ale mi nie wolno, obiecałam:)

  jotko49,  16/09/2011

...oj tam "nie wolno",i po to wymyślono szybko,
a choć nie łysieć sobie obiecałem,
to co?.Posiwiałem.

  Hamilton,  17/09/2011

01.01.1813 roku był piątek. Następny piątek 01.01.3013 roku. To proste :
dzień tygodnia = ([23m/9] + d + 4 + y + [z/4] - [z/100] + [z/400] - c) mod 7
Pozdrowienia od Zellera. W 1812 roku blondynki były ciut mądrzejsze, w 3012 znów zmądrzeją. Zepsuty zegar też pokazuje dwa razy na dobę prawidłowy czas.

Ok Wiemy już, kiedy nowy rok wypadnie w piątek, ale zapomniałeś obliczyć, kiedy wypadnie trzynastego ;))))))))))

  Hamilton,  17/09/2011

13.01.2012

  Gamka  (www),  17/09/2011

:P



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska