Login lub e-mail Hasło   

Horror w państwie prawa

Udaje się czasami w naszym kraju osadzić w więzieniu bestię, która znęca się nad własną żoną i dziećmi, przypisując im wyimaginowaną winę za swoje niepowodzenia. Czasami...
Wyświetlenia: 1.660 Zamieszczono 18/09/2011

Udaje się czasami w naszym kraju osadzić w więzieniu bestię, która znęca się nad własną żoną i dziećmi, przypisując im wyimaginowaną winę za swoje niepowodzenia. Czasami taki potwór katuje swoich najbliższych pod wpływem alkoholu, a potem przeprasza i poprawia się do następnego razu, który jednak zawsze nadchodzi, wbrew nadziejom żony i dzieci. Bywa też, że niektóre bestie robią to bez wódki. Być może niektórzy z nich są autentycznie chorzy ale trudno to stwierdzić, bo zazwyczaj poza domem zachowują się normalnie. No więc w ostatnich czasach częściej niż kiedyś udaje się takie bestie osądzić, Niestety ciągle jeszcze nie tak często jakby to wynikało z potrzeb, zwłaszcza gdy bestia okazuje się urzędnikiem, policjantem, byłym policjantem, wojskowym .... Okazuje się jednak, że z naszym systemem prawnym coś jest nie tak. Przecież samo osadzenie takiej bestii w zwykłym więzieniu nie rozwiązuje żadnego problemu.

Owszem w pierwszych dniach po osadzeniu takiego potwora, maltretowana rodzina odczuwa ogromną ulgę. Kobieta stopniowo zapomina o nocnych koszmarach, może wreszcie spotykać się ze znajomymi, rozmawiać o wszystkim, wracać do domu bez strachu, może żyć. Do czasu, gdy nadejdzie pierwszy list z więzienia. List z pogróżkami, w którym pełno jest zdań w stylu „... jak tylko wyjdę to Cię k..wo zadżgam.”, „...krew będzie z ciebie sikała.” itp. Koszmar zaczyna się od nowa, wraca strach, kobieta zaczyna się miotać. Pokazuje listy policji i prokuraturze ale ciągle jest sama, a dzień spuszczenia bestii z łańcucha zbliża się nieubłaganie. Wreszcie staje się. Po 5, 7 lub 9 latach potwór zostaje uwolniony. Czasami kara jest skrócona za dobre sprawowanie w więzieniu (mimo pisania listów z pogróżkami!).

Bestia najczęściej w dniu uwolnienia zabija żonę, dzieci, czasami również siebie. Jest wielka tragedia, wszyscy się dziwią jak mogło do tego dojść. Nikt nie poczuwa się do winy, a media mają sensację.

Niestety takie zakończenie tego typu sprawy nie jest w Polsce wyjątkiem, odstępstwem od normalności, to jest właśnie reguła i normalność. Nie ma żadnego nadzoru nad bestiami, nikt nie wskazuje im gdzie mają mieszkać, ani dokąd iść. Policja ma dużo innych zajęć, a kuratorów jest za mało, bo nie ma pieniędzy. Nasz parlament i rząd też zajmują się innymi rzeczami niż zapewnienie bezpieczeństwa ofiarom przemocy domowej. Chyba również społeczeństwo nie do końca te sprawy rozumie. Dlaczego tak sądzę? Otóż sądzę tak dlatego, że piosenka M. Maleńczuka „Ostatnia nocka” znalazła się na szczytach list przebojów. Ciekawe ile kobiet na nią głosowało i czy zastanawiały się one co zrobi bohater piosenki po wyjściu z więzienia.

Podobne artykuły


17
komentarze: 130 | wyświetlenia: 2396
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1173
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 849
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 715
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 664
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 744
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 692
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 541
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 749
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1517
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 532
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Nic dodać nic ująć.
pozdrawiam
Alicja

  barkarz  (www),  18/09/2011

I wzajemnie. Niestety jest jak jest(((

Bo widzisz oprawca ma przecież swoje prawa! Jak najbardziej. Ofiara, w tych przypadkach żona i dzieci, też mają. Na papierze...
Niestety( i to jest najgorsze) taka sytuacja jest w wielu miejscach społecznie akceptowana. Zgroza!
Szkoda gadać.

Polski rząd i polityka to wielka choroba. Nikt z tych u władzy nie poczuwa się do odpowiedzialności za obywateli, za dzieci, które są przyszłością i rodziny, z których wiele żyje na granicy ubóstwa. Wolą dochrapywać się stanowisk, płatnych obrzydliwie wysoko w stosunku do średniej krajowej, i do tego jeszcze oddają bogaczom (patrz kler) zamiast te dobra na przykład spieniężyć, a zysk rozdać na pot ...  wyświetl więcej

Czy fragment o pisaniu listów z więzienia z pogróżkami i wychodzeniu przedterminowym ze względu na dobre sprawowanie pomimo takich listów, to Twoje przypuszczenie, czy wiedza? Bo aż trudno mi sobie wyobrazić coś takiego, skoro wszystkie listy z więzienia muszą przechodzić przez więzienną cenzurę, a takie teksty w listach to groźby bezprawne, czyli dowody kolejnego przestępstwa.
Głos za poruszenie ważnego problemu.

  barkarz  (www),  19/09/2011

Listy wprawdzie wysyłane są poza cenzurą,ale później gdy kobieta zanosi je na policję łatwo chyba ustalić nadawcę.

W wypadkach grypsów z groźbami samo poinformowanie policji o takim fakcie nie rodzi żadnych skutków, bo groźba bezprawna jest przestępstwem ściganym nie z urzędu na na wniosek pokrzywdzonego. Oznacza to, że poinformowaniu policji powinien towarzyszyć wniosek o ściganie, a wtedy taki skazany może mieć drugi proces i posiedzieć jeszcze dłużej.

  barkarz  (www),  19/09/2011

Nie jestem pewien czy przedłużenie wyroku coś by tu pomogło. Byłoby to jakby odroczenie okrutnego finału. Dopóki nie ma w Polsce systemu io procedur postępowania z takimi katami, i wypuszcza się ich na wolność w sposób niekontrolowany i beztroski nic się nie zmieni.

Co do artykułu to zgadzam się w pełni z autorem. Niestety w naszym kraju prawo jest pisane pod bandytów i złodziei, wymiar kar nie jest proporcjonalny do popełnionych przestępstw a porządni ludzie są ciągani po sądach za takie głupoty jak przekroczenie granic obrony koniecznej.
Sam miałem problemy rodzinne i z doświadczenia wiem że interwencje policji zwykle rozchodzą się po kościach.. sta ...  wyświetl więcej

A ja widzę lekką przesadę, prawo wcale nie jest złe - jego przestrzeganie i wrażliwość społeczna to co innego. Funkconuje silne "odium" społeczne na osoby które wzywają policję do awantur domowych.
Zresztą popytajcie znajomych policjantów jak macie takich. Kto zgodzi się być świadkiem takich awantur.
Większość sąsiadów i znajomych ma to w d.. , brudy pierze się w swoim domu, z domu s ...  wyświetl więcej

Oczywiście, prawo a stosowanie się do niego to dwie różne rzeczy i z tym się zgodzę. Chyba tylko w świecie islamu ludzie w pełni stosują się do przestrzegania Szariatu, i skutecznego egzekwowania kar które i tak są ściśle powiązane z Koranem.
Każdy ma jakąś swoją wizję sprawiedliwości. Kiedy czytam o policjancie który śmiertelnie potrącił przechodnia, uciekł z miejsca wypadku, zacierał ślad ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska