Login lub e-mail Hasło   

Dziękuję Ci

I pamiętam kiedy do nas wróciła. Na przekór wszystkim i wszystkiemu. Wbrew wiedzy, wbrew naturze i wbrew, tak zwanemu, zdrowemu rozsądkowi.
Wyświetlenia: 1.753 Zamieszczono 11/10/2011

Pamiętam za dużo. Tyle, że można by napisać bardzo opasłe tomiszcze. I z tego “za dużo” wystrzeliwują czasem takie ogniki, śmieszne światełka, które, choć są malutkie, nietrwałe i takie delikatne, oświetlają los. Są światłem rozświetlającym życie. 

Niełatwe życie.

Pamiętam jak siedzieliśmy sobie nad Odrą. Był czerwiec. I wtedy mi powiedziałaś, że... Że nie jesteśmy sami. Że jest nas już troje...

Pamiętam co wówczas poczułem. Ale... Ale nie, nie potrafię tego opisać.

Kiedy poeta prosi Boga “ Daj mi tu raju spróbować, muszę wiedzieć czy mi smakuje”, ja wiem, że go spróbowałem. I wiem co to znaczy szczęście. Niewyobrażalne szczęście, które wymyka się słowom.

Pamiętam kiedy, po paru latach, zobaczyłem ją podłączoną do respiratora, otoczoną siecią kabli i rurek z igłami powbijanymi w czaszkę. Pamiętam rozłożone ręce lekarzy, piekielny szum aparatury i Ciebie zastygłą jak głaz. Wtedy dotknąłem piekła. I nie chcę, nie chcę już nigdy, nie chcę tam wracać. Za żadną cenę. Za żadną...

I pamiętam kiedy do nas wróciła. Na przekór wszystkim i wszystkiemu. Wbrew wiedzy, wbrew naturze i wbrew, tak zwanemu, zdrowemu rozsądkowi.

Pamiętam jak nie mieliśmy nic na śniadanie dla dzieci. Tylko dlatego, że nie skurwiliśmy się w pracy i nie przedłużono z nami umowy.  I pamiętam trumfujacą minę tej pani, która powiedziała nam wprost, że “ na tym terenie pracy na pewno nie znajdziemy”. Trzeba przyznać, że słowa dotrzymała...

Pamiętam jak nas dobrzy ludzie okradli w Anconie. Jak spaliśmy w przydrożnym rowie kiedy skończyło się paliwo i trzy dni jedliśmy nektaryny kradzione na plantacji...

Pamiętam kąpiel w alpejskim strumieniu kiedy moje majty popłynęły do morza a ja zostałem jak mnie Pan Bóg stworzył i w tym odzieniu biegłem do samochodu... I Twój śmiech. Ba! Twoje pokładanie się ze śmiechu na ten ucieszny widok...

Pamiętam kiedy pichciłaś śliwkowe powidła i zasnęłaś na krześle w kuchni, którą właśnie pomalowałem przecudnie. I huk, dym, katastrofę... I śliwki na ścianach, meblach i suficie...

Pamiętam...
Pamietam...

Bo wiesz, to już nasza, kolejna rocznica. 

A ja wciąż tak bardzo, tak bardzo Cię kocham.

PS
Uprzejmie donoszę, że lodówką właśnie szlag trafił i całą zawartość zamrażarki też. Jak wrócisz z pracy radość Twa będzie ogromna...
Tak, wiem, mówiłaś. Ble, ble, ble...
:-)

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1613
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 919
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1194
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 772
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 466
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1038
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 792
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 588
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 738
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 726
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 510
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 998
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1126
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  hussair  (www),  11/10/2011

Wiesz, Grzesiu, jedno Ci tylko powiem, w mym wzruszeniu...
...człowiek przez duże "c" przeżywa miłość przez duże "m".

Byłem i w piekle i w niebie. Bywało ciężko. Bardzo. Ale nie zamieniłbym tych lat za nic i za żadną cenę.

  Gamka  (www),  11/10/2011

A niech cię Grzegorzu...potrafisz dotrzeć do najmniejszego zakamarka serca swoimi słowami ! ...MIŁOŚCI to w Tobie są ogromne pokłady, kopalnia głeboka ,a SERDUCHO masz cudowne ! ..ach!
...Następnych cudownych Rocznic Wam życzę przede wszystkim w szczęściu i zdrowiu !.
... Buziak >>>> posyłam łap >>>>

Bardzo Ci dziękuję! Za to, że jesteś.
:-)

  Gamka  (www),  11/10/2011

Ja Tobie też dziękuję za to, że jesteś !
..."Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia..." A Ty Grzegorzu swoje poświęciłeś całe dla rodziny i przeżywasz je razem oddając każdą cząstkę siebie ... zazdroszczę Twojej żonie ...;-)

"Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia..." Tak jest!

  Gamka  (www),  11/10/2011

..ano .. toż to jest piekne! jeszcze jeden buziak>>>

  JA to ja,  11/10/2011

Gdyby dla mnie ktoś tak cudnie napisał...:). Szczęścia życzę :)

Cierpliwości...
:-)
Dziękuję za życzenia!

  goodbye...  (www),  11/10/2011

hmmm... mamy wspólne przeżycia :)

pamiętam, że kiedyś moim jedynym posiłkiem były owoce zrywane przez płot z działkowych drzew i krzaków... trwało to więcej niż trzy dni... chyba miesiąc :)

  Gamka  (www),  11/10/2011

;(

  goodbye...  (www),  11/10/2011

no co?

czasami świat się wali... ale jak bardzo taki kryzys potrafi wzmocnić... i jak daleko zaprowadzić później...

  Gamka  (www),  11/10/2011

Ano wiem Lex…. wiem, mnie życie też już nie jednokrotnie kopnęło w dupę i dało dobrą lekcję ..ale cóż ...trzeba żyć!...i to z uśmiechem na ustach ...:-) życie to nie teatr !

Bo tylko wtedy ceni się to, co się ma kiedy się wcześniej ostro dostało po dupie.

  goodbye...  (www),  11/10/2011

Gamka! życie to jest właśnie teatr :)

Gamko:
W jednym z komentarzy napisałaś te słowa:
„A no wiem, wiem..., mnie życie też już nie jednokrotnie kopnęło w dupę i dało dobrą lekcję..., ale cóż... trzeba żyć! ...i to z uśmiechem na ustach... Życie to nie teatr!”

Proszę powiedz, jak można się uśmiechać - gdy twoje życie wali się. Kiedy mając 48 lat tracisz chęć, i sens życia.
Najpierw tracisz źródło utrzymania

...  wyświetl więcej

Poczekaj do jutra. Proszę

  Gamka  (www),  11/10/2011


@Lex napisałeś :
Gamka! życie to jest właśnie teatr :)
Nie Lex...bo w nasze życie nie jest wyreżyserowane, pomimo, ze jesteśmy aktorami na scenie naszego życia to nikt nie napisał dla nas scenariusza, który wiadomo jak się zakończy.
Nikt nie podpowiada nam jak żyć jak zapomni się tekstu. Rzadko kiedy spotykamy na naszej drodze suflera... tego dobrego anioła, który poka ...  wyświetl więcej

  goodbye...  (www),  11/10/2011

Gamko... masz rację :)

to ty piszesz scenariusz - nikt inny,

to ty wybierasz sobie rolę - albo pozwalasz by ktoś ją wybrał dla ciebie...

tak czy inaczej to jest teatr...

  Gamka  (www),  11/10/2011

Jeśli wybrało się scenę która nazywa się "życiem" a aktorami są ludzie i sami sobie piszą scenariusze to niech to będzie teatr ;) ..Lex ...jeśli tak to widzisz. ;) ... w końcu rożne poematy są grane na scenie życia ....epika...liryka..dramat...satyra ...

  Gamka  (www),  11/10/2011


@Robecie Molnar... nie wiem co mam Tobie odpowiedzieć, ŻYCIE jest bardzo skomplikowane i trudne ale postaram się to zrobić w innym miejscu ;) ....tutaj serdecznie Ciebie pozdrawiam!

Grzegorzu. Tylko wielcy ludzie nie boją się okazywać swoich uczuć. Ty, z pewnością jesteś WIELKI. Dziękuję Ci z całego serca i życzę jeszcze wielu, wielu chwil, które będziecie razem pamiętać.

Jedno wiem napewno. Miałem ciekawe życie. Czasem aż za bardzo...
Dziękuję
:-)

  Areva,  11/10/2011

;)

Pięknie napisane:)))

  jotko49,  11/10/2011

Z wiekiem człek zaczyna się chyba kruszyć.
Opowieść Mena ,potrafi mnie wzruszyć.
Dzięki
http://www.youtube.com/watch?v(...)VHQTBGU

  greenway,  11/10/2011

Robercie, można przeżyć takie trzęsienie ziemi. Uwierz mi, nie tylko Tobie sufit spadł na głowę. Trudne chwile nie trwają wiecznie. Trzymaj się!!! Trzymam za Ciebie kciuki. :-)

  Psst,  11/10/2011

Tej chatki puchatka przyjacielu. Z malwami w ogródku.

  Mirka_ B,  12/10/2011

Ja po prostu za te piękne słowa i cudny artykuł Tobie Grzegorzu dziękuję i życzę Wam aby uczucie MIŁOŚCI trwało w Was do końca ... i o każdy dzień dłużej.
Muszę go wydrukować i dać mojej "połówce" do przeczytania ...
Pozdrawiam ;-)

Całuję rączki:-)
I za życzenia bardzo dziękuję!

  AgaSkarb,  19/10/2011

Takie to szczere wyznanie, a piękniejsze od miliona wierszy, zapada w duszę..

Kochany jestes... to najpiekniejsze co ostatnio czytałem.

Podzielam słowa skalnego kwiatu,oj potrafisz,potrafisz,pozdrawiam i dalej tak tworz

Grzesiu, Dzieki za ta mieszanke melancholii, typowego polskiego piekno-smutku:..... zepsuty samochod...spanie w rowach ...utrata pracy...kradziez nektaryn aby zaspokoic glod...dac sie nabrac...pusty garnek...

Grzesiu, Jak ja mam przetlumaczyc ten piekny i wzruszajacy tekst mojej amerykanskiej zonie...???? (Zwracam sie rowniez do Mirki_B, ) Do kazdego zdania Twojego tekstu bylyby potrzebne wielostronnicowe przypisy....

Pytasz, jak masz przetłumaczć tekst swojej ameryańskiej żonie? Do diaska! Nie wiem. Albo... Albo wiem. Powiedz Jej, że Ją kochasz. To wystarczy...
:-)

Dzieki za rade :-)
Jak mozna porownywac plaskie "I LOVE YOU" z Twoim tekstem....Czy moglbys byc troche bardziej nieskromny, Grzesiu ? :-)

Mam tez swoje sposoby....
http://eiba.pl/3



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska