Login lub e-mail Hasło   

Na pięć minut przed erupcją

Unia Europejska szykuje na gwałt wielomiliardową pomoc dla prywatnych banków! Banki albo śmierć!
Wyświetlenia: 1.281 Zamieszczono 13/10/2011

Nie minęły trzy lata od momentu kiedy to machinacje bankierów nowojorskich doprowadziły ich instytucje na krawędź bankructwa. Rząd amerykański przy pomocy podatników pospieszył im wtedy natychmiast z wielomiliardową pomocą. 

Dziś sytuacja ta powtarza się w Europie. Na skutek niewypłacalności Grecji instytucje finansowe Europy „okazały się niedokapitalizowane”. Używając języka kolokwialnego ich inwestycje w grecki dług okazały się bezwartościowe. No cóż – powinien skwitować to każdy miłośnik „wolnego rynku” – prywatne firmy (banki) zaangażowały się w nietrafne inwestycje i muszą ponieść tego konsekwencje, czyli zbankrutować. Nieprawdaż?! No nie, tak jak w przypadku „amerykańskim”, tak i teraz prywatne banki okazały się instytucjami niezbędnymi do istnienia życia na ziemi. 

Człowiek może obyć się bez konkretnej pracy, czego dowodem jest likwidacja realnych gospodarek Polski i innych państw unijnych, może obyć się bez opieki zdrowotnej zagwarantowanej w kontrakcie społecznym w zamian za płacone podatki/składki, może nawet obyć się bez „chleba powszedniego”, czego namacalnym przykładem jest gnębienie „limitami produkcji”  rolnictwa Polskiego i innych członków „ekskluzywnego klubu bogatych”, czy też całkowita likwidacja ich rybołówstwa.  Nie może natomiast obyć się bez prywatnych banków! Banki albo śmierć! 

Z tego też powodu Unia Europejska  szykuje na gwałt wielomiliardową pomoc dla tych jedynie niezbędnych instytucji. Pomoc ta spowoduje dalsze zadłużenia krajów członkowskich, co z kolei zmusi UE (w trosce o „zdrowie fiskalne” jej członków), do kolejnej rundy „zaciskania pasa”.

Z niezrozumiałych powodów tych oczywistych imperatywów nie chcą pojąć zachodnie społeczeństwa. 

Niepokoje społeczne ogarniają coraz to większe obszary Europy i przeniosły się już za ocean, gdzie ruchy takie jak Occupy Wall StreetOccupy DC, czy 99-ers nabierają rozmachu. Zarówno w Europie jak i w Stanach, kręgosłupem tych działań są młodzi  pozbawieni przez powyżej przedstawioną „filozofię” jakichkolwiek szans na ludzką przyszłość. Reprezentują oni najróżniejsze światopoglądy i unikają tworzenia sformalizowanych struktur kierowniczych. Taka sytuacja utrudnia władzom ich likwidację za pomocą szczucia jednych grup ideologicznych na drugie, czy agenturalnej infiltracji centrum kierowniczego. 

Co najważniejsze, w ruchach tych kształtuje się świadomość, że na obecnym etapie żadne kosmetyczne zmiany nie mogą stanowić ich celu, a jedyny ratunek jest w całkowitej przebudowie struktur zachodnich społeczeństw, ze szczególnym uwzględnieniem społecznej „filozofii” przedstawionej przeze mnie na wstępie.

Nie ulega wątpliwości, że rządzące „elity” będą się temu wszystkimi siłami przeciwstawiać, co w rezultacie musi doprowadzić do rewolucji.

Ewenementem na tym tle jawi się III RP. Stopa życiowa i warunki społeczno-gospodarcze są w niej o całą klasę niższe niż w najbiedniejszym kraju eurolandu. Pomimo to społeczeństwo tylko sporadycznie (exemplum „kibole”) wykazuje zniecierpliwienie tą sytuacją. 

Ostatnie wybory pokazały dobitnie, że zdemoralizowani i skretynieli polskojęzyczni „europejczycy” za szczyt szczęścia i życiowego sukcesu uznają dalsze lizanie tyłków biedniejących nota bene zachodnich Europejczyków. Uważają zapewne, że bardziej sensowne jest zmywanie naczyń we włoskich knajpach czy obsługiwanie w łóżku hiszpańskich bezrobotnych, niż podjęcie prób sanacji III RP. Stąd też masowe przyzwolenie na kontynuowanie dotychczasowego kursu politycznego i gospodarczego w naszym kraju. Tak więc III RP została świadomie lub podświadomie skazana na zagładę przez około dwie trzecie jej mieszkańców, którzy w „europie” upatrują swego osobistego zbawienia. A to już jest globalnym ewenementem wszech-czasów! 

Totalne załamanie gospodarcze III RP jest już tylko sprawą miesięcy, a erupcja społeczna tym spowodowana powinna rozproszyć polskojęzycznych „europejczyków”  po całym kontynencie. Inną sprawą jest czy znajdą tam oni dla siebie dostateczną ilość zmywaków i miejsc w burdelach? Ale to nie jest już na szczęście problemem Polaków.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1600
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 917
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1184
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 766
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 462
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1034
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 766
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 585
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 733
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 723
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 508
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 997
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1124
 
Autor
Dodał do zasobów: swistak
Artykuł

Powiązane tematy





No toż gadałem!

Za dużo tematów wprowadzasz w temat główny, choć zgadzam się, że pomoc bankom naprawdę spowoduje, że one będą dalej wodziły ludzi za nos. Dopuszczenie do ich rozpadu zniszczy o wiele więcej, ale osłabienie ich przez brak lub mniejszą pomoc mogłoby być dobre.

  swistak  (www),  14/10/2011

Banki wykańczaja nas lichwą. Wystarczy przemnożyc raty przez ich ilość i wychodzi im zysk 70 %.
Pomysł by transferować oszczędności Polaków do upadających filii zagranicznych spowoduje wycofanie lokat drobnych ciułaczy do SKOKów. I o to chodzi opatrzności co zawsze zamienia zło w dobro

  ...,  18/10/2011

Choroba ma swój poczatek - jak zawsze - w polityce i jej funkcjonariuszach. Praźródłem jest korupcja. Polityk potrzebuje pieniądzy. Pożycza więc od bankiera. W zamian szykuje pod tegoż bankiera akty prawne (deregulacja instytucji finansowych w USA), które pozwalają bankierom spekulować oszczędnosciami klientów. Wytwarza się wirtualny pieniądz, którego cena nie ma zadnego zwiazku z sytuacją na rynk ...  wyświetl więcej

No dobra, banki są złe, a w ludziach wzbiera gniew - ale do czego to doprowadzi? Większość buntów kończy się totalnym chaosem, z którego wyprowadza społeczeństwo brutalny, zamordystyczny wódz. Zobaczymy, czy tak będzie i tym razem.
Jeżeli teza autora artykułu jest trafna i w ciągu najbliższych miesięcy nastąpi "totalne załamanie gospodarcze", to nie ograniczy się ono do III RP. Lepiej zróbm ...  wyświetl więcej

Warto pamiętać o tzw. "bankowości inwestycyjnej", czyli oddawaniu się przez banki czystemu hazardowi. Ofiarami spekulacji padają waluty różnych krajów, emeryci, pracownicy, którzy wytwarzają jakieś realne dobra. Spekulacja nic nie tworzy. Jest wzajemnym ogrywaniem się szulerów, którzy idą po pomoc państwową, jeśli "nie pójdzie im karta".

Zapnijcie pasy – zbliża się Kryzys 2.0
http://www.bankier.pl/wiadomos(...)16.html



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska