Login lub e-mail Hasło   

Małżeństwo to niewolnictwo, któremu nadano cywilizowaną postać

Król bezgranicznie kochał swą małżonkę, królową, a ona całym sercem kochała jego. Coś takiego musiało skończyć się nieszczęściem. - Andrzej Sapkowski "Wieża Jaskółki"
Wyświetlenia: 2.634 Zamieszczono 21/10/2011

Wraca mąż do domu i zastaje żonę z kochankiem w łóżku. Żona oznajmia:
- I co? Będziesz wierzył swoim zbereźnym oczom, a nie moim uczciwym słowom?

Lekarz radzi pacjentce:
- Zalecam Pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym powietrzu i bardzo proszę ubierać się ciepło.
Po powrocie do domu pacjentka relacjonuje mężowi:
- Lekarz polecił mi pojechać na tydzień na Bermudy, później w Alpy na narty... I upierał się jeszcze, żebyś mi kupił futro

Mąż na łożu śmierci wyznaje żonie swój życiowy sekret:
- Przez 20 lat Cię zdradzałem...
Żona:
- A Ty myślisz, że ja bym Cię tak bez powodu otruła?!

Idzie sobie chodnikiem małżeństwo. Kobieta mówi do mężczyzny:
- Kochanie, boli mnie nosek.
Mężczyzna buzi buzi po nosku. Kobieta mówi:
- Dziękuję kochanie, już przeszło.
Potem kobieta mówi:
- Kochanie, boli mnie szyja.
Mąż buzi buzi po szyi, kobieta mówi:
- Dziękuję kochanie, już przeszło.
Po chwili kobieta znowu mówi do męża:
- Mój kochanie, bolą mnie usta.
Mąż buzi buzi po ustach. Żona mówi do niego:
- Dziękuję kochanie, już nie boli.
Nagle pijak siedzący na ławce w parku podchodzi do mężczyzny i pyta:
- Panie, a hemoroidy pan leczysz?


Kobieta jest jak pocisk z karabinu, bo:
- wpada w oko
- rani serce
- dziurawi portfel
- i bokiem wychodzi.

Żona mówi do męża:
- Jesteś taka pierdoła, że gorszej nie ma na całym świecie. Za co się weźmiesz zawsze wszystko chrzanisz. Jakbyś wziął udział w konkursie na największą pierdołę to zająłbyś drugie miejsce.
- Dlaczego drugie? - pyta mąż.
- Bo taka jesteś właśnie pierdoła!

Na autostradzie facet jedzie sobie porsche. Nagle widzi w lusterku "koguta". Uśmiechnął się lekko i dał po gazie. Niestety, po chwili stwierdził, że policja cały czas siedzi mu na ogonie.
-Widać wreszcie dostali coś porządnego - pomyślał kierowca i stanął na poboczu.
Podchodzi znudzony policjant i mówi:
-Panie kierowco! Jechał pan przed chwilą 260 kilometrów na godzinę. Zgodnie z przepisami musiałbym zabrać panu prawo jazdy, pisać protokół, skierować sprawę do sądu... A tu koniec służby, w domu czeka na mnie żona, dzieci. Jak mi pan poda przekonujący powód, dlaczego pan przed nami uciekał, to puszczę pana wolno.
-Wie pan, panie władzo! W ubiegłym tygodniu moja żona uciekła z policjantem. Myślałem, że gonicie mnie, żeby mi ją zwrócić...

Rozmowa dwóch przyjaciółek:
-Mój stary to nie widzi we mnie już kobiety! Przychodzi wieczorem do domu i tylko: Co jest do żarcia? zeżre i idzie spać
-Mam na to sposób, z moim było to samo. Kupiłam sobie seksowna satynową czarną koszulkę, czarne podwiązki z pończochami i jeszcze do tego czarną maskę. Wieczorem jak przyszedł z pracy i mnie w tym zobaczył to mówię ci było boooosko!
Spotykają się po kilku dniach:
- I co, pomogło!?
- Daj spokój, zrobiłam jak mi radziłaś, a on wraca do domu, patrzy na mnie i :
- Cześć Zorro, co jest do żarcia?

Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał do ściany zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochotę pobaraszkować mówi:
- Zaczekaj mały jeszcze nie śpi...
Po pewnej chwili mąż ponownie próbuje przejść nad żoną, bo dalej męczy go pragnienie.
- Mówiłam ci zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.
Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka.
Idzie do kuchni, odkręca kran I nic - nie ma wody. Sprawdza w czajniku, też nie ma! Pić mu się chce okropnie, wyciąga więc z lodówki szampana...
Żona słysząc huk otwieranego szampana pyta:
- Co ty tam robisz?
A dzieciak :
- Nie chciałaś mu dać, to się pewnie zastrzelił!

Małżeństwo podczas kolacji. Pan domu podsuwa swój talerz psu.
- Ależ Romualdzie, nie chcesz chyba oddać swojej porcji Azorowi! - oponuje małżonka
- Nie oddać - mruczy pod nosem mąż - tylko zamienić...

Lekarz wypisując chorego po operacji:
- Nie palić, nie pić, co najmniej 9 godzin snu dziennie.
- A co z seksem?
- Tylko z żoną! Podniety mogą Pana zabić!

Żona ogląda starannie marynarkę męża i nie znajduje na niej ani jednego
damskiego włosa.
- No tak! - odzywa się po chwili. - Ty to już nawet łysym kobietom nie dajesz spokoju!!!

Kowalska jak zwykle przesoliła zupę, lecz mąż tylko machnął na to ręką. Zdążyła zrobić unik.

Mąż długo nie wraca do domu. Żona bardzo się niepokoi.
- Może sobie jakąś babę znalazł? - mówi do sąsiadki.
- Ty zaraz myślisz o najgorszym - uspokaja ją sąsiadka. - Może po prostu wpadł pod samochód.

Starsza wiekiem urzędniczka Urzędu Stanu Cywilnego patrzy z dezaprobatą na dwójkę młodzików, którzy proszą ją o odpisy swoich dokumentów.
- Drogie dzieci - pragnie przemówić im do rozsądku. - Czy nie za wcześnie jeszcze na małżeństwo?
- Proszę pani, my właśnie chcemy się rozwieść.


On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?
On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?
On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?
On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?
On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?

Po ślubie należy czytać od dołu do góry.


- Wczoraj bzykałem Halinę, wiesz, tę z trzeciego piętra.
- Co ty nie powiesz!
- Tak, tak, a dziś przeleciałem Grażynę, tę z apteki.
- Łow! Gratulacje. Razem z żoną przelecieliście już pół miasta.

- Muszę ci się do czegoś przyznać...
- Wal śmiało!
- Spałem z twoja żoną.
- To ci współczuję, ja z twoją nie zmrużyłem oka przez całą noc...

Ojciec pyta córkę:
- Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
- Niepotrzebny mi mąż. Mam wibrator.
Pewnego dnia córka, wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczacy wibrator i z oburzeniem pyta ojca:
- Tato, co ty, u licha, robisz?
- Piję z zięciem!

Do sklepu optycznego wchodzi facet i zauważa na jednej z półek okulary za 2000 zł.
- Czyście pogłupieli? Co to za okulary, że aż tyle kosztują?
- To najnowszy wynalazek. Każdy kto je nosi, widzi innych jakby nie mieli na sobie ubrania.
- Niemożliwe! Chciałbym je przymierzyć.
Ekspedientka podaje okulary, facet zakłada je na nos i rzeczywiście, ekspedientka stojąca przed nim jest naga! Zdejmuje okulary - ubrana, zakłada - naga!
- Biorę je!
Wchodzi facet w swoich okularach do domu, patrzy: żona goła, sąsiad goły. Zdejmuje okulary - żona goła, sąsiad goły.
- No nie! Jeszcze nie zdążyłem dojść do domu, a już się zepsuły!

Jan często jeździł na delegacje. Lecz gdziekolwiek pojechał, po jakimś czasie przysyłano stamtąd nakazy potrącania z pensji alimentów. Szef wzywa Jana i pyta:
- Dlaczego ma pan tyle nieślubnych dzieci, a z własną, piękna żoną ani jednego?
- Bo ja, szefie, ja w niewoli się nie rozmnażam.

Podobne artykuły


61
komentarze: 19 | wyświetlenia: 24549
57
komentarze: 15 | wyświetlenia: 55744
38
komentarze: 7 | wyświetlenia: 6288
37
komentarze: 4 | wyświetlenia: 5939
32
komentarze: 69 | wyświetlenia: 10580
31
komentarze: 69 | wyświetlenia: 8669
30
komentarze: 34 | wyświetlenia: 11062
31
komentarze: 98 | wyświetlenia: 9755
28
komentarze: 10 | wyświetlenia: 8039
26
komentarze: 38 | wyświetlenia: 2131
21
komentarze: 45 | wyświetlenia: 5956
21
komentarze: 37 | wyświetlenia: 5261
20
komentarze: 19 | wyświetlenia: 1988
 
Autor
Dodał do zasobów: Hamilton
Artykuł

Powiązane tematy





Hihihi :)))) Po dwudziestu latach małżeństwa mąż mówi do żony:
- Jaki ja byłem głupi, gdy Cię brałem za żonę!
- Mężu, byłam w tobie tak zakochana, że nie zauważyłam.

  Amicus,  21/10/2011

"Ja w niewoli się nie rozmnażam."
:)))))

Dla tego w dzisiejszych czasach najpierw się rozmnażamy a potem bierzemy ślub ;P

Na podstawie czyjego CV to stwierdzasz? ;) :)

Swojego ;)

Uff!
A już się bałem, że mojego...

CV idalenego męża ☺
Stan czywilny - mąż czy nie mąż co za różnica
Kasiu nie wie co ma napisać? - bo przecież Adam nic w życiu nie robił oprócz działalności z saturatorem za komuny. Kasiu bardzo dobrze sformułowała CV męża Adam w firmie może sam ustalić pensję i zarobki .Otrzymuje plastikowy telefonik .Kiepski jest cały czas sztucznie zdenerwowany i nie może jeść, a gdy [Kasia od razu ...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  21/10/2011

;-)))) jak zawsze Hamiltonie .... z przytupem i dowcipnie ...:D >>>

  Amicus,  21/10/2011

Eee tam, dowcipnie. Przecież to wszystko na faktach! :)

  Gamka  (www),  21/10/2011

:-) no właśnie dlatego to jest dowcipne ;-))

  Amicus,  21/10/2011

Dwudziesta piąta rocznica ślubu.
Ona do koleżanki:
- Wiesz, to moje małżeństwo.. Raz było lepiej, raz gorzej, ale w sumie nie mogę narzekać. Mamy dom, samochód, dzieci na studiach...
On do kolegi:
- Wiesz stary, gdybym ją zabił w dniu ślubu, to już jutro wychodziłbym z kicia...

Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące przy ścieżce. Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się na drzewie, czyli wyciąć je w pień. Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szukał piły. W końcu podchodzi do żony i pyta:
- Gdzie piła?
Żona wystraszona odpowiada:
- U sąsiada.
- A dlaczego dała sąsiadowi?
Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem:
- Dała, bo piła...

Pijany mąż wraca późno taksówką do domu. Taksówkarz pyta:
- Gdzie pana zawieźć?
- Do domu.
- No tak, ale skąd mam wiedzieć, gdzie to jest?
- Niech pan jedzie prosto, aż zobaczy pan na podjeździe kobietę z wałkiem w ręku. Tam wysiadam.

  Gamka  (www),  21/10/2011

Trochę długie ;-))) ale .... :D

Była sobie para z 60-letnim stażem małżeńskim. Nie byli bogaci, ale dawali sobie radę, ostrożnie gospodarując pieniędzmi. Mieli po 85 lat, ale byli dobrego zdrowia, głównie dzięki żonie, która przez ostatnią dekadę kładła wielki nacisk na zdrowe jedzenie i ćwiczenia. Z pewnością żyliby jeszcze długo, jednak podczas podróży rozbił się ich samolot. Tak więc tr

...  wyświetl więcej

  ulmed,  21/10/2011

Zrobię sobie trzy oddechy, bo się dość uśmiałam. I jak tu wierzyć "uczciwym słowom"? "dała, bo piła".
Do 60-lecia trochę mi brakuje, kurczę, może rzucę te "otrębowe placki"?
Tak miło było :)))

  andrzejs,  21/10/2011

Ale świetne...
Mnie najbardziej powalił ten z szampanem z lodówki:

"A dzieciak :
- Nie chciałaś mu dać, to się pewnie zastrzelił!" :-D

  ...,  21/10/2011

"Nie chciałaś mu dać to się pewnie zastrzelił".

Świetne!

  greenway,  21/10/2011

O czym byłyby dowcipy, gdyby nie było tego legalnego niewolnictwa? :-)

Maz mowi do zony.....musze jutro przyniesc do lekarza mocz,kal i sperme do badania a zona na to - wycignij z kosza na prania swoje majtki.

  lud-wic,  22/10/2011

Mąż wraca z pijackiej imprezy do domu, gdzie rządziła żona "twardą" ręką.
Wchodzi do kuchni, siada przy stole, uderza pięścią w stół i krzyczy - kto tu rządzi !!!!!!!!
Po ciosie znalazł się pod stołem, podnosi się mówiąc - co to, nawet zapytać się nie można ?

  Tomasz Het  (www),  23/10/2011

Śmieszne, 1 kawał z komentarza też heh + dla ciebie

"cześć zorro, co jest do żarcia?" - g e n i a l n e :-)

Małżeństwo drugie letnie- jak kazirodztwo...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska