Login lub e-mail Hasło   

Tatarskie nazwisko

Nie nazwisko,lecz czyny winne decydować o wartości człowieka
Wyświetlenia: 1.670 Zamieszczono 19/09/2011

Bachir - niepolskie nazwisko powiedział pułkownik i do tatarskiego szwadronu przeniósł ojca . Marszałek był dumny z nas ,walczyliśmy dzielnie z bolszewikami-chwalił się ojciec spozierając na szable

Na ścianie ,pod ikoną wisiała,enkawudziści potem ją zabrali, ikonę potłukli, a ojca szukali  nad Brzezinką.,stogi siana pruli bagnetami
Bachirów tam sporo , mieli niespokojną duszę ,machali za sanację szabelką , pracowali w pocie czoła u dziedziców

.Nazwisko matki jak ojca,ze związku kazirodczego jesteście-pytano mnie nie raz. Z ordy tatarskiej odpowiadałem . Nie wielu pozostało , na palcach ręki policzysz .Tam dwaj bracia stryjeczni ,w Polsce  ,siedemdziesięcioletni sybirak  .

Syn po trzydziestu latach ,oświadczył,   „nazwisko wspólne,a krew inna”,  matka jego to potwierdziła

Kobiety wiedzą najlepiej. -pocieszał bratanek , wychylając kolejny kielich , rozum u nich między nogami Był syn,nie ma syna,najważniejsze,ze my żyjemy

Z Jagiełłą nasi tłukli krzyżaków, uszlachetnił  i nadał ziemię nad Berezyną -pisano to w uczonych księgach, klepał po plecach,nalewał kielichy i mówił:

Na kresach przezywano nas z tego powodu bachorami ,za Niemca   dostrzegali  w nazwisku germańskość ,proponowano    folksdojcza.  , tu przezywali  kacapem,  języka  uczyli kuksańcami  "jaki z ciebie Polak, nazwisko nie nasze?

-Tato zmieńmy go na - ski , prosiłem,

-przetrwało tyle,to i teraz wytrzyma;  oryginalne, niepowtarzalne ,jak nasze życie, bądź dumny z niego-pocieszał

Podróżując   po Azji zauważyłem ,ze Arabowie wymawiają go z namaszczeniem Allacha,figuruje w  śród    bohaterów.

Wojny miotały nami  ,jak barkę fale ,wielu nie dopłynęło na brzeg. Zycie wisiało  na włosku , ryk  enkawudzistów ,słyszę    nie raz we śnie.,ale rod nasz nie zaginął, bratanek ma syna autentycznego, mądrego, ni e zamierza iść śladami przodków i ginąc za ewangelię wolności

  Jednego życia mało by świat zmienić,a sprawiedliwość? Nie istnieje, walka o nią to tysiące mogił niewinnych istnień,powiedział kiedyś ojciec,. Doświadczenia drogowskazem powinny być, a my giniemy za przekonanie,,gruszki na wierzbie.
Przodkowie i wy wyszliście na tym jak Zabrocki na mydle-podsumował nas syn bratanka

Syberyjskie lasy im śpiewają, brazylijska dżungla otula,a życie toczy się dalej, twój .Ojciec   zarobkował   u Łotysza,    w zapadłej wsi, czekaliście na jego powrót..,a jak było bogato- bolszewicy dorobek  zmyli -i to jest sprawiedliwość wasza?

Dziadek Jan siedział i ojciec w w łagrze   aż ,do śmierci Stalina -w imię czego-pytał?

-,młodszy brat  dziadka  wrócił z wojny odznaczony medalami,a na sybir pojechał, , tylko wujek Szymon im zwiał , na Dolnym Śląsku ducha wyzionął  wycieńczony wojenną tułaczką Masz rację młody człowieku powiedziałem.

We mnie też  wrzała krew przodków  , zaprowadziła  za kraty, z kulą w ramieniu i złamanym nosem wróciłem do domu .'Doświadczenia więzienne przekonały,że z motyką na słońce porywają się szaleńcy!. Młodszy braciszek  ,nie  brał tego pod rozwagę. , z ulotkami  „Solidarności zginął  .,a    prokurator powiedział,ze to nieszczęśliwy wypadek.

   .Dom  mój teraz jak wiosna bez kwiatów., tylko wspólne   marzenia o szczęściu żywe i pachną niezapominajkami .. . Niespełnionych oczekiwań nie ma sensu opłakiwać, zabraknie łez, bo więcej ich niż gwiazd na niebie ,dla ludzi są źródłem rozczarowań, ale naiwnych nie brakuje,skowyczą pod krzyżami,a pasibrzuchy na ich łzach i trupach bogacą!. Nowe pokolenia idą w boj za te same mity i obce wartości
Polacy to nawet w niebie tłuką Rosjan za Katyń

Podobne artykuły


13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 1214
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1024
12
komentarze: 70 | wyświetlenia: 1096
12
komentarze: 280 | wyświetlenia: 770
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 747
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1898
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 583
10
komentarze: 57 | wyświetlenia: 1042
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 549
9
komentarze: 74 | wyświetlenia: 555
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 898
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Panie Szymonie, po dłuższej przerwie znów z przyjemnością zanurzyłem się w Pana nostalgiczny, rzewny tekst.

A ja rad,ze Pan się odezwał,myślę napisać do Pana prośbę w sprawie wydania moich wspomnień,nie wszystkim one leżą po prawicy,pozdrawiam

  Bar_ka  (www),  20/09/2011

A wiesz Szymonie, też nie raz myślałam, że Twoje wspomnienia warto byłoby wydać drukiem. To bardzo ciekawy kawał historii. Tylko przeraża mnie ogrom pracy, który należałoby wykonać w celu poprawienia różnych błędów. Z tego też powodu nie punktuję Twoich artykułów mimo czytania.

Rozumiem to doskonale,dzięki

  hussair  (www),  20/09/2011

A ja uważam, że owe błędy nie mogą przesłonić UNIKALNEGO przekazu Pana Szymona, gdzie doprawdy niezwykle splata się nieznana, frapująca historia z niecodzienną refleksyjnością i wrażliwością. "Unikalne" i "niezwykłe" - te słowa chciałbym podkreślić. Lekcja pokory, ładunek wzruszenia. Nie wiem, czy na palcach jednej ręki wyliczę źródła, które dostarczają mi takich rzeczy w taki sposób.

  Bar_ka  (www),  20/09/2011

Zgadzam się hussair, unikalne, nieznane , frapujące, refleksyjne ... dlatego uważam ze dobrze byłoby to wydać.
W tej chwili eioba coś mi szwankuje, ale mam pomysł, który przedstawię gdy tylko to będzie możliwe, jako artykuł.

Wielkie dzięki za takie wyróżnienie,serdecznie pozdrawiam

Z niecierpliwością czekam na realizację tego pomysłu, pozdrawiam

  Gamka  (www),  20/09/2011

A ja z niecierpliwością czekam na wydanie książkowe Pana wspomnień z autografem autora ..Panie Szymonie ;)

  hussair  (www),  20/09/2011

Okej, czekamy zatem! :)

Ale jak znaleźć wydawcę darmowego?

  Bar_ka  (www),  20/09/2011

Panie Szymonie. Proszę o ustosunkowanie się do propozycji w moim najnowszym artykule, tak czy nie? Może coś drgnie.

  berni*,  20/09/2011

Hussair super podsumował, Pokornie proszę o pozwolenie podpisania się pod tą wypowiedzią Panie Szymonie, jeśli wydanie dojdzie do skutku, błagam i proszę o jeden egzemplarz. Dużo zdrowia, pozdrawiam wszystkich.

Miło to brzmi,ale realizacja zamiaru?Wydają tylko za pieniądze, u mnie kiepska kasa-emeryturka licha

  berni*,  20/09/2011

Zdaje sobie sprawę, może z pomocy chętnych i życzliwych skorzystać by warto

Na pewno tak,jeśli zechcą,pozdrawiam

  berni*,  20/09/2011

Właśnie coś drgnęło, lecz nadal brak Pana zgody.

Zgodę taką wyrażam i się cieszę z tej pomocy,oby tak tylko było,pozdrawiam

  hussair  (www),  21/09/2011

Wspaniale! Albowiem potrzeba nam Pana słów niczym najlepszych eliksirów życia, Panie Szymonie!

Jesteś moim przyjacielem nie od dziś i wierzę Tobie!

  hussair  (www),  22/09/2011

Ta deklaracja to najlepsze, co mnie dziś mogło spotkać... Jestem i będę z Panem, Panie Szymonie!

A ja z Tobą nawet po drugiej stronie Bajkału!

  hussair  (www),  22/09/2011

:))

  Age  (www),  22/09/2011

Składamy się na wydanie wspomnień pana Szymona?

Chyba zacznę wierzyć w cuda nad Wisłą,bo w przyjaźń wirtualną to juz uwierzyłem...pozdrawiam

  hussair  (www),  23/09/2011

Najpierw to wydawcę trzeba ustalić - potem koszt. Ja bym dorzucił cegiełkę. ;)

  Age  (www),  23/09/2011

Może jakieś wydawnictwo typu złote myśli i wydanie elektroniczne?

Age jesteś moją złotą rybką,pozdrawiam

Zniewalacie mnie taką troską,naprawdę takiego wzruszenia dawno nie miałem,nie zdawałem sprawy też z wartości moich wspomnień,pisze niejako z potrzeby duszy,wtedy lżej się żyje,to taka moja terapia...pozdrawiam

  Elba,  23/09/2011

W myśl przysłowia, że lepiej z mądrym stracić, niż z głupim znaleźć... można liczyć i na moje wsparcie tak szlachetnej inicjatywy.
Panie Szymonie - pisanie jest dla każdego bardzo dobrą terapią - rozwija myślenie oraz szlifuje umiejętności transformacji myśli w teksty, a jak szczere, to do serc trafią bez pudła... pozdrawiam.

No właśnie trafiłaś mnie beż pudła w sam środek ,twoje słowa niezwykle w tym są super celne,dziękuję

Nie mam pojęcia o wydawaniu książek - ale na "Wspomnienia Szymona Bahira" cegiełka ode mnie czeka.

  Gamka  (www),  23/09/2011

Ja również się dokładam !

  berni*,  23/09/2011

Panie Szymonie. W podziękowaniu za Pana artykuły, ja również dołożę cegiełkę od siebie.Wiele osób chętnie przeczyta takie wspomnienia, jeszcze w taki sposób opisane. Pozdrawiam Was wszystkich

Wielkie dzięki,przyjaciele wirtualni to moja radość wielka



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska