Login lub e-mail Hasło   

Spotkanie

Z dedykacją dla wszystkich kobiet...
Wyświetlenia: 1.862 Zamieszczono 27/09/2011

Są takie chwile w życiu, które pamiętamy ze szczególną wyrazistością. To momenty wielkiego poruszenia, kiedy wzbierają silne uczucia, kiedy doświadczamy ogromnej radości albo nie do wytrzymania bólu… 

Zapamiętujemy wtedy wszystko – to, co ważne i to, co nieistotne - każde usłyszane słowo, zapach, który unosi się w powietrzu albo kolor koszuli przechodzącego w tle przechodnia… 

Tylko do tego mogę porównać intensywność z jaką doświadczamy wewnętrznych wglądów – momentów, które przenoszą nas poza kolejną granicę nieświadomości.

  

Na nic wtedy zapamiętane mądrości. 

Ta część nas, która wie wszystko i zawsze ma rację, stoi z boku.

Myślenie zastępują same tylko obrazy, a serce otwiera się w przedziwny sposób.

I włącza się czucie - każdym zmysłem i całym ciałem…

 

Ten wiersz napisałam kilka lat temu, teraz leży na dnie szuflady. Może tutaj znajdzie swoje miejsce…

 

SPOTKANIE


Spotkałam Ją po raz pierwszy twarzą w twarz całkiem niedawno,

pewnego poranka, gdy w bezsilnej złości na siebie samą

odwróciłam wzrok do wewnątrz, do swego środka.

W środku były drzwi zamknięte.

Gdy je otwierałam moje serce waliło ze strachu.

Czułam, że przekraczam granicę tego, co znane i bezpieczne.

Za drzwiami, w ciemności siedziało skulone dzikie stworzenie

w brudnych łachmanach, z potarganymi włosami.


To była Ona.

Miała moją twarz - moje usta, moje oczy...

Nie umiała mówić, ale umiała patrzeć.

W jej wzroku była prawdziwa moc, prawdziwe życie,

i dzika nienawiść do mnie,

że uwięziłam Ją - siebie prawdziwą

w tej ciemności bez nadziei

i żyję za nią,

prowadząc życie pełne lęku,

że ktoś to odkryje.


Wiedziała o mnie wszystko.


Zamknęłam drzwi z powrotem.

Nie mogłam długo wytrzymać.


Boję się Jej, ale już wiem, że Jest

i wiem, gdzie można Ją spotkać...

Podobne artykuły


49
komentarze: 8 | wyświetlenia: 8513
43
komentarze: 9 | wyświetlenia: 22667
40
komentarze: 12 | wyświetlenia: 58999
40
komentarze: 9 | wyświetlenia: 7512
37
komentarze: 60 | wyświetlenia: 13048
33
komentarze: 8 | wyświetlenia: 22279
34
komentarze: 17 | wyświetlenia: 365730
33
komentarze: 47 | wyświetlenia: 14899
32
komentarze: 98 | wyświetlenia: 9953
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 11121
28
komentarze: 100 | wyświetlenia: 5645
29
komentarze: 18 | wyświetlenia: 370259
 
Autor
Inne teksty autora
Artykuł



  greenway,  27/09/2011

Piękne i poruszające. Takie spotkania nas zmieniają. Cywilizacja nas okalecza i zamienia w półsenne nieświadome prawdziwej siebie istoty, łatwe do sterowania i manipulacji. To niewygaszony ciągły niepokój przypomina nam, że coś jest nie tak. Poszukiwać siebie w bólu i niepewności oto prawdziwa odwaga. :-)))
Dziękuje Ci Iduno, że się odważyłaś.

  iduna,  27/09/2011

Takie doświadczenia są bardzo osobiste i wydają się niepowtarzalne. Okazuje się jednak, że przeżywamy je podobnie. Twoja Kobieta pierwotna jest na pewno siostrą mojej... Dziękuję za impuls, Greenway.

  gnostyk,  27/09/2011

Masz rację Iduno,wasze odczucia są niesamowicie zbliżone,zawsze jak pamiętam
mówiłem o Kobiecym sacrum,zdaje się że i coś o tym pisałem,zerknę do archiwum:)
Pozdrawiam serdecznie:)))

  iduna,  27/09/2011

Dziękuję Gnostyku i pozdrawiam wzajemnie :)))

Wiersz wart przemyśleń :) Moje spotkania z kobietą metamorficzną są opisane w tym artykule:
http://eiba.pl/2lm
Pozdrawiam serdecznie :)

  iduna,  27/09/2011

Witaj zatem, Diabico Pięknolica. Zasiądź z nami w kręgu.
Czy są tu jeszcze jakieś czarownice i szamanki?

Są:) I niech się przysiądą do ognia wsparcia :)

  Noemi*,  27/09/2011

Witajcie, właśnie zasiadłam, rozpalę ogień i poczekam na was z gorącą aromatyczną czekoladą;-))

  Gamka  (www),  27/09/2011

Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, ...każdy przede wszystkim musi mieć odwagę być sobą.
Piękno jest tym, co czujesz wewnątrz i co odbija się w twoich oczach i duszy ...a w Twoich Iduna ... odbija się cały świat... i krąży nie lękająca się dusza....

  iduna,  27/09/2011

Gamko kochana, moje serce zabiło mocniej na Twoje słowa…

Wszystkie nasze spotkania i związki z ludźmi na poziomie duszy są święte. I z tego poziomu patrząc nawet te najtrudniejsze mają sens…
Spotkanie z własną duszą, uświadomienie sobie czegoś, co było ukryte, wyzwala ogromną energię. To tak, jakby nieobecna część naszej istoty powróciła na swoje miejsce. Jesteśmy sobą, a jednocześn

...  wyświetl więcej

  greenway,  27/09/2011

Masz rację cudowna energię może wyzwolić wsparcie udzielane naszemu wewnętrznemu dziecka. Ja mówię wprost o cudzie wewnętrznego pojednania, które otwiera naszą duszę na światło. Spróbować należy wyobrazić siebie jako dziecko i powiedzieć "zawsze będę przy Tobie, moja opieka otacza cię niezmiennie" . Wtedy mogą otworzyć się przed nami nowe cudowne światy, możemy znaleźć się w ojczyźnie Ducha.

  iduna,  27/09/2011

Dokładnie Greenway. Tak się dzieje.
Dziecko w nas ma duże szanse, że wyjdziemy mu naprzeciw. Gorzej z tymi ciemnymi i „złymi”, z cieniami, do których nigdy byśmy się nie przyznali, z zakopanymi żywcem „złymi uczuciami”. Sami z siebie nie zaprosimy nic takiego na spotkanie.
Znakiem takiego spotkania może być wielki nasz opór przed czymś, lub ściana, przed którą stanęliśmy w życiu, alb ...  wyświetl więcej

  greenway,  27/09/2011

Dokładnie Iduno, sama mądrość przez Ciebie przemawia. Gdy my wzrastamy w świetle, nasze cienie maleją.

  iduna,  27/09/2011

"Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
C.G.Jung

  JA to ja,  07/10/2011

Jedno "Ja" rozszczepione na dwa "Ja". NadJa i PodJa. A co w środku?
Pozdrawiam:)

  iduna,  07/10/2011

W środku pozwolenie, by wszystkie zamieszkujące nas „ja”, miały prawo żyć, dojrzewać i wzrastać.
Pozdrawiam wzajemnie :)))

Więc kto siedzi pod Twiom stołem i się boi wyjść?

  Elba,  09/10/2011

Rozumiem....! Dobrze... ?

  iduna,  09/10/2011

Właśnie, kto? Tu potrzeba szczególnego widzenia, żeby coś zobaczyć. I trzeba znać prawdziwe imię tego, kogo przywołujemy. Inaczej nie wyjdzie.

Potańcz na stole.. a kurz z podlogi wymieć.. i wyjdzie.. śpioch jeden. Zartuje.. całuski

  iduna,  14/10/2011

Kurz wymieść miałam zamiar. A potańczyć na stole – to jest dopiero pomysł !
Wprawiłeś mnie w świetny nastrój. Nie żartuję! Całuski…



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska