Login lub e-mail Hasło   

Gdy Bóg przemawia

Nie sądziłem, że coś takiego może się wydarzyć, a gdy się wydarzyło moje życie nie było już takie samo. Przemówił do mnie Bóg.
Wyświetlenia: 4.599 Zamieszczono 24/09/2011
W listopadzie 1990 znalazłem się w Kalifornii. Późną jesienią w strugach rozwiewanego przez wiatr deszczu wsiadałem do małego samolotu, który późnym wieczorem po siedemnastu godzinach lotu wylądował w gorącym Los Angeles.
 
Ojciec mojej dziewczyny, którą odwiedzałem był pastorem w nowo założonym kościele. Pomimo, że powstał dopiero dwa lata wcześniej posiadał już przeszło 1500 wyznawców. Byłem oczarowany tym, jak może funkcjonować kościół. Pomijając wszelkiego rodzaju grupy wsparcia dla ludzi z problemami, wysokiej jakości kazania, świetną muzykę, w oczy przede wszystkim rzucał się fakt, że ludzie, którzy tam chodzili byli ciepli, pomocni i duchowo poruszeni.
 
Amerykańska tajemnica
 
Do Los Angeles udało mi się dotrzeć, ale mój powrót do Polski dwa miesiące później miał się odbyć z odległego o 4 tysiące km Chicago. Nie wiedziałem jak się tam dostać. Odsuwałem od siebie tę myśl aż do dnia, gdy dowiedziałem się, że podróż na lotnisko będzie kosztować mnie $170 w przypadku autobusu lub $600 w przypadku samolotu. Czułem się zdruzgotany tą wiadomością. Nie było mnie stać ani na jedno, ani na drugie. Ponadto nie chciałem obciążać tym problemem moich gospodarzy, którzy i tak już wiele dla mnie zrobili. Nie wiedziałem co robić, a czas leciał.
 
Po ostatnim nabożeństwie, które zakończyła piękna pieśń subtelnie zagrana na fortepianie przez wytrawnego pianistę oraz zaśpiewana przez czarną kobietę o głosie Whitney Houston, wprost ze sceny podszedł do mnie ów pianista prosząc o chwilę rozmowy. Miał na imię Chris. Porozmawialiśmy przez chwilę, po czym wypowiedział słowa, po których przeszły mnie ciarki: „Czy wiesz już jaki Bóg ma dla ciebie plan w związku z tym, że znalazłeś się w tym kościele?” Wtedy jeszcze nie wiedziałem, ale wkrótce się dowiedziałem. Po powrocie do kraju w moim życiu zaczęła klarować się wyraźna wizja pracy i służby dla Boga. Poza tym wszędzie tam, gdzie opowiadałem o tym, co widziałem pojawiało się zainteresowanie Bogiem i duchowe poruszenie.
 
Chris zaproponował mi wspólną modlitwę. Położył rękę na moim ramieniu i przez chwilę milczał. Wówczas powiedział coś po czym przeszły mnie jeszcze większe dreszcze: „Masz jakiś problem związany z wyjazdem z tego kraju. Powiedz mi na czym on polega.” Gdy zapytałem skąd o tym wie odpowiedział: „Bóg mi powiedział w modlitwie.” Opowiedziałem mu o moim zmartwieniu, a on zapytał w jaki sposób chcę jechać do Chicago, autobusem czy samolotem. Wybrałem autobus. Chris zapłacił za mój bilet. Wciąż pozostaję pod wrażeniem tamtego doświadczenia, podczas którego Bóg wyjawił mu moją tajemnicę. Zakryta wiedza na czyjś temat objawiana w modlitwie przez Ducha Świętego nazywa się słowem wiedzy. To było moje pierwsze doświadczenie tego typu. Potem miałem wiele podobnych.
 
Samarytańska tajemnica
 
Gdy Jezus spotkał przy studni Samarytankę rozmawiali ze sobą przez jakiś czas. Rozmowa toczyła się dosyć zwyczajnie aż do momentu, kiedy Jezus opowiedział historię jej życia. (J 3,3-30) Kobieta była pod takim wrażeniem tego zdarzenia, że nazwała Go prorokiem. To doświadczenie otworzyło ją na przyjęcie Jego jako Mesjasza. Potem pobiegła do miasta opowiadając o tym, co ją spotkało. Wynik był taki, że „Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: Powiedział mi wszystko, co uczyniłam.” J 4,39
 
Dary duchowe to nadnaturalne zdolności dawane ludziom przez Boga. Wymienione są w rozdziałach 12 i 14 1 Listu do Koryntian. Według apostoła Pawła mamy o nie zabiegać: „Dążcie do miłości, starajcie się też usilnie o dary duchowe, a najbardziej o to, aby prorokować.” 1 Kor. 14,1
 
Polska tajemnica
 
Jeden z moich przyjaciół z południa Polski poważnie wziął sobie te słowa do serca i często stara się praktykować dary duchowe. Jakiś czas temu poszedł do dentysty. Gdy siedział z otwartą buzią dentystka z pielęgniarką zaczęły rozmawiać ze sobą o sile pozytywnego myślenia w kontekście uzdrowienia. Mój przyjaciel coś na ten temat wiedział, ale niestety nic nie mógł powiedzieć. Odezwał się natychmiast, gdy już tylko mógł: „Drogie Panie! Przez przypadek usłyszałem waszą ciekawą rozmowę. Pozytywne myślenie ma znacznie lepszy wpływ na proces leczenie niż myśli negatywne, ale istnieje jeszcze coś znacznie więcej niż to. Jest Bóg w niebie, który ma władzę nad chorobą i grzechem.” Patrzyły na niego jak na kosmitę, a on wtedy dodał: „Jedna z pań ma problem z prawą nerką.” Pielęgniarka przyznała że to ona. Modlił się za nią na głos, tam w gabinecie. Potem zapłacił za leczenie i wyszedł.
 
Po miesiącu poszedł tam ponownie. Kolejny ząb został naprawiony. Nikt nie nawiązywał do poprzedniego doświadczenia. Gdy już mieli się rozstawać dentystka powiedziała: „Mam ciężko chorego bratanka. Czy mógłby pan pojechać, aby modlić się za nim?” Mój przyjaciel powiedział, że chętnie będzie się modlił za nim, ale wolałby, aby to ona z rodziną modlili się za chłopcem. Udzielił wskazówek jak to robić. Podziękowała. Potem zwrócił się do pielęgniarki:
 
- A jak pani nerka? – zapytał.
– Normalnie. – odpowiedziała.
- Normalnie dobrze czy normalnie źle?
- Dobrze. Nic mnie nie boli. Po tym jak pan wyszedł zaczęło mnie strasznie palić w nerce. Potem jadąc autobusem intensywnie o tym wszystkim myślałam. Jestem pod wielkim wrażeniem tego co się stało.
- Czy wie pani skąd to gorąco w nerce?
- Nie.
- To ogień Ducha Świętego zstąpił i wypalił w niej wszystko to co było chore i niepotrzebne.
 
Tym razem obie kobiety słuchały już z pełną uwagą.
 
To zdarzenie miało miejsce tego roku w Polsce i potwierdza to co Jezus zapowiedział kiedy chodził po ziemi: „A oto Ja jestem z wami, aż do skończenia świata”. (Mt 28,20) „Nawróćcie się …, a otrzymacie dar Ducha Świętego.” (Dz 2,38)
 
Maciej Strzyżewski
 

Podobne artykuły


90
komentarze: 98 | wyświetlenia: 65273
53
komentarze: 63 | wyświetlenia: 26549
32
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4160
31
komentarze: 13 | wyświetlenia: 3324
22
komentarze: 13 | wyświetlenia: 3525
22
komentarze: 39 | wyświetlenia: 3828
18
komentarze: 18 | wyświetlenia: 5728
22
komentarze: 117 | wyświetlenia: 6026
17
komentarze: 19 | wyświetlenia: 7774
14
komentarze: 36 | wyświetlenia: 29860
6
komentarze: 39 | wyświetlenia: 619
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27115
43
komentarze: 12 | wyświetlenia: 6273
26
komentarze: 39 | wyświetlenia: 10677
34
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6452
 
Autor
Artykuł



  greenway,  24/09/2011

Cudownie jest otworzyć się na Moc Bożą. :-)

  Gamka  (www),  24/09/2011

..."Głośniej niźli w rozmowach Bóg przemawia w ciszy,
I kto w sercu ucichnie, zaraz go usłyszy...".

  iduna,  24/09/2011

Piszesz o takim stanie, kiedy Bóg (Miłość) przestaje być przedmiotem wiary, a staje się Rzeczywistością. Gdybyśmy mogli na co dzień tego doświadczać…

  oculus,  24/09/2011

Bóg nie przemawia.

A mój przemawia.

  oculus,  24/09/2011

Nie mówisz poważnie?

Widzę, że się wciąż dziwisz. Posłuchaj więc tego.

Pewien żółw przez całe życie mieszkał w studni. Kiedyś wrzucono do niej drugiego żółwia, który przemówił:
- Pływałem kiedyś w morzach i oceanach. Było tam tak dużo wody, że można było płynąć całymi dniami i tygodniami, a pomimo tego wciąż nie było widać brzegu.
Żółw drugi popatrzył na niego. Rozejrzał się dookoła, a potem pode

...  wyświetl więcej

@Maciej Strzyżewski -- "A mój przemawia. "

Może to halucynacje?

A co, mówił Ci może, że ma na imię Jahwe i uwierzyłeś mu tak na słowo honoru? :)

Telepatia nie miała tu nic wspólnego z boskim wyjawianiem tajemnicy, a zdolności parapsychiczne z uzdrawianiem? Duch Święty jakoś nie bardzo mi tu pasuje ;)

A czym niby są zdolności parapsychologiczne, aby próbowac zastąpić nimi działanie Najwyższego?
Jezus nigdy nie mówił o jakiejś wewnętrznej sile, lecz jedynie o sile zewnętrzrnej płynącej od osobowego Boga, który ma charakter, plan i cel. Takiego właśnie Boga poznaję, doświadczam i o takim piszę.


Macieju, od jakiegoś czasu nie mogę się oprzeć wrażeniu kaznodziejstwa w twoich tekstach. Jezus posiadał wewnętrzną siłę człowieka o głębokiej harmonii duchowej. Posiadamy w sobie wiele zdolności, między innymi energię uzdrawiania. Każdy z nas może sam sobie pomóc jeśli tego pragnie i własną wolą i pozytywnym myśleniem pokieruje swoim organizmem. Wiele osób zatraciło te naturalne kiedyś zd ...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  25/09/2011

Zauważyłem to, podobnie jak Ty Skalny Kwiecie. Większość opowiadań ma charakter przypowieści i niewiele ma wspólnego z prawdą. Tak już jest Macieju, że jeżeli cokolwiek w tekście jest tylko twoją prawdą, to cała reszta staje się fałszywa, jak z przysłowiową łyżką dziegciu w beczce miodu ;) Przykładem dziecinnej wiary jest bajka powyżej, o żółwiach. Naprawdę nie macie mocniejszych argumentów i bardziej przekonujących? Na Eioba nie siedzą ośmiolatki... ;)

Moja była dziewczyna, wspomniana wcześniej w artykule, już kiedyś powiedziała coś podobnego do tego co Wy teraz. Wciąż pamiętam jej słowa: "Stop preaching!"
W tym jednak przypadku żadnego pouczania kogokolwiek z mojej strony nie zauważam.

Widocznie coś jest na rzeczy, skoro więcej ludzi zauważa tę tendencję kazaniową w twoich ostatnich artykułach.

Zgadzam się z twoja opinia...

  bellatrix8  (www),  26/09/2011

@S.K.
Dokładnie tak!
:)

Kwiatku! Wydaje mi się, że twój niesmak w stosunku do tego co napisałem nie wynika z mojej postawy, lecz z Twojej bardzo odmiennej wizji duchowości.

Jezus faktycznie był człowiekiem o wielkiej harmonii, ale w dalszym ciągu jedyną mocą jaką dysponował była moc Ducha Świętego i dlatego powiedział: „Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to sa

...  wyświetl więcej

Macieju, moja odmienna wizja duchowości nie ma nic wspólnego z moim niesmakiem. Moje sympatie czy moja odmienna wiara nie popychają mnie w stronę kaznodziejstwa w prezentowanych tu na eioba artykułach, tak jak twoja ciebie. I skąd te domysły co do mojej nerwowości? Każdy wierzy w to co chce i co pomaga mu się rozwijać. Ja tylko wyraziłam swoją opinię o pewnej tendencji w twoich artykułach, która m ...  wyświetl więcej

@Skalny Kwiat @w84u6

Chętnie bym się dowiedział, jak rozumiecie pojęcie "kaznodziejstwa" i dlaczego tak źle, skoro używacie tego słowa w formie zarzutu. Maciek, najczęściej dzieli się autentycznymi doświadczeniami osobistymi lub swoich przyjaciół. To, że się samemu takich rzeczy jeszcze nie doświadczyło, nie znaczy, by traktować je jak przysłowiowe tureckie kazanie, zwłaszcza że Maciek nie mówi "po turecku", ale po polsku i to w sposób bardzo zrozumiały.

Andrzeju, czy naprawdę uważasz, że eioba to szkółka niedzielna? I dlaczego przypuszczasz, że się "takich" rzeczy nie doświadczyło? Czy dlatego, że się swoich duchowych przeżyć nie podpiera cytatami z Biblii? "Gorąco w nerce uzdrowione ogniem Ducha Świętego"... wiesz, mój "ogień w wątrobie" z równym powodzeniem leczył fantastyczny akupunkturzysta, i doprawdy, czuło się jego uzdrowicielską energię bez biblijnych referencji;)

Skalny Kwiecie, to nie Maciek sformułował wniosek o ogniu Ducha Świętego wypalającym chorobę, ale jedynie przytoczył wypowiedź swojego przyjaciela, relacjonując całe to wydarzenie. Wypowiedź jego przyjaciela opierała się na jego wierze. Przy czym mam wrażenie, że w warstwie słownej odwoływała się nie tyle do próby fizykalnego wyjaśnienia "jak małym dzieciom", jak to Duch Święty zrobił, ale raczej ...  wyświetl więcej

Co do Ducha Świętego, to trudno w niego wierzyć gdy dołączony został do dwójcy Boga Ojca i Syna Bożego na jednym z soborów watykańskich. Jeśli zaś chodzi o doświadczanie obecności i pomocy Boga, to i owszem, ale na pewno nie zamierzam dzielić się tym w artykułach publicznych z przypowieściami "darów", jakimi mnie obdarza. Jeśli chodzi o religię, to nie utożsamiam się z żadną, bo każda zakłada kajd ...  wyświetl więcej

Panie Andrzeju, napisał pan:
„Skalny Kwiecie, to nie Maciek sformułował wniosek o ogniu Ducha Świętego wypalającym chorobę, ale jedynie przytoczył wypowiedź swojego przyjaciela, relacjonując całe to wydarzenie. Wypowiedź jego przyjaciela opierała się na jego wierze.”

Nie zauważył pan, czy też nie chciał pan zauważyć ostatniego akapitu? Jest on już wypowiedzią Macieja!Nie jego przyja

...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  29/09/2011

@ Andrzej Siciński
"Ojciec mojej dziewczyny, którą odwiedzałem" ... "Gdy zapytałem skąd o tym wie odpowiedział: „Bóg mi powiedział w modlitwie.” Naprawdę nie łatwiej wytłumaczyć, że to dziewczyna nie była ślepa na oba oczy, kiedy zobaczyła Maćka-Gołodupca z Polski z lat totalnej biedy? Dla przypomnienia w roku 1989 inflacja wynosiła 639%, a w roku wizyty Maćka w USA (za co się tam dostał?) ...  wyświetl więcej

No to chyba wszystko na ten temat w odpowiedzi na zapytanie:)

  hussair  (www),  25/09/2011

Czy coś wywołuje większe ciarki niż dobroć i odsiecz?...

Bo dobru i naszej Prawdzie trzeba iść na odsiecz -- ogniem i mieczem! Amen! ;)

  qwer1207,  25/09/2011
  w84u6  (www),  25/09/2011

W którym miejscu, półgłówku, powietrza nabierasz? I zauważ, że półgłówku napisałem bezbłędnie...
PS Jeżeli chciałbyś mnie zwyzywać od katoli, to prostuję, że od 40-tu lat jestem tzw. ateistą ;)

Dodam tekst biblijny, zamiast komentarza:

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. (Jn 14:12)

  w84u6  (www),  25/09/2011

To ile już dzbanów wody w wino zamieniłeś? Przecież wierzysz...

Fajnie,aż się uśmiałem,pozdrawiam

  Areva,  25/09/2011

Hmm... Dziwne Jezus wspominał o poszukiwaniu w sobie wewnętrznego światła który miał poprowadzić do Boga i Jezusa, sprawiało ono że jesteśmy bożymi dziećmi czy bożymi dziedzicami.
P.S. Wyzywanie się od oszołomów, katoli i od półgłubków nie świadczy że przez te osoby przemawia bóg tylko rozhisteryzowe ega.
Bóg przemawia na różne sposoby i po przez przemawianie (to nie chodzi o wewnętr ...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  25/09/2011

A co to (nie kto) jest " półgłubków"? Czy to jakaś hybryda pomiędzy półgłówkiem i półgłupkiem? ;)

  Areva,  26/09/2011

To że to mocno pokrewne i ma duże do siebie podobieństwo półgłówek i półgłupek a różni się innym sposobem rozwoju, to lepiej (wybrałambym) być półgłówkiem niż półgłupkiem. Z półgłówka można coś wyciągnąć żeby mogła powstać cała z nauki i doświadczenia mądra główka a z półgłupka może utworzyć się coś gorszego- głupek.

  w84u6  (www),  26/09/2011

" (wybrałambym) " aaa... kobieta ;) to już się niczego nie czepiam ;P

W84u6, tego się nie "spodziewałambym" po tobie...;)

  w84u6  (www),  26/09/2011

Ja też, gdzieś to we mnie siedzi... ale walczę ;*

Fajny wywód,gratuluję

  Psst,  26/09/2011

Gdybym ja był ojcem obdarzyłbym moje dzieci wszystkimi umiejętnościami, które posiadam i kochałbym je takimi, jakimi są. Czysta miłość nie istnieje bez pojednania. Radowałbym się tylko jednym. Ich szczęściem. Współodczuwałbym to, co one. Nic szczególnego. Rodzic, jak każdy inny.

Nie wydaje mi się, wręcz jestem pewien, żeby nasz Ojciec był gorszym ojcem ode mnie. Nazywam go ojcem a naturę-pieszczotliwą matką. To mi wiele wyjaśnia. Piękno w prostocie. Polecam ;)))

Pięknie rzekłaś,pozdrawiam

  Areva,  26/09/2011

Nie oceniaj nikogo po płci. To było odpowiedziane żartem. Chociaż sama mam częsty przypadek spotykania takich półgłupków i półgłowków w płci pięknej i jak brzydkiej ale że przeważa ten problem u płci pięknej to nie dziwię się twojej reakcji na moją odpowiedź;). Dla mnie to ,,społeczna" katastrofa a że jestem kobietą to dla mnie oznacza jak narzucenie na moją osobę klątwę przeklęstwa bycia kojarząną z d...ami za bycie kobietą.

  w84u6  (www),  26/09/2011

"sama mam częsty przypadek spotykania takich półgłupków i półgłowków"
moja droga arevade, ZDECYDOWANIE za często! Koniecznie zmień otoczenie. Darkwater dostałby apopleksji ;) Nie gniewaj się ;)

"Chociaż sama mam częsty przypadek spotykania takich półgłupków i półgłowków w płci pięknej i jak brzydkiej ale że przeważa ten problem u płci pięknej (...)" - komu się chcesz przypodobać? Nie mam na myśli budowy tego zdania, lecz treść...

  belfegor,  29/09/2011

"To ogień Ducha Świętego zstąpił i wypalił w niej wszystko to co było chore i niepotrzebne".
Hm... Facet modlitwą uzdrawia innych, ale sam zamiast się pomodlić o zdrowe zęby, woli jednak iść do dentysty.
Nie sądzisz, że jest to niekonsekwencja? A może brak wiary?

Bo modlimy się o to czego sami naprawić nie możemy. Zęby można prosto wyleczyć a Bóg do którego się zwracamy nie jest gońcem na naszych usługach jak np. Święty Mikołaj.
Po za tym choroba jest czasem po to by Bóg mógł ujawnić się w działaniu.
Ot taki dobry początek przygody z Bogiem. Taka mała przystawka wobec tego co On ma dla nas jeszcze.

Słyszałem Boga. Nie mówię o wewnętrznym głosie Ducha Świętego, albo o delikatnym wrażeniu w czasie lektury Pisma. Byłem na spotkaniu chrześcijańskim, w którym uczestniczyło kilkaset osób. To było w 1997 albo 1998 r. , latem, w Morągu. Był środek upalnego dnia. Staliśmy pod wielkim namiotem, uwielbiając Boga. Po jakimś czasie zrobiło się niesamowicie cicho. Wszyscy milczeliśmy, jakby na coś oczekuj ...  wyświetl więcej

  belfegor,  29/09/2011

Bóg to z reguły jakieś światła czy błyski robi.
Ale wiatr?
Może to szatan próbował namieszać w głowach?

T. Szczech. Jesteś pewny że wiesz kto to był? :)
W 1 Krl 22,19-23
Tamten zaś dalej mówił: «Dlatego słuchaj wyroku Jahwe! Ujrzałem Jahwe siedzącego na swym tronie, a stały przy Nim po Jego prawej i po lewej stronie wszystkie zastępy niebieskie. Wówczas Jahwe rzekł: "Kto zwiedzie Achaba, aby poszedł i poległ w Ramot w Gileadzie?". Gdy zaś jeden rzekł tak, a drugi mówił inaczej, wystąpi ...  wyświetl więcej

Zawiłe to, ale sensowne... Jahwe nie był miłosierny ani wybaczający :)

Jahwe posiada cechy złego boga. W Biblii to Jahwe uśmierca i niszczy. Nie doczytałem się, aby robił to jakiś Belzebub, Lucyfer lub jeszcze jakiś inny szatan.

Dawkins zgadza się ze stwierdzeniem Roberta Pirsiga, że „jeżeli jedna osoba ma jakieś urojenia, nazywamy to szaleństwem. Jeżeli wiele osób cierpi na to samo urojenie, nazywamy to religią.” Richard Dawkins tak scharakteryzował boga Jahwe ze Starego Testamentu:

„Najstarszą z trzech religii Abrahama jest judaizm, który pierwotnie był lokalnym plemiennym kultem wyjątkowo antypatycznego bóstwa

...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  30/09/2011

"Źródło tego dźwięku było niewidzialne i przesuwało się pomiędzy ludźmi ku lewej stronie zgromadzenia."
I myślisz, że ci twoi magicy od wiatru nie wiedzą co to jest dźwięk stereo? Aż wierzyć się nie chce, że są tacy, którzy się na to nabiorą. Do kina nie chodzisz?

  antyk,  26/11/2012

Do Robert Molnar
Witaj Robercie :-)
"Czy nie wynika z tego, że to sam Jahwe zsyła fałszywych proroków by zwiedli ludzi? " wynika. A to to, to jeszcze nic. Ale żeby tak postawić jabłonkę, i to pośrodku ogrodu... Chciał nie chciał, predzej czy pózniej skucha. Na bank. :-)

Bóg przemawia jak chce, ale w tym artykule widzę, że jeszcze niesamodzielnie.

  topez,  30/09/2011

W dniu 02.10.11, w mieście - Sokółka, woj. podlaskie, odbędzie się wystawienie hostii, która zmieniła się w mięsień sercowy... 2 dni temu postanowiłem że tam będę... nie wiem czy to akt wiary czy potrzeba przeżycia takiego doświadczenia jak opisane w tekście... 360 km drogi w jedną stronę – ale muszę, chociaż do końca nie znam odpowiedzi "dlaczego".

  Amicus,  30/09/2011

Mięsień sercowy, powiadasz, hm...
To może być interesujący przypadek kardiologiczny.
W każdym razie udanej eskapady życzę!

  w84u6  (www),  30/09/2011

360 kilometrów żeby zobaczyć kolonię bakterii pałeczki krwawej, zwanej też cudowną? Pasjonujesz się mikrobiologią? Czym się tu pasjonować, ksiądz dobrodziej nie umył rączek po kupce, a należy... Możesz sobie sam wyhodować, wyjdzie taniej. ;)
http://bit.ly/otesOo

Ja nie wiem jak w XXI wieku można jeszcze wierzyć w relikwie... ja chyba śnię? Mięsień sercowy, dobre sobie, ale się ubawiłam...dzięki w84u6 za pospieszenie z wyjaśnieniem... ojj:)))

  w84u6  (www),  01/10/2011

To nie pierwszy taki przypadek, dlatego ową bakterię zwą też cudowną ;) Tu podobny http://bit.ly/qdAGm8 ;))
Bardziej rozbawił mnie w/w przypadek z dźwiękiem przestrzennym. "Oni" naprawdę traktują ich jak baranów ;)

Interesting article:) Wiesz, to postrzeganie "dźwiękowego cudu" było wynikiem atmosfery w rozmodlonym tłumie, natomiast jak tak na trzeźwo ktoś mówi o przemierzaniu setek kilometrów by zobaczyć relikwię samoistnie powstałego mięśnia sercowego, to mnie to po prostu bawi do rozpuku.

  Amicus,  01/10/2011

No właśnie, jeszcze te kilometry...
Żeby chociaż 359, to może sam bym się wybrał ;)
Ale 360 to już lekkie przegięcie ;) :)

  Noemi*,  01/10/2011

@Amicus; Ale gdybyś jednak się zdecydował przebyć te 360 km, to polecam, jako atrakcję turystyczną Szlak Tatarski Duży liczący 54 km. Prowadzi z Sokółki do Kruszynian przez Bohoniki, Kamionkę Starą, Wierzchlesie, Talkowszczyznę, Świdziałówkę Nową i Nietupę. W miejscowościach, przez które przebiega trasa, w 1679 roku król Jan III Sobieski osadził Tatarów, do dziś zachowały się dwa drewniane meczety i kamienne mizary (cmentarze).:-))

Dzięki Noemi, że niechcący przypomniałaś mi beztroskie, szkolne czasy :). Byłem tam w latach siedemdziesiątych jako "kolonista". Trochę pamiętam, nazwy wsi: Kruszyniany, Bohoniki. A najbardziej meczet - taki nieduży, drewniany.
Chętnie zwiedziłbym te okolice raz jeszcze, już jako człek dużo starszy i odrobinę ;) mądrzejszy.
Wtedy bowiem najczęściej zadawane przez nas pytanie brzmiało ...  wyświetl więcej

Kto zatem stworzył nasz Wszechświat? Czy był to hinduski bóg Brahma i jego Święta Trójca( Trimurti: bóg Brahma, bóg Wisznu i bóg Sziwa ), staroirański bóg Ahura Mazda, starojapoński bóg Ahura Toyota, słowiański bóg Świętowit( Światowid ), sumeryjski bóg Anu i jego Święta Trójca( bóg Anu, bóg Enlil i bóg Enki ) czy muzułmański Allah? Warto w tym miejscu zauważyć, że każda religia, w przeszłości i o ...  wyświetl więcej

Czy Jezus opisany w Nowym Testamencie był autentyczną postacią historyczną? Takie pytanie mogło by wydawać się bluźnierstwem, gdyby nie to, że już w XVIII wieku Constantin-Francois Volney oraz Charles Francois Dupuis znaleźli istotne powody, aby twierdzić, że Jezus nie był autentyczną postacią historyczną. W XIX wieku poglądy te podzielał m.in. historyk i teolog Bruno Bauer. W początkach XX wieku ...  wyświetl więcej

Twierdzenie, że "Jezus nie był postacią historyczną" pochodzi, że prawdopodobnie z tych samych ust, które zakwestionowały istnienie obozów zagłady. Takie głosy szaleństwa też się pojawiają i też ze strony uczonych.
Oprócz źródeł biblijnych istnieją także sprawozdania żydowskie i rzymskie dotyczące osoby Jezusa dla informacji tych, którzy nie szukają poparcia własnych poglądów, lecz chcą uczciwie przebadać temat.

  bellatrix8  (www),  01/10/2011

Jednak prawda jest taka, że im bardziej starano się odkryć kim był Jezus, tym bardziej wychodziło, że nie wiele o nim wiadomo. Zatem postacią historyczną jest, ale kim był ? tego historycy nie wiedzą, a wręcz zakładają kilka teorii :)

  w84u6  (www),  01/10/2011

"Oprócz źródeł biblijnych istnieją także sprawozdania żydowskie i rzymskie dotyczące osoby Jezusa dla informacji tych, którzy nie szukają poparcia własnych poglądów, lecz chcą uczciwie przebadać temat."
Słuchamy, kto? Flawiusz, Justus z Tyberiady, Filon, Pliniusz Młodszy, Swetoniusz? Oni o Jezusie milczą... Może Celsus? http://bit.ly/fTpn4L

  kota,  20/08/2012

A jakie znaczenie ma to czy Jezus był postacią historyczną? Nawet przy założeniu że istniał to jakie to ma implikacje?? Mahomet zapewne istniał, to znaczy że mamy przejść na islam?

Słynny polski teolog, dziekan Wydziału Teologicznego UAM, ks. prof. Tomasz Węcławski, z powodów teologiczno-historycznych odrzucił boskość Chrystusa i oficjalnie "wypisał się" z Kościoła Rzymsko-Katolickiego 21 grudnia 2007 r., publicznie, w obecności proboszcza parafii zamieszkania i dwóch świadków, dokonując ostatecznego aktu apostazji. Ta odrzucająca bóstwo Jezusa interpretacja Ewangelii nie je ...  wyświetl więcej

  w84u6  (www),  30/09/2011

A słyszałeś kiedyś o księdzu ateiście? ;) http://bit.ly/pqRKnk
http://bit.ly/qjLDMB Widzisz, że można ;)

Ksiądz ateista? To CÓD !!!
Bóg jest wszechmogący! ;)

http://eiba.pl/2

  w84u6  (www),  01/10/2011

"CÓD" , to to, że jakimś CUDem szkołę skończyłeś ;)

Wiesz, są cuda, cudeńka, a są też códa ...
i ten powyżej należy właśnie do tej ostatniej kategorii.

A szkoły nie skończyłem z tego powodu : http://eiba.pl/3

Dziwne, że Bóg przemawia ostatnio tylko do katolików. I to szczególnie do tych, co próbują nawracać innych na katolicyzm. Hmmmm.... Niezbadane są wyroki boskie... ;)

.

Lex - pozdrawiam!
(co dwie kropki to nie jedna)
:)

Bóg przemawia, sam jesteś swoim bogiem. Przez "wewnętrzny dialog" poznajemy siebie oraz rozwijamy się.
Polecam.

  topez,  21/02/2012

Jedni wierzą w drzewa, inni w kosmos i uniwersum, inni z kolei w Jahwe, Buddę i Boga. Są tacy co wierzą że Boga (jak go nie nazwać) nie ma. Czy wiara w nie istnienie Boga ma większy sens niż wiara w Boga?

  kota,  20/08/2012

"bóg do mnie przemówił"... a potem się obudziłem... to takie smutne i śmieszne zarazem. zawsze mnie fascynowało dlaczego wierzący tworzą jakieś "byty" ponad konieczność. Świat to za mało? Do Topez - nie ma czegoś takiego jak wiara w nieistnienie boga - ateizm jest tylko stwierdzenim faktu za którym nie idzie ani kult ani postulaty. Ateizm ma się tak do wiary jak jazda samochodem jako kierowca lub jako pasażer. Niby oboje jadą, ale różnica da się wyczuć :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska