Login lub e-mail Hasło   

Krajobraz po bitwie

Trudno się dziwić, że dla ludu ważniejszy jest dzisiejszy dostatek od przepowiedni przyszłej biedy,która może przyjść ,ale wcale nie musi.
Wyświetlenia: 855 Zamieszczono 12/10/2011

 

Nie pierwszy to raz większość dorosłych Polaków wypięła się na demokrację omijając w niedzielę z daleka lokale, w których oczekiwały na nich karty wyborcze z nazwiskami kilku tysięcy kandydatów na beneficjentów panującego nam miłościwie od 22 lat systemu społecznego.

 

Zgodnie z oczekiwaniami frekwencja okazała się wyraźnie niższa od tej z wyborów samorządowych. Zbrakło, bowiem motywacji dla potężnej armii uzależnionych od alkoholu i meneli głosujących zazwyczaj w zamian za trunki oferowane przez podwożących ich do obwodów głosowania kandydatów, szukających ścieżek dostępu do samorządowych pieniędzy.

 

Wybór został dokonany na niekorzyść szturmujących po raz kolejny parlamentarne siedziska ortodoksyjnych konserwatystów mocno wspieranych przez kler szukający sposobów na realizację swoich celów religijnych i materialnych, przy pomocy nakazów i sankcji państwowych, wymierzonych we wszystkich obywateli, również tych pozostających poza sferą wpływów Kościoła.

 

Nieznaczna większość uczestników wyborczego spektaklu udzieliła poparcia koalicji sprawującej władzę w kraju przez ostatnie cztery lata, dając tym samym wyraz swego zadowolenia ze statusu materialnego, który osiągnęła bądź zdołała utrzymać za rządów liberalno-ludowego przymierza parlamentarnego.

 

Nie przeszkodził im w udzieleniu poparcia rządzącej elicie fakt, że status materialny i komfort życiowy osiągnęli dzięki przejedzonym setkom miliardów pozyskanych z wyprzedaży majątku narodowego i postępującego wciąż, grożącego kryzysem finansowym zadłużenia państwa oraz jego obywateli, na spekulujących rynkach finansowych.

 

Taka postawa społeczeństwa wywodzi się, jako żywo od filozofii życiowej wyrażonej niegdyś słynnym zawołaniem, jedz, pij i popuszczaj pasa. Jest to zupełnie zrozumiałe, bo dla ludu zawsze ważniejszy jest dzisiejszy dostatek od przepowiedni przyszłej biedy, która może przyjść, ale wcale nie musi.

 

Nic, więc dziwnego, że tak znaczny odłam społeczeństwa opowiedział się za kontynuacją dotychczasowej polityki przez ludzi pozostających w  orbicie władzy, skoro panuje powszechne mniemanie, iż o państwowe długi powinno się troszczyć państwo, a te, które sami zaciągnęliśmy w bankach jakoś się spłaci. Taki a nie inny wybór determinował też brak sensownej alternatywy ze strony parlamentarnej opozycji.

 

Tak dalej jednak być nie może. Wiedzą o tym doskonale politycy, którzy odnieśli wyborczy sukces. Inaczej nieodwołanie pójdziemy w ślady Grecji, gdzie po latach popuszczania pasa dług osiągnął monstrualne rozmiary a wpadający w panikę o swoje pieniądze wierzyciele nie chcą już więcej na ładne oczy pożyczać.

 

Jeśli proces zadłużania nie zostanie zatrzymany czeka nas podobny do Greków los. Masowe bezrobocie, obniżenie wynagrodzeń, obcięcie emerytur i rent. Tym bardziej, że podobnie jak w Grecji, gdzie piękne kurorty i eleganckie hotele należą do zachodniego kapitału, także nasz z nazwy tylko przemysł i potężne sieci handlowe pracują na korzyść zagranicznych inwestorów, generując w kraju tylko miejsca pracy, zazwyczaj słabo opłacane.

 

Na szczęście maja Polacy jeszcze czas ku temu, żeby zmienić ten wiodący w przepaść trend. W ciągu najbliższych trzech lat nie będzie przecież w kraju wyborów. Taka sytuacja stwarza rządzącym szansę na dokonanie głębokiej, być może bolesnej dla części elektoratu reformy finansów publicznych.

 

Nie należy, więc dłużej wahać się przed wprowadzeniem kompleksowej przebudowy administracji państwowej i samorządowej, szkolnictwa i  sądownictwa oraz wszystkich innych służb publicznych, pod katem zwiększenia efektywności ich działania i znacznego odchudzenia kadrowego, a miejsca pracy tworzyć w sferze produkcji rynkowej i eksportowej.

 

Dobrze może się przysłużyć reformatorom ułatwienie dostępu młodym ludziom do aż 360 zawodów z mocno ograniczoną dziś przez szczelne korporacje możliwością ich wykonywania. Państwo musi wspierać inowacyjność w gospodarce i ekspansję eksportową naszych produktów oraz promować sensowne inicjatywy zmierzające do uzyskania nadwyżki w wymianie gospodarczej z zagranicą.

 

Trampoliną dla takich pozytywnych działań musi być zaniechanie fetyszyzacji pieniądza, odejście od zbędnej celebry, pogoni za modnymi, lecz zbędnymi dla godnego życia gadżetami, za tym wszystkim, co świeci się i błyszczy, lecz rzadko niesie ze sobą jakieś wyższe wartości. Tylko czy się znajdzie taki odważny polityk, który zaproponuje nowy, tchnący, choć nieco altruizmem model rozwoju życia społecznego?

Skończył się już beztroski czas odkładania rzeczywistych reform ad calendas, Graecas.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1815
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1716
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1126
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 973
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1051
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 970
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1038
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 692
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 888
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 417
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 573
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 885
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 582
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Remter,  12/10/2011

Witam ! szkopuł jest w jednym nie do przebicia, to jest , iz nawet brak frekwencji nie przeszkadza w unieważnieniu wyborów, a system partyjny na dziś jest nie do pokonania, / pod jednym warunkiem , iż koryto stanie się puste/.. glosować nie ma na kogo, bo wybór między złem większym a mniejszym , to żaden wybór.. natomiast jedyny skuteczne działanie i zapobieżenie rozkładu , to zmiana ordynacji wyb ...  wyświetl więcej

Podczas inwazji Ludu na hipermarkety nowa klasa polityczna okopała się na pozycjach zdobytych w walce z komuną, uchwalając tak korzystne dla siebie prawa, że praktycznie nie można odsunąć ich od władzy.Znamienne są tu słowa dawnego dygnitarza PiS-u, który powiedział, że Jarosław Kaczyński stworzył taki statut swojej partii, że nikt nie może bo odwołać, chyba że on sam. Ten sam problem dotyczy wszy ...  wyświetl więcej

  Elba,  12/10/2011

Jak mawiał kiedyś Piłsudski o Polakach - "naród wspaniały tylko ludzie kuurwyy"
I to się potwierdza w całej rozciągłości, bo w czasie zrywów to mamy "naród", a na co dzień zwykłych ludzi - właśnie takich, jak w słowach Marszałka. Diagnoza ta do dziś nie straciła nic na aktualności - wokół prawie sami złodzieje, podli oszuści i lichwiarze. Ludzi ideowych po prostu nie ma, tym bardziej wśród ...  wyświetl więcej

Już podczas pobierania nauk w podstawówce nie mogłem odnaleźć wokół siebie owych szlachetnych bohaterów ze szkolnych czytanek.Większe rozczarowanie przyszło kiedy poznałem ludzi z tak zwanej wyższej półki, którzy swoją postawą życiową i mentalnością potwierdzali niezwykłą trafność słów Piłsudskiego o Polakach.Może też czarno widzę, ale nie do końca, bo jak uczy historia nawet zwykłym kanaliom zdarzały się czasem altruistyczne porywy.

  Elba,  13/10/2011

Polecam, obejrzyjcie do końca, aby zrozumieć co dzieje się w polityce naszego kraju od kilkunastu lat... http://www.youtube.com/watch?v(...)6qS-WcM



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska