Login lub e-mail Hasło   

Wymiary samotności

Jest piątkowy wieczór, inny niż zwykle. Leżę w łóżku otulona nostalgią z laptopem zamiast lampki wina . Cisza wokół pozwala mi się wtulić. Należymy dziś do siebie.
Wyświetlenia: 1.485 Zamieszczono 16/10/2011

          Jest piątkowy wieczór, inny niż zwykle. Leżę w łóżku otulona nostalgią z laptopem zamiast lampki wina . Cisza wokół pozwala mi się wtulić. Należymy dziś do siebie. To wyjątkowy wieczór, spędzam go w swoim towarzystwie, nie z przymusu, z wyboru. Zastanawiam się czy to dziwne lubić samotność? Ja lubię, jednak nie tą intelektualną czy emocjonalną tylko fizyczną. Lubię być sama, tak jak dziś, kiedy wieczór w ciszy biegnie moim tempem. Nic nie muszę, mogę rozmyślać , pisać i odpoczywać.     

      Samotny wieczór dla mnie to wyjątek, choć dobrze wiem, że samotność ma wiele wymiarów i najbardziej boli ta w tłumie ludzi, widzę jak wokół mnie wiele osób desperacko pragnie być z kimś tylko po to , aby nie spędzać samotnych wieczorów. Czy samotność można polubić lub się jej nauczyć, pewnie nie. Ja dziś jestem sama , nie jestem samotna .Bywają wieczory, kiedy jestem bardzo samotna, a nie jestem sama . Wiem, to skomplikowane, życie jest skomplikowane i dlatego takie trudne wnioski.

    Zaczęłam zastanawiać się nad samotnością , ponieważ myślę, że to ona jest powodem wielu komplikacji w życiu. Choć może się mylę i to tylko moje spostrzeżenia.   Od jakiegoś czasu obserwuję życie emocjonalne osób jakie mnie otaczają, zastanawiam się, co sprawia, że dokonują takich , a nie innych wyborów i właśnie samotność zdaje się być powodem. A tu przykład , na poparcie moich podejrzeń

……….Poznali się, tak zwyczajnie , rozmowy o pracy, sms , kolejne rozmowy o życiu , a mieli podobne doświadczenia , więc szybko coś zaiskrzyło, kolejno, kawa w pracy, kawa po pracy i oczywiście po jakimś czasie kawa do łóżka.  Mężczyzna po przejściach zainteresowany miłym spędzaniem czasu, kobieta pragnąca ciepła. Mijały dni, on dobrze się bawił, ona angażowała coraz bardziej. Po kilku miesiącach spotkań zapragnęła czegoś więcej. Pewności, że kiedy się obudzi, on będzie obok, porannej kawy, rozmów o przyszłości. On też chciał więcej, dostawać.., mieć więcej prywatności , więcej wolnych wieczorów, więcej wymówek i mniej odpowiedzialności. Nie umiała tak dalej, chęć posiadania związku była silniejsza od namiętności. Rozstali się. Minęły miesiące. On zapełniając pustkę rozpoczął kolejny związek, bez obietnic, bez przyszłości. Ona najpierw tęskniła, później cierpiała, nie umiała zapomnieć. Każdy dzień był wspomnieniem tamtych chwil, miejsca jakie widziała przypominały wspólne chwile, smaki jakie czuła, były smakami przeszłości. Najgorsza była samotność. Każdy wieczór, zima od łez poduszka i myśli jakie kłębiły się w głowie. Samotność, samotność…….. Spotkali się ponownie, on w związku z inną kobietą, ona wypełniona pustką, on mówił komplementy ona traciła wiarę marzenia. Sama myśl , że mogą się skończyć samotne wieczory spowodowała, że zapomniała czego pragnie. Związku z przyszłością, ciepłego mężczyzny, który powie, że kocha. Zaakceptowała wszystko, brak zaangażowania, inną kobietę, aby na chwilę zapomnieć o samotności.

     Rozmawiałyśmy o nim, jak postępuje, że to okropne, że nie do zaakceptowania. Zadzwonił. Powiedział, że zaraz u niej będzie. Przyjechał i został. Napisała..pewnie jutro będę sama , ale dziś mam szalony weekend… Zrozumiałam, bez zbędnych tłumaczeń. Chęć wyzbycia się samotności sprawiła, że zmieniła oczekiwania, zaakceptowała coś, co wydawało się niemożliwe, aby choć na chwilę poczuć się wyjątkowo.

  Łatwo się ocenia postępowanie innych, kiedy nie przeżywamy takich doświadczeń na sobie, nie chcę oceniać, pragnę zrozumieć powody. Czy samotność jest tak okrutna, że zmieniamy swoje poglądy, idziemy na kompromis tylko po to , aby zniknęła z naszego życia. Nie wiem,  jak ja bym postąpiła, co jest lepsze walczyć o miłość czy przyjąć to co daje nam los.

Zawiązek, czym jest związek dwojga ludzi ? Czymś wyjątkowym , cudownym, nie trudnym i bolesnym. Jeśli związek jest trudny nie jest wart zachodu. Wiem, łatwo napisać, trudniej zrealizować. Przyglądam się ludziom wokół mnie, nie dbają o swoje związki , o swoich bliskich, prowadzą wiecznie trwające rozgrywki zamiast szczerze porozmawiać i żyć szczęśliwie. Czy tak to już jest.

    W ten nostalgiczny wieczór nadal zastanawiam się czy samotność jest wrogiem czy przyjacielem, inspiruje  czy demotywuje. Co lepsze prawdziwa samotność czy nieprawdziwy związek?

   Otulona samotnością jak ciepłym kocem, odchodzę w otchłań nocy…………………………..

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1608
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 917
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1189
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 767
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 464
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1035
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 771
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 586
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 736
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 724
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 508
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 997
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1125
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Gdyby zapytać człowieka czy chciałby być samotny, to prawdopodobnie odpowiedział by, że nie. Ale gdyby użyć słowa samodzielny, to prawdopodobnie odpowiedź była by odwrotna. Także dwie osoby w tej samej sytuacji mogą odczuwać odwrotne uczucia.

  AgaSkarb,  16/10/2011

Samodzielny to ktoś umiejący radzić sobie "sam" w wielu sytuacjach, Samotny to ktoś kto jest "Sam" i musi sobie radzić w wielu sytuacjach, tak podobieństwo jest , ale czy odczucie to samo? Myślę, że naważniesze jest to czy jest to nasz wybór czy sytuacja w której jesteśmy, bo nie mamy wyboru. Pozdrawiam A.

Wiesz, to się jednak łączy, osoba w pełni samodzielna nie potrzebuje towarzystwa lub partnera aby czuć się dobrze. Jeżeli jest to dobrze, a jeżeli nie ma to też dobrze. Wiem, że to może brzmieć jak nierealna teoria, ale istnieją tacy ludzie. W naszej kulturze wyuczyliśmy się emocjonalnej potrzeby drugiego człowieka i dobrze oddaje to stwierdzenie "gdyby nikt mu nie powiedział, że będąc samemu jest się nieszczęśliwym to byłby szczęśliwy".

  AgaSkarb,  16/10/2011

To fakt, jest w tym prawda....

Samo życie............

Skłania do refleksji ...

Samotność jest bolesna, pustka jaka jest każdego dnia skłania do przemyśleń, analiz, ale na pewno jest lepsza od "nieprawdziwego związku", złudzeń, które pojawiają się z każdą oznaką zainteresowania.Ja uważam, że lepiej być samotnym i nauczyć się z tym żyć, niż żyć i łudzić się że nie jest się samotnym, bo gdzieś, Ktoś, okazuje odrobinę zainteresowania.
Pozdrawiam, Samotna.

" W ten nostalgiczny wieczór nadal zastanawiam się czy samotność jest wrogiem czy przyjacielem, inspiruje czy demotywuje."

Kiedyś nie miałem takich dylematów. Bardzo lubiłem być sam.

  Gamka  (www),  17/10/2011

"Każdy powinien mieć kogoś, z kim mógłby szczerze pomówić, bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny, czasami czuje się bardzo samotny."

Gamko! Sama prawda płynie z twoich ust. Wiem coś na ten temat!

  Gamka  (www),  17/10/2011

Po to są właśnie przyjaciele ;)
Prawdziwy nie zdradzi ... samotność odgoni do piersi przytuli ....

Dokładnie. Nawet jeśli czasem brak słów... To uścisk dłoni czy porządny miś jest nieoceniony.

  ananke50,  17/10/2011

"Dokąd przed nią uciekasz"?

Dokąd przed nią wciąż uciekasz?
I czemu myślisz,
Że to Twój serdeczny wróg?
Ona, jak wierny pies,
Za progiem domu czeka,
Byś do niej wracał
Z najdalszych dróg.

Niekochana, niepotrzebna...
Tak łatwo może Ją
Zastąpić byle kto.
Lecz kiedy lęk nie daje zasnąć,
Ona jedna,
Czuwa przy

...  wyświetl więcej

Piękne, bardzo piękne............

Jeśli ludzie robią wszystko by nie czuć samotności , to oznacza , że jednak coś w tym jest.
Jak to napisał Aleksander Minkowski : "Najkrótsza droga do obłędu wiedzie przez samotność. "

  berni*,  19/10/2011

"Nie podejmuj przedsięwzięć nie godnych korony, ani przyjaźni nie godnych wspomnienia" Przede wszystkim związek nie powinien ranić, powinien przynosić tylko to co dobre. Oczywiście nie ma związków idealnych, niekiedy trzeba przymknąć oko. Wszystko zależy od naszej wrażliwości. Samotność jest czymś bardzo złym, dlatego należy wypośrodkować i przyjąć mniejsze zło Życzę udanego wyboru Pozdrawiam

  Tomasz Het  (www),  20/10/2011

Samotność jest okrutna, bo to czas gdzie się myśli więcej o sobie niż kimś innym



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska