Login lub e-mail Hasło   

Robertowi

“Powiedz Grzesiu, co ja mam teraz cenić? Może ty będziesz wiedział? Po dupie dostaję, a cenić nie ma czego!”
Wyświetlenia: 1.165 Zamieszczono 12/10/2011
A gówno prawda Robercie!

Jeżeli tylko uczciwie żyjesz. Jeżeli tylko, przez lata, byłeś przyzwoitym człowiekiem. Nie. Nie żadnym pieprzonym ideałem, perfekcjonistą, mędrcem nad mędrce, bezbłędnym i doskonałym. Jeżeli tylko myślałeś tak jak mówiłeś i żyłeś w zgodzie z jednym i, z drugim, to masz kogo cenić. SIEBIE!

I nie jest to żaden egoizm. Wręcz odwrotnie. Jeżeli uczciwie żyłeś a teraz sam sobie mówisz, że dałeś ciała to nie jest to skromność tylko najbardziej szmatława pycha. I nie wolno Ci sobie na nią pozwolić. Bo to jest oszustwo skierowane na samego siebie! Parszywe oszustwo. Takie, które każe Ci zgiąć kark. Nie pozwól się uszukiwać. Nikt nie zasługuje na kłamstwo. Ty też.

Piszesz: “Najpierw odchodzi przyjaciel”. Nie kłam. Przyjaciel nie odchodzi nigdy. Nawet wówczas kiedy przenosi się na ten lepszy ze światów. Jeżeli od Ciebie odszedł to znaczy, że nie był przyjacielem. A jeśli nie był to znaczy, że zostałeś oszukany. Zostałeś. Teraz znasz prawdę. Zawsze lepiej jest ją znać niż żyć kłamstwem i w kłamstwie. Poznałeś prawdę. A jeśli tak to, ona zawsze, w jakimś sensie, Cię wyzwoli. I. to nic, że boli. Musi boleć. Żeby zapamiętać.

Nie ma innej metody na tym ze światów. I nie ma tzw. lekkiego życia. Nikt, nigdy nie mówił, że będzie łatwo. A jeśli mówił, to kłamał.

Piszesz, że aby się utrzymać musiałeś wrócić do parszywej roboty. I co z tego? Jak musiałeś, to wróciłeś. I nie jest ważne, że jest paskudna. Ważne, że jest. Tysiące nie mają takiej alternatywy. I ważne, że masz jeszcze zdrowie i siłę by wziąć byka za rogi. Bo:” Jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma”. A jeśli przetrwasz, a przetrwasz bo nie masz wyjścia:-), to uczciwie sobie powiesz, jestem “hero”! Bo jesteś.

Piszesz, że dzieci, na rok przed dyplomem, wszystko rzuciły i wyjechały zagranicę. A ja Ci mówię, że miały do tego prawo. To jest już ich życie, nie Twoje. I nikt za nikogo życia nie przeżyje.

Tak. Wiem. Każdy normalny rodzic chce, dla swoich dzieci wszystkiego co najlepsze. I wie więcej choćby dlatego, że więcej przeżył. I po wielokroć patrzy, jak najukochańsze istoty błądzą. Bywa, że i oczy robią się czasem bardzo mokre... Bywa, że coś ściśnie w dołku...

Ale wie też, że błądzić muszą. Tak jak każdy z nas za młodu:-) Bo nie wystarczy tysiąc słów. Ale guz na głowie, jak najbardziej. “Jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz”. I, wierz mi Robercie, że są sprawy o milionkroć ważniejsze, niż dyplom zdobyty o czasie. I Ty dobrze o tym wiesz!

Wiem też, że kiedy wydaje się, że świat wali się na głowę to rodzi się pokusa oskarżeń. Oskarżeń siebie i, co jest w istocie francowate, oskarżeń najbliższej osoby. Bo w każdym z nas tkwi taka męda, która tylko czeka by jej pozwolić wyleźć na wierzch. Nie pozwól! Za żadne skarby świata by wylazła z Ciebie. A jeśli żona nie ma siły by tę francę trzymać na uwięzi, to wiedz, że musisz jej to wybaczyć. Bo tylko ten, drzemiący w nas potwór, ma moc by zabić.

Jeśli to wiesz, to wiesz wszystko czego potrzebujesz by przetrwać. By żyć. By mieć do tego siłę nawet wówczas gdy wydaje Ci się, że wszystko straciło już sens. Bo to też jest, Robercie, gówno prawda!

Nie stać Cię na to, by przegrać! Już wygrałeś, tylko jeszcze o tym nie wiesz.

A kiedy skończysz to czytać, rusz dupsko, wstań, złam wszystkie głupie zasady i beznadziejne postanowienia. Soczyście kopnij urazy, pretensje, oskarżenia.
I bardzo mocno Ją przytul. Niczego nie musisz mówić. Może nawet lepiej będzie gdy stulisz dziób. I nie puszczaj. Za żadne skarby świata, nie puszczaj!

Aż runą Mury Jeryha!

A runą. Wiem co mówię...

I żyj!

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1600
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 917
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1184
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 766
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 462
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1034
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 767
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 585
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 733
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 723
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 508
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 997
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1124
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  12/10/2011

Jak facet - facetowi, jak człowiek - człowiekowi. Jak przyjaciel.

  hussair  (www),  12/10/2011

Tak jest, Green.

  hussair  (www),  12/10/2011

Mądrze, przenikliwie, szczerze, aż serduchem wstrząsa. Trochę sobie podebrałem z tego "rozrusznika", Grzesiu. ;)

Cóż powiedzieć... Dobrze mieć taką Kawalerię na flance.

"A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie(..)"
3-maj się!

  Mirka_ B,  12/10/2011

Mocna, rzeczowa i męska i z serca płynąca odpowiedź Grzegorzu.
Tak właśnie rodzi się prawdziwa męska przyjaźń.
Masz racje Grzegorzu, każdy z nas chce dla swoich dzieci jak najlepiej ale są takie czasy, że musimy pozwolić im nawet na takie szaleństwo jak przerwanie studiów rok przed dyplomem i i pogodzenie się z tym, że zaczynają życie według własnych marzeń. Marzeń, których kiedyś ni ...  wyświetl więcej

@ Mirka
Niech się potłuką i posiniaczą. Byleby wiedziały, że zawsze jest ktoś gotowy opatrzeć ich rany.
:-)

  Mirka_ B,  12/10/2011

Zgadzam się z Tobą i oby zawsze wiedzieli, że te rany im będzie miał kto opatrzeć i przytulić, gdy się na moment zagubią.
;-)

  hussair  (www),  12/10/2011

Prawda. Dobry rodzic to ten, który czuwa, lecz pozwala dzieciom na rekonesans i doświadczanie, nie krępując tychże lassami, arkanami, pętami...

I gdy, przy okazji, umie się powstrzymać od oceny: A zanim powie "a nie mówiłem", niechże odgryzie sobie język...
:-)

  hussair  (www),  12/10/2011

Otóż że to...

  goodbye...  (www),  12/10/2011

Grzegorz... z tym przyjacielem to nie zawsze jest tak jak napisałeś :)

Wiem. Ale nie muszę akurat tego teraz mówić...
:-)

Aaa! Lex!
Ten link pod Twoim artem o kosmosie! A wygrajże szóstkę w totka! Odleciałem...
:-)

  goodbye...  (www),  12/10/2011

a widzisz... :)

Spadam.
Jak wiecie wczoraj lodówkę szlag trafił. Trza pójść w koszty...
:-)

  goodbye...  (www),  12/10/2011

mi kiedyś za lodówkę balkon służył :)))

To nie tylko twój pomysł na lodówkę:)

  goodbye...  (www),  12/10/2011

kiedyś to mi zupa zamarzła i potrzebny był młotek... kurcze... co to były za czasy :)

A... na ognisko na środku pokoju nie wpadłeś, nie? :P

  goodbye...  (www),  12/10/2011

nie, choć pamiętam palenie książek w piecu :(

Uuuu... co prawda zależy jeszcze jakie... Ja się na notatkach zatrzymałam:)

  goodbye...  (www),  12/10/2011

co się nie udało sprzedać - poszło do pieca na ogrzanie... żal było jak cholera :(

  Amicus,  12/10/2011

"kiedyś to mi zupa zamarzła i potrzebny był młotek... kurcze... co to były za czasy :)"
:) :)

A ja kiedyś szedłem sobie polną drogą, głodny jak cholera. Ciemno, zimno i odludzie całkowite.
Miałem przy sobie konserwę, ale żadnego ustrojstwa przydatnego do jej otwarcia.
W końcu zacząłem nią rzucać w duży kamień, tak długo, aż eksplodowała. Większość zawartości szlag trafił, ale coś tam zawsze z dna wylizałem. :))

  goodbye...  (www),  12/10/2011

o Boże... wiesz co? mam nadzieję, że to będzie komentarz dnia na eioba :)))

  Amicus,  12/10/2011

Pomysłowy Dobromir był mi natchnieniem w trudnych chwilach... ;)

  goodbye...  (www),  12/10/2011

mimo wszystko wirtualny medal za pomysł tobie się należy :)))

a i niejedno czteronożne pewnie skosztowało resztek, których ty w mroku nie odnalazłeś już...

  Amicus,  12/10/2011

...teraz bardziej przydałby mi się Zaczarowany Ołówek :)

W sumie nie zgadzam się z częścią odezwy... Ale w jednym Grzegorz ma rację. Jeśli ktoś się o Ciebie martwi Robercie, a Ty się tym właśnie przejmujesz, to jesteście cholernie bogaci.

  Amicus,  12/10/2011

Tak.

  JA to ja,  12/10/2011

Cenić siebie, od tego się wszystko, co dobre zaczyna....

Tak. I na odwrót.

  Gamka  (www),  12/10/2011

Grzegorzu i o to właśnie chodziło - jak chłop chłopu wytłumaczy to ten zapewne zrozumie!..
Robert jest fantastycznym człowiekiem, kochającym mężem i wspaniałym ojcem.... i dlatego wini siebie za coś co robi z całym sercem i wyrzeczeniem dla dobra rodziny nie zauważając na to, że to właśnie ON jest tą ogromną podporą rodziny i WSZYSCY za to go cenią.
@Robercie
Prawdą jest, że t ...  wyświetl więcej

Miło Cie rekomendowac. Dobra robota... i stukot bucików, niekiedy dostojnych nawet szpilek w...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska